Prawo ojca ;)

17.11.03, 10:35
Czytelnik Wysokich Obcasow nr 46/03 z dn. 15.11.03 pisze, ze kobietom w
zasadzie nie odmawia sie juz prawa do decyzji, czy chca byc matka czy tez nie
(abstrahujac od ustawy antyaborcyjnej itp.), natomiast faceta, ktory nie chce
miec dziecka - kiedy jego partnerka takowe chce miec - oskarza sie o lenistwo
i niedojrzalosc.

Czyli tatus ma potomka splodzic a potem zajac sie jego utrzymywaniem i
najlepiej wychowywaniem, natomiast odmawia mu sie pawa do wyrazenia decyzji,
czy tego chce.

Co o tym myslicie?
Nie zastanawialem sie nad tym wczesiej, ale cos w tym jest...
    • agas71 Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 10:59
      Też o tym czytałam. Faktycznie, skoro gośc nie czuł potrzeby i ochoty zeby być
      ojcem, zmuszanie go do tego to głupota. Tym bardziej, że wnioskujac z treści
      listu, gość nie jest rewelacyjnym ojcem a dzieci ciążą mu niczym kamień u szyi.
      Szkoda dzieciaków, szkoda faceta. Generalnie zgadzam się z postulatem, że
      decyzja powinna należeć do obojga. Z drugiej strony, zdarzają się przypadki, że
      facet po urodzeniu dziecka sam odkrywa w sobie pokłady uczuć, o których nie
      miał wcześniej pojęcia. I nie dowiedziałby się o nich, gdyby się nie zdarzyło...
      • leeshy Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 11:12
        Tak, a ilu udaje, ze sie cieszy, bo nie cieszyc sie nie wypada?
        • agas71 Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 11:27
          Nie wiem. Wczoraj wpadli znajomi z wizytą. Świeże małżeństwo właśnie z powodu
          wpadki. Ona 30, on ...47. Cieszą się a jakże. Facet ma już dorosłą córkę,
          rozwiódł się ileś lat temu z zoną alkoholiczką...
          Czułam prawie na skórze jego przerażenie, sto pytań na minutę na temat mojego
          dzieciaczka... facet naprawde z lekka spanikowany ... Gdyby miał wybór, pewnie
          nigdy by się nie zdecydował. Skakal sobie z kwiatka na kwiatek a tu łups! Wcale
          mu nie zazdroszczę i nawet nie gratuluję. Mam nadzieję tylko, że jakoś się w
          tym odnajdzie.
          • babik Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 11:58
            Odnajdzie się na pewno.
            Tak naprawdę to nie znam faceta , który nie byłby spanikowany w pierwszej
            chwili. Przecież tak naprawdę to zamach na naszą wolność i niezależność :))))
            • agas71 Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 12:08

              • babik Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 12:43
                Jak to mawiał tato mojego frienda.
                W pewnym wieku facet przestaje być niewolnikiem swojego ch...... znaczy
                przyjaciela/towarzysza/wroga :))))))
                Ale do tego wieku niestety całe jego jestestwo jest zdominowane rozsiewaniem
                nasienia po świecie :))))

                Ale ja się bardzo cieszę , że jestem tatą :))))
                • sasha_m Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 12:52
                  Tak z ciekawości: jaki to mniej więcej wiek?
                  • babik Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 12:57
                    Mniej więcej ??
                    A cholera go wie , tatko koleżki tak ma mniej więcej koło 60 :)))))
                    • sasha_m Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 13:00
                      O rany, to jeszcze tyle czasu muszę trzymac rękę na pulsie? ;-))))
                      • agas71 Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 13:07
                        To ja się jak zwykle dam podpuścić: Albo i nie na pulsie ;)
                        • leeshy Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 13:10
                          To teraz to sie "puls" nazywa? :O
                          • sasha_m Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 13:18
                            Zboki jedne ;-)
                            Przecież nie będę za interes prowadzała ;-)))
                            • leeshy Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 13:23
                              No coz, nalezy pilnowac interesu swojego chlopa, czyz nie? ;)
                              • sasha_m Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 13:34
                                He, he, moja teściowa zawsze mi powtarza "strzeżonego pan Bóg strzeże",
                                szczególnie jak dzwoni do mnie, a mój mąż jest gdzieś tam na piwku i ja do
                                niego nie dzwonię co chwilę z pytaniem: a z kim? a gdzie? a kiedy wrócisz? a co
                                robisz? laski są?
                                Ja stwarzam swojemu mężowi poczucie, że wszystko mu wolno (prowadzam go na
                                takiej niewidzialnej smyczy, nawet sie nie orientuje, że jest na smyczy). To
                                się sprawdza, bo nie korzysta :-) Ekhm, mam nadzieję, że nie korzysta....
                                Chyba przegięłam teraz pałę, wkurzy sie, jak przeczyta.
                                • agas71 Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 13:40
                                  Nak naprawdę człowiek nigdy nie wie.... mam wrażenie, że ta smycz to ułuda
                                  jedynie. Złudzenie dla stworzenia sobie poczucia bezpieczeństwa. Ja nie umiem
                                  już zaufać na 100%. Niestety, sam sobie winien :(
                                  • sasha_m Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 13:57
                                    Oj, Aga, żartowałam przecież z tą smyczą. Jasne, że pewności nigdy nie ma, ufać
                                    to można sobie (he, he, też nie zawsze), oszczędza to ewentualnych rozczarowań.
                                    Kontrolowanie jest bez sensu, bo jak bedzie chciał, to zrobi tak, że o niczym
                                    nikt nie bedzie wiedział. Przynajmniej przez jakiś czas, bo tak bywa, że
                                    przypadkiem kiedyś się wydaje.
                                    • agas71 Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 13:59
                                      I całe szczęście. Wole bolesną świadomość niż przysłowie "co z oczu to z serca"
                                      • sasha_m Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 14:06
                                        O to, to, święte słowa! Mój mąż szczery jest przynajmniej w takich kwestiach,
                                        co sobie cenię niezwykle :-)
                                        • agas71 Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 14:09
                                          sasha_m napisała:

                                          > O to, to, święte słowa! Mój mąż szczery jest przynajmniej w takich kwestiach,
                                          > co sobie cenię niezwykle :-)
                                          Fakt. Szczerość przede wszystkim.
                                          • babik Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 14:26
                                            Szczerość owszem jest ważna , ale czasami wolałbym o pewnych rzeczach nie
                                            wiedzieć. Później zostaje taki niemiły posmak w ustach.
                                            A tak człowiek nie wie więc nie cierpi .
                                            Oczywiście niedopuszczalną sytuacją jest robienie z siebie debila , gdy wszyscy
                                            dookoła wiedzą tylko najbardziej zainteresowany żyje w błogiej nieświadomości.
                                            Tak nie lubię.
                                            Jak milczeć to po grobową deskę.
                                            • sasha_m Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 14:34
                                              babik napisał:

                                              > Oczywiście niedopuszczalną sytuacją jest robienie z siebie debila , gdy
                                              > wszyscy
                                              > dookoła wiedzą tylko najbardziej zainteresowany żyje w błogiej nieświadomości.

                                              To własnie jest najgorsze. Ka-ry-god-ne!
                                              • babik Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 14:38
                                                Bądź godne kary :))))))
                                                Dżizas jakby Anka dowiedziała się o wszystkich moich numerach :)))))
                                                O matko "no place to hide" :))) Jak mawiają Indianie.
                                                Ale nie wie i kocha mnie :)))
                                                • sasha_m Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 14:42
                                                  Ło matkooooo, ale się uchachałam :-)))))))))))))))))))))))))))
                                                • agas71 Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 14:45
                                                  Dobrze, że ty nie wiesz o wszyskich numerach Anki!!!
                                                  • sasha_m Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 14:48
                                                    No dokładnie to miałam napisać :-)
                                                    A w ogóle, Babik, to nie wiem, czy zauważyłeś, że Ania i R. mają się tak jakoś
                                                    ku sobie? Mnie to tam nie przeszkadza, a Tobie? ;-)))
                                                  • babik Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 14:50
                                                    Dokładnie , bardzo się z tego powodu cieszę.
                                                    Na prawdę nie muszę wiedzieć wszystkiego , a po co mam dowiadywac o rzeczach ,
                                                    które nie sprawią mi przyjemności.
                                                    I dlatego swobodnie możemy chodzić na imprezy osobno, jeśli mamy na to ochotę.
                                                    ALe ostatnio wyjątkowo dobrze bawimy się w swoim towarzystwie.
                                                    Stwierdzam , że moja żona ma jakiś dobry moment w swoim życiu. Jakoś taka
                                                    radosna jest jak podlotek :))))
                                                    Mowię sobie , że to dobroczynny wpływ mężusia :))
                                                  • agas71 Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 14:55
                                                    Radosna jak podlotek, mówisz? :)))
                                                    Na peeeewno mężusia ;))))
                                                  • babik Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 15:03
                                                    Na pewno :)))))
                                                    O to mogę być spokojny :)))
                                                    A jeśli nawet , to mnie z tym dobrze :))) No jej chyba też , z tego co
                                                    zauważyłem.
                                                  • sasha_m Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 15:03
                                                    To nie od zawsze tak ma???
                                                    Może to nie tylko moment, oby zostało jej tak jak najdłużej :-)))
    • sasha_m Re: Prawo ojca ;) 17.11.03, 13:16
      Nigdy się nad tym nie zastanawiałam.
      Nie wiem, co bym zrobiła, gdybym chciała dziecka, a mój mąż nie. Chyba jednak
      bym zaszła w ciążę, wbrew jego woli. Teraz tak twierdzę, bo mam już dzieci i
      nie wyobrażam sobie swojego życia bez nich. A gdybym ich nie miała, to kto wie?
      Są na świecie faceci, którzy na ojców się nie nadają, to widać i partnerka
      powinna się z tym liczyć. Trudna decyzja :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja