na wesolo

10.02.04, 11:19
Mowi maz do prawnika:
-chyba sie rozwiode z zona bo strasznie miedzi i jest upierdliwa
prawnik:to moze jakis przyklad?
maz:no, np jest lipiec siedzimy z kolegami w kuchni i pijemy piwo,
nagle wchodzi zona i mowi wyrzuc te choinke i wyrzuc choinke:))
    • lee-lu politycznie szt.2 11.02.04, 18:21
      No widze, ze forum umiera, nawet nie chce Wam sie nic wesolego napisac.....

      Późnym wieczorem do mieszkania Romana Giertycha dobija się jakiś facet.
      Zaspany poseł otwiera drzwi i widzi jakiegoś zawianego faceta.
      Facet zaczyna niewyraźnie bełkotać i po dłuższej chwili okazuje się, że chce
      się zapisać do Ligi Polskich Rodzin.
      Przewodniczacy LPR-u tłumaczy, że trzeba przyjść następnego dnia do biura.
      Facet jednak nie daje za wygraną:
      - Aaaalbo mnie teraz zopiszssecie, albo nie chse w ogole!
      - Niech pan chociaż powie dlaczego.
      - Jaaak mnie zapiszsecie, to pooowwiem!
      - Ale tak nie można, niech pan jutro przyjdzie do biura!
      Po około godzinie przewodniczący skapitulował i obiecał sam jutro zapisać
      faceta do partii.
      - No dobrze, to teraz niech pan powie, dlaczego tak nagle chce się pan zapisać
      do naszej partii?
      - Nnnnno! Tera powiem. Ano psszychodze jja dziś do chalupy, wchhhodze do
      swojego pokoju
      - a tam moooja żona w łóżku zz kochankiem. No to posszedłem do kuchni,
      golnąłem sse kiellicha
      i posszedłem do drrrugiego pokoju. Patrze, a tam mmoja córrka w łóżku z
      ggachem. No to wrociłłem do kuchni,
      gooolnąłem se drrrugiego kielicha i powiedziałem: TO JA WAM TERAZ KURRRWY
      WSTYDU NARRROBIE!

      Do pewnej knajpy w Warszawie wchodzą bracia Kaczyńscy. Podchodzą do
      lady, coś kupują i zauważają, że w rogu lokalu siedzi nad wódką jakiś
      facet. Kompletnie zaskoczony patrzy na nich tępym wzrokiem - to na
      jednego, to na drugiego. Jeden z braci podchodzi do niego i mówi
      uspokajającym tonem: - Spokojnie proszę pana, my faktycznie jesteśmy
      braćmi. - O kur...! Czterech!

      • leeshy Re: politycznie (niepoprawne) 11.02.04, 21:08
        Mezczyzna odkryl bron, wynalazn polowanie.
        Kobieta odkryla polowanie, wynalazla futra.
        Mezczyzna odkryl kolory, wynalazl malowanie.
        Kobieta odkryla malarstwo, wynalazla makijaz.
        Mezczyzna odkryl mowe, wynalazl konwersacje.
        Kobieta odkryla konwersacje, wynalazla plotke.
        Mezczyzna odkryl rolnictwo, wynalazl jedzenie.
        Kobieta odkryla jedzenie, wynalazla diete.
        Mezczyzna odkryl przyjazn, wynalazl milosc.
        Kobieta odkryla milosc, wynalazla malzenstwo.
        Mezczyzna odkryl kobiete, wynalazl seks.
        Kobieta odkryla seks, wynalazla bol glowy.
        Mezczyzna odkryl handel, wynalazl pieniadze.
        Kobieta odkryla pieniadze, i to zrujnowalo mezczyzne...
    • sasha_m Re: na wesolo 19.02.04, 08:38
      No to coś wesołego w ten ponury dzionek :-)

      Ogłoszenie:
      Sprzedam encyklopedie Britanica. 40 tomów. Stan bardzo dobry.
      Nie będzie mi już potrzebna. Ożeniłem się tydzień temu. Żona wie
      wszystko kurwa najlepiej .

      Spowiedz przedslubna. Chlopak odchodzi juz od konfesjonalu, po
      zrobieniu kilku krokow uswiadamia sobie, ze nie dostal pokuty, wraca
      wiec do ksiedza mowiac:
      - Ojcze nie zadales mi pokuty!
      - Synu, co cie bede dreczyl... wystarczy, ze sie zenisz!

      Pewien bardzo pobożny pan uczęszczał co niedzielę do kościoła. Za
      każdym razem wychodząc z kościoła dawał koczującemu nieopodal
      żebrakowi 10 zł Sytuacja powtarzała się od dłuższego czasu . W
      pierwsza niedzielę października pan wychodzi z kościoła, podchodzi do
      żebraka i daje mu 5 złotych .
      - A dlaczego tylko 5? Zawsze było 10 - pyta żebrak .
      - No wie pan, posłałem syna na studia -odpowiada pan
      - A dlaczego na mój koszt?
    • leeshy UMTS 3 generacji 19.02.04, 13:27
      http://www.rotfl.pl/img.php?umts_3cie_pokolenie.jpg
      • lee-lu dlugie ale warto 20.02.04, 15:01

        Amerykanskie sondy potwierdzily istnienie prymitywnej cywilizacji na planecie
        Mars. Butni amerykanie wyslali od razu rakiete zalogowa wypelniona, paciorkami,
        gumami do zucia, czekolada i "nowoczesna" odremontowana bronia palna z
        demobilu.

        Gdy rakieta wyladowala posród tlumu nieufnie spogladajacych, zielonych
        tubylców, z megafonu poplynely slowa prezydenta USA skierowane do bratniej
        ludnosci Czerwonej Planety obiecujace, przyjazn, wspólprace, profity i sojusz
        wojskowy. Po skonczonym przemówieniu i odpaleniu wielkiego pojemnika
        wypelnionego balonikami w kolorach bialym, czerwonym, niebieskim i zielonym,
        zaloga stanela przed drzwiami, gotowa otworzyc je i wpasc w ramiona Marsjan.

        Jakie bylo ich zdziwienie, gdy okazalo sie, ze w tym samym czasie
        delegacja "zielonych" zespawala im wlaz z reszta korpusu rakiety, skutecznie
        uniemozliwiajac im wyjscie na zewnatrz. Kiedy Marsjanie skonczyli dywersje,
        caly tlum rozpierzchl sie pozostawiajac samotna zaspawana amerykanska rakiete.
        Bezsilni Amerykanie popadli w taka apatie, iz zapomnieli skontaktowac sie z
        baza, a przez 2 kolejne dni siedzieli i nie odzywali sie do siebie.

        Na 3 dzien zastukal w korpus przechodzacy opodal Marsjanin-dziadek:
        - Jest tam kto? Zyjecie?
        - Taaaaak! - zakrzykneli gromko kosmonauci do których serc i umyslów powrócila
        nadzieja.
        - Czemu tam siedzicie i nie wychodzicie?
        - Przeciez nas zaspawaliscie a my mamy dla was prezenty, kazdy z was cos
        dostanie, wypusc nas - blagal dziadka kapitan wyprawy.
        - Heh, te spawanie to taki nasz zwyczaj. Ale jak byli tu Polacy, to poradzili
        sobie z wlazem w 15 minut.
        - Co? Polacy juz tu byli?
        - Tak, i tak jak wy mieli dla nas prezenty.
        - Co takiego mogli oni wam dac?!?!?
        - Nie wiem dokladnie co to bylo, bo akurat mnie nie bylo, ale nazywało się
        to "wpierdol" i wszyscy to dostali.
    • candycandy Re: na wesolo 20.02.04, 16:57
      Dwaj znudzeni krupierzy siedzieli przy stole z ruletka, gdy do kasyna weszła
      bardzo atrakcyjna blondynka. Podeszła do stołu i zadeklarowała zakład na 20
      tys. dolarów na konkretna liczbę. Zaraz potem dodała:
      - Mam nadzieję, że to wam nie będzie przeszkadzać, ale naprawdę szczęśliwe
      zakłady obstawiam kompletnie nago.
      Po czym zrzuciła z siebie suknię, bieliznę i buty i rozkręciła talerz ruletki z
      okrzykiem:
      - Mamusia potrzebuje pieniążki na nowe ubranko!
      Chwilę później już wykrzykiwała:
      - TAK! TAK! WYGRAŁAM! NAPRAWĘ WYGRAŁAM!
      Podskakiwała przy tym jak mała dziewczynka i obejmowała każdego z krupierów.
      Zaraz potem zebrała wszystkie pieni?dze i swoje rzeczy i prędko opusciła kasyno.
      Krupierzy nieco zakłopotani popatrzyli na siebie, po czym jeden z nich zapytał
      drugiego:
      - Ty, a co ona własciwie obstawiała?
      Drugi odparł:
      - Nie mam pojęcia, myślałem, że Ty to sprawdzasz!
      Morał: Nie wszystkie blondynki są głupie, ale wszyscy faceci są tylko
      facetami...
Pełna wersja