WTOREK już!

02.12.03, 08:52

    • leeshy Re: WTOREK już! 02.12.03, 08:54
      A ja tesknie za weekendem ;)
      • lee-lu Re: WTOREK już! 02.12.03, 09:07
        A ja lubie tylko niedziele, bo w kazda sobote smigam na uczelnie.
        Niby fajnie ale zawsze to obowiazek.
    • babik Re: WTOREK już! 02.12.03, 09:12
      No dzisiaj też niestety muszę popracować.
    • sasha_m Re: WTOREK już! 02.12.03, 09:34
      A ja dzisiaj sobie pospałam dłużej :-)
      • lee-lu Re: WTOREK już! 02.12.03, 09:39
        Sasha, a w jakim wieku sa Twoje dzieci, ze mozesz pospac dluzej,
        mi to sie praktycznie nie zdearza.
        • sasha_m Re: WTOREK już! 02.12.03, 10:06
          Starszy ma prawie 8 lat, a młodszy 1 rok i 5 m-cy. Dłuższe spanie to u mnie
          rzadkość, ale mały w nocy harcował przez godzinę, więc rano pospał dłużej, a ja
          razem z nim :-)







          • lee-lu Re: WTOREK już! 02.12.03, 10:33
            No, to juz mozesz odetchnac, tak mi sie wydaje.
            Moja coreczka ma 3 latka, a chlopczyk pol roku,
            i marze, zeby byli wieksi. Chociaz z drugiej strony,
            to cudowny okres, taki bezstresowy.
            • sasha_m Re: WTOREK już! 02.12.03, 10:41
              Taaa, małe dzieci są fajne, ale zdecydowanie wolę te starsze. Jeszcze
              troszeczkę :-)
          • agas71 Re: WTOREK już! 02.12.03, 10:52

            • sasha_m Re: WTOREK już! 02.12.03, 13:39
              Mój starszy przesypiał całe noce już w wieku 3 m-cy. A gdy czasami zdarzyło mu
              się obudzić, dostawał picie i zasypiał bez problemów. Było to dziecko, które
              ANI RAZU W NOCY NIE ZAPŁAKAŁO! Ogólnie rzecz biorąc, charakter ma po mnie i do
              mnie też jest podobny :-) Ja byłam taka pierdołowata w dzieciństwie :-)
              A młodszy, he he, niezły z niego ananas wyrośnie, po tatusiu i charakterek i
              fizjonomię odziedziczył ;-))) Do tej pory przespał może z 5 nocy od wieczora do
              rana. A budzi się z płaczem i w dodatku często ponowne zaśnięcie następuje po
              godzinie-półtorej. Uparciuch i złośnik, nikogo się nie słucha i ma wszystko
              gdzieś. Nie wiem, co to będzie, nie bardzo pociąga mnie perspektywa użerania
              się z dzieckiem z gatunku tych, do których należał mój mąż. Dziwię się, że moja
              teściowa po takiej gehennnie zdecydowała się na kolejne dzieci ;-)))
              Dwóch braci, a tak skrajnie różnych...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja