Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ?

05.07.04, 15:58
Co to Wam daje? Czy to rodzaj hazardu ? Dowie się żona czy nie dowie i to
podnosi Wam adrenalinę ?
I jak to jest: jak Wy zdradzacie to jest OK a jak żona Was zdradza, to pewnie
już dziwkarstwo !
Dalej Panowie, odpowiedzcie mi !
    • ellixire Re: Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ? 05.07.04, 18:28
      A dlaczego nie ? Dlaczego mamy do końca zycia pouszać sie z klapkami na oczach?
      Są związki gdzie uprawia się sex grupowy z innymi parami. Dlaczego nie?
      Jeżeli ktoś to lubi? Jeżeli komuś to pasuje? Większość naszego społeczeństwa za
      bardzo jest zamknieta w czterech ścianach. Moralność i dbałość o dodrą opinie
      ponad wszystko. Nawet kosztem własnych przyjemności. Popatrzcie na inne nacje.
      Arabowie mają po kilkanascie nawet żon, Mormoni tak samo. Kto więc powiedział,
      że to my mamy rację? Uważm, że kazdy powinien życ tak jak chce. Nie na pokaz.
      Ja nie dbam o publiczą opinie. Mam to głeboko w d.... Opinia publiczna jest
      najbardziej zakłamana na świecie. Można żyć wzorcowo i pieścić swój wizerunek.
      Tylko po co? Dla kogo? Jak sie sąsiad uprze to i tak nasra Ci na wycieraczkę !!!
      • sylwiaso Re: Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ? 06.07.04, 12:24
        I moze masz racje, nikt nie kaze ci poruszac sie z klapkami na oczach, jesli
        chcesz zalożyć taliban i bzykać 20 panienek naraz, to je przedtem uświadom jaki
        jestes kogucik, i że ci jedna nie wystarczy , bo masz szeroko wybujałą
        fantazję, jeśli natomiast zawracasz dupe uczciwej monogamicznej panience,
        obiecujesz jej wierność do końca życia, a potem bzykasz wszystko co na drzewo
        nie ucieka, to to jest przegięcie, i i nie jest to kwestia opinii publicznej bo
        ja tez mam to w dupie, chodzi o zwykłą uczciwość, chcesz być luzak i mieć
        ciągle nowe doznania, uprzedź o swoich zamiarach, żeby potem jakaś naiwna dusza
        przez ciebie nie cierpiała!!!!!!!!!
        • prawie.nie.wierze Re: Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ? 06.07.04, 13:03
          Zgadzam sie z przdmówcą, jeśli jesteś uczciwy i Twoja połowica wie co robisz i
          akceptuje to, nie ma problemu. Ale chyba jest zupełnie inaczej, jeśli udajesz
          szczęsliwego faceta i przechodzisz z łóżka jednej do drugiej , jak uważasz ?
      • zla_baba Re: Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ? 15.07.04, 15:21
        To po co sie wiązac? głupie to co piszesz, ale to nie Twoja wina, nie spotkałes
        widocznie prawdziwej milosci! Szkoda mi Ciebie! A ciekawe jak by takie
        podejscie miała Twoja zonka? Hm? bo Ty jestes dla niej za cieniutki, i szuka
        sobie czegos lepszego? jak by Ci było z tą myslą? Skoro masz takie podejscie to
        lepiej zebys nie brał slubu, bo po co składac obietnice bez pokrycia. Ah,
        szkoda słów
    • ellixire Re: Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ? 09.07.04, 23:39
      Jestem troche zdziwiony faktem, że nieuwaznie czytaccie posty. Ja, jak na
      razie, wyraziłem tylko swoja opinie na temat zdrady, czy w ogóle sposobu na
      zycie. Nie napisałem tutaj ze coś komus obiecałem i że nie dotrzymuje tych
      obietnic. Napisałem bardzo wyraźnie tylko to, że każdy ma prawo do zycie w/g
      własnej recepty. Że nie mam pewności jaka religia czy obyczaje są własciwe.
      Jedni zyją w ascezie inni w rozpuście. Nie zgadzam sie z tymi, którzy
      ustanawiaja jakieś normy. Dlaczego ja mam zyć tak, jak ktos sobie kiedys
      wymyslił ? Moje życie to moja sprawa. Może mam skrajnie liberalne poglady, ale
      wierzcie mi, tak zyje sie lepiej. Dlaczego zakładacie że kogoś oszukuje
      naciagam czy wykorzystuje. Nigdy nikomu nic nie slubowałem i nie obiecywałem.
      A jeśli juz coś obiecam, to nigdy nie wykręcam się od tego. Żyję jak mało kto
      uczciwie. Staram sie nie wyrzadzać krzywdy innym ludziom. Zawsze mówie to co
      myśle i czuję. Zero jakiegokolwiek bajeru. I wiecie co ???? Okazuje sie, że
      jestem jakimś dziwakiem. Najlepiej byłoby, gdym udawał wspaniałego, cudownego,
      fantastycznego męża i faceta - na pokaz. A wtedy moja druga twarz, skrzętnie
      ukrywana, nikomu by nie wadziła ! Tylko nie wiem co jest gorsze? Zakłamanie i
      obłuda, czy stawianie czoła prawdziwemu zyciu bez owijania w bawełne. Wasze
      posty świadczą o lekko zawężonych horyzontach pogladowych. Boicie sie spojrzeć
      prawdzie w oczy. Oceniacie mnie na podstawie kilku lakonicznych wypowiedzi.
      Cały czas żyjecie w innej epoce. Wystarczy poczytać posty na forum, żeby
      przekonać sie jak różnorodne sa ludzkie charaktery. O czym piszą tu niektóre
      kobiety. Ludzie obudźcie się !!! Wiecej tolerancji i poszanowania prawa do
      decydowania o sobie samym.
      To brak tej tolerancji jest przyczyną całego zła. Dlaczego faceci zdradzają ?
      Bo kobiety nie spełniają ich oczekiwań !! I kobiety robia dokładnie to samo.
      Czasem wydaje mi sie że z dużo większym wyrafinowaniem i perfidią. Jelenie z
      rogami jak wieżowce nie wzięły się z bajek.
      Na koniec dodam jeszcze cytat jednego z mędrców, niestety nie pamietam jakiego.
      Cytuję: " Zdrada męża to tak, jakby splunąć przez okno na ulicę. Zdrada żony to
      tak, jakby ktos napluł z ulicy przez okno do domu."
      • mreck Re: Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ? 02.08.04, 12:13
        zdaje się, że nie dostrzegłeś skrótów myslowych jakie doprowadziły twoje
        interlokutorki do takich wniosków. a że spersonalizowały sie na Tobie, no cóż
        łatwiej dyskutować z z osobą niż z jej poglądami. pozdrowienia. aha i skróć
        troszkę długość wypowiedzi i będzie łatwiej czytać. ;)
      • aleckh Re: Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ? 03.08.04, 18:23
        Przypomina mi się taka opowieść ze wstępu do „Złotej gałęzi”. Dawno to czytałem
        więc mogę trochę mieszać.

        Gdzieś w starożytnej Italii był sobie las. A w tym lesie „Król Lasu”. Miał on
        dobrze, bo był jedynym mężczyzną, który miał do niego wstęp. Las nie był
        zwyczajny – był miejscem kultu bogini płodności. Do lasu pielgrzymowały
        kobiety, które chciały urodzić dzieci, a z różnych powodów nie mogły. Nie wiem
        czy Król Lasu je wszystkie próbował zapładniać, ale na pewno się nie nudził. W
        sumie jednak los naszego bohatera był smutny. Królem Lasu mógł bowiem zostać
        każdy. Wystarczyło, że wszedł do tego lasu i zabił poprzednika. Np. zwyczajnie
        poderżnął mu gardło w czasie snu. Co więcej Król Lasu miał pełen immunitet,
        więc wielu zdesperowanych zbrodniarzy, zbiegłych niewolników itp. szukało tam
        azylu. W rezultacie wedle opisów Królem Lasu był najczęściej oszalały ze
        strachu, zaszczuty piesek. Kiedy zaś przychodziła jego godzina, wszyscy o nim
        zapominali, bo już mieli nowego króla.

        Nie wiem czy ktoś o zdrowych zmysłach mógłby mu zazdrościć. Wiem natomiast, że
        podobne zwyczaje panują wśród człekokształtnych małp. Jakiś wielki goryl ma ok.
        20 gorylic do czasu, gdy nie pojawi się młodszy i silniejszy. Gorylice zaś tego
        starego nigdy nie opłakują.

        Jaki z tego morał ? Ano taki, że monogamia, małżeństwo to nie jakiś wymysł
        zblazowanych elit, czy przekupnych nawiedzonych. To jeden z najlepszy
        wynalazków ludzkości, którego celem jest nie tylko zapewnienie bytu potomstwu,
        ale także dostarczenie poczucia bezpieczeństwa i maksymalnej przyjemności
        każdemu z nas. Każdy bowiem, zarówno kobiety jak i mężczyźni wcale nie
        potrzebują tłumu hurys i ich męskich odpowiedników. Szukają tylko kogoś – w
        uproszczeniu „bratniej duszy” – z kim chcą być razem (na tym padole). Jedni
        znajdują za pierwszym razem, inni za dziesiątym. Niektórzy nigdy. Jeśli jednak
        już znajdą, to popęd skierowany na innych, to w gruncie rzeczy tylko
        komplikujący życie atawizm. I tyle.
        Nie ma tu nic do rzeczy moralność, dotrzymywanie obietnic. Nawet jeśli „zdrady”
        odbywają się za obopólną zgodą, nikt mi nie wciśnie bajki, że wówczas jest
        wszystko między nimi ok. Przynajmniej jedno z nich szuka kogoś innego. Czego,
        nawiasem mówiąc, nie polecam, bo ci co ciągle szukają nigdy nie znajdują.

        Pozdrawiam

        P.S. To chyba pierwsza od dawna dysputa na „śliskie” tematy, gdzie nikt nie
        obrzuca się błotem.
        • sylwiaso Re: Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ? 11.08.04, 13:42
          prawda!!!!!!!!!
    • ellixire Re: Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ? 17.08.04, 22:43
      Nie wiem jakie sa wasze spostrzeżenia. Moje sa takie, że zdrada to w ostatnim
      czasie mormalka. Patrze, obserwuje, słucham i powoli przestaje sie dziwić.
      Kumpel puknął żone kolegi. Zona innego kolegi powiekszyła rogi mężowi z mężem
      swojej najlepszej kolezanki. W pracy nakryłem sekretarkę z malarzem pod
      prysznicem. Mógłbym jeszcze wyliczać. Zdrada, zdrada, zdrada. A wy pytacie
      dlaczego ? A kto to wie ? A dlaczego ludzie kradną ? Po co chodza do kościoła ?
      Widziałem jak gnojek białą Corsą rozjechał specjalnie dwa małe pieski. Po co ?
      Dlaczego faceci lgną do lalek typu Pamela, a kobitki do portfela ?
      Dlaczego zdradzamy swoje kobiety ? A dlaczego WY tylko płaczecie, narzekacie,
      jakie to jestescie pokrzywdzone, jak brakuje Wam pieniedzy, że mąz o Was nie
      dba, że pije na imprach do zgonu, że oglada sie za każdą fajna dupcią.
      Myślę, że trzeba by wszystko od poczatku poukładać. Po obu stronach. Innej
      odpowiedzi nie znam
      • sylwiaso Re: Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ? 08.09.04, 21:17
        i tu się mylisz,nie jestem typem kobiety płaczącej po niewiernym mężu ,to nie
        ma sensu,tego kwiata to pół świata,chodzi o zwykłą uczciwość ,o zdrowe relacje
        między ludżmi,rzygać sie chce jak słysze ze powodem do dumy jest romans z osobą
        która ma rodzine,moim zdaniem tylko ktoś upośledzony może się czymś takim
        jarać, a rozjeżdżanie piesków to patologia a nie moda nie dajmy się
        ogłupić,niewiem jakie kobiety ty znasz ,ale są takie którym zwisa wartość
        portfela, nie płaczą bo nie mają powodu ponieważ szanują i sa szanowane a
        mężowie owszem lubią wypić na imprezie i rozglądać się za dupciami, ale pokaż
        kobietę która się nie rozgląda za przystojniakiem (normalka)imasz racje
        wszystko trzeba poukładać,alenie można traktowaćzdrady jako czegoś normalnego
        to jest taka sama patologia jak rozjeżdzanie piesków,dlaczego?bo ktoś kto
        naprawdę kochał a został zdradzony może nie wytrzymać i skończyć ze sobą i z
        tym się trzeba liczyć
      • dementia Re: Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ? 09.09.04, 09:28
        Witam,
        Moje spostrzeżenia są podobne do Twoich Ellixire. Wokół widzę mnóstwo ludzi,
        dla których zdrada jest na porządku dziennym. "Poznaj mojego Misia" - mówi
        koleżanka przytujając sie do swojego faceta, który własnie wócił z
        zagranicy. "Noooo - fajny Misio, tylko czemu Ty bzykałaś się wczoraj z kolesiem
        poznanym w klubie?" - ciśnie mi się na usta. :-(
        Nie jestem mężatką. Zostałam zdradzona przez długoletniego partnera, szukałam
        winy w sobie, ale nie znalazłam:płaczu, narzekania, robienia wurzutów facetowi,
        bo był w steap klubie z kolegami czy na wieczorze kawalerskim, z którego wrócił
        2 dni później. Rozumiem, że mężczyzna będąc wzrokowcem ogląda się za fajnymi
        dupami. Jestem atrakcyjna, starałamm się spełniać jego łóżkowe zachcianki, sama
        wychodziłam z inicjatywą. I tu nasz pogląd się rozchodzi Ellixire...
        Do dziś nie wiem dlaczego to zrobił...(tłumaczenia typu "byłem głupi" nie są
        żadnym wyjaśnieniem)
        Wiem jedno - sama jestem z rozbitej przez zdradę ojca rodziny - nie zdecyduję
        się długo na nowy związek, jeśli już to raczej go nie sformalizuje, bo to
        niczego nie gwarantuje. Nie zdradziłam i nie zdradzę.
        -------------------
        What does not kill, makes me stronger!
        • pep5 Re: Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ? 03.10.04, 18:46
          Popieram Dementia, popieram.To cholernie boli......
    • ania781 Re: Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ? 30.09.04, 15:25
      moj boze! ludzie ktorzy zdradzaja nie kochaja swoich partnerow proste
      • pep5 Re: Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ? 03.10.04, 18:47
        ania781 napisała:

        > moj boze! ludzie ktorzy zdradzaja nie kochaja swoich partnerow proste
        Czy nie kochają?Hmmm.Na pewno nie tak bardzo jak ta druga strona.
        • zdzichu-nr1 Re: Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ? 04.12.04, 00:13
          Każda fajna kobieta ciągnie i wytwarza erotyczne fantazje jakby to z nią było w
          wyrze. Jak człowiek zaczyna próbować... to nagle wychodzi..., a jak raz
          wyjdzie, to potem wchodzi w krew nieustanne nagabywanie i życie zaczyna się
          kręcić wokół dupy. W końcu już nawet nie wiadomo jak znaleźć tę jedyną, bo
          przerób za duży i w zasadzie trudno o rzetelne porównania (można tylko
          porównywac seks, a to góvvniany miernik w odniesieniu do całego życia).

          Przeżyty facet Zdzichu
    • mickey.mouse Re: Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ? 11.12.04, 01:03
      Frustracja przez Ciebie przemawia i zlosc. Ale odpowiem Ci. Z dwoch powodow -
      cos jest nie w porzadku lub z glupoty.
    • mickey.mouse Re: Dlaczego zdradzacie swoje kobiety ? 07.01.05, 00:19
      Ja nie zdradzalem, ale teraz juz wcale nie jestem pewny, czy dobrze robilem.
Pełna wersja