No i jak Wam idzie połykanie pączusiów?

19.02.04, 12:24
    • agas71 Re: No i jak Wam idzie połykanie pączusiów? 19.02.04, 12:38
      cztery sztuki. Ale takie nie za duze. I dwa leżą jeszcze kusząco przede mną....
    • leeshy Re: No i jak Wam idzie połykanie pączusiów? 19.02.04, 12:41
      wuasnie wciagam 5, do 10 dojde! :)
    • sasha_m Re: No i jak Wam idzie połykanie pączusiów? 19.02.04, 13:02
      Zjadłam półtora i mi niedobrze....
      Nie przepadam za słodyczami :-)
      • agas71 Re: No i jak Wam idzie połykanie pączusiów? 19.02.04, 13:18
        Felice tu!
        Szczęsliwa jesteś, bo ja też chciałabym tak nie przepadać..
        • sasha_m Re: No i jak Wam idzie połykanie pączusiów? 19.02.04, 13:25
          He he, dla mnie to dobra sprawa, a Tobie słodycze nie zaszkodzą, a wręcz pomóc
          mogą :-)
          • agas71 Re: No i jak Wam idzie połykanie pączusiów? 19.02.04, 14:38
            od naszego ostatniego tetate + 2 kg, i mam nadzieje, ze nie bedzie wiecej
            • lee-lu Re: No i jak Wam idzie połykanie pączusiów? 19.02.04, 14:44
              A ja wchlonelam 2, byly pyszniutkie, waga bez zmian, ale juz niedlugo,
              zapisalam sie na fitness i basen, wiec musi sie kurwa cos wreszcie zmienic:)))
              A tobie Aga to nawet 100 paczkow nie zaszkodzi, i gdzie tu sprawiedliwosc.
              • sasha_m Re: No i jak Wam idzie połykanie pączusiów? 19.02.04, 15:01
                Eee tam, po co fitness i basen, domowy sposób daje te same efekty, tzn. tyle
                samo kalorii się spala ;-)))
                U mnie już 2 kg mniej tym domowym sposobem, tylko coś mi przyrząd do tych
                ćwiczeń wysiada ;-))) Poza tym nie jadam po 17-tej, piję dużo czerwonej herbaty
                i łykam fucusa. O! Moje noworoczne postanowienie jest realizowane z żelazną
                konsekwencją.
                • lee-lu Re: No i jak Wam idzie połykanie pączusiów? 19.02.04, 15:52
                  Ja dla zdrowia psychicznego i fizycznego musze miec duzo sportu,
                  roznego!!!!!, zeby sie nie nudzic, a i dieta tez bedzie, mysle nad nia
                  od dluzszego czasu, bezskutecznie:)))
                  Ogolnie, motywacja sie pojawila, wspolny wyjazd ze znajomymi w wakacje,
                  wec sama rozumiesz,presja jest. A poza tym robie to wylocznie dla siebie, bo
                  moj slubny nie wymaga tego ode mnie, mowi, ze juz mam meza, wiec po co????
                  Ale ogolnie mezczyzni nas nie rozumieja.
    • beers Błeeeee....chyba sie porzygam! :) 19.02.04, 20:07

Inne wątki na temat:
Pełna wersja