Stosunki miedzy ojcem, a synem

04.10.03, 21:34
Nie uwazacie ze sa jednymi z najtrudniejszych relacji ? Oczywiscie mowie o
stosunkach miedzy ojcem, a doroslym synem. Teoretycznie potrafie sobie
wyobrazic poprawne, czy nawet przyjacielskie relacje miedzy nimi, ale tak
naprawde, to chyba pierwotny, zwierzecy instynkt walki starego krola z
pretendentem. No nie wiem, ja mimo prob nie potrafie ulozyc sobie stosunkow z
ojcem, rozmawialismy o tym kilka razy, ale mamy do siebie chyba zbyt wiele
zadawnionych urazow.
    • babik Re: Stosunki miedzy ojcem, a synem 06.10.03, 09:46
      Tak szczerze powiedziawszy nie wiem ile masz lat.
      W pewnym wieku facet zaczyna rozumieć , że jednak ojciec miał rację , choć
      często się z nim nie zgadzał. Ja niestety to pojąłem jak było już za późno.
      Trochę mi go brakuje.
      Mam siedmioletniego syna , mam nadzieję , że jego okres dorastania przejdziemy
      mniej burzliwie niż mój.
      • falka32 Re: Stosunki miedzy ojcem, a synem 06.10.03, 14:13
        Jest fantastyczna książka na ten temat, Wojciech Eichelberger "Zdradzony przez
        ojca", o facetach, dla facetów, napisana prez faceta - dokładnie jest o tym o
        czym mówicie.
        • babik Re: Stosunki miedzy ojcem, a synem 06.10.03, 18:01
          Możliwe , ale kto nie przeżyje ten nie poczuje.
          • falka32 Re: Stosunki miedzy ojcem, a synem 07.10.03, 00:42
            Mozliwe, ale czasem lepiej wyciągac wnioski z cudzych błędów niz z własnych.
            taniej :)
      • matrek Re: Stosunki miedzy ojcem, a synem 07.10.03, 08:53
        Lat mam wystarczajaco duzo, aby problem sam sie rozwiazal, gdyby faktycznie
        chodzilo o wiek. Nascie lat temu, ktos powiedzial mi, ze stosunki syna z ojcem
        sa pochodna dojrzalosci syna. Przez dlugi czas sam w to wierzylem. Dzis gdy
        jestem w wieku bez problemu pozwalajacym miec wlasne dziecko w wieku Twojego
        dziecka - poniekad nadal wierze w te teze, jednakze w moim przypadku stosunki z
        ojcem niekoniecznie ulegaja poprawie wraz z moim wiekiem, czy dojrzewaniem. Nie
        znaczy to jednak, ze nie kocham swojego ojca, przeciwnie, jednakze problemy
        istnieja i wyglada na to, ze jeszcze dlugo beda istnialy.

        Pamietacie wspaniala scene rozmowy miedzy ojcem, a synem na temat ich
        wzajemnych relacji z filmu Indiana Johns - Ostatnia Krucjata ? U mnie takie
        rozmowy wygladaja podobnie. Zreszta skomplikowane relacje ojca i syna, byly
        tlem calej tej czesci tryptyku.
        • babik Re: Stosunki miedzy ojcem, a synem 07.10.03, 09:02
          Wiesz , tak naprawdę to nie wiem jak by wyglądały moje relacje z ojcem teraz.
          Wydaje mi się , że pod koniec jego życia zaczęliśmy łapać tą wspólną więź.
          Oczywiście różniliśmy się w wielu kwestiach , ale to normalne. Najważniejsze
          było to , że zgadzaliśmy się w kwestiach fundamentalnych.
          Nie no facet był w porządku , miał swoje wady , jak każdy , ale całokształt
          wypadał "in plus".
          • matrek Re: Stosunki miedzy ojcem, a synem 07.10.03, 09:07
            Mysle ze wlasnie patrzysz nieco z punktu swojej tesknoty za nim. To zrozumiale
            wiec, ze idealizujesz go i widzisz swoje hipotetyczne dzis niestety relacje z
            nim w rozowych - jak mi sie wydaje - barwach. Wiesz, ja mam ojca, ale rowniez
            tesknie. Za prawdziwie cieplymi i przyjacielskimi relacjami. Mysle, ze
            rozumiesz, co chce przez to powiedziec ...
            • babik Re: Stosunki miedzy ojcem, a synem 07.10.03, 09:25
              Tak pewnie masz rację. Pewne sprawy nie wyglądały zbyt różowo.
              Człowiek trochę nie chce o tym pamiętać.
              Ale mam syna , któremu chce dać wszystko to czego sam nie miałem.
              I stanę na głowie aby tak było.
              • bro2001 Re: Stosunki miedzy ojcem, a synem 07.10.03, 16:31
                babik napisał:

                > Tak pewnie masz rację. Pewne sprawy nie wyglądały zbyt różowo.
                > Człowiek trochę nie chce o tym pamiętać.
                > Ale mam syna , któremu chce dać wszystko to czego sam nie miałem.
                > I stanę na głowie aby tak było.

                Hej babik
                troche znam ten bol checi zapewnienia synowi, dzieciom, tego, czego smaemu sie
                nie doznalo w dostatecznym stopniu. Nie staraj sie za bardzo bo przedobrzysz.
                Dzis zastanawiam sie czy nie nalezalo synowi troche zycia utrudnic.
                W sumie nie jest zle, ale zebysmy sie rozumieli tak jakbym chcial, nie powiem.
                Bardzo wazny jest okres dorastania 12-18 lat.
                Jeśli Ci sie uda utrzymac wspolne zainteresowania w tym okresie, to bedziesz
                mial szanse na powodzenie. Mozesz to zrobic na dwa sposoby: Albo nadazajac za
                zainteresowaniami syna, albo narzucajac mu swoje.
                Obydwa sposoby maja zalety i wady. Ja juz cos o tym wiem z tej drugiej strony.
                Pozdrawiam
                BRO
              • matrek Re: Stosunki miedzy ojcem, a synem 10.10.03, 01:05
                Tylko nie przedobrz. Twoj syn musi w przyszlosci byc samodzielny w zyciu. Musi
                sobie radzic za siebie i za swoja przyszla kobiete. Przygladaj mu sie i
                dyskretnie CZASAMI mu pomoz, w tych stojacych przed nim zadaniach, w ktorych
                bedziesz widzial, ze ze wzgledu na wiek nie jest w stanie dac sobie sam rady.
                Nie wykonuj za niego natomiast rzeczy, ktore spowodzeniem moze sam wykonac. Jak
                napisalem wczesniej, chlopcow trzeba uczyc samodzielnosci. Powodzenia.
                • babik Re: Stosunki miedzy ojcem, a synem 10.10.03, 09:38
                  Niewątpliwie macie rację . :))))
                  Ale spokojnie ,nie jestem furiatem , ani tak starsznie zaborczy. Wiem , że
                  młodzian musi dać sobie radę w życiu. :))) Bez obaw , nie przeprowadzę go za
                  rączkę.
                  Zresztą ma dobre cechy , jest samodzielny , może trochę pierdółkowaty , ale
                  daje sobie radę.
    • barpar Re: Stosunki miedzy ojcem, a synem 11.10.03, 23:06
      Cześć! Mam 22 lata i mam rewelacyjne stosunki z moim ojcem! Jak byłem w
      podstawówce to mnie zawsze wkurzał - sprawdzał mi zeszyty, kontrolował,
      zabraniał podpalać fajek, palić ognisk na podwórkach, kazał wracać o 20 do
      domu, kazał wcześnie chodzic spać i odrabiać lekcje, chodził na wywiadówki, a
      jak byłem jeszcze młodszy - nieraz dostałem w dupę! NO I CO?? Otóż on miał
      rację wówczas. Teraz ani nie palę, studiuję, mam dobre stypendium. Zawsze
      gadamy o wszystkim. Razem piejmy piwo, wciąż zresztą mieszkam z rodzicami.
      Razem wyjeżdżamy na narty, na małysza.. nawet wziąłem go z sobą jak pojechałem
      z dziewczyną w góry - mieszkał w innym pokoju, razem łaziliśmy po górach, po
      knajpach i wszystko inne. Jak jest na mnie wkurzony lub ja na niego - po
      prostu ,mówimy to sobie, no nawet krzyczymy, ale po paru godzinach jest juz ok,
      sluchajcie - mój ojciec to rewelacja, wszyscy moi kumple tez go lubią! Może mam
      szczęście ale mój ojciec to jest Gość,!!!!
      • matrek Re: Stosunki miedzy ojcem, a synem 12.10.03, 05:04
        Widocznie masz szczescie, to sie zdarza :)
        • bro2001 Re: Stosunki miedzy ojcem, a synem 12.10.03, 11:39
          matrek napisał:

          > Widocznie masz szczescie, to sie zdarza :)


          I jego ojciec tez!
          Pozdrawiam
          BRO
Inne wątki na temat:
Pełna wersja