ble ble ble , Wtorek

25.11.03, 08:06
Śpię.
Mam nadzieję , że nikt mi dupy zawracać dzisiaj nie będzie.
    • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 08:24
      Znowu nie mogłeś się opędzić ? ;)
      • babik Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 08:38
        Wyczuwam pewną zazdrość w Twym głosie :))))
        • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 08:43
          No ja sie wypierać nie będę :) Ale dzisiaj wraca mąż marnotrawny :))
          • leeshy Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 09:00
            Wszystko to marnosc, marnosc, powiadam!
            • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 09:05
              Leeshy, wiek wiekiem ale TAKI pesymizm... na skraju depresji jesteś, mówię ci
              kup sobie jakąś zabawkę :))
              • leeshy Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 09:12
                E tam.
                Zadna depresja.
                Tylko A. Dumas.
                • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 09:13
                  A ja myślałam że Biblia :)
          • babik Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 09:02
            Uuuuu to będzie "do krwi ostatniej kropli z żył" :))))
            • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 09:12
              Zależy...
              Podczas nieobecności drogie dziecię spowodowało kilka szkód (hehehe, po kim to
              ma?), chodzikiem przewaliło kwietnik, który to kwietnik naruszył jednolitość
              ściany, potem jeszcze tylko maleństwo zwaliło taki adapterek od telefonu, który
              wkłada się do kontaktu, i działa to teraz sklejone taśmą izolacyjną przez
              pomysłową mamusię. Zaistniała jeszcze szkoda na nowym stole i tutaj nie
              potrafię wskazać winnego, mi się w każdym razie nie przypomina żaden wypadek.
              Przypuszczam raczej ze lakier jest do kitu i reaguje na stuknięcie łyżeczką od
              kawy. Ale zanim M to zrozumie, przyjmie do wiadomosci, przetrawi i wybaczy,
              mogą minąć tygodnie ...
              • babik Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 09:14
                A i jeszcze pupa może poboleć :))))

                A ta a'propos to M taki wrażliwy ??? Co on małego dziecka nie ma czy jak ?
                • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 09:49
                  No właśnie ma ale od niedawna. Póki maleństwo było niemobilne, szkodnikiem
                  głównym byłam ja. (Bo ja tylko niszczę wszystko co on zrobi :( )
                  Teraz szkodnikiem jest dziecię, ale ja winna, że nie dopilnowałam, hehehe
                  Ciekawa jestem, komu udało się bezszkodowo odchowac dziecię do wieku rozumnego.
                  • babik Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 10:00
                    Kurcze no nie pamiętam czy były jakieś większe straty.
                    Większość z rzeczy cennych była umiejscowiona na tyle wysoko , że młody nie
                    sięgał.
                    Oczywiście obróz ze stołu był ściągany kilka razy , rzem z tym co było na
                    stole , ale tak raczej nie był szkodnikiem.
                    A tak przy okazji to nie można przywiązywać się za mocno do dóbr
                    materialnych :)))))
                    • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 10:07
                      Mi to mówisz!
                      Ja sie nie przywiązuję, ale cóż.... nie wytłumaczysz ... Niektórzy tak mają,
                      immanentna cecha Byków, podobno. Przy czym wcale nie związana ze sknerstwem.
                      • babik Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 11:00
                        Naprawdę taki upierdliwy ???
                        O kurde , to pech :))))
                        Widzę trzeba z M przeprowadzić rozmowę resocjalizacyjną.
                        • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 11:02
                          Jak będzie krytycznie, wezwę posiłki :))
                          Od 9 lat nie mam wpływu na pewne cechy, ale może komuś innemu sie uda? On sie
                          daje resocjalizować, głównie za pomocą wspomagaczy - rozluźniaczy :))
                          • babik Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 11:12
                            No tak , niestety takich ludzi albo się akceptuje jakimi są , albo dokonuje się
                            eksterminacji :))))
                            Na szczęście mam idealny charakter :))))
                            • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 11:23
                              To tak jak ja! (abstrahując od mojej upierdliwości tudzież swoistej gapowatosci
                              oraz bezgranicznej naiwności hehehe)
                              • babik Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 11:28
                                Oj kto by wspominał o drobnostkach :))))))

                                Ja mam jedną zdecydowaną wadę , nie umiem emocji wyrzucać z siebie od razu.
                                Tylko się tak zbiera i zbiera i jak czasami pierd....nie , to sam się boję.
                                • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 11:32

                                  • babik Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 11:38
                                    Niestety jedno i drugie :))
                                    Wrzeszczę , a później dwa dni się nie odzywam i wszyscy muszą chodzic na
                                    palcach.
                                    Generalnie napięcie rozładowywuje albo wysiłkiem fizycznym albo maksymalną
                                    najebką :)))

                                    Niestety to drugie ostatnimi czasy zdarza mi się częściej.
                                    • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 11:43
                                      A to nie jest to samo (=wysiłek fizyczny) ??
                                      • sasha_m Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 12:02
                                        Hmmm, ale fajnie sobie gadacie :-) A ja dzisiaj nie mogę, co spowodowane jest
                                        nadmierną liczbą domowników (trzeba sprawiac pozory pilnej przcy i mnogosci
                                        obowiązków):-(
                                        Aga, kiedyś zastanawiałaś się, czy nasi M nie są czasem klonami. To ja Ci teraz
                                        mówię: SĄ!!!
                                        A Babika poprosze o rozmowę resocjalizacyjną z R.!
                                        Aha, jeszcze jedno: ja też mam IDEALNY charakter. Ech....
                                        • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 12:13

                                        • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 12:17
                                          A propos samochodu LEGO Twojego M:
                                          moj M kupił model maszyny latajacej do sklejania z tysiąca malutkich części i
                                          do tego będzie to malował odpowiednimi farbkami i szlifował papierkami aż
                                          stworzy model na honorowe miejsce w domu (Łojezu trudno, musi stanąć). Dotąd
                                          nie realizował tego typu pomysłów, ale widzę, że z wiekiem chyba dziecinnieje!
                                          (dobrze że tego nie czyta)
                                          • yaspis Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 12:52
                                            moj M jest fanem kolei i komunikacji miejskiej. Z tego to powodu wierci mi
                                            dziure w brzuchu o budowe w domu makiety(gory, lasy, tunele i w tym stado
                                            pędzących pociągów)... miałaby ta makieta zając polowę dziecięcego pokoju, ku
                                            niewątpliwej uciesze naszego dziecka- pięcioletniej dziewoi :)))
                                            Na razie jestem nieugięta :))

                                        • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 12:33
                                          Zaspół cech KLONA:
                                          - wszystkie sprawy do załawienia zapisuje sobie na karteczce, tak samo wszytkie
                                          rzeczy do spakowania przed wyjazdem, w ogóle uwielbia "załatwiać sprawy"
                                          - w notesiku zapisuje wpłaty i wypłaty na konto,
                                          - z lubością reklamuje wszystkie wadliwe rzeczy, wady przytrafiaja się z reguły
                                          TYLKO nam, a wszystko co kupujemy okazuje się wadliwe (cholera wie dlaczego),
                                          - z satysfakcją pisuje pisma interwencyjne (tj. ja je piszę, on zatwierdza)
                                          gdzie się da, gdy tylko coś mu się nie podoba,
                                          - codziennie wieczorem przygotowuje sobie ubranko na jutro,
                                          - uwielbia być niezbędny w domu (krany, uszczelki, srubki ....)
                                          - kocha kupowac rzeczy do domu,
                                          - jest towarzyski i kocha imprezy,
                                          - i wiele by się jeszcze cech charakterystycznych znalazło.
                                          Cechy poządane, raczej niemozliwe do uzyskania:
                                          - więcej luzu i dystansu do niby "ważnych" spraw,
                                          - więcej optymizmu,
                                          - więcej spokoju wewnetrznego.
                                          Ale to tylko moja amatorska diagnoza.
                                          • babik Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 13:33
                                            No nie, marudy jesteście baby :))))))

                                            A Sasha na jaki temat mam przeprowadzać rozmowy resocjalizacyjne z R. ????

                                            • sasha_m Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 13:44
                                              Na taki sam, jak z M Agi (upierdliwość!). Możesz też delikatnie zasugerować o
                                              cechach pożądanych, o której Aga napisała wyżej. Bardzo bym Ci była wdzięczna.
                                              tylko nie słuchaj o tym, jaka to ja jestem jędza. Przecież już wiesz, że to
                                              nieprawda, co? :-)
                                              • babik Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 13:53
                                                Tak , tak oczywiście :)))))
                                                A tak przy okazji to moją małżowinkę ostatnio zazdrośc chwyciła za gardło
                                                straszna :))))) No Blondi tańczyć to my już nie możemy.
                                                Ale miałem ubaw :))
                                                • sasha_m Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 14:04
                                                  Żartujesz??? Ale my tylko tańczyliśmy, prawda? Pierwszy raz zdarzył mi się
                                                  zanik pamięci (zresztą nie tylko mnie, coś ta gorzała wadliwa była chyba).
                                                  Powiedziałam R., że już więcej tak nie piję, to odrzekł "nie no, nie wygłupiaj
                                                  się". I weź tu żyj w trzeźwości ;-)))
                                                • sasha_m Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 14:07
                                                  Ale słuchaj, czy Ania ma do mnie pretensje? Obraziła się? Dlaczego?
                                          • sasha_m Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 13:59
                                            agas71 napisała:

                                            > Zaspół cech KLONA:
                                            > - wszystkie sprawy do załawienia zapisuje sobie na karteczce, tak samo
                                            wszytkie
                                            >
                                            > rzeczy do spakowania przed wyjazdem, w ogóle uwielbia "załatwiać sprawy"

                                            O, dokładnie!!!! Jeśli spraw jest więcej niż jedna, karteczka! I potem
                                            wykreślanie z tej karteczki spraw już załatwionych. Planowanie wydatków na
                                            kartkach też (Babik wie, co wisi u nas na lodówce). Wczoraj pretensja, że mi
                                            się nie chce usiąść spokojnie i zaplanować (na kartce) wydatków zw. ze
                                            Świętami, Sylwestrem i feriami.

                                            > - w notesiku zapisuje wpłaty i wypłaty na konto,

                                            Tak!
                                            > - z lubością reklamuje wszystkie wadliwe rzeczy, wady przytrafiaja się z
                                            reguły
                                            > TYLKO nam, a wszystko co kupujemy okazuje się wadliwe (cholera wie dlaczego),

                                            Wszystko, co mamy, jest gorsze niż to, co mają inni. Większość wadliwa. Stąd
                                            tyle samochodów, policzyłam, że było ich 9, a nie 7.

                                            > - z satysfakcją pisuje pisma interwencyjne (tj. ja je piszę, on zatwierdza)
                                            > gdzie się da, gdy tylko coś mu się nie podoba,

                                            Nie zawsze, woli gadać i narzekać.

                                            > - codziennie wieczorem przygotowuje sobie ubranko na jutro,

                                            Na szczęście nie chodzi w gajerkach, więc nie szykuje :-)

                                            > - uwielbia być niezbędny w domu (krany, uszczelki, srubki ....)

                                            Oooooo yes! I trzeba przyznać, że zna się na tym, niczym fachowiec. Ja mogę
                                            takie sprawy odpuścić.

                                            > - kocha kupowac rzeczy do domu,

                                            Ubóstwia!!!!

                                            > - jest towarzyski i kocha imprezy,

                                            Kocha jak rzadko kto. Weekend - kombinowanie, z kim by tu się spotkać.

                                            > - i wiele by się jeszcze cech charakterystycznych znalazło.
                                            > Cechy poządane, raczej niemozliwe do uzyskania:
                                            > - więcej luzu i dystansu do niby "ważnych" spraw,
                                            > - więcej optymizmu,
                                            > - więcej spokoju wewnetrznego.

                                            Tak tak, a do mnie są pretensje, że olewam wszystko :-)))
                                            > Ale to tylko moja amatorska diagnoza.
                                            >
                                            • babik Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 14:04
                                              Tak naprawdę to macie dobrze z Waszymi chłopami.
                                              Ja to się w niczym , nigdy połapać nie mogę.
                                              W domu unikam wszelakich napraw , bo przeważnie jeszcze bardziej popsuję. :))))
                                              Chociaż czasami mam jakieś sukcesy.

                                              A najchętniej to bym książeczki czytał , a tu w morde szarańcza nie pozwala.
                                            • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 14:12
                                              sasha_m napisała:

                                              > agas71 napisała:
                                              >
                                              > > Zaspół cech KLONA:
                                              > > - wszystkie sprawy do załawienia zapisuje sobie na karteczce, tak samo
                                              > wszytkie
                                              > >
                                              > > rzeczy do spakowania przed wyjazdem, w ogóle uwielbia "załatwiać sprawy"
                                              >
                                              > O, dokładnie!!!! Jeśli spraw jest więcej niż jedna, karteczka! I potem
                                              > wykreślanie z tej karteczki spraw już załatwionych. Planowanie wydatków na
                                              > kartkach też (Babik wie, co wisi u nas na lodówce). Wczoraj pretensja, że mi
                                              > się nie chce usiąść spokojnie i zaplanować (na kartce) wydatków zw. ze
                                              > Świętami, Sylwestrem i feriami.
                                              >
                                              > > - w notesiku zapisuje wpłaty i wypłaty na konto,
                                              >
                                              > Tak!
                                              > > - z lubością reklamuje wszystkie wadliwe rzeczy, wady przytrafiaja się z
                                              > reguły
                                              > > TYLKO nam, a wszystko co kupujemy okazuje się wadliwe (cholera wie dlacze
                                              > go),
                                              >
                                              > Wszystko, co mamy, jest gorsze niż to, co mają inni. Większość wadliwa. Stąd
                                              > tyle samochodów, policzyłam, że było ich 9, a nie 7.
                                              >
                                              > > - z satysfakcją pisuje pisma interwencyjne (tj. ja je piszę, on zatwierdza
                                              > )
                                              > > gdzie się da, gdy tylko coś mu się nie podoba,
                                              >
                                              > Nie zawsze, woli gadać i narzekać.
                                              >
                                              > > - codziennie wieczorem przygotowuje sobie ubranko na jutro,
                                              >
                                              > Na szczęście nie chodzi w gajerkach, więc nie szykuje :-)
                                              > Moj też nie chodzi w gajerkach! Ale skarpetki, majtasy, wyjmie złożone w
                                              kosteczkę (sam składa!) i położy gotowiutkie do pracy.
                                              > > - uwielbia być niezbędny w domu (krany, uszczelki, srubki ....)
                                              >
                                              > Oooooo yes! I trzeba przyznać, że zna się na tym, niczym fachowiec. Ja mogę
                                              > takie sprawy odpuścić.
                                              >
                                              > > - kocha kupowac rzeczy do domu,
                                              >
                                              > Ubóstwia!!!!
                                              >
                                              > > - jest towarzyski i kocha imprezy,
                                              >
                                              > Kocha jak rzadko kto. Weekend - kombinowanie, z kim by tu się spotkać.
                                              Dokładnie!
                                              > > - i wiele by się jeszcze cech charakterystycznych znalazło.
                                              > > Cechy poządane, raczej niemozliwe do uzyskania:
                                              > > - więcej luzu i dystansu do niby "ważnych" spraw,
                                              > > - więcej optymizmu,
                                              > > - więcej spokoju wewnetrznego.
                                              >
                                              > Tak tak, a do mnie są pretensje, że olewam wszystko :-)))
                                              Może to ten sam, tylko bigamista????
                                              > > Ale to tylko moja amatorska diagnoza.
                                              > >
                                              • sasha_m Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 14:32
                                                Jesteś przekonana, że wyjechał???
                                                • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 14:38

                                                  • babik Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 14:46
                                                    Buahahahahaah
                                                    Dobre jestście nie ma co.
                                                    Zaufanie to podstawa , cooooo.
                                                    Nie dość , że goście dbają o dom , rodzinę itd. A że pomarudzą od czasu do
                                                    czasu , to chyba nic złego . Wstrętne babsztyle.
                                                  • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 15:23
                                                    No ja jestem wstrętny babsztyl hehehe, moze być :))))
                                                  • agas71 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 15:24
                                                    No ja się nie wypieram wcale. :)))
                                                    Tylko wad nie mam i tyle.
    • kasiulek10 Re: ble ble ble , Wtorek 25.11.03, 16:06
      Szykuj juz trudny tekst na jutro o tym, że jest środa, Masz już koncepcję?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja