Dodaj do ulubionych

Łysiejecie?

16.10.03, 11:59
W naszym wieku to juz niekiedy sie zdarza.
Mi, na szczescie(?), jakos nie. Ogladalem sobie wlasni rozne zdjecia z moich
papierow, robione na przestrzeni ilus tam lat (np. fotka w dowodzie pokazuje
takiego 18-letniego osobnika) i jakos nie zauwazylem, zeby mi sie czolo
powiekszylo.
Chociaz lysi przynajmniej maja mniej klopotow z fryzjerem...
Obserwuj wątek
    • agas71 Re: Łysiejecie? 16.10.03, 13:09
      he he he coś Panowie nie mają zamiaru się wypowiadac...
      Nabrali wody w usta jak zakleci.
      Swoją dorgą czemuż to Leeshy tak (narcystycznie, zeby nie było wątpliwosci)
      studiuje swoje odbicie w lustrze i podobizny sprzed lat?
    • chris1970 Re: Łysiejecie? 16.10.03, 19:22
      leeshy napisał:

      > W naszym wieku to juz niekiedy sie zdarza.
      > Mi, na szczescie(?), jakos nie. Ogladalem sobie wlasni rozne zdjecia z moich
      > papierow, robione na przestrzeni ilus tam lat (np. fotka w dowodzie pokazuje
      > takiego 18-letniego osobnika) i jakos nie zauwazylem, zeby mi sie czolo
      > powiekszylo.
      > Chociaz lysi przynajmniej maja mniej klopotow z fryzjerem...

      Jestem osobnikiem, którego dosięgło łysienie o podłożu genetycznym. Zacząłem
      łysieć w wieku 23 lat. Po kilku latach, jak pojawił się krężołek, kliny po obu
      stronach czoła udałem się do pana doktora, dermatologa. Pan doktor wytargał
      mnie za to co jeszcze na głowie pozostało, przypisał kilka preparatów. Jakie
      składnki pokarmowe są potrzebne, żeby wzmocnić włosy to ja dobrze wiem, bo
      jestem fizjologiem żywienia. Tak więc pan doktor nie pomógł mi, nie udzielił
      informacji jakie środki mogę stosować żeby opóźnić efekt łysienia. Całe
      szczęście, że preparat Loxon jest produkowany w moim mieście, dlatego też
      zadzwoniłem sobie i dopytałem się na co mogę liczyć. Odpowiedziano mi, że
      szanse są, ale włosy nie będą tak mocne jak te pierwotne, będą słabsze zawsze.
      Rzeczywiście, po 5 latach stosowania preparatu mogę stwierdzić, że faktycznie
      mam więcej włosów niż mój ojciec był bardziej dotknięty łysieniem niż ja,
      będąc w moim wieku. W miejscach najbardziej narażonych na łysienie, pojawiły
      się i utrzymują się jaśniejsze i słabsze włosy.
      Minusem jest to, że trzeba dwa razy dziennie stosować ten preparat.
      Mnie proces łysienia nie przeszkadza, wiem, że ze względów dziedziczych grozi
      mi mocna utrata, ale jedynie co teraz mogę zrobić to opóźnić ten proces.
      Ja się do tego przyzwyczaiłem i nie widzę w tym dramatu, tak po prostu już
      jest.
      Pozdrawiam,
      • leeshy Re: Łysiejecie? 17.10.03, 08:03
        Chris, skoro nasze Panie twierdza, ze lysi sa baaardzo sexy, to moze nie warto
        sie meczyc z tym srodkiem? :)
        Szczerze mowiac ja tam czasami mam dosc swej gestej czupryny (uczesac to trudno
        i strzyc sie trzeba czesto), jakbym wylysial to bym chyba nie plakal ;) Ale to
        zawsze tak jest - "inni maja lepiej!" :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka