begler
07.01.05, 11:00
witam wszystkich serdecznie
zucam takie haslo
czy moja zona jest lesbijka ktora nie chce sie odkryc przed sama soba
czy poprostu nie ma w niej czulosci i namietnosci w co osobiscie niewierze
ale to jest mocno skaplikowane i wymaga dlugiej i madrej gadaniny
jakos nikt tego nie porusza a napewno jest wiele takich malzenstw w ktorych
zona cteskni za miloscia do innej kobity nie majac odwagi przyznac sie do
tego
przed sama soba i jednoczesnie nie czujac pozadania do swego meza ba do
meszczyzn wogule i bynajmniej nie jest to jej wina tylko nie pochodzi z tego
mlodego pokolenia ktore tak latwo wyraza swoje tesknoty jest kobita
zablokowana
prze stereotypy i wychowanie dlatego jej samej kest trudno przyznac sie to
trgo
ze pozada i pragnie innej kobiety maz ze swej strony prubuje delikatnie
sugerowac ze moze jest inaczej ale to zbyt silna blokada i nietolerancja dla
wlasnych sklonnosci i konczy sie to zawsze klutnia a moze to wynik braku
dostatecznej pozadliwosci wlasnej zony i co za tym idzie twozenie chorych
teori
sorki to bardzo skomplikowane i nie sadze by wielu ludzi chcialo poruszac
taki
temat ale jesli kto ma ochote do zglebienia tak skomplikowanej materi to
zapraszam
ps. zycie okazuje sie nie tak proste jak by sie wydawalo malzenstwo zona
odkrywa ze jest lesbijka znajduje kobiete i jest ok. to bywa inaczej nasze
fobie itd.
pozdrawim