leeshy Re: Leeshy, czy juz ci sie zachciało? nt. 20.10.03, 13:42 Chetna? Na co czekasz! ;P Odpowiedz Link
agas71 Re: Leeshy, czy juz ci sie zachciało? nt. 20.10.03, 13:43 Na snickersa! No więc jak mogę? Odpowiedz Link
agas71 Re: Leeshy, czy juz ci sie zachciało? nt. 20.10.03, 14:08 Ożesz ty... Było JAK a nie czy mogę hehehe Odpowiedz Link
leeshy Re: Leeshy, czy juz ci sie zachciało? nt. 20.10.03, 14:12 Na Odyna! A ja myslalem, ze to blad w interpunkcji: "No wiec jak, moge?" :) Nadinterpretacja z mojej strony. W porzadku, wiec mozesz wypelnic za mnie kilka wnioskow, zorganizowac dwa spotkania, kopnac sie do finansow z fakturami i rozliczeniem zaliczki, posprzatac biurko, zrobic kawe, przyniesc gazety, a potem stac i wachlowac ;) Co Ty na to? :) Odpowiedz Link
agas71 Re: Leeshy, czy juz ci sie zachciało? nt. 20.10.03, 14:18 leeshy napisał: > Na Odyna! > A ja myslalem, ze to blad w interpunkcji: "No wiec jak, moge?" :) > Nadinterpretacja z mojej strony. > W porzadku, wiec mozesz wypelnic za mnie kilka wnioskow, zorganizowac dwa > spotkania, kopnac sie do finansow z fakturami i rozliczeniem zaliczki, Lewą reką, mimochodem, nie ma sprawy. > posprzatac biurko, zrobic kawe, przyniesc gazety, a potem stac i wachlowac ;) Przegiąłeś. > Co Ty na to? :) Kawy nie robię nawet mojemu SZEFOWI! Sam sobie robi, nauczył się. I co smieszniejsze, przynosi mi gazetki do poczytania... Wniosek jest prosty, potrzebujesz asystentki hehehe, pracy nie będziesz miał specjalnie mniej, alo będzie ci weselej. Ale na mnie chyba nie byłoby cie stać, wiesz, warszawska pensja... :)) Odpowiedz Link
leeshy Re: Leeshy, czy juz ci sie zachciało? nt. 20.10.03, 14:19 Pewnikiem masz racje ;) Fajne sa praktykantki, ale te u nas pojawiaja sie zazwyczaj w okresie wakacyjnym. Choc byla kiedys taka jedna stazystka przez czas jakis dluzszy u nas - coz to byla za wygoda! ;) Odpowiedz Link
agas71 Re: Leeshy, czy juz ci sie zachciało? nt. 20.10.03, 14:27 Zwłaszcza z tym wachlowaniem... Czym ciebie wachlowała? Gazetką? podkładką pod mysz? Odpowiedz Link
leeshy Re: Leeshy, czy juz ci sie zachciało? nt. 20.10.03, 14:30 E, ona nie wachlowala, ale szczebiotala sobie slodko, ubarwiajac zycie ;) Inie tylko faceci, ale i kolezanki bardzo ja lubily (dziw nad dziwy!) :) Odpowiedz Link
agas71 Re: Leeshy, czy juz ci sie zachciało? nt. 20.10.03, 14:31 Teraz Wam smutno? Kupcie sobie kanarka! Odpowiedz Link
leeshy Re: Leeshy, czy juz ci sie zachciało? nt. 20.10.03, 14:34 W weekend nam zdechnie ;) A stazystka byla samobiezna, samozywna i w ogole samo ;) Odpowiedz Link
agas71 Re: Leeshy, czy juz ci sie zachciało? nt. 20.10.03, 14:46 No jesli jescze do tego była samodzielna... To ja sie nie dziwię waszej nostalgii.. słuchaj, jakie Ty wnioski wypełniasz, bardzo mię to ciekawi.. ---------------------------------- Co mi zrobisz jak mnie złapiesz? Odpowiedz Link
leeshy Re: Leeshy, czy juz ci sie zachciało? nt. 20.10.03, 14:52 Samodzielna byla, fakt. I calkiem operatywna nawet ;) Wnioski? A rozmaite :) Duzo ich, szkoda czasu na opowiadanie ;) Ale nic pasjonujacego, zareczam... :P Odpowiedz Link
agas71 Re: Leeshy, czy juz ci sie zachciało? nt. 20.10.03, 14:09 I weź tu człowieku okaż dobre serce. Odpowiedz Link