Czy lubicie Kinge Dunin?

21.09.03, 12:01
Mnie ona coraz czesciej wkurza, mimo nniewatpliwej logiki itrafnosci
obserwacji zawartych w jej felietonach. Niestety, jak na moj gust jest
zbyt "wojownicza" w promocji swoich pogladow...

A oto link do jej najnowszego "dziela" ;)
    • leeshy Re: Czy lubicie Kinge Dunin? 23.09.03, 10:20
      Ja nie trawie tego babona.

      Najlepsze jest to, ze wspomniany babon odcina sie jakoby od postrzegania
      kobiety przez pryzmat jej urody/fizycznosci, natomiast fotka umieszczona przy
      jej felietonach pochodzi na moje oko sprzed jakichs cirka ebaut 20 lat - w
      numerze Polityki z maraca na dzien kobiet byla jej aktualna fotografia: na
      zdjeciu siedzial taki posiwialy Goeffrey Rush. Tymczasem jej fotografia z
      Wysokich pokazuje istote, ktora przy odrobinie dobrej woli mozna uznac za
      kobiete.
      Oj nieladnie, Kingusiu, nieladnie, brak konsekwencji, zyg zyg!
      • venno Re: Czy lubicie Kinge Dunin? 23.09.03, 11:17
        leeshy napisał:

        w
        > numerze Polityki z maraca na dzien kobiet byla jej aktualna fotografia: na
        > zdjeciu siedzial taki posiwialy Goeffrey Rush. Tymczasem jej fotografia z
        > Wysokich pokazuje istote, ktora przy odrobinie dobrej woli mozna uznac za
        > kobiete.
        > Oj nieladnie, Kingusiu, nieladnie, brak konsekwencji, zyg zyg!


        He, he...Tu jest link do tej fotki dla tych co nie widzieli albo nie pamietaja.
        Rzeczywiscie - Kingusia oszukuje! :)
        polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1113028&MP=2
    • niedzwiedziczka Re: Czy lubicie Kinge Dunin? 24.09.03, 16:11
      Ja nie znoszę, kiedy Pani Dunin wypowiada się w stylu:
      "My, kobiety...". Ja też jestem kobietą, ale poglądy tej
      pani jakoś całkowicie się rozmijają z moimi.
      A propos fotografii. Po obejrzeniu tej w Polityce
      rzuciłam na Feminizmie pytanie, dlaczego umieściła takie
      nieaktualne w Gazecie, przecież wg niej wygląd kobiety
      się nie liczy. Zostałam zakrzyczana. Zresztą ostatni jej
      felieton też mi się nie podoba, za też już dostałam burę :(
      Zresztą sami możecie poczytać:
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=8103167
      • leeshy Re: Czy lubicie Kinge Dunin? 24.09.03, 18:13
        Rzuc linkiem albo podaj temat tego watku na Feminizmie - chetnie przeczytam! :)
        • niedzwiedziczka Re: Czy lubicie Kinge Dunin? 25.09.03, 11:01
          A poroszę bardzo:
          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=4893351
          • leeshy Re: Czy lubicie Kinge Dunin? 25.09.03, 11:05
            Rany boskie! Toz to prawie toczka w toczke co ja napisalem! :)
            Ale numer! :)
    • babik Re: Czy lubicie Kinge Dunin? 25.09.03, 11:38
      Ależ nie ma się czym przejmować :)) Pokrzyczą , pokrzyczą a potem i tak wrócą
      do garów. A generalnie taka frustracja kobieca wynika zdecydowanie z syndromu
      tzw. "niedopchnięcia". I tyle , tak jest ten świat skonstruowany , że to
      mężczyzna jest przeważnie przewodnikiem stada.
      Mam nadzieję , że nie przeczyta tego moja żona :))))))
      • niedzwiedziczka Re: Czy lubicie Kinge Dunin? 25.09.03, 11:47
        Z tym akurat, babik się nie zgadzam, bo znam równiez świetne kobiety -
        przewodniczki stada, a w garach to mieszamy wspólnie z mężem, a raczej ten, kto
        ma czas.
        Mnie irytują "nawiedzone" feministki, które uważają, że lepiej wiedzą od samych
        kobiet, co im naprawdę do szczęścia potrzeba. Ja tam uważam, że jak któraś lubi
        zajmować się dziećmi i domem to ma do tego prawo i powinna być szanowana za tą
        chęć. Jeśli natomiast któraś lubi pracowac i chce robić karierę to też ma do
        tego prawo, jeśli druga strona się zgadza na taki układ.
        Zagorzałe feministki próbują wywrócić świat do góry nogami, a to jet już chore.
        • falka32 Re: Czy lubicie Kinge Dunin? 06.10.03, 14:07
          > Zagorzałe feministki próbują wywrócić świat do góry nogami, a to jet już
          chore.

          A dlaczego jest to chore? Mnie się wydaje, że temu światu by nie zaszkodziło
          wywrócenie do góry nogami raz na 3 tysiące lat, bo trochę się zmieniło od tego
          czasu, moe czas zmienić założenia?
      • aenne Re: Czy lubicie Kinge Dunin? 26.09.03, 17:29
        babik napisał:

        > Ależ nie ma się czym przejmować :)) Pokrzyczą , pokrzyczą a potem i tak wrócą
        > do garów. A generalnie taka frustracja kobieca wynika zdecydowanie z syndromu
        > tzw. "niedopchnięcia". I tyle , tak jest ten świat skonstruowany , że to
        > mężczyzna jest przeważnie przewodnikiem stada.
        > Mam nadzieję , że nie przeczyta tego moja żona :))))))
        a co??? wyjasnilaby ci wtedy kwestie przewodnictwa w waszym stadzie???
        a np. wataha wilkow rzadzi PARA DOMINANTOW, czyli dominujacy samiec i
        dominujaca samica, niejako ex aequo

        a co do niedopchniecia... rozumiem, ze z tego powodu:
        -Szymborska pisala i dostala Nobla,
        -Sklodowska-Curie robila badania,
        -Szewinska biegala,
        -Jedrzejczak plywa,
        -Hillary Clinton ubiega sie o prezydenture,
        -Condoleezza Rice jest wiadomo kim
        i tak dalej, i tak dalej...
        • babik Re: Czy lubicie Kinge Dunin? 27.09.03, 22:29
          Uffffffff przygniotłaś mnie lekko siłą swoich argumentów. :))))
          Ale chodzi mi o to czy wojujący feminizm tak naprawdę sprawia Wam tyle
          przyjemności. Czy brak szczęścia rodzinnego może być usprawiedliwieniem , na
          to że macie nas chłopów za nic.
          A tak wogóle to ja mam naprawdę dużo szacunku do kobiet , chociażby za to , że
          rodzą nam wspaniałe dzieciaki.
          A przy okazji dwa ostatnie przykłady niejako potwierdzają moją tezę .
          Bo o ile mi wiadomo do Condoliza jest jeszcze panienką , a Hillary lekko się
          nie lubi z Billem :)))
          I pozdrawiam , troszkę więcej humoru . Jeśli ludzie nie będą się traktować
          zbyt serio i chyba będą bardziej uśmiechnięci :))))
    • tripper Re: Czy lubicie Kinge Dunin? 30.09.03, 14:27
      nie lubie kingi dunin. nudzi mnie i wyglada na to, ze ma ze soba kobieta jakis problem

      a ze to nie moj problem, to troche sie dystansuje do tego, co zdarza sie jej napisac
      • kochanica_francuza oj ten babik 01.10.03, 16:26
        jeżeli Condoleezzą kieruje jakaś frustracja to raczej na tle rasowym
        jako dziecko była silnie dyskryminowana wraz z rodzicami i jest kim jest bo
        chce pokazać Białym dokąd mogą zajść Czarni
        a dlaczego kolega utożsamia stan panieński z"niemaniem" faceta?
        zresztą przy jej pracy dośćtrudno byłoby mieć rodzinę
        ale założy jeśli będzie jej to niezbędne do kariery politycznej
        (artykuł o Condoleezzie w którymś starym numerze "Wysokich Obcasów" - szukajcie
        w archiwum)
    • kochanica_francuza cd postu do babika 01.10.03, 19:33
      a co do Hillary...
      to że ktoś nie dogaduje się z mężem nie znaczy że nie sypia z nikim w ogóle
      istnieje instytucja kochanka
      a o Hillary krąży dowcip:
      Siedzą sobie Bill i Hillary przy kominku i on mówi: Widzisz, a na studiach
      chciałaś wyjść za Johna Jakiegośtam - i kim byś dzisiaj była?
      To proste, odpowiada Hillary. Żoną prezydenta Stanów Zjednoczonych.

      • babik Re: cd postu do babika 02.10.03, 09:04
        Ale myślisz , że są szczęśliwe ?
        • kochanica_francuza Re: cd postu do babika 02.10.03, 17:55
          babik napisał:

          > Ale myślisz , że są szczęśliwe ?

          Na miłość Boską! skąd mam wiedzieć? nie jestem Duchem Świętym ani nie znam ich
          prywatnie!

          może wystosuj do nich listy, jeśli cię ta kwestia interesuje - nic innego
          poradzić nie mogę...
          • kochanica_francuza Re: cd postu do babika 02.10.03, 17:58
            kochanica_francuza napisała:

            > babik napisał:
            >
            > > Ale myślisz , że są szczęśliwe ?
            >
            > Na miłość Boską! skąd mam wiedzieć? nie jestem Duchem Świętym ani nie znam
            ich
            > prywatnie!
            >
            > może wystosuj do nich listy, jeśli cię ta kwestia interesuje - nic innego
            > poradzić nie mogę...

            ale gdyby mnie odebrano możliwość samorozwoju i pracy zarobkowej w mojej
            ukochanej dziedzinie, a także generalnie możliwość ukulturalniania się, uczenia
            się języków , a w zamian oferowano śliczne gary, tobym uciekła z domu ...
            • babik Re: cd postu do babika 02.10.03, 19:44
              Słuchaj , generalnie mamy podobno równouprawnienie itd.
              Jeżeli stawiasz rozwój osobowojednostkowy nad życie familiarne , to Twój wybór.
              Ja jakoś tak myślę mimo wszystko , że w kupie jest raźniej i chyba weselej.
              A z tymi garami to zawsze można przecież dojść do jakiegoś kompromisu.
              A tak przy okazji to mnie chodzi o ten napastliwy ton feministek. Mam siostrę
              coteczną , które jest "walcząca" , a że mieszka w USA więc dobrze się rozwija
              ten jej tfuuuu "feminizm". Jak jej słucham czasami to po prostu ręce opadają ,
              no kur... ona po prostu nienawidzi facetów. I nie ważne co facet powie i tak
              jest debil i koniec.
              • kochanica_francuza Re: cd postu do babika 03.10.03, 18:15
                babik napisał:

                > Słuchaj , generalnie mamy podobno równouprawnienie itd.
                > Jeżeli stawiasz rozwój osobowojednostkowy nad życie familiarne , to Twój
                wybór.
                > Ja jakoś tak myślę mimo wszystko , że w kupie jest raźniej i chyba weselej.
                > A z tymi garami to zawsze można przecież dojść do jakiegoś kompromisu.
                > A tak przy okazji to mnie chodzi o ten napastliwy ton feministek. Mam siostrę
                > coteczną , które jest "walcząca" , a że mieszka w USA więc dobrze się rozwija
                > ten jej tfuuuu "feminizm". Jak jej słucham czasami to po prostu ręce
                opadają ,
                > no kur... ona po prostu nienawidzi facetów. I nie ważne co facet powie i tak
                > jest debil i koniec.

                ależ w kupie jest razniej!
                ja bym nie wytrzymała sama
                - zamieszkałabym z przyjaciółką czy coś
                (facet dochodzący od czasu do czasu)

                problem w tym że skoro ja stawiam to może stawiają i Condoleezza, i Hillary, i
                miliony innych
                jeśli kobietę uszczęśliwia rodzenie 5 dzieci to bardzo fajnie bo ona zrobi
                przyrost w Polsce niejako "za mnie" i wszyscy są zadowoleni
                słowo honoru, znam takie!

                a co do kupy, to czy nie jest tak, że Twoja ślubna ma na głowie gary, dzieci,
                Ciebie, a Ty się tylko rozkoszujesz życiem w kupie???

                (czyli, jak to się mówi, zbierasz całą śmietankę...)

                Może porozmawiasz o tym z siostrą???
                Ja jestem wychowana przez matkę-feministkę, która jest bardzo ciepłą i rozumną
                istotą(ale przy garach nie stoi...)
                • sasha_m Re: cd postu do babika 03.10.03, 19:58
                  kochanica_francuza napisała:

                  > Ja jestem wychowana przez matkę-feministkę, która jest bardzo ciepłą i
                  rozumną
                  > istotą(ale przy garach nie stoi...)
                  >
                  A czy feministkom nie honor stać przy garach? To jak się one żywią? Ja
                  rozumiem, że to są czynności przyziemne, ale feministki też przecież muszą je
                  wykonywać.
                  Jeśli gotuje facet, to jest za to chwalony, bo podobno faceci są lepszymi
                  kucharzami, ale gdy gotuje kobieta, czy to od razu znaczy, że jest ciemiężona
                  przez swojego mężczyznę?
                  • kochanica_francuza Re: cd postu do babika 04.10.03, 18:43
                    nie stoi bo nie lubi a nie ideologicznie - co do mężczyzny to od 27 lat jest
                    rozwódką a ja panną (miałam kandydata ale go nie chciałam)
                    żywimy się półproduktami wrzucanymi na chwilę do gara albo w barach szybkiej
                    obsługi
                    mama też często dostaje obiad w robocie
                    pozdrawiam
                • babik Re: cd postu do babika 04.10.03, 00:11
                  Rozmawiałem z siostrą nie raz , ale ona i tak wie lepiej , więc dałem sobie
                  spokój.
                  Każdy żyje tak jak chce i tyle .
                  Ja będę żył po swojemu razem ze swoją rodziną. A składa się akurat tak , że to
                  ja jestem "przewodnią siłą narodu" i wszystkim to pasuje. Jakoś nikt nie ma
                  zamiaru tego zmieniać .
                  W związku z tym jestem lekko nawalony i dyskutować dalej nie będę :))))
                  Howgh , z pozdrowieniami dla wszystkich feministek.
                  • venno Re: cd postu do babika 04.10.03, 01:20
                    babik napisał:

                    > W związku z tym jestem lekko nawalony

                    WITAJ W KLUBIE :)))))))
                  • b767 Re: cd postu do babika 04.10.03, 02:38
                    ja dzis bede nielekko nawalony, kolezanki i koledzy. pozdrawiam.
                    • b767 Re: cd postu do babika 04.10.03, 02:41
                      a, przewidzialem wczoraj przyszlosc i kupilem 2 butelki wodki.
                      • kochanica_francuza Re: cd postu do babika 04.10.03, 18:44
                        b767 napisał:

                        > a, przewidzialem wczoraj przyszlosc i kupilem 2 butelki wodki.
                        Prorok we własnym kraju???
                        Pozdrawiam
                      • kochanica_francuza babik! 04.10.03, 18:45
                        zdefiniuj precyzyjnie określenie "jestem przewodnią siłą narodu"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja