puchatek7
12.07.04, 20:55
Mam problem i nie wiem jak go rozwiązać: spotykam sie z facetem od paru
miesięcy, jest nam razem dobrze.Jednak odkryłam, że w jego kompie jest jakies
80 maili od panienki ktora wypisuje do niego teksty typu; kochanie,
koteczku........wiem ze sie spotykaja po pracy, dzwonia do siebie. Ona jest z
kims związana(pisala o tym facecie) a On jest przecież ze mną!!!!Czy przyznać
sie do braku zaufania (gdybym niczego nie znalazła to może mialabym wyrzuty
sumienia!!)czy dalej udawać że nic nie wiem i się męczyć?? Czy według was to
normalne że koleżanka wypisuje do kolegi "kochanie",spotykają sie po pracy,
pisza do siebie po kilka maili dziennie i siedzą na gg wieczorami??wiem że
nie są razem bo
przeciez rozmawiam z nim codziennie wieczorem przez telefon, widujemy sie ale
to
jakis chory układ-może chodzi tylko o seks?najważniejsze jest to, że On wie o
facecie tej laski natomiast nie wspomina że jest ze mna (dla mnie to tak
jakby sie mnie wypierał)Dawałam mu już sygnały sugerujące że coś podejrzewam,
pytałam czy moge mu ufać a on twardo odpowiada że nie ma nikogo i z nikim sie
nie spotyka-wiec albo on uwaza że nie robi nic zlego albo jest taką świnią!!
jak przeprowadzic ta rozmowe?zacząć od razu od krzyku i klótni czy dac mu
szanse na wytłumaczenie..chcoc z drugiej strony kto byłby taki naiwny i
uwierzył że nic ich nie łączy.....