Whisky, whiskey, koniak, cygara...

01.08.03, 15:24
...i jakie jeszcze slabosci mamy?...:-)
    • annaewa Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 01.08.03, 19:06
      Zostawianie brudnych naczyń w zlewie, sięganie po czystą łyżeczkę do szuflady,
      gdy tuż obok leży nie schowana też czysta,zostawianie piżamy tam gdzie się
      ubieracie rano(zazwyczaj nie w łazience),zostawianie odkręconej tubki pasty do
      zębów,o piance do golenia nie wspominając...Ale wiecie co? I tak Was kochamy...
      • venno Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 02.08.03, 13:19
        annaewa napisała:

        > Zostawianie brudnych naczyń w zlewie, sięganie po czystą łyżeczkę do
        szuflady,
        > gdy tuż obok leży nie schowana też czysta,zostawianie piżamy tam gdzie się
        > ubieracie rano(zazwyczaj nie w łazience),zostawianie odkręconej tubki pasty
        do
        > zębów,o piance do golenia nie wspominając...Ale wiecie co? I tak Was
        kochamy...

        To nie slabosci, to raczej powazniejszy kaliber ;-)

        A tak naprawde, to dlaczego kobietom wymienione wyzej "zjawiska" przeszkadzaja?
        Rownie dobrze moznaby powiedziec, ze kobieca slaboscia jest ukladanie
        wszystkiego na miejsce i robienie za wszelka cene porzadku, nawet jesli w
        takim "porzadku" wszystko trudniej znalezc niz w swojskim
        rzekomoartystycznym ;) nieladzie...
    • _ovidius Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 05.08.03, 14:52
      ...kobiety,...
    • bialypies Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 11.08.03, 02:26
      Mamy mysle wiele slabosci.Chyba wiecej niz kobiety potrafia
      udzwignac.Najwieksza chyba slaboscia jest bycie wiecznym chlopcem --lub jak to
      tutaj mowia "dreamerem"-albo jakos tak...Ale na oslode powiem ,ze kobiety lubia
      takich facetow i najczesciej ulegaja ich nieodpartemu urokowi pozostawiajac
      prawdziwych mezczyzn w dlugiej kolejce ...tak gdzies do 40 roku zycia i potem
      sie dziwia ,ze towar przebrany,z lekka podpsuty,a tu wytarte futro a tam znowu
      stawy skrzypiec zaczynaja,ale jest na to recepta ;) robic swoje i nie myslec o
      tym co bedzie dalej . pozdr bialypies
      • tripper Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 21.08.03, 13:46
        jestem wiecznym chlopcem i jakos nei zauwazylem tego szalonego powodzenia wsrod
        kobiet ;))))
    • babik Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 18.08.03, 09:18
      Słabości ? Nie wiem czy są to słabości ale :))) Ja mam zdecydowaną słabość na
      punkcie dobrej muzyki , a jeżeli dobra muzyka to i dobry sprzęt. Moja małżonka
      jak zobaczyła fakturę za wzmacniacz i dvd to żądała rozwodu :)))) Teraz sama
      lubi posłuchać i już nie marudzi.
      No i oczywiście taki mały suplemencik w postaci dobrych samochodzików i
      pięęęęknych kobiet.
      Faceci tym różnią się od kobiet , że mają pasje inaczej nazywane hobby.

      Usiąść ze szklaneczką dobrej szkockiej , przytłumione światełko, w tle leci np.
      Dead Can Dance i tak mógłbym zostać już po wsze czasy. :)))) Achhhh
      • venno Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 18.08.03, 13:56
        babik napisał:

        > Usiąść ze szklaneczką dobrej szkockiej

        Glennfiddich?
        Bushmills? (to chyba irlandzka...)

        A ja osobiscie najbardziej lubie J.D. :-)))
        • babik Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 18.08.03, 22:40
          Moja żona mówi na to "myszówka", a skąd jej się to wzięło ? Dalibóg nie mam
          pojęcia.
          A z ulubionych gatunków to Ballantimes tylko 12 letni i czarny Jasio . (Jacka
          też lubię).
          • venno Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 18.08.03, 23:16
            babik napisał:

            > Moja żona mówi na to "myszówka", a skąd jej się to wzięło ? Dalibóg nie mam
            > pojęcia.

            Pewnie z "Misia" :-) "Anglicy to pija taka ruda wode na myszach..." czy jakos
            tak to bylo :)))))
    • b767 Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 21.08.03, 00:38
      zimne piwko, papierosek, kawka, tequilla, dobry meczyk z kolegami np.
      ostatnio kibicuje Realowi, zazarte dyskusje o motoryzacji na
      imprezach /bo o czym niby wtedy z "babami" gadac???/, drapanie sie po
      jajach z rańca, kropki pasty na lustrze, skarpeta na wyrze, obsesja
      osobistego kierowania samochodem w czasie wyjazdow.... itp. :)
      • tripper Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 21.08.03, 13:48
        to nie jest obsesja, to jest odpowiedzialnosc ;))))
        • babik Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 21.08.03, 14:36
          Odpowiedzialność :))) Chyba przed zamordowaniem baby jak prowadzi :)))
          Zezwalam na prowadzenie tylko jak jestem nawalony jak stodoła , albo niech
          jeździ sama , to nie na moje nerwy i po co mam się męczyć .
          • venno Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 22.08.03, 18:17
            To az tak zle jezdzi? No to wspolczuje. Moja kobieta lubi sobie poszalec, ale
            jezdzi bardzo pewnie :) Zreszta, ma swoj wlasny samochod, wiec: nie moje malpy,
            nie moj cyrk ;)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja