do matreka

21.10.03, 17:15
Jak się zasługuje na tego twojego? Ciekawość mnie zżera. Czy trzeba klęczeć i
go adorować?
Pzdr
    • matrek Re: do kochanicy 21.10.03, 17:45
      Bynajmniej, wowczas na pewno nie zasluzysz ...
      Musisz miec cos jeszcze w glowie, oprocz ch... w oczach, a przede wszystkim
      miec pewien typ osobowosci, no i oczywiscie miec dobry kontakt ze mna, ale to
      juz sprawa wlasnie tego typu osobowosci. Lubie takie, a nie inne kobiety, o
      takim, a nie innym typie osobowosci i typie urody :)
      • sasha_m Re: do kochanicy 21.10.03, 20:57
        Jaki typ osobowości i urody lubisz?
      • kochanica_francuza Re: do kochanicy 22.10.03, 17:47
        matrek napisał:

        > Bynajmniej, wowczas na pewno nie zasluzysz ...
        > Musisz miec cos jeszcze w glowie, oprocz ch... w oczach, a przede wszystkim
        > miec pewien typ osobowosci, no i oczywiscie miec dobry kontakt ze mna, ale to
        > juz sprawa wlasnie tego typu osobowosci. Lubie takie, a nie inne kobiety, o
        > takim, a nie innym typie osobowosci i typie urody :)
        >

        Aha...takie a nie inne...czyli wybierasz spośród kobiet jak spośród dań w
        knajpie.
        W głowie mam IQ 131 i trzy języki obce(plus mnóstwo zainteresowań), a ty?

      • kochanica_francuza do seksuologa 24 22.10.03, 17:52
        Misiu! Ja wcale nie chcę zasługiwać, wątal był w założeniu prowokacyjny, ale
        matrek się na ironii nie poznał.
        Zadnymi pośladkami nie błyskam ani nie macham biustem, ja wybieram sama i sama
        składam propozycję, często bezpośrednio.
        Uprzedzając pytania, jest to bardzo skuteczna metoda, a przy tym nie upokarzam
        się, co miałoby miejsce, gdybym się bezskutecznie wdzięczyła do faceta.
        Skuteczne machanie dupą też zresztą uważam za upokarzające.
        • babik Re: do seksuologa 24 22.10.03, 18:34
          Jak rany koguta.
          Naprawdę nie lubisz być adorowana i zdobywana ?
          Przecież najwięcej przyjemności sprawia ten etap "przed" , czyli ta cała
          otoczka . Facet szarmancki i knajpeczki i randki. Spojrzenia spod rzęs ,
          ulotne uśmiechy i tym podobne.
          Nie ?
          Kurcze to smutne.
          • kochanica_francuza Re: do seksuologa 24 23.10.03, 16:17
            babik napisał:

            > Jak rany koguta.
            > Naprawdę nie lubisz być adorowana i zdobywana ?
            > Przecież najwięcej przyjemności sprawia ten etap "przed" , czyli ta cała
            > otoczka . Facet szarmancki i knajpeczki i randki. Spojrzenia spod rzęs ,
            > ulotne uśmiechy i tym podobne.
            > Nie ?
            > Kurcze to smutne.

            Komu?
            Mnie spraiwa przyjemność, jak mówię facetowi"Chodzmy do łóżka" i on idzie...
            Otoczka bleeeeee...
            Bo LUDZIE SOM RÓŻNE, drogi babiku.
            • babik Re: do seksuologa 24 24.10.03, 08:15
              Ależ moja droga Kochanico.
              No nie chcę mi się wierzyć , że nie ma w tobie za grosz romantyzmu.
              Naprawdę nie lubisz być czasami taką delikatną kobitką , co to owija sobie
              facet wokół palca ??
              Gdyby mi dziewczyna powiedziała tak prosto z mostu "chcę iść z tobą do łóżka" ,
              poczuł bym się trochę jak wibrator.

              Nie , kurcze flirt musi być .
              • kochanica_francuza Re: do seksuologa 24 24.10.03, 18:51
                babik napisał:

                > Ależ moja droga Kochanico.
                > No nie chcę mi się wierzyć , że nie ma w tobie za grosz romantyzmu.
                > Naprawdę nie lubisz być czasami taką delikatną kobitką , co to owija sobie
                > facet wokół palca ??
                > Gdyby mi dziewczyna powiedziała tak prosto z mostu "chcę iść z tobą do
                łóżka" ,
                >
                > poczuł bym się trochę jak wibrator.
                >
                > Nie , kurcze flirt musi być .

                Nie babiczku drogi jeśli o mnie chodzi to nawet nie powinno.
                Jeśli facet okazuje mi zainteresowanie, zniechęcam się.
                A swoją małżonkę to adorujesz, he he?
                Czy to tylko takie teoretyzowanie na forum i tresowanie wrednej feministki;-)?
              • kochanica_francuza Re: do seksuologa 24 24.10.03, 18:54
                babik napisał:

                > Ależ moja droga Kochanico.
                > No nie chcę mi się wierzyć , że nie ma w tobie za grosz romantyzmu.
                > Naprawdę nie lubisz być czasami taką delikatną kobitką , co to owija sobie
                > facet wokół palca ??
                > Gdyby mi dziewczyna powiedziała tak prosto z mostu "chcę iść z tobą do
                łóżka" ,
                >
                > poczuł bym się trochę jak wibrator.
                >
                > Nie , kurcze flirt musi być .

                ależ dla mnie to nie jest romantyzm tylko upokarzanie się
                romantyzm jest zupełnie gdzie indziej...
                myliszbabiczku pojęcia...
            • sasha_m Re: do seksuologa 24 24.10.03, 08:51
              kochanica_francuza napisała:

              > Mnie spraiwa przyjemność, jak mówię facetowi"Chodzmy do łóżka" i on idzie...
              > Otoczka bleeeeee...

              Kokietowanie faceta uważasz za upokarzające, OK. A co w sytuacji, gdy składasz
              mu bezpośrednią propozycję, a on wyśmiewa Cię? Nie wszyscy panowie są wszak
              dżentelmenami. To nie upokorzenie? Dla mnie tak. Bo gdy kokietuję faceta, to
              zawsze mam czas się wycofać, gdy widzę, że nie jest zainteresowany, i "zachwać
              twarz".
              • kochanica_francuza Re: do seksuologa 24 24.10.03, 18:49
                sasha_m napisała:

                > kochanica_francuza napisała:
                >
                > > Mnie spraiwa przyjemność, jak mówię facetowi"Chodzmy do łóżka" i on idzie.
                > ..
                > > Otoczka bleeeeee...
                >
                > Kokietowanie faceta uważasz za upokarzające, OK. A co w sytuacji, gdy
                składasz
                > mu bezpośrednią propozycję, a on wyśmiewa Cię? Nie wszyscy panowie są wszak
                > dżentelmenami. To nie upokorzenie? Dla mnie tak. Bo gdy kokietuję faceta, to
                > zawsze mam czas się wycofać, gdy widzę, że nie jest zainteresowany,
                i "zachwać
                > twarz".

                Nie zdarzyło mi się.
                Widzę, co podrywam(w tym inteligencję i kulturę osobistą).
                Poza tym jestem młoda, atrakcyjna i w zasadzie rzadko mi odmawiają.
        • agas71 Re: do seksuologa 24 24.10.03, 08:39
          Aniu, mam wrażenie, ze to co piszesz trzeba brac w cudzysłów. Jeszcze trafisz
          na kogoś, na kim bedzie Ci zależało i olbrzymią przyjemność sprawi Ci
          traktowanie Ciebie jak królewny. Czego życzę Ci z całego serca :)Bo frajda nie
          polega tylko na pójściu do łózka. Przeważnie niewiele z tego zostaje później...
          • kochanica_francuza Re: do seksuologa 24 24.10.03, 18:53
            agas71 napisała:

            > Aniu, mam wrażenie, ze to co piszesz trzeba brac w cudzysłów. Jeszcze trafisz
            > na kogoś, na kim bedzie Ci zależało i olbrzymią przyjemność sprawi Ci
            > traktowanie Ciebie jak królewny. Czego życzę Ci z całego serca :)Bo frajda
            nie
            > polega tylko na pójściu do łózka. Przeważnie niewiele z tego zostaje
            później...

            Jak będzie mi na kimś zależało to coś z tego łóżka zostanie, no nie:-)))?
            Nie chcę, misiu, żeby mnie traktować jak królewnę. Na wszystko co mi
            najdroższe, przysięgam, nie chcę.
            Pzdr
    • seksuolog24 Re: do matreka 22.10.03, 07:21
      kochanica_francuza napisała:

      > Jak się zasługuje na tego twojego? Ciekawość mnie zżera. Czy trzeba klęczeć i
      > go adorować?
      > Pzdr
      Hej Kochanico! Bardzo fajne pytanie`:)TAk naprawdę ważne jest nie jak
      zasłużyć ,tylko kiedy.Bo jak facet jest "wystrzelany" albo zakochany to aby
      zasłużyć musisz sie nieźle nagimnastykować.Co innego gdy nie ma kobiety ,albo
      dawno sie nie kochał .Wtedy możesz mu pokazać kawałek pośladka i jak sie w
      tobie nie zagłębi ,to się wścieknie:)))
      P.S. Dawno temu widziałem "Kochanicę Francuza " Pamiętam ten film do dziś ,a
      szczególnie piękne rude włosy M.Streep.
    • kochanica_francuza Nie no, spójrzcie na ten wątal:-) 24.10.03, 18:55
      tyle wypowiedzi do seksuologa;-)
      • seksuolog24 Re: Nie no, spójrzcie na ten wątal:-) 26.10.03, 05:15
        kochanica_francuza napisała:

        > tyle wypowiedzi do seksuologa;-)
        Też jestem miło zaskoczony:P
        P.S. A może to nie była podpucha?Daj mu ostatnią szansę podania ceny!
        • kochanica_francuza Re: Nie no, spójrzcie na ten wątal:-) 26.10.03, 18:01
          seksuolog24 napisał:

          > kochanica_francuza napisała:
          >
          > > tyle wypowiedzi do seksuologa;-)
          > Też jestem miło zaskoczony:P
          > P.S. A może to nie była podpucha?Daj mu ostatnią szansę podania ceny!

          no nie? istne forum seksuologiczne;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja