Trochę niedyskretne pytanie

05.11.03, 13:02
Nurtująca mnie sprawa jest trochę delikatna i tak naprawde nie wiem na którym
forum powinnam napisać. Postanowiłam tu gdzie goszczą mężczyźni.
Jak to jest u was z erekcją ? Miałam w życiu dwóch mężczyzn. Ten pierwszy z
którym przez pare lat łączyły mnie bliskie intymne stosunki ma 27 lat. Do tej
pory było tak (bez wzgledu na częstotliwość zbliżeń) że już głębszy i dłuższy
pocałunek powodował, że był on gotowy do stosunku. Jego penis był bardzo
sztywny. Od jakiegoś czasu jestem z kimś innym. On ma 35 lat. Podczas zbliżeń
nigdy nie jest aż tak naprężony. Nie mamy problemu ze wspóżyciem, ale po
wcześniejszych doświadczeniach obawiam się czy mój mężczyzna nie ma problemów
z erekcją? Nie wiem jak to jest. Czy to jest sprawa indywidualna? Czy to się
zmienia z wiekiem? Czy może podczas zblizeń jest zbyt mało podniecony ?
    • agas71 Re: Trochę niedyskretne pytanie 05.11.03, 14:08
      Obawiam się że tutaj jest wiecej pań niż panów.
      I pewnie poradzą Ci zapytać się na forum Zdrowie :)
      Jeżel mogę z mojego skromnego punktu widzenia coś poradzić, to skoro nie macie
      problemów ze współżyciem, to jest jak jest a jak zaczniesz drążyć i wątpić to
      panu sie dopiero pogorszy...Jak sama zauważyłas, to baaardzo indywidualna
      sprawa.
      • leeshy Re: Trochę niedyskretne pytanie 05.11.03, 14:14
        1. Aga dobrze gada.
        2. To sprawa indywidualna, ale
        3. Moze byc zwiazana z wiekiem, stanem zdrowia, stresem itp.
        4. Jak zaczniesz goscia meczyc, to dopiero bedzie zle.
      • arrte Re: Trochę niedyskretne pytanie 14.11.03, 17:00
        Masz rację agas71, że jest tu dużo pań. Bo to bardzo fajnie czytać, o czym pisze przeciwna płeć. A co do przedstawianego problemu, to też masz rację. Lepiej nie drążyć, gdyż wtedy problemy się dopiero zaczną. Przynajmniej nie drążyć za pomocą słow. Inne drążenie jest nawet wskazane. Gdy się miało wcześniej tylko jednego faceta i to takiego, który od razu był gotów, to sądzę, że wiedza i umiejętności "łóżkowe" autorki pytania są skąpe. Radzę naprawić te błędy w edukacji. Przydadzą się na pewno i mogę kiedyś uchronić od katastrofy...
    • robberta Re: Trochę niedyskretne pytanie 06.11.03, 10:00
      Gdybym chciała to bym go spytała wprost, ale wiem że to może być dla niego
      krępujące więc pytam tutaj jak z tym jest. Owszem może pozostać tak jak do tej
      pory ale może to ja się za mało przykładam ;) a on nie chce mi robić przykrości
      i o tym mówić. Mój poprzedni partner w zasadzie nie potrzebował żadnych
      pieszczot, wystarczyło mu że na mnie patrzył. Różnica wieku między nimi sprawia
      że się zastanawiam. Może gdyby to był mój pierwszy mężczyzna to uznałabym to za
      normalne.Panowie napewno macie jakieś własne spostrzeżenie jak zmienia się to u
      was wraz z wiekiem.
      • leeshy Re: Trochę niedyskretne pytanie 06.11.03, 10:04
        5 stopni nizej i preznosc o 10 N/m b. nizsza na kazdy rok zycia.
    • wodnik123 Re: Trochę niedyskretne pytanie 12.11.03, 19:45
      Moja Droga .
      1. To też jest sprawa indywidualna.
      2. To się zmienia z wiekiem i na to nic nie poradzisz
      3. Mężczyzna ok. 40 lat ma wzwód już nie pionowy lecz bardziej zbliżony do
      poziomu
      4. Jak będziesz miała mężczyznę ok. 50-tki to będziesz musiała go o wiele
      więcej podniecać, dotykać, lizać bo w inny sposób bedzie miał większe trudności
      z osiągnięciejm pełnego wzwodu.
      5. Młodemu mężczyźnie wystarczy dotknięcie, pocałunek, spojżenia na nagie ciało
      i już ma wzwód a nad starszym należy "popracować"
      • lawendowy_sloggi Re: Trochę niedyskretne pytanie 14.11.03, 09:21
        Z drugiej strony ta gotowość i ciągłe chęci też się mogą przejeść. W sumie
        z wiekiem zaczynamy zwracać większą uwagę na jakość seksu, jego urozmaicenie.
        Ilość nie jest taka istotna, możnaby śmiało zacytować panią Wojtczak w jednej
        z dawnych reklam "raz a dobrze".
        Poniekąd nie na darmo francuzi mawiają, że konesera dobrego wina poznasz po
        języku.
        pozdr.
    • magnum357 Owszem, sprawa indywidualna... 18.11.03, 17:08
      Robberto,
      mam ciut inne obserwacje niż Przedmówcy (a spałem z prawie 90 facetami w wieku
      od 20 do ok. 60 lat). Tak się też składa, że moi dwaj długoletni partnerzy byli
      w tym wieku, co Twoi.
      Na pewno nie wiek jest decydujący, jeśli chodzi o jakość erekcji. Z
      moich "badań" wynika, że to sprawa szalenie indywidualna i potwornie napalony
      21-latek może mieć konsystencję meduzy, podczas gdy 58-latek będzie niedościgle
      twardy :).
      Zauważyłem, że problemy mieli częściej palacze i ludzie biorący latami
      przeróżne dragi. Są też kwestie zdrowotne, trudno mierzalne (kręgosłup, praca
      siedząca i długotrwałe przegrzewanie jąder etc.), stres i warunki, w których
      uprawia się seks, znajomość własnego organizmu.
      • robberta Re: Owszem, sprawa indywidualna... 19.11.03, 07:19
        Konsystencja meduzy :))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja