Moja dziewczyna nie potrzebuje seksu...

04.10.03, 13:16

Tak ostatnio stwierdziła. Po co? Pół reoku męczyliśmy się - najpierw żeby ją
jakoś rozdziewiczyć, bo wszelkie [próby penetrcji wiązały się z takim bólem,
że prawie włażiła na ściany, rozważaliśmy nawet zabieg usunięcia błony. Po
ok. pół roku jakoś poszło po mocnej dawce znieczulacza;)i tu się zaczyna
problem, pierwsze razy były bolesne nadal, otem było lepiej...po
kilkunastodniowej przerwie jednak przy próbie stosunku dziewczyna odczuwała
taki bół, że ostatnio doszła do wniosku że w ogóle jej to właściwie
nieotrzebne - zawsze ją boli, nigdy nie ma orgazmu...(bez wzgl. na grę
wstępną). Fakt - jest wąska, choć dla faceta to tylko zaleta...Po za tym
kochamy się, jesteśmy dla siebie czuli, jednak zwarzywszy na to, że to ja
przez pół roku namawiałem j ą do pójścia do lekarza, organizowałem to i
czekałem że się pzełamie - czuję się teraz oszukany i wykorzystany... Nie
wiem co mam robić?Mam 2 skrajne uczucia - z jednej strony żal mi jej, z
drugiej strony ogarnia mnie wkurzenie. Przecież tyle Pań ma kłopoty z
orgazmem ale nie rezygnują z tego powodu tak szybko...A to co ja chcę to się
już nie liczy? Pporadżcie co robić? Może jakieś dziewczyny się wypowiedzą...
    • kochanica_francuza Re: Moja dziewczyna nie potrzebuje seksu... 04.10.03, 18:48
      barti111 napisał:

      >
      > Tak ostatnio stwierdziła. Po co? Pół reoku męczyliśmy się - najpierw żeby ją
      > jakoś rozdziewiczyć, bo wszelkie [próby penetrcji wiązały się z takim bólem,
      > że prawie włażiła na ściany, rozważaliśmy nawet zabieg usunięcia błony. Po
      > ok. pół roku jakoś poszło po mocnej dawce znieczulacza;)i tu się zaczyna
      > problem, pierwsze razy były bolesne nadal, otem było lepiej...po
      > kilkunastodniowej przerwie jednak przy próbie stosunku dziewczyna odczuwała
      > taki bół, że ostatnio doszła do wniosku że w ogóle jej to właściwie
      > nieotrzebne - zawsze ją boli, nigdy nie ma orgazmu...(bez wzgl. na grę
      > wstępną). Fakt - jest wąska, choć dla faceta to tylko zaleta...Po za tym
      > kochamy się, jesteśmy dla siebie czuli, jednak zwarzywszy na to, że to ja
      > przez pół roku namawiałem j ą do pójścia do lekarza, organizowałem to i
      > czekałem że się pzełamie - czuję się teraz oszukany i wykorzystany... Nie
      > wiem co mam robić?Mam 2 skrajne uczucia - z jednej strony żal mi jej, z
      > drugiej strony ogarnia mnie wkurzenie. Przecież tyle Pań ma kłopoty z
      > orgazmem ale nie rezygnują z tego powodu tak szybko...A to co ja chcę to się
      > już nie liczy? Pporadżcie co robić? Może jakieś dziewczyny się wypowiedzą...

      kobita ma ewidentną nerwicę seksualną
      wąska jest bo jej się pochwa ściska i przez to ten cholerny ból
      Nie masz prawa czuć się ani oszukany, ani wykorzystany - starała się jak mogła
      mimo bólu.
      Leć z nią do seksuologa, ale już!
      Pozdrawiam
      • kochanica_francuza Re: Moja dziewczyna nie potrzebuje seksu... 04.10.03, 18:49
        poza tym kłopoty z orgazmem to co innego niż wycie z bólu przy próbie penetracji
        idzcie do tego lekarza razem
        pozdrawiam
      • venno Re: Moja dziewczyna nie potrzebuje seksu... 04.10.03, 19:16
        kochanica_francuza napisała:

        > Leć z nią do seksuologa, ale już!

        A może też jakaś pomoc psychologa? Może przyczyna problemu tkwo w jakichś
        urazach psychicznych, irracjonalnych fobiach, nie wiem czym jeszcze...?

        pozdrawiam i powodzenia :)
        • kochanica_francuza Re: Moja dziewczyna nie potrzebuje seksu... 05.10.03, 16:36
          venno napisał:

          > kochanica_francuza napisała:
          >
          > > Leć z nią do seksuologa, ale już!
          >
          > A może też jakaś pomoc psychologa? Może przyczyna problemu tkwo w jakichś
          > urazach psychicznych, irracjonalnych fobiach, nie wiem czym jeszcze...?
          >
          > pozdrawiam i powodzenia :)
          > Właśnie takie sprawy powinien wyjaśnić seksuolog (ewentualnie on niech poleci
          wizytę u psychologa)

          Myślałam o tym wczoraj wieczorem: może seksuologiem powinna być kobieta, może
          część wizyty kolega rozmawiałby ze specjalistą sam, a część sama dziewczyna?
          zresztą kolego daj mi Ją na priva jeśli zechce
          pozdrawiam i powodzenia także
      • kochanica_francuza aha jeszcze jedno 05.10.03, 16:38
        to tkwi głęboko w jej psychice i najdłuższa gra wstępna nic tu nie da
        pozdrawiam
    • leeshy Zacznijcie od psychologa 06.10.03, 12:48
      albo raczej psycholozki.
      Moze potrzebny bedzie seksuolog, a moze nie.
      Ale chyba warto cos z tym zrobic...
    • ewaa76 Re: Moja dziewczyna nie potrzebuje seksu... 07.10.03, 12:06
      Moim zdaniem musisz się uzbroić w cierpliwość. Swego czasu czułam się podobnie
      jak twoja dziewczyna. Nie miałam żadnych psychicznych oporów a mimo wszystko
      czułam ogromny ból przy współżyciu. Z czasem jednak wszystko minęło bez wizyty
      u żadnych specjalistów.
      • kochanica_francuza Re: Moja dziewczyna nie potrzebuje seksu... 07.10.03, 16:45
        ewaa76 napisała:

        > Moim zdaniem musisz się uzbroić w cierpliwość. Swego czasu czułam się
        podobnie
        > jak twoja dziewczyna. Nie miałam żadnych psychicznych oporów a mimo wszystko
        > czułam ogromny ból przy współżyciu. Z czasem jednak wszystko minęło bez
        wizyty
        > u żadnych specjalistów.
        ja też się czułam podobnie
        ale nic tu koledze nie poradzę, bo wyleczył mnie następny partner...
        tak że polecam jednak kogoś z w/w
        pozdrawiam
    • agas71 Re: Moja dziewczyna nie potrzebuje seksu... 08.10.03, 11:01
      Na wstępnie prośba, cobyś nie czuł sie oszukany i wykorzystany. Ona moze czuć
      się podobnie (tyle się naczytała, nawyobrażała, a tu co? wszystko lipa!)
      Im więcej ciepła i miłości tzw. pozafizycznej jej okażesz, tym bezpieczniej
      będzie się czuła. Poza tym sprawa antykoncepcji, może boi się ciąży? Gumka?
      Zawodna w kilku procentach, pigułek nie bierze, spirali nie może ... Jeśli
      planujecie trwały związek, polecam pigułkę, zakładajac że nie ma przeciwskazań
      zdrowotnych i ma dobrą pamięć. Spięcie "ze strachu o ciążę" powoduje duzy
      dyskomfort. Stresem może być też myśl, że tylko na seksie Ci zależy (wiem ze to
      niesprawiedliwe posądzenie, ale dziewczyny potrzebują 100 tysiecy zapewnień i
      dowodów i nigdy tego dosyć). A seksuolog przydalby się koniecznie. Zastanów
      się, jaką ma rodzinę, jak została wychowana, jakie jest tzw. tło. Może matka
      purytanka, ojciec despota? Oczywiscie upraszczam, ale myśl, myśl...
      • kochanica_francuza przyłączając się do mojej przedmówczyni... 08.10.03, 19:19
        molestowanie w dzieciństwie - może być sto powodów...
        Pozdrawiam!
    • dorisk Re: Moja dziewczyna nie potrzebuje seksu... 09.10.03, 16:10
      Nie chce cię straszyć, ale może ona nie jest pewna do końca swoich (lub twoich)
      uczuć i w związku z tym powstaje u niej blokada psychiczna. Może jakies urazy z
      przeszłości?
    • donpedro72 Re:A może tak?... 10.10.03, 19:48
      Cześć amigo. Nie miałem takich problemów, ale wg. mnie postaraj się o dłuższą
      grę wstępną i zacznij potem od seksu oralnego. Długo i namiętnie. Po tym
      zakończ delikatnymi pieszczotami. I tak parę razy. Myślę, że wtedy "spuścisz ją
      z hamulca" i będzie OK. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • kochanica_francuza donpedro w tym wypadku... 11.10.03, 16:54
        donpedro72 napisał:

        > Cześć amigo. Nie miałem takich problemów, ale wg. mnie postaraj się o dłuższą
        > grę wstępną i zacznij potem od seksu oralnego. Długo i namiętnie. Po tym
        > zakończ delikatnymi pieszczotami. I tak parę razy. Myślę, że wtedy "spuścisz

        >
        > z hamulca" i będzie OK. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

        ...nad problemem trzeba myśleć tą górną głową.
        Czego ty nie uczyniłeś.
        A szkoda.
        • venno Re: donpedro w tym wypadku... 11.10.03, 17:31
          nie, no, bez przesady z tymi zlosliwosciami ;-)

          A tak w ogole to wydaje mi sie, ze troche trudno wypowiadac sie nam " na
          odleglosc". Mimo wszyystko - stawialbym na bezposredni kontakt z jakims
          terapeuta...
          • kochanica_francuza Ależ Venno! 11.10.03, 17:50
            venno napisał:

            > nie, no, bez przesady z tymi zlosliwosciami ;-)
            >
            > A tak w ogole to wydaje mi sie, ze troche trudno wypowiadac sie nam " na
            > odleglosc". Mimo wszyystko - stawialbym na bezposredni kontakt z jakims
            > terapeuta...

            czyżbym merytorycznie nie miała racji (w kwestii donpedra?)
            Pozdrawiam
    • pszkit Re: Moja dziewczyna nie potrzebuje seksu... 11.10.03, 17:55
      przyslij ja do mnie moze cos oboje zaradzimy
      • kochanica_francuza Kurde, następny dowcipniś 11.10.03, 17:58
        pszkit napisał:

        > przyslij ja do mnie moze cos oboje zaradzimy

        a najlepiej we trójkę...
        Idżcie sobie na erotyczne.
        • pszkit Re: Kurde, następny dowcipniś 28.10.03, 01:50
          no bo jak moze nie potrzebowac sexu-to nie jest dowcip Moze z Toba cos nie tak
    • kasiulek8 Re: Moja dziewczyna nie potrzebuje seksu... 12.10.03, 11:34
      Wiesz, to nie chodzi o orgazm. Jak ja zaczynałam, to o orgaźmie nie mogłam
      marzyć, ale cieszyłam się przyjemnością, która w miarę kontaktów wzrastała. I
      to doprowadziło w końcu do pięknego finału. Myślę, że bez seksuologa nie dacie
      rady rozwiązać problemu, ona po prostu nie ma żadnej najmniejszej przyjemności
      ze stosunku, odczuwając jedynie ból.
      • pszkit Re: Moja dziewczyna nie potrzebuje seksu... 16.10.03, 05:48
        trele morele
    • praktycznyprzewodnik Re: Moja dziewczyna nie potrzebuje seksu... 12.10.03, 17:27
      A ile ona ma lat ?
      • barti111 Re: Moja dziewczyna nie potrzebuje seksu... 13.10.03, 13:17
        praktycznyprzewodnik napisała:

        > A ile ona ma lat ?
        20, a w ogóle to stwierdziła po prostu, że nie widzi w tym sensu skoro nie ma
        orgazmu, po co sobie tym w ogóle głowę zawracać...
        • kochanica_francuza O, autor odezwał się 13.10.03, 14:05
          to dobrze, bo czekałam na jakieś Wasze decyzje
          co nie ma sensu - współżyci e czy seksuolog?
          Pierwsze w tej chwili nie ma, więc właśnie ma sens drugie.
          Pozdrawiam
    • janis4 Re: Moja dziewczyna nie potrzebuje seksu... 15.10.03, 12:54
      Może woli seks z przyjaciółką?
    • walhala Re: Moja dziewczyna nie potrzebuje seksu... 26.10.03, 06:22
      Czesc Barti111.Z twojego postu wynika ze macie powazny problem.Z tego co
      opisales podejzewam ze twoja dziewczyna cierpi na ''chorobe''ktora nazywaja
      Pochwica. Polega ona na mimowolnym zwieraniu miesni pochwy.Moze to miec podloze
      psychologiczne Np.strach przed bolem, strach przed ciaza albo uraz psychiczny z
      dziecinstwa.Moze w jej domu temat sex byl tabu, po prostu mowilo sie o tym jak
      o czyms grzesznym,tak czy inaczej bez pomocy sexuologa sie nie obejdzie. Z
      twojej strony jak ci na niej zalezy radze cierpliwosc,i duzo czulosci.Ale ona
      tez musi sie leczyc.Daj jej pare miesiecy iobserwuj. Jak nic sie nie zmieni to
      radze zakonczyc ten zwiazek bo to niczego dobrego nie wrozy.Jak sie z nia
      ozenisz a ona dalej bedzie taka ''oziebla to ten zwiazek bedzie istna katorga
      dla ciebie.Tak ze dobrze sie zastanow.A orgazm nie ma tu nic do rzeczy.Jak sie
      dwoje ludzi kocha to sie pragna nawzajem i liczy sie kontakt.Jak powiedzialam
      problem lezy w psychice,jak sie ja ma ''zwichnieta to nic nie pomoze.Tak ze
      radze dobrze sie zastanow,zanim sie z nia ozenisz,powodzenia.Pa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja