Dodaj do ulubionych

Mój facet mowi ze słabo iskrzy

20.01.15, 22:44
Mam pytanie do facetow czy wierzycie w coś takiego jak iskrzenie?
Mam dziwna sytuacje z moi facetem:
Poznalismy sie pól roku temu,od razu zaczęliśmy się spotykać... Czułam chemie,mam wrażenie,ze on też... Dodam ze on na początku nie chciał związku,ale z czasem nasza znajomosc przeksztalcila sie w związek. Niby nie chciał tego ale powoli zaczął mnie wprowadzać do swojego życia:przedstawil przyjaciolom, rodzinie,zabieral na uroczystosci rodzinne... Gdy zaczęłam sie czepiac o jego wyjscia z kumplami na imprezy powiedział,ze on nie chce sie wiazac i ze slabo iskrzy...byl pijany jak to powiedzial... Kiedys po klotni powiedzialam,ze to koniec to następnego dnia przysłał kwiaty i powiedzial ze jestem dla niego wazna,najwazniejsza,ze nie chce tego konczyc. Przez ponad 1.5 miesiaca wychodzil z siebie,przestal imprezowac. I ostatnio powiedzialam ze wiem ze powinnam odejsc a on ze slabo iskrzy po 20min powiedzial ze slabo ikrzy... Po tygodniu sie spotkalismy i powiedzialam od razu albo sie dogadujemy albo rozstajemy wtedy wziął mnie za rękę. Powiedzial ze jestem dla niego wazna ze mu zalezy ze mnie uwielbia ale boi sie ze nie zakocha sie...
Co sadzicie o takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
        • sibeliuss Re: Mój facet mowi, ze słabo iskrzy i ma racje. 22.01.15, 10:33
          justanorka napisał(a):

          > Czyli po prostu powinnam dac mu odrobinę luzu

          A dlaczego tylko odrobinę?
          Ty wrzuć na luz, jesteś jakaś ostatnia? Nie masz z kim iśc na kawę lub babskie ploty? Przestań za nim latać i oczekiwać, niech się chłop wykaże, a jak się nie wykaże to będziesz wiedziała, że to nie miało sensu.
          Jak to cholera jest, że kobiety wymuszają na facecie określone postepowanie, a potem odstawiają cyrk, że on jednak nie jest taki jak się wydawał - no chyba nie są takimi idiotkami, żeby myslały, że on już do końca życia będzie funkcjonował w takiej wymuszonej pozycji?
          • justanorka Re: Mój facet mowi, ze słabo iskrzy i ma racje. 22.01.15, 15:14
            No właśnie nie jestem ostatnia,dużo zainwestowałam w ten związek i nie chcę go kończyć przez co niekiedy zachowuję się jak desperatka. Babskie ploty przy kawie? Słabo z tym,przyjaźnię się z facetami o co Mike jest zazdrosny wiec ograniczylam z nimi kontakt...
            Niby slabo iskrzy a wczoraj dał się wyciagnać do kina,potem na kolacji,byl rozgadany jak nigdy i rozbawiona. Zawsze poswiecal mi 4h i uciekal a wczoraj jak spojrzal na zegarek to sie zdziwil ze jest po polnocy...
            • sibeliuss Re: Mój facet mowi, ze słabo iskrzy i ma racje. 22.01.15, 15:18
              Moze jesteś typem facetki i masz sposób bycia kobiety-kumpla?
              Nie ważne, skoro nie masz koleżanki na ploty to spróbuj zorganizować sobie czas tak, żeby to on musiał się przy tobie pokręcić. Z jednym ale, niech to nie będzie spotkanie facetami, bo to raczej nie jest dobry pomysł. Wielu samców ma na tym punkcie zrytą banię i prymitywne instynkty bywają silniejsze od zdrowego rozsądku.
                  • speedboat8 Re: Mój facet mowi ze słabo iskrzy 29.01.15, 18:36
                    :) .. komunikujecie sie ze soba jak zuraw z czapla :)
                    okolica 24 lat to cialo juz dojrzale a le umysl dziecka wiec i jak dzieci ze soba sie "trykacie"
                    Mysle ze dla ciebie najlepszym wyjsciem byloby zaprzerstac robic mu wyrzuty i w ogole zrezygnowac z postawy "zdajacej" na " obsewrujaca.Stworz pare historyjek niby o swoich kolezankach ale niech ich historie beda zywcem wyjete z historii waszego zwiazku ,Opiedz m je niby mimochodem i zapytaj o zdanie.Co niby twoja "kolezanka mam zrobic ?.Jak sie podkreci to bedziesz wiedzila duzo wiecej niz tak ci oficjalnie komunikuje.

                    Mysle ze on musi dojrzec do zwiazku,takiego na serio , a nie opartego na bzykaniu sie i chodzeniu do klubow..Zmien postawe.Sluchaj co on mowi i przede wszystkim co robi!
                    N ajw iekszym bledem jest to ze uzurpujesz sobie jakies prawa do niego w waizku z tym ze jest niby twoim chlopakie.Wycisz ten temat.Nie wywylaj pierwsza sms ow .nie dzon ,nie pisz pierwsza.Czekaj az on sam zainicjuje kontakt .Nie deklaruj swoich emocji,czasem powiedz mu ze jest zabawny i to wszytsko.Po oklo miesiacu zacznie inaczej sie zachowywa co zauwazysz.Nie wykluczam ze zacznie sie bardziej "starac"
                    Pamietaj ze towar niesiagalny jest bardziej cenny jak np bylo z papierem toaletowym w PRLu :) Mial wage zlota !:) i kazdy o nim gadal:)gdzie sie dalo i jak sie dalo :).Byl naprawde wazny i to on de facto obalil Komune :)
                    Trzeba byc cierpliwa ,zdyscyplinowac sie i nie robic pierwszej zadnych ruchow,po prostu czekac na jego ruch .Jak zmarnie aktywnosc to czekac ! Mysle ze wyszkolisz go jesli bedziesz cierpliwa i nieroszczeniowa.:)
                    • justanorka Re: Mój facet mowi ze słabo iskrzy 31.01.15, 16:09
                      Przestałam zabiegac i pisać pierwsza,to zacząłł przyjeżdżać po mnie do pracy,znowu uczy mbie jeździć samochodem,pierwszy się odzywa,prawi komplementy,podbudowuje mnie i dodaje otuchy... Zaczęłam prace w ktorej pracuja jego znajomi i szczerze mówiąc duze zaibteresowanie jest moja osoba wśród facetow i chyba sie o tym dowiedział i teraz czuje sie zagrożony zwlaszcza ze dziewczyna jego kolegi wypływała jak tam w pracy to powiedziałam ze smiac mi sie chce bo jeden chlopak wracajc z papierosa stanął w jednych drzwiach i sie gapil na mnie z min potrm w drugich i to samo...i nagle Michal zaczął się starac... Wiem,ze powinien miec luzu. O seks tu nie chodzi :p Raz ze soba spaliśmy i to po pol roku. Wiec zwiazek nie moze opierac sie na seksie,sam chciał poczekać z tym.
                      • falowod Re: Mój facet mowi ze słabo iskrzy 01.02.15, 23:20
                        O ! Rany ! Pol roku i zero seksu?! Co ty z tym zbokiem robisz? :) .Olej goscia bo to mi pachnie jakas katolska nauka o wstrzemiezliwosci jako zrodle sily :) moralnej.
                        Moze dla ksiezy ale normalni ludzie jesli jest miedzy nimi uczucie powinni je poglebiac wspolazyjac ,nie ogladajac sie na papierkowe forkalnosci a tym bardziej sakramenty.Tacy "wstrzemiezliwi " faceci okazuja sie potem w domu tyranami.
                        ZAcznij szukac sobie nowego partnera a tamtego lej bo to jakis dziwak i wkrotce sie o tym przekonasz :)
    • renata1152 Re: Mój facet mowi ze słabo iskrzy 02.11.15, 17:11
      Gdyby iskrzyło to i kamasutra nie będzie potrzebna. Przecież facet
      cały czas mówi ,że ten związek mu nie odpowiada,że nie wie
      czy się zakocha.Jak się do tej pory nie zakochał to się nie zakocha.
      Tak to już jest i nie bierz absolutnie tego do siebie,
      Sama miałam takie sytuacje gdzie poznany chłopak
      nie odpowiadał mi ,szkoda mi było go ''''spławić''''
      więc się z nim chodziło,alei tak przed tym nie uciekłam.
      Jeżeli facet mówi wyraźnie ,że słabo iskrzy to
      znaczy ,że nie pociągasz go seksualnie.Dla mnie byłoby to przykre.
      Poczekaj ,wszystko przed tobą, trafisz na takiego co
      nie będzie dla niego płota do pokonania i wystarczy ,że spojrzy na ciebie a będzie iskrzyło.
      Aty będziesz mówiła''' daj spokój ,już nie mogę'''.
    • falowod Re: Mój facet mowi ze słabo iskrzy 31.08.16, 22:51
      Facet od kobiety oczekuje
      1/REGULARNEGO seksu
      2/Carteringu podstawowego awm iec gotowania zarcia i oprania
      3/ chwili swietego spokoju.:)
      Najwyrazniej punkt nr 3 to twoja slaba strona.
      Rozbuduje wypowiedz.
      Kazdy facet potrzebuje tzw " wlasnej niszy". To jest taka czesc psychiki ktora jest tylko jego i kobieta nie ma do niej wstepu(!) Trzeba sie z tym pogodzic.
      .Tam sa koledzy, piwo, hobby, czyli wszytko to co stanowi o tym ze jest mezczyzna!
      Jesli mu tego nie dasz to rozleci sie wasz zwiazek. na bank.
      Musi wiec miec troche takiej przestrzeni dla siebie .
      Ja bym ci proponowal abys mu to zaapewnila. Niech sobie codziennie 1 godz pobedzie z kolegami a potem wroci do ciebie. Jesli tobedzie naduzywac to znaczy ze jednak rzeczywiscie " nie iskrzy" czyli znudzilas mu sie seksualnie, spowszechnialas.Serks z toba nie jest juz dla niego atrakcja.Trzeba wiec byc bardziej ognista w lozku.Jakies male perwersje, zabawy erotyczne ,najlepsza jest jednak chwilowa rozlaka .Absencja dobrze mu zrobi bo bedzie musial przemyslec wasz zwiazek.
      dejdz od niego na 1 tydzien a nawet 2 tygodnie i niech zacznie myslec o tobie, tesknic . W tym czasie z twojej strony zero kontaktow i nie odpowiadaj na jego inicjatywy.(!) To wazne. Przemysli i bedzie musial sie z tona ugodzic jakos.zawrzec kompromis. ale nie zmuszaj go aby przestal widywac kolegow bo przegrasz . Ogranicz najwyzej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka