ania_53
31.08.04, 09:37
Z ciekawości odpowiedziałam na anons matrymonialny.Pan, jak pisał, był
inżynierem ze wszystkimi dobrami (mieszkanie własnościowe, auto, działeczka
itp) a co najważniejsze był wdowcem.Korzystając z zaproszenia do odwiedzin
postanowiłam to sprawdzić.Wszystko to co pisał było prawdą, ale..............
Miałam zarezerwowany nocleg w gospodarstwie dokąd pojechaliśmy po zwiedzeniu
miasta.Pod wieczór powiedziałam znajomemu, że moze wrócić do domu a
następnego dnia znów się spotkamy.Nie byłam zaskoczona gdy zadzwonił do mnie
następnego dnia oznajmiając mi , że samochód się zepsuł i mogę wrócić
autobusem.Czy zostałam ukarana za to, że nie było "upojnej nocy" na co ten
gość liczył? Przecież tych kilka maili do niczego nie zobowiązywały.Moje
wrażenie - nie każda kobieta na pierwszej czy traciej randce wskakuje
mężczyźnie do łóżka.