babik 31.03.04, 08:02 Z całej Polski :)))) Bo chciałem już zakończyć tą akademicką dyskusję o tym, czy Ci co mieszkają w Warszawie są mili , czy nie. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
agas71 Re: Cześć bracia i siostry 31.03.04, 08:50 Obawiam się, że po dzisiejszych doniesieniach z prasy o milionach na inwestycje w Warszawie stolicę znowu zaleje fala nienawiści... NIkt nie myśli o tym, że PL Okęcie to po prostu prowincja i wieś w porównaniu nawet z takim porcikiem w 600 tys. mieście Dusseldorf. Ja się wstydzę wizerunku stolicy, tak jest źle, ale tylko dlatego, ze mam porównanie. Ludzie, którzy nosa poza swoją miejscowość nie wychylili, nie wiedzą, jak bywa gdzieś indziej. To nawet nie chodzi tylko o to, że nie ma gdzie wyjść wieczorem, bo to jest sprawa drugorzędna, tylko o podstawowe sprawy: komunikacja, infrastruktura. Jakoś nikt nie chce zrozumieć, że gdzieś, jakoś stolica musi funkcjonować. I nie ma tutaj nic do rzeczy naganny oczywiście fakt, że w miejscowości X drogi są dziurawe a w miejscowości Y nie ma kanalizacji, ale czy dlatego mamy wsydzić się stolicy? Odpowiedz Link
yaspis Re: Cześć bracia i siostry 31.03.04, 09:13 ale na szczęscie Agas bywa i wie i ma porównanie ;) i spieszy nam o tym donieść :)) Odpowiedz Link
agas71 Re: Cześć bracia i siostry 31.03.04, 12:06 Dzięki za bezinteresowną złośliwość :) Skoro tak to odczytałaś... uderz w stół... Odpowiedz Link
sasha_m Re: Cześć bracia i siostry 31.03.04, 09:07 Witam Braci i Siostry :-) Cukier już kupiliście? Ja jeszcze nie, trzeba się sprężać ;-))) Jeszcze do Unii nie weszliśmy, a już zaczyna nam ona wyłazić bokiem.... A co do dyskusji: ja jestem miła, choć z Warszawy, Babik jest miły i Agas też i Lee-lu (a gdzież ona???), a na ten przykład mój sąsiad, co to nade mną mieszka, wcale a wcale miły nie jest, dziad jeden ;-))) Odpowiedz Link
sasha_m Re: Cześć bracia i siostry 31.03.04, 09:23 A wziął mnie zalał i nie chce zapłacić, będziem się sądzić o tę miedzę przez lata. I jeszcze w dodatku przestał mówić dzień dobry i unika nas, farfocel w kółko golony. A ja mam fatalne zacieki na suficie, zniszczoną podłogę, glazura w kuchni ze ściany odpadła dziecku na łepetynę (Babik był świadkiem) i wstyd ludzi do domu zaprosić :-( Od zawsze go nie lubiłam, aż w końcu wyszło, dlaczego. Wrrr... Odpowiedz Link
yaspis Re: Cześć bracia i siostry 31.03.04, 09:43 to faktycznie bardzo brzydko z jego strony:( a tego sie nie da jakos pozałatwiac przez ubezpieczalnie? nie jestescie ubezpieczeni? bo on zapewne nie- takie typy nigdy nie sa ubezpieczone :(( bo w sadzie krew sobie psuc, nie szkoda zycia? Odpowiedz Link
sasha_m Re: Cześć bracia i siostry 31.03.04, 09:55 On oczywiście nie jest, my oczywiście też nie byliśmy. Zawsze odkładaliśmy to na później i się spóźniliśmy (pretensje do mojego M należy mieć, bo ja od zawsze na ten temat gderałam niczym zacięta płyta, ale cóż...). Sąsiad odrzucił naszą propozycję ugody, nie to nie, sprawiedliwość i tak jest po naszej stronie, koszty sądowe i koszty adwokata będzie musiał zwrócić, a adwokatowi damy pełnomocnictwo i nie będziemy do sądu chodzić (chociaż tak dla rozrywki może z raz się wybiorę). Mój M nawet lepiej żeby nie chodził i się nie denerwował, bo to się dla sasiada może źle skończyć któregoś pięknego dnia. I tak go omija ze strachu szerokim łukiem ;-))) Wesoło mamy, naprawdę ;-))) Odpowiedz Link
babik Re: Cześć bracia i siostry 31.03.04, 09:48 Kurde byłem wczoraj na wywiadówce. Ja pierdziele co za trauma , od 18 do 20 siedziałem , dupa mnie bolała jak cholera. A tematem przewodnim było jedno dziecko co to mają go wykluczyć ze szkoły. Bardzo duża nadpobudliwość połączona z chamstwem i agresją. Sprawa nawet założona do sądu rodzinnego. Koniec świata. Odpowiedz Link
sasha_m Re: Cześć bracia i siostry 31.03.04, 10:27 A rodzice tego dziecka? Jacy ludzie? Byli na zebraniu? Też mamy takiego agenta w klasie, szkoda dzieciaka, bo to nie jego wina, że ma rodziców, którzy się nim nie interesuja. Agresją usiłuje zwrócić na siebie uwagę, takie rozpaczliwe wołanie o pomoc. Dzieci się z niego śmieją i unikają go, bo cały śmierdzi papierosami (!), zbiera najgorsze noty za nieodrobione lekcje, nigdy nie przynosi materiałów na zajęcia :-( Moje dziecko staje zawsze w jego obronie, a że jest najlepszym uczniem w klasie i dzieci go lubią (się pochwaliłam mimochodem, he he), to czasami udaje mu się coś niecoś wywalczyć. Ale raczej nie chciałabym, żeby się z nim przyjaźnił, bo prędzej sam zejdzie na złą drogę, niż tamtego sprowadzi na dobrą. Bez dobrego przykładu w domu poprawy nie będzie :-((( Matka nie płaci klasowych składek (jest zrzuta, żeby dziecko nie czuło się gorsze), odrzuca pomoc szkolnego psychologa i pedagoga. Zdegenerowane towarzystwo :-( Serce się kraje.... Odpowiedz Link