zdradzany?

19.05.04, 22:37
Dwie pary małżeńskie . Przyjaźń . Wspólne spędzanie czasu , wspólne wyjazdy ,
imprezy. Dziś moja żona umówiła się na wieczór z facetem z tej drugiej pary .
To już się zdarzało , jesteśmy związkami tolerancyjnymi więc nie ma problemu.
Ale jakiś czas temu przypadkowo odkryłem sms do mojej żony od wspomnianego
" przyjaciela " . Zaczeło się niewinnie " uwielbiam Cię " i w tym stylu.
Trochę to brzmniało dziwnie szczególnie że facet często deklaruje miłość do
swojej żony .
Niestety ten sms sprowokował mnie do kontrolowania co jakiś czas sms do mojej
zony . Pożniej sms zaczeły nabierać rumieńców włącznie z wyznaniami miłośći .
Brakowało mi tylko dowodu ze strony mojej żony. Nie znalazłem żadnego
kompromitującego ją sms . Nadal coś mi nie pasuje w tym wszystkim ale za
dużo jest tych wyznań , spotkań . Doszedłem do wniosku że chyba jakiś rodzaj
romansu zaistniał choć wydaje mi się że bez " konsumpcji ". Ale może ...
I teraz pytanie do Was co zrobić . Z kim pogadać . Z powodu innych problemów
małżeńskich z moją zoną odrzuciłem rozmowę z nią . Przynajmniej na razie .
Zostaje rozmowa z nim lub z jego żoną .
Wolałbym nie rozmawaić z nią bo mogę rozpieprzyć ich związek . Choć nie wiem
czy powinniem mieć skrupuły .
Więc chyba rozmowa z nim . Jak powinna wyglądać . Czy powinienem już teraz z
nim pogadać czy dopiero gdy będę miał 100 % dowody .
Kieruję te pytania do obu płci bo zależy mi na różnych wypowiedziach .
    • babik Re: zdradzany? 20.05.04, 08:47
      Stary , to niezła lipa.
      Generalnie spotkałbym się z gostkiem i zapytał wprost o te smsy. Zobaczysz jego
      reakcję i będziesz wiedział na 100% co jest grane.
      A późnie w tubę , do bagażnika i zwłoki zakop w lesie.
    • sasha_m Re: zdradzany? 20.05.04, 09:05
      Pogadaj z nim, na razie tylko z nim. Powiedz po prostu, że wiesz o SMS-ach i
      chciałbyś wiedzieć, o tu jest grane (ale nie atakuj, bo on odpowie tym samym i
      romans zejdzie do podziemia). Moim zdaniem to klasyczny przypadek zadurzenia
      się, a takie SMS-y to stuprocentowe dowody. A Twoja żona? No cóż, kobiecie to
      pochlebia i dowartościowuje, tym bardziej, że piszesz o Waszych teraźniejszych
      problemach. Być może z jej strony jeszcze nic nie ma, ale na bank będzie, jeśli
      się w to nie zaangażujesz.
      No i zajmij się żoną tak, jakbyście dopiero co się poznali :-) Niech
      dowartościowuje się przy Tobie, a nie przy Waszym przyjacielu :-)
      Powodzenia :-)
      • skoczek301 Re: zdradzany? 20.05.04, 11:05
        Nie są wobec Ciebie w porządku. Ja bym wprost zapytała gościa o co w tym
        chodzi. Nie powinienes miec żadnych skrupułów !! Zrobiłabym więcej- pogadałabym
        z jego żona !
        • sasha_m Re: zdradzany? 20.05.04, 13:15
          skoczek301 napisała:

          > Zrobiłabym więcej- pogadałabym z jego żona !

          Eee nie, szkoda kobieciny, cóż ona winna? I co może na to poradzić? No chyba,
          że jej mąż jest pantoflarzem ;-)
        • sm30 Re: zdradzany? 14.06.04, 22:00
          Dla mnie jest to zdrada ( z konsumcją czy bez, nawet bez jeszcze bardziej boli
          bo zaczyna wchodzić w grę sfera emocjonalna )Pogadaj z "przyjacielem" ale nie z
          jego żoną. Ja dostałam pewnego dnia tel.od pana którego żona z moim mężem...
          Pan liczył na pomoc z mojej strony bo mieli dwoje malutkich dzieci.
          I pomogłam - tego samego dnia mój mąż musiał się wyprowadzić a i za
          niedługo podałam o rozwód. Zrobiłam tak bo nie umiałabym już z tym człowiekiem
          planować dziecka itp, ale byłam w tej komfortowej sytuacji że MOGŁAM TO ZROBIĆ
          ( nie mieliśmy dzieci i wiedziałam że sobie poradzę).Zdradzonej żonie
          twojego "przyjaciela" prócz zranionych uczuć cały świat może jej się zawalić.
          Rozmów się z nim i nie daj sobie wmówić że jesteś przewrażliwiony czy
          przesadnie zazdrosny. Takie rzeczy się czuje a jeśli tylko czujesz niepokój to
          jest on słuszny. "Natrzaskaj" gościowi ( niekoniecznie dosłownie )Nie szczyp
          się że popsujesz waszą znajomość bo jak nic nie zrobisz to i znajomość twój
          związek się popsuje. Stanowcza walka o swoją kobietę może jej zaimponować :-)
          Powodzenia
    • zuzka323 Re: zdradzany? 20.05.04, 15:48
      ...a mi to pachnie prowokacją panowie:)))
      • misiabella Re: zdradzany? 21.05.04, 01:43
        Mnie tylko zastanawia to,że na 100%, gdyby to kobieta czytała sms-y w komórce
        męża już posypałyby się na nią gromy. Czy często szperasz żonie po prywatnych
        rzeczach?
        • sasha_m Re: zdradzany? 21.05.04, 09:08
          misiabella napisała:

          > Mnie tylko zastanawia to,że na 100%, gdyby to kobieta czytała sms-y w komórce
          > męża już posypałyby się na nią gromy.

          Prawda.
          Większość moich znajomych przynajmniej raz przyznała się do czytania SMS-ów w
          komórce partnera, i wcale nie były to tylko panie :-) A załóż wątek "Czy zdarza
          wam się grzebać w komórce partnera?" - he he, wszyscy napiszą, że oczywiście
          NIE!!!
          • babik Re: zdradzany? 21.05.04, 11:03
            Ejjjj no weź.
            Moja szanowna notorycznie robi mi przegląd komóry , ale ja się tak nisko nie
            zniżam :)))) Nie zdarzyło mi się i nie zdarzy. A jeszcze bym coś wyczytał ?? I
            co wtedy ??
            • zuzka323 Re: zdradzany? 21.05.04, 12:13
              a czy ta kontrola coś daje? skoro wiecie, że macie sprawdzane komórki to nie
              sadze żeby ktoś sam sie podłożył:)))
              • babik Re: zdradzany? 21.05.04, 12:18
                Oczywiście, że nic nie daje. Daje jej odrobinę spokoju , że małżonek
                grzeczny :))))
                • sasha_m Re: zdradzany? 21.05.04, 12:52
                  To ja Was zaskoczę. Nie zdarzyło mi się czytać SMS-ów w komórce R., i wiem na
                  pewno, że on także moich nie czyta. Obydwie komóreczki leżą sobie grzecznie
                  obok siebie na komodzie :-)
                  • zuzka323 Re: zdradzany? 21.05.04, 14:32
                    nie jestem zaskoczona, ale wielkie brawo...chyle czoła:))) Już myślałam, że
                    wszyscy powariowali:)))
                  • yaspis Re: zdradzany? 21.05.04, 16:07
                    mi również nie - mój M. nie ma komórki ;))
    • woman-in-love Re: zdradzany? 14.06.04, 22:06
      częste zjawisko, tzw. 'krzyżówka". Pozostaje Ci tylko zająć się jego zona w
      analogiczny sposób, mówie powaznie, reszta ew. priv. pozdrawiam
    • ellixire Re: zdradzany? 27.06.04, 21:06
      A mnie sie wydaje, że koleś chce puknąć Ci kobitkę. O ile nie jest jeszcze za
      późno, napraw stosunki z żoneczką. I to jak najszybciej. Pokonasz go jego
      mieczem. Nie masz wyboru. Jeżeli zalezy Ci na swojej kobiecie, to zajmij sie
      nią. A czas pokaże co było grane
Inne wątki na temat:
Pełna wersja