agas71 26.01.04, 15:27 Czyja miska duralexowa? Czyja zapalniczka plastikowa? Czapeczki małego Maciusia nie znaleziono ... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
babik Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 08:04 Oooo miska nasza. Zapomniałem o niej na śmierć. Odpowiedz Link
agas71 Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 09:02 oooo to trzeba się spotkać :))) w celu oddania miseczki. Odpowiedz Link
babik Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 09:12 Oooooooootóż to :)))))) Jak wykurujesz młodzieńca to daj znać. Odpowiedz Link
agas71 Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 09:28 Gupia lekarka od razu przepisała mu antybiotyki, przy czym nawet nie zajrzała do uszu. I syrop dla dzieci OD LAT 6. GUPIA BABA. Ale ja czekam z zapodaniem, wychodzi na Eurospalu, syropku z cebuli i smarowaniu maścią rozgrzewającą. I wcale mu się nie pogarsza, a nawet jakby polepsza. Dzieciak nawet nie ma specjalnie temperatury i mniej kaszle. Czy ci lekarze na wzystko muszą od razu antybiotyliem. Sorry, ale ja moje żale muszę powylewać... Odpowiedz Link
sasha_m Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 09:36 Dobrze, że nie podałaś. Na mnie przepisywanie antybiotyków przy każdej okazji działa jak płachta na byka. Takiemu lekarzowi od razu dziękuję. Ja byłąm dzieckiem wychowanym na antybiotykach, więc doskonale wiem, jakie są tego skutki. Chlolerne konowały. Odpowiedz Link
agas71 Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 09:54 MOj M spanikował w sobotę wieczorem, że dziecko kaszle. I dawaj najeżdzać na mnie, ze dziecko do zapalenia płuc doprowadzę. Nie miał temperatury, ale i tak skończyło się na wizycie na nocnym dyżuże pediatrycznym na Grochowskiej. A lekarka - pisałam juz. Szczęście w nieszczęściu, że zadzwoniła moja siora i udało się jej przekonać M, żeby nie zapodawać antybiotyku. Bo moje zdanie się nie liczyło specjalnie hehe. Odpowiedz Link
sasha_m Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 10:09 Sytuacja jakby znajoma ;-) Znam te akcje dość dobrze. He he kiedyś na nocnym dyżurze na Grochowskiej (a propos: miszkamy 200 m od przychodni) dyżur pediatryczny pełnił ginekolog :-) Kompletnie nie miał o niczym pojęcia, a że dziecko chorowało na to co zwykle, czyli na zapalenie gardła, przepisał to, co mu zasugerowałam. Inaczej oczywiście wcisnąłby antybiotyk. Czyste asekuranctwo. A jak się nazywała ta lekarka? Odpowiedz Link
agas71 Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 10:29 Nie spojrzałam na receptę, niestety, a w Polsce lekarz nie ma zwyczaju się przedstawiać. Starszawa, krótkie włosy, grube okulary na nosie. Odpowiedz Link
sasha_m Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 10:32 Dość wysoka, potężna, brązowe włosy? Odpowiedz Link
sasha_m Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 11:17 Coś mi świta, ale jeśli to ona, to dziwne, że przepisała antybiotyk. Widać o swoich stałych pacjentów lepiej dba. Odpowiedz Link
lee-lu Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 08:47 Ja znalazlam czapeczke, byla w rekawie kurtki, tylko teraz mam Agi czapeczke. Odpowiedz Link
agas71 Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 09:07 Chętnie się spotkam :)))Jak tylko mały sie wygrzebie, co by Twojego Maleństwa nie zaraził. Odpowiedz Link
lee-lu Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 10:44 oki, ale niech sie troche gowniarstwo podleczy Odpowiedz Link
agas71 Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 10:52 Oj tak, sama tez jakoś kataruję or tygodnia. Syfiasta zima. Ja chce wiosny!!! Odpowiedz Link
sasha_m Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 11:19 Niesłychane, wszyscy wokól chorują, a ja nie. Zaiste, dziwne to :-) Ale przychylam się do wniosku, żeby już była wiosna. Tak bym sobie gdzieś pojechała, na łono przyrody :-) Odpowiedz Link
sasha_m Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 09:25 Wieeedziaaałam, że tam będzie. Przyznaj się, Lee-lu, że to specjalnie, coby był pretekst do spotkania ;-))) Tak samo jak Babik z miską ;-))) Ja chyba nic nie zostawiłam, ale też chętnie się spotkam. A R. to nawet więcej niż chętnie :-))) Odpowiedz Link
babik Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 09:34 A artysta malarz kiedy z wyjeżdża na ferie ?? Odpowiedz Link
sasha_m Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 09:40 W sobotę wyruszają. Wracają za 10 dni, chyba, że R. pilną robotę będzie miał, to wtedy po tygodniu. Mikołaj wyjeżdża na zimowisko? Odpowiedz Link
babik Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 09:50 Niestety siedzi w domu. Może jeszcze coś wykukam , aby Anię wysłać z młodym ale są marne szanse. Odpowiedz Link
sasha_m Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 10:12 Dlaczego marne? Wystarczy w Internecie poszperać, ofert do wyboru do koloru, rozpiętości cenowe znaczne, oddalenie od miejsca zamieszkania również :-) Odpowiedz Link
lee-lu Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 10:49 sasha_m napisała: oddalenie od miejsca zamieszkania również :-) optymalne to 300 km, tak jak dla tesciowej Odpowiedz Link
babik Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 11:42 Marne , bo mi się lekko fundusze skurczyły. Matce musiałem pare zeta dać na podróż. Pita muszę szybko wysłać , to troszkę pieniążków wpadnie. Odpowiedz Link
lee-lu Re: Biuro Rzeczy Znalezionych 27.01.04, 10:48 to zalezy, ja na to zostawianie patrzec, ja Ci czapke wyprowadzilam, wiec cos Twojego mam. Odpowiedz Link