Panowie nie doceniaja swoich jąder

02.10.03, 14:52
Panowie zwracają uwagę tylko na instrument czynny, a czy biorą pod uwagę, że
w dudach to nie tuba jest ważna tylko miechy? Czy sprawdzacie dotykowo
chociaż raz na jakiś czas, czy ten w zasadzie najbardziej męski organ jest
zdrowy? Czy nie ma zmian w kształcie (narostki, zgrubienia), czy przewody
nasienne nie są pogrubione i bolesne, czy nie wyczywa się w mosznie zmian?
Chyba więszość panów pomija znaczenie "woreczka szczęścia" w swoim życiu.
    • babik Re: Panowie nie doceniaja swoich jąder 02.10.03, 15:01
      O to nieprawda . Ja tam dbam o swoje jajczyny .
      Przede wszystkim nie wolno chodzić w zbyt obcisłych spodenkach i
      majteczkach :)))
      A no i dbam o to aby je opróżniać w miarę regularnie :)))
    • kaj25041 Re: Panowie nie doceniaja swoich jąder 02.10.03, 16:15
      Pochwalę się, że jakieś 2 lata temu odkryłem coś niepokojącego (drobne
      zgrubienie na najądrzu - na szczęście na razie nie jest to nic złośliwego)i od
      tej pory jestem pod stałą opieką lekarza. Badam sie też sam. Co jakiś czas
      także robią mi USG.
      Zachęcam wszystkich do samobadania, bo coraz częściej u facetów występuje rak
      jądra.
      • lawendowy_sloggi Re: Panowie nie doceniaja swoich jąder 03.10.03, 08:37
        Napisałem ten post po tym jak kumpel po rozmowie ze mną stwierdził u siebie
        mały pęcherzyk na nasieniowodzie, okazało się, że to tylko cysta i usunięcie
        jej było zabiegiem kosmetycznym - ale gdyby to zaniedbał?
    • dlaforum Re: Panowie nie doceniaja swoich jąder 04.10.03, 22:13
      Jacy lekarze zajmują się takimi sprawami?
      Do kogo najpierw się zgłosić żeby zrobić przegląd?
      Kobiety co jakiś czas chodzą do ginekologa a faceci?
      Do androloga, urologa, seksuologa???
      • kaj25041 Re: Panowie nie doceniaja swoich jąder 07.10.03, 18:27
        Dlaforum!
        Możesz sam dotykiem sprawdzić, czy nie ma jakiś niepokojących zgrubień, czy
        przy dotyku nic Cię nie boli. Jeśli uznasz za stosowne udać się do lekarza może
        to być androlog, ale jest ich mało, więc może łatwiej znajdziesz urologa. Moje
        pierwsze kilka wizyt było trochę stresujące, bo lekarzem okazała się byc pewna
        leciwa dama (z nazwiska i pierwszej litery imienia ubzdurałem sobie, że to
        facet). Po jakimś czasie nie byłem zadowolony z jej diagnozy (to nie ma nic
        wspólnego z tym, że jest kobietą) i zmieniłem ją na lekarza - mężczyznę. On
        mnie uspokoił, ze mój problem, to po prostu specyficzna forma ułożenia sie
        komórek najądrza. Nie obyło sie też bez uSG i badania prostaty. (nie wspominam
        tego dobrze).Przy okazji znaleziono u mnie kamienie nerkowe. Jednak w sumie
        jestem spokojny i wybieram sie niedługo na kontrolną wizytę.
        • norepinefryna Re: Panowie nie doceniaja swoich jąder 07.10.03, 19:20
          Prostate bada sie per rectum, czyli przez odbyt, ale podobno mozna tez zrobic
          badanie USG - pewnie nie w kazdym przypadku to wystarcza, szczegolow nie znam,
          trzeba sie dopytac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja