annaewa Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 01.08.03, 19:06 Zostawianie brudnych naczyń w zlewie, sięganie po czystą łyżeczkę do szuflady, gdy tuż obok leży nie schowana też czysta,zostawianie piżamy tam gdzie się ubieracie rano(zazwyczaj nie w łazience),zostawianie odkręconej tubki pasty do zębów,o piance do golenia nie wspominając...Ale wiecie co? I tak Was kochamy... Odpowiedz Link
venno Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 02.08.03, 13:19 annaewa napisała: > Zostawianie brudnych naczyń w zlewie, sięganie po czystą łyżeczkę do szuflady, > gdy tuż obok leży nie schowana też czysta,zostawianie piżamy tam gdzie się > ubieracie rano(zazwyczaj nie w łazience),zostawianie odkręconej tubki pasty do > zębów,o piance do golenia nie wspominając...Ale wiecie co? I tak Was kochamy... To nie slabosci, to raczej powazniejszy kaliber ;-) A tak naprawde, to dlaczego kobietom wymienione wyzej "zjawiska" przeszkadzaja? Rownie dobrze moznaby powiedziec, ze kobieca slaboscia jest ukladanie wszystkiego na miejsce i robienie za wszelka cene porzadku, nawet jesli w takim "porzadku" wszystko trudniej znalezc niz w swojskim rzekomoartystycznym ;) nieladzie... Odpowiedz Link
bialypies Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 11.08.03, 02:26 Mamy mysle wiele slabosci.Chyba wiecej niz kobiety potrafia udzwignac.Najwieksza chyba slaboscia jest bycie wiecznym chlopcem --lub jak to tutaj mowia "dreamerem"-albo jakos tak...Ale na oslode powiem ,ze kobiety lubia takich facetow i najczesciej ulegaja ich nieodpartemu urokowi pozostawiajac prawdziwych mezczyzn w dlugiej kolejce ...tak gdzies do 40 roku zycia i potem sie dziwia ,ze towar przebrany,z lekka podpsuty,a tu wytarte futro a tam znowu stawy skrzypiec zaczynaja,ale jest na to recepta ;) robic swoje i nie myslec o tym co bedzie dalej . pozdr bialypies Odpowiedz Link
tripper Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 21.08.03, 13:46 jestem wiecznym chlopcem i jakos nei zauwazylem tego szalonego powodzenia wsrod kobiet ;)))) Odpowiedz Link
babik Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 18.08.03, 09:18 Słabości ? Nie wiem czy są to słabości ale :))) Ja mam zdecydowaną słabość na punkcie dobrej muzyki , a jeżeli dobra muzyka to i dobry sprzęt. Moja małżonka jak zobaczyła fakturę za wzmacniacz i dvd to żądała rozwodu :)))) Teraz sama lubi posłuchać i już nie marudzi. No i oczywiście taki mały suplemencik w postaci dobrych samochodzików i pięęęęknych kobiet. Faceci tym różnią się od kobiet , że mają pasje inaczej nazywane hobby. Usiąść ze szklaneczką dobrej szkockiej , przytłumione światełko, w tle leci np. Dead Can Dance i tak mógłbym zostać już po wsze czasy. :)))) Achhhh Odpowiedz Link
venno Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 18.08.03, 13:56 babik napisał: > Usiąść ze szklaneczką dobrej szkockiej Glennfiddich? Bushmills? (to chyba irlandzka...) A ja osobiscie najbardziej lubie J.D. :-))) Odpowiedz Link
babik Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 18.08.03, 22:40 Moja żona mówi na to "myszówka", a skąd jej się to wzięło ? Dalibóg nie mam pojęcia. A z ulubionych gatunków to Ballantimes tylko 12 letni i czarny Jasio . (Jacka też lubię). Odpowiedz Link
venno Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 18.08.03, 23:16 babik napisał: > Moja żona mówi na to "myszówka", a skąd jej się to wzięło ? Dalibóg nie mam > pojęcia. Pewnie z "Misia" :-) "Anglicy to pija taka ruda wode na myszach..." czy jakos tak to bylo :))))) Odpowiedz Link
b767 Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 21.08.03, 00:38 zimne piwko, papierosek, kawka, tequilla, dobry meczyk z kolegami np. ostatnio kibicuje Realowi, zazarte dyskusje o motoryzacji na imprezach /bo o czym niby wtedy z "babami" gadac???/, drapanie sie po jajach z rańca, kropki pasty na lustrze, skarpeta na wyrze, obsesja osobistego kierowania samochodem w czasie wyjazdow.... itp. :) Odpowiedz Link
tripper Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 21.08.03, 13:48 to nie jest obsesja, to jest odpowiedzialnosc ;)))) Odpowiedz Link
babik Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 21.08.03, 14:36 Odpowiedzialność :))) Chyba przed zamordowaniem baby jak prowadzi :))) Zezwalam na prowadzenie tylko jak jestem nawalony jak stodoła , albo niech jeździ sama , to nie na moje nerwy i po co mam się męczyć . Odpowiedz Link
venno Re: Whisky, whiskey, koniak, cygara... 22.08.03, 18:17 To az tak zle jezdzi? No to wspolczuje. Moja kobieta lubi sobie poszalec, ale jezdzi bardzo pewnie :) Zreszta, ma swoj wlasny samochod, wiec: nie moje malpy, nie moj cyrk ;))) Odpowiedz Link