Witajcie towarzysze, czwartek 1 kwietnia 2004

01.04.04, 07:56
No, nie spać śpiochy. Czyn czeka , do roboty czas się brać.
    • sasha_m Re: Witajcie towarzysze, czwartek 1 kwietnia 2004 01.04.04, 08:36
      Coś taki energiczny dzisiaj? :-)
      • babik [...] 01.04.04, 08:48
        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
        • sasha_m Re: Witajcie towarzysze, czwartek 1 kwietnia 2004 01.04.04, 09:04
          Czy ja się aby nie przesłyszałam? Ania w pracy? A co się stało???
          Kurczę, trzeba było powiedzieć, że tak cienko u Was, pożyczylibyśmy Wam ;-)))
          Ale Ty jesteś... żonę do roboty wysłał.... dziecko, pies i dom zaniedbane teraz
          bedą... ;-)))
          • agas71 Re: Witajcie towarzysze, czwartek 1 kwietnia 2004 01.04.04, 09:36
            Ale Ania będzie zadbana O! I to jest ważne :) Dziecko i mąż poradzą sobie :))
            Ale fajne słonko dzisiaj...
            • sasha_m Re: Witajcie towarzysze, czwartek 1 kwietnia 2004 01.04.04, 09:54
              Ano ważne, ważne :-)
              Wczoraj poszliśmy z dziećmi na spacer i chcieliśmy wstapić do Pstrąga na piwko
              i okazało się, że jest zamknięte :-( Tylko w piątki, soboty i niedziele czynne
              na razie. Ale za to panowie się kręcili, żwir wymieniali, remoncik jakiś chyba
              robią. Kiedy się umawiamy?
              • agas71 Re: Witajcie towarzysze, czwartek 1 kwietnia 2004 01.04.04, 11:30

            • babik Re: Witajcie towarzysze, czwartek 1 kwietnia 2004 01.04.04, 10:02
              Strasznie się cieszę , naprawdę.
              Młodego rano dostarczam do świetlicy i jest w dechę :)))))
              A jeszcze do tego tak mnie wkręcił rano gnojek , ze niech go drzwi ścisną.
              • dorisk Re: Witajcie towarzysze, czwartek 1 kwietnia 2004 01.04.04, 11:23
                czyżbyś łyknął jakiś żarcik młodego? No w końcu dzisiaj wolno a wręcz trzeba;-)
                • babik Re: Witajcie towarzysze, czwartek 1 kwietnia 2004 01.04.04, 11:40
                  Wybierają się dzisiaj dzieciaki na wycieczkę do jakiegoś muzeum plastyki , czy
                  coś w tym stylu. No i parę dni temu pani wychowawczyni zbierała opłaty.
                  Rano siedzę sobie w wannie , młody przylatuje do łazienki i krzyczy "tato ,
                  zapomniałem ci powiedzieć , że jeszcze 10 zł. potrzeba na wycieczkę". Ja na
                  to "jak to przecież było zapłacone" , a Mikołaj "no tak ale jeszcze jakieś
                  materiały trzeba kupić". Oczywiście zero w portfelu , to mówię "no dobra to
                  zbieramy się , to jeszcze do bankomatu zdąrzymy". A gnojek "prima apprilis".
                  Zemszczę się okrutnie :)))))))
                  Ale skubany miał minę po prostu Buster Kitona :)) Rewelacyjnie to odstawił i
                  był tak przekonywujący , że ni cholery nie kapnąłem się.
                  • sasha_m Re: Witajcie towarzysze, czwartek 1 kwietnia 2004 01.04.04, 13:17
                    Ja też łyknęłam gładziutko prosty żarcik "O matko, mamo, strasznie się
                    pobrudziłaś na buzi od loda, nie wiesz, że loda się liże językiem, a nie
                    policzkiem???", a wydawałoby się, że trochę tych Prima Aprilisów człowiek
                    przeżył :-) Dzisiaj zmysły wyostrzyłam na wyrafinowane żarty, a tu proszę.
                    Teraz obmyślam, jakby tu zrobić w jajo najstarszego z moich facetów.
    • agas71 Re: Witajcie towarzysze, czwartek 1 kwietnia 2004 01.04.04, 12:36

      • agas71 Okrutnie sie splamiłam, hehehe 01.04.04, 12:37

        • sasha_m Re: Okrutnie sie splamiłam, hehehe 01.04.04, 13:19
          Nie przejmuj się, ja okrótnie długo myslałam, o co Ci właściwie chodzi, bo
          wcześniej nie zauważyłam :-)
        • babik Re: Okrutnie sie splamiłam, hehehe 01.04.04, 15:44
          Słownika używać :)))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja