mężczyźni czy kobiety?

31.10.03, 11:03
z kim wolicie pracować? panowie czy panie. Ja pracuję w przeważającej
wiekszości z panami. Nie narzekam są bardziej konkretni ale czasami
straszliwie marudni. Może to zły objaw, ale po tylu latach czasami bardziej
widzę w nich koleżanki niż kolegów. Jeżeli chodzi odwrotnie to z tym jest
gorzej.
Zauważyłam ze zdziwieniem że panowie sa bardzo zazdrosni między soba o np
żony, samochody, mieszkanie i nawet dzieci. Myślałam że to domena pań. Co o
tym sądzicie?.
    • leeshy Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 11:05
      Jak to zazdrosni o dzieci?
      Pozostale powody do zazdrosci rozumiem, ale o co chodzi z tymi dziecmi?
      • lady68 Re: dzieci 31.10.03, 12:32
        o dzieci np
        mojego chłopaka nie da się oderwac od komputera, ostatnio załozył mi hasło na
        biosa/czy coś takiego/, sam nagrywa na dyskietkę a ma 5 lat taki z niego
        fenomen.
        • leeshy Re: dzieci 31.10.03, 12:44
          To nie zazdrosc, to chwalenie sie ;)
          • lady68 Re: dzieci 31.10.03, 12:53
            niech ci będzie, chwalenie się
            też w końcu jesteście ludzmi:)
    • babik Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 11:06
      Powiem tak .
      Pracuję w departamencie , w którym jest trzydzieści osób.
      Z tego siedmiu facetów.
      No i panienki żrą się tylko między sobą :)))))
      Nam jakoś dają żyć.
    • agas71 Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 11:06
      Na szczęscie nie mam takich doświadczeń :)
    • dorisk Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 11:08
      Generalnie wolę towarzystwo facetów, jakoś łatwiej się z nimi dogadać, ale w
      pracy niestety to straszne lenie, obiboki i okropne marudy, albo ja miałam
      zawsze takiego pecha. Ale teraz wiele bym dała , żeby z chociaż jednym takim
      popracować, bo nie lubię siedzieć w biurze sama co własnie czynię;-(
    • niedzwiedziczka Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 11:26
      Lepiej współpracuje mi się z panami, bo są bardziej konkretni. Ale mam też
      panie, z którymi można się spokojnie dogadać.
      Jeśli chodzi o ciekawe cechy, to w mojej pracy najwięksi plotkarze, to właśnie
      panowie. Zawsze od nich dowiaduję aię najnowszych plotek!
      • lady68 Re: zgadza się 31.10.03, 12:32
        z nikim sie dak dobrze nie plotkuje jak z panami:)
        • babik Re: zgadza się 31.10.03, 12:41
          Piwo pije się też dobrze z panami.
          A powiedziałbym , że najlepiej :))
          • lady68 Re: zgadza się 31.10.03, 12:46
            o piwko tak:)uwielbiam z panami
            ale dzisiaj idę z koleżanką - na ploty oczywiście:0
      • lady68 Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 13:05
        oj tak niedzwiedziczko z mojego pieknego miasta:)
        uwielbiam z panami plotkowac, dyskutować, fantastycznie mi tłumaczą:)
        ale im nie bardzo można powiedzieć że mnie jajniki bolą:(
        • leeshy Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 13:10
          A co to za tabu kulturowe, ze nie mozna powiedziec, ze Cie jajniki bola?
          mi mozesz mowic i o jajnikach, i o zrazach gruczolow sutkowych, i o macicy i w
          ogole o wszystkim! ;)
          • babik Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 13:13
            Tak jest zgadzam się z szanownym przedmówcą.
            Jak mamy być powiernikami damskich tajemnic , to wszystkich bez wyjątku.
          • lady68 Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 13:13
            tylko raz sobie zażartowłam że dzisiaj nie mogę...bo mam dni płodne i później
            życ mi nie dali. A chodziło oczywiście o zwyczajną pomoc:)
            • agas71 Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 13:18
              Lady nie daj sie podpuszczać na konfesjonał. Oni to wykorzystają przeciwko
              tobie potem ;)
              • lady68 Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 13:22
                oj żebyś wiedziała, od tamtej pory jestem mądrzejsza:)
                tylko wiesz... ten konfesjonał działa dwustronnie:)he he
                • leeshy Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 13:24
                  No dobra. Na zasadzie wzajemnosci tez sie przyznam - mam dzisiaj dni plodne.
                  • agas71 Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 13:28
                    To dlatego te złosliwości? I nadwrazliwość?
                    • babik Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 13:31
                      Jak zwykle nas demonizujecie.
                      Taaaa dowie się , wykorzysta , zostawi i nie zadzwoni.
                      No to jest właśnie babskie myślenie.
                      • agas71 Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 13:34
                        Taaa
                        L sie dowiedział, napatrzył a teraz suponuje...
                        "Dowolne drzewko, latarnia, slupek, rurka... ewentualnie po prostu mozna sie
                        polozyc na kolanach ;)"
                        Fuj nieładnie z tą latarnią.
                        • babik Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 13:40
                          Agas ale o co Ci chodzi , co Ci przeszkadza latarnia.
                          Chodzi o punkt podparcia :)))))
                          Żeby można klapsa przyłożyć.
                          • agas71 Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 13:45
                            Babik tutaj chyba solidarność plemników zagrała co? albo wyobraźni Ci nie
                            stało :))
                            • agas71 Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 13:49
                              I chyba L cóś nie ma sumienia najczystszego bo wody nabrał w klawiaturę...
                              • babik Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 13:58
                                Właśnie wyobraźnia chyba Cię lekko wyniosła na manowce :)))
                                Latarnia , to taki oklepany stereotyp , nie powinnaś się nim kierować.
                                A Leeshy na pewno nie chciał Cię urazić.
                                Chciał tylko , aby było Ci wygodnie , jak byłby Cię odbarowywał klapsami.
                                • agas71 Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 14:01
                                  babiczku, czy Ty jego adwokat jesteś?
                                  Dobry kolega z Ciebie!
                                  • babik Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 14:03
                                    Prawda :))
                                    Wzruszyłem się swoją dobrocią.
                      • lady68 Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 13:35
                        to Wy jesteście w tej lepszej sytuacji. Jak kobieta zadzwoni pierwsza to nie ma
                        ambicji albo sie narzuca. To jest męskie myślenie.
                        przecież lubicie zdobywać:) a nie być zdobywani. tak?
                    • leeshy Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 14:04
                      Aga, ty nie myl zespolu napiecia przedmiesiaczkowego z dniami plodnymi!
                      Moze nie wiesz, ale w czasie dni plodnych kobiety sa najbardziej
                      uwodzicielskie, najlepiej je wygladaja i najlatwiej z nimi poseksic :)
                      • agas71 Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 14:10
                        Wiem raczej b. dobrze! Ale tak jest u kobitek. U facetów wzrost poziomu
                        testosteronu może powodowac wzrost złośliwości i agresji ;)
                        • leeshy Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 14:32
                          Zlosliwosc jest wybitnie silnie zwiazana z progesteronem ;) A tego mi brakuje ;)

                          Swoja droga zwrocilas uwage na latarnie, a na rurke nie. No prosze. Juz wiemy,
                          gdzie lubisz tanczyc! ;)
                          • agas71 Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 14:57
                            Daleko idące, pochopne wnioski
                            • leeshy Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 15:14
                              Twoj wniosek o latarni tez byl daleko idacy i rownie pochopny :P
                              • agas71 Re: mężczyźni czy kobiety? 31.10.03, 21:31
                                Czyżby?
                                • agas71 PS 01.11.03, 13:21
                                  Tak sobie myśle panie L, i dochodze do wnisku, ze z niechęci do nieporozumień
                                  dostosowałam swój poziom (nad) wrazliwości do twojego. Ale chyba powinna byłam
                                  zrobić odwrotnie i wyrobić sobie wrażliwośc hipopotama :(. Albo zrezygnowac z
                                  dyskusji z panem L. :((
Inne wątki na temat:
Pełna wersja