no i sie zakochał

21.10.03, 14:36
lepiej mi powiedzcie co mam zrobić. Zakochał sie we mnie swietny chłopak z
pracy...pisalismy do siebie e-maile, w których dyskutowalismy na różne
tematy, wymienialismy poglądy i tyle. Moze troszke przekroczylismy granicę
jak rozmawialiśmy o sexie:) ale to przeciez nic takiego. Jak mam sie zachować
żeby go nie urazić? przeczekać? nie pisać, sama nie wiem bardzo go lubię jako
kolege , kumpla i tyle. Jest wrażliwym wartościowym facetem i chciałabym
postąpić delikatnie.
    • babik Re: no i sie zakochał 21.10.03, 15:00
      No to przerąbane.
      Lepiej to zakończyć zanim się zaczęło. Powiedz facetowi jak jest ,póki nie
      utonął do reszty.
      • justi68 Re: no i sie zakochał 21.10.03, 15:03
        Właśnie utonął. Dzisaj dostałam list, strasznie mi głupio. Ma wyjechać na parę
        miesięcy to może mu to minie, mam nadzieję.. Jako przyjaciel swietny, ale tylko
        tyle.
        • babik Re: no i sie zakochał 21.10.03, 15:11
          Ech baby co Wy z nami robicie. Zakręcicie w głowie , a później "ja nie
          chciałam , myślałam , że będziemy tylko przyjaciółmi".
          Pamiętaj nie istnieje coś takiego jak przyjaźń damsko-męska bez kontekstu
          erotycznego.
          Takie jest moje zdanie i będę się go trzymał.
          • sasha_m Re: no i sie zakochał 21.10.03, 15:21
            babik napisał:

            > Ech baby co Wy z nami robicie. Zakręcicie w głowie , a później "ja nie
            > chciałam , myślałam , że będziemy tylko przyjaciółmi".

            I dlatego ja zawsze flirtuję z żonatymi facetami. Bazpieczniej. Taki nie bedzie
            sobie wyobrażał Bóg wie czego :-)

            > Pamiętaj nie istnieje coś takiego jak przyjaźń damsko-męska bez kontekstu
            > erotycznego.

            Potwierdzam, nie istnieje!!!
          • justi68 Re: no i sie zakochał 21.10.03, 15:22
            masz racje to była - jest przyjaźń z kontekstem erotycznym. Tylko kto
            przewidział że do tego dojdzie? przecież mamy kogo kochać a tu taki numer- nie
            przewidziałam tego. Chyba jestem egoistyczna baba i tyle:(.
            On zdaje sobie sprawe że jest to jednostronne.
            Niestety wygląda na to że przyjażń między mężczyzną a kobietą nie istnieje,
            szkoda. Czy zawsze sie to musi sprowadzać do jednego? Chyba już nie mozna
            normalnie z facetem dyskutować bo skończy sie to rozczarowaniem albo dla jednej
            albo dla drugiej strony. To mało optymistyczne.
        • sasha_m Re: no i sie zakochał 21.10.03, 15:15
          Ja też uważam, że należy wyjaśnić teraz, póki to jeszcze nie zaszło za daleko.
          Odpowiedź na list jest dobrą ku temu okazją. Uczucie potrafi przetrwać te kilka
          m-cy rozłąki, jeśli się na nadzieję. A on ma. Potem będzie Ci jeszcze bardziej
          głupio.
          Poza tym postaw się w jego sytuacji. Chciałabyś, żeby ktoś bawił się Twoimi
          uczuciami? Czułabyś się ośmieszona, gdyby w końcu wyszło na jaw, że z drugiej
          strony nie ma nawet najmniejszej szansy na cokolwiek.
          • justi68 Re: no i sie zakochał 21.10.03, 15:26
            nie przyszło mi do głowy bawić się jego uczuciami. Obydwoje mamy swoje rodziny,
            kocham męża, po prostu rozmawialiśmy na różne tematy i tyle. To było bardzo
            interesujące. Wiedział że nie może niczego ode mnie oczekiwać, nigdy tego nie
            ukrywałam. od początku postawiłam sprawę jasno, myslę że było to takie niewinne
            flirtowanie, tylko kto przewidział że tak sie skończy. Zresztą On sam mówi że
            to nie moja wina, ja sie nie nadaję na żadne romanse i on o tym wiedział. Tylko
            jest mi po prostu głupio że tak sie stało.
            • justi68 Re: do jutra pa 21.10.03, 15:28
            • sasha_m Re: no i sie zakochał 21.10.03, 15:30
              Ups, to bardziej skomplikowane. Jeśli o tym wiedział od początku, to nie
              powinno Ci być teraz głupio. Wyjaśnij i tyle. W końcu wiedział, w co się pakuje.
              • kochanica_francuza Re: no i sie zakochał 21.10.03, 17:11
                tralalala srutututu
                Odstaw go od siebie, ale już!
                Zeby się nie zakochał na zawsze, bo to jest bardzo ciężkie.
                Zero kontaktów.
                Pzdr
                • justi68 Re: no i sie zakochał 22.10.03, 09:04
                  masz racje, ale to nie takie proste jak się razem pracuje. W każdym razie musze
                  to załatwic delikatnie ale stanowczo.
                  dzieki
                  pozdr. Justi
                  • babik Re: no i sie zakochał 22.10.03, 09:49
                    To musisz być niezła laską , lub facet za bardzo nie wie czego chce od życia.
                    A mięczakami nie ma się co przejmować.
                    Sami są sobie winni.
    • yastangret Re: no i sie zakochał 22.10.03, 14:27
      kontaktuj się z nim. Z dystansem, ale jednak. Traktuj go jak kolegę. Nie izoluj
      się zupełnie, bo wówczas zacznie w nim działać wyobraźnia, że ty może jednak
      też... i dlatego się izolujesz, bo też masz rodzinę. Wiem, bo sam to
      przechodziłem, odkochałem się dopiero, jak z nią "normalnie" porozmawiałem (aż
      po pół roku) i sam się przekonałem, że ona nic nie czuje do mnie. Wcześniej też
      wiedziałem, że nic z tego nie będzie, że to nie ma sensu, że to nie ma prawa w
      ogóle się narodzić... ale jednak się gdzieś w emocjach narodziło i nic na to
      nie mogłem poradzić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja