Brak mobilizacji :-(

23.03.04, 08:48
Miałam iść do kina i to aż na dwa filmy - już od dwóch tygodni się wybieram i
jeszcze się nie wybrałam.
Na zakupy też nie (kurczę, chodzę nadal w zimowych butach. A może poczekam na
upały i wskoczę od razu w klapki? To jest jakiś pomysł).
Na basen z całą familią albo sama - nici z tego.
Nie mówiąc o kilku zaległych telefonach...
I wypełnieniu PIT-a.
Chyba potrzebuję kopa, i to solidnego, bo tak nie można dalej żyć ;-)))
    • babik Re: Brak mobilizacji :-( 23.03.04, 08:55
      No zdecydowanie trzeba Wami wstrząsnąć.
      Mówię też o mojej szanownej koleżance małżonce.
      Już zapowiedziałem , że się wyprowadzę i będzie musiała radzić sobie sama.
      • sasha_m Re: Brak mobilizacji :-( 23.03.04, 09:01
        Ja nie wiem, czego Ty się dziewczyny czepiasz.
        A gdzie to się wyniesiesz??? Gdzie będziesz miał tak dobrze? Po tygodniu byś
        wrócił :-)
        A w ogóle to zdaje mi się, że powinniście od siebie odpocząć, to wskazane nawet
        w najlepszym związku.
        • babik Re: Brak mobilizacji :-( 23.03.04, 09:41
          Nieważne gdzie się wyniosę , ważne że się wyniosę.
          Ja się jej nie czepiam , tylko jest tak rozleniwiona , że normalnie krew mnie
          zalewa.
          Nie wiem może i powinniśmy sobie odpocząć , ale narazie przeszkodą jest pogoda
          i brak kaski.
          • sasha_m Re: Brak mobilizacji :-( 23.03.04, 10:32
            A według mnie to po prostu wiosna :-) Z jednej strony budzi się całkiem nowe
            życie, z drugiej - wszystko stare drażni, na co w zimie nie zwracało się uwagi.
            Powoli powoli i się ułoży :-) W miarę możliwości trzeba wyluzować :-)
    • leeshy Re: Brak mobilizacji :-( 24.03.04, 09:05
      Tez tak mam. Nawet pisac mi sie nie chce :(
      Rzuccie okiem na fotki z serii Aliens ;)
      Tamto konto co wtedy z aktem.
      • sasha_m Re: Brak mobilizacji :-( 24.03.04, 10:20
        Fajne :-) A co to jest???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja