leeshy
17.11.03, 10:35
Czytelnik Wysokich Obcasow nr 46/03 z dn. 15.11.03 pisze, ze kobietom w
zasadzie nie odmawia sie juz prawa do decyzji, czy chca byc matka czy tez nie
(abstrahujac od ustawy antyaborcyjnej itp.), natomiast faceta, ktory nie chce
miec dziecka - kiedy jego partnerka takowe chce miec - oskarza sie o lenistwo
i niedojrzalosc.
Czyli tatus ma potomka splodzic a potem zajac sie jego utrzymywaniem i
najlepiej wychowywaniem, natomiast odmawia mu sie pawa do wyrazenia decyzji,
czy tego chce.
Co o tym myslicie?
Nie zastanawialem sie nad tym wczesiej, ale cos w tym jest...