sasha_m
21.11.03, 09:07
Mam dwoje dzieci, jak wiadomo, ale.... czasem troje. Zabawki tego
najstarszego są zdecydowanie najbardziej kosztowne: kino domowe, rower,
łyżwy, co chwila nowe części do kompa, a ostatnio kupił sobie narty, bo w
zeszłym roku nauczył się jeździć i teraz nie można znowu wypożyczyć, trzeba
mieć własne :-) No i samolot zdalnie sterowany, a właściwie dwa, bo pierwszy
zakupiony jest marny, ciekawe kiedy będzie trzeci, jak się drugi znudzi.
A trzy lata temu dziecko dostało na Gwiazdkę ogromny samochód lego do
składania i przykazanie, że nie wolno mu go dotykać, bo pogubi części.
Przyglądało się to biedne dziecko, jak tatuś składa, trwało to tydzień,
godzina zabawy i samochód leży na szafie.
Już nie wspominam o tym, że przez 9 lat małżeństwa mieliśmy 7 samochodów,
niektóre używane, niektóre prosto z salonu, ale czegoś zawsze im brakowało.
Tak się jeszcze zastanawiam, dlaczego żona przez tyle lat ta sama....
Macie tak? Co to jest?
Pytanie kieruję do panów i do pań, które takich panów posiadają na codzień.