dlaczego!!!!

07.11.03, 09:37
to niesprawiedliwe mój kolega umiera, dopiero go widziałam w pracy...
jakie życie jest ulotne, tyle ważnych spraw jeszcze wczoraj... a dzisiaj nie
jest ważne, zupełnie nic.
Taki mały tętniak, dlaczego to spotyka takich wspaniałych ludzi? czuję się
okropnie, boli...bardzo boli.
    • shemreolin Re: dlaczego!!!! 07.11.03, 10:03
      lady... życie jest nie fair. 14 sierpnia umarła moja najlepsza przyjaciółka
      Gosia. Tez podejrzewalismy, ze to coś z mózgiem, bo umarła w nocy tak po
      prostu. Nic nie wskazywało na to, ze coś sie stanie złego. Niestety nic nie
      wykryto w czasie sekcji. Dziewczyna miała niecałe 21 lat... Nigdy sie z tym nie
      pogodzę, ale muszę zyc dalej. Dla niej.
      • lady68 Re: dlaczego!!!! 07.11.03, 10:20
        wstał w nocy chyba źle sie poczuł i zemdlał, przyjechało pogotowie i go
        zabrali - operacja i nic już nie można więcej zrobić.
    • leeshy Zapalmy swieczke 07.11.03, 10:06
      [']
    • lady68 Re: dlaczego!!!! 07.11.03, 10:18
      powiedzieli rano - nie wyjdzie z tego mózg zalany. Boże tak nagle, nie mogę sie
      pogodzić...
      dziękuję
      • sasha_m Re: dlaczego!!!! 07.11.03, 10:45
        Cholerny świat....
        • seksuolog24 Re: dlaczego!!!! 07.11.03, 13:11
          Hej ,im moze teraz jest o wiele lepiej ,niż tu na ziemi.Nie pomyśleliście o tym?
          • leeshy Re: dlaczego!!!! 07.11.03, 13:26
            Rownie dobrze moze im byc gorzej.
            Dlatego wole nie wierzc w zycie pozagrobowe ;)
            • lady68 Re: dlaczego!!!! 07.11.03, 13:47
              w takim razie w co wierzyć?
              • sasha_m Re: dlaczego!!!! 07.11.03, 13:49
                Łatwiej jest żyć wierząc... Szczególnie wtedy, gdy odchodzi bliska osoba...
                • leeshy Re: dlaczego!!!! 07.11.03, 14:05
                  sasha_m napisała:

                  > Łatwiej jest żyć wierząc... Szczególnie wtedy, gdy odchodzi bliska osoba...

                  Heh.. no wlasnie - latwiej.
                  W koncu po to zostala wymyslona religia.
              • leeshy I believe 07.11.03, 13:56
                I don't believe in trouble
                I don't believe in pain
                I don't believe there's nothing left
                but running here again

                I don't believe in promise
                I don't believe in chance
                I don't believe you can resist
                the things that make no sense

                I don't believe in silence
                ‘cause silence seems so slow
                I don't believe in energy
                if tension is too low

                I don't believe in panic
                I don't believe in fear
                I don't believe in prophecies
                so don't waste any tears

                I don't believe reality
                could be the way it should
                but I believe in fantasy
                the future is understood

                I don't believe in history
                I don't believe in truth
                I don't believe there's destiny
                but someone to accuse

                I believe!

                No wanting, no try
                No needing, no why
                No kidding, no sin
                No running, no win

                I believe!

                No engines, no cars
                No batteries, no gods
                No rockets, no heat
                No chocolate, no sweet

                No fooling, no harm
                No tearing, no charm
                No silence, no fear
                No shopping, no hear
                • ann77 Re: I believe 07.11.03, 14:04
                  Ja wierzę,bo chcę wierzyć. Tak jest łatwiej,łatwiej pogodzić się ze swoim
                  bólem "pozostawionego" niż z myślą,że ktoś bliski odszedł do miejsca gdzie
                  jest Mu źle
Inne wątki na temat:
Pełna wersja