mężczyzna i uczucia...

02.12.03, 17:00
jak facet nie mówi ciągle,że kocha to nie kocha czy nie czuje potrzeby
uzewnętrzniania tego non stop? chcialabym czasem usłyszeć coś milego z jego
ust, coś oryginalniejszego niz "kocham cie", ale moze za dużo wymagam:) może
po 2 latach on nie bezdie sie zachowywal jak na początku znajomości? co o
tym sądzicie?
    • sasha_m Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 08:17
      Raczej to drugie - nie czuje potrzeby uzewnętrzniania. Oni już tak mają,
      niestety....
      • babik Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 08:34
        Wy to myślicie , że my cały czas z kwiatuszkami powinniśmy ganiać i wiersze
        pisać.
        Szybko byście nas pogoniły bo byście się porzygały od tej słodyczy.
        • sasha_m Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 08:41
          Nie przeczę, bo jak jest za dobrze, to jest nudno....
          Ja tak kontrolnie od czasu do czasu dopominam się o te słowa i zawsze otrzymuję
          zadowalającą odpowiedź, niezmiennie gładko przechodzą one przez gardło, to
          znaczy, że jest OK. Ale ja jestem 9 lat po ślubie, a autorka wątku mniej, więc
          nie można się dziwić, że czuje się zaniepokojona :-)
          A kwiatka nie mogę się doprosić, mimo, że dźwigam te browary :-)
          Wy to jakoś dziwnie podchodzicie do życia. Wymagacie zrozumienia, ale w drugą
          stronę to już nie działa :-)
          • babik Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 08:52
            Nie rozumiem ?? Jakiegoż znowu "zrozumienia" ??
            A jakie Wy możecie mieć problemy , które to trzeba rozumieć i bóg wie jak
            analizować.
            Moja szanowna nie ma dla mnie za grosz zrozumienia , więc niech nie wymaga ode
            mnie abym był szarmancki i wogóle zapylał z kwiatkami itp.
            Niech się cieszy , że jestem i wystarczająco często deklaruje swoje uczucia.

            Kurwa znikąd pomocy , znikąd ratunku.
            • sasha_m Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 08:58
              Oczywiście, my nie mamy absolutnie żadnych problemów, najwyżej taki malutkie,
              nieważne, szkoda panu i władcy zajmować nimi uwagę, wszak ma poważniejsze
              sprawy na głowie :-)
              Kurwa :-)))
              • babik Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 09:06
                Dokładnie tak.

                Załamuje mnie beztroskie podejście do życia jakie prezentuje moja żona.
                Jej największym problemem jest to , że przez przypadek wyrzuciła swoje zimowe
                buty do śmieci. I trzeba kupić nowe.
                A Maciuś pójdzie i zerwie pieniążki z drzewa chyba.
                Kurwa , kurwa i jeszcze raz kurwa
                • sasha_m Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 09:19
                  Wiedziałam, że coś się stało, że taki rozjuszony jesteś.
                  Przecież specjalnie tego nie zrobiła....
                  A buty nie są takie drogie, można zadowolić się tańszymi, niekoniecznie
                  firmówkami :-)
                  Ojoj, wyluzuj :-)
                  • agas71 Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 10:11
                    A moze ona musiała wywalić te buty, bo inaczej nie dostałaby nowych wcale a
                    wcale???
                    Dlatego właśnie nie zrezygnuję z pracy i własnych pieniążków. Żeby o łachę nie
                    prosić jak mi nowych butów potrzeba.
                    K... mać! Kobieta zostaje w domu dla dzieci, dla rodzinnej atmosfery, ciasta i
                    takich pierdół, a musi się o nowe buty prosić. Szajse pieskie życie.
                    • sasha_m Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 10:22
                      Aga, prawdę godosz :-)
                      Babik śpi najwyraźniej :-) A jak się obudzi, a jego poczucie humoru nie, to
                      dopiero będzie ;-)
                    • babik Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 10:23
                      Dobra już mi trochę przeszło.

                      Ale drażni mnie niezwykle fakt , że jestem traktowany jak dojna krowa.
                      I jak rozmawiam ze swoją szanowną małżonką o jej pójściu do pracy , to kończy
                      się to tylko deklaracjami. Żadnej inicjatywy , najlepiej jakby ktoś przyszedł i
                      dał. A i jeszcze ma gorąco prosić.
                      • agas71 Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 10:29
                        Nie rozumieć.
                        • babik Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 10:38
                          Ja też nie rozumieć.

                          Dobra już sobie pokwiliłem , a teraz bym coś chętnie zdemolował , aby złość mi
                          odeszła :)))))
                      • sasha_m Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 10:33
                        No tak, ale z drugiej strony może Ania mogłaby stwierdzić, że jest traktowana
                        jak służąca, bo siłą rzeczy wykonuje w domu większość prac.
                        Kurka, Babik, groszy przecież nie zarabiasz, głodem nie przymieracie, dziecko i
                        dom zadbane, niejeden tak by chciał. Wracasz do domu i masz luz, a gdyby Twoja
                        żona pracowała, to nie mógłyś tak sobie usiąść i pooglącać TV po powrocie,
                        tylko zakasać rękawy i do roboty!
                        A Twoja żona, gdyby poszła do kogoś robić to, co robi w domu, to zarobiłaby
                        sporo kasy :-)
                        • agas71 Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 10:36
                          Dokładnie. Też tak to widzę. masz luksus Babik, mój M ma swoje obowiązki
                          domowe, dzięki czemu ja swoje potrzeby materialne (i w duzej części potrzeby
                          budżetu domowego) zaspokajam pracą na etacie.
                          • babik Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 10:48
                            Dobra widzę , że zawiązała się koalicja i solidarność jajników.
                            Ja nie mówię , że moja żona jest zła itd. Tylko irytuje mnie ta jej wieczna
                            beztroska , jej jedyną odpowiedzią na nasze kłopoty jest "Jakoś to będzie ".
                            A czasami tak nie można. Może to dobrze , że jest optymistką , ale kurde
                            człowiek powinien czasami zejść z chmur.

                            A chętnie część obowiązków domowych bym wziął na siebie.
                            • sasha_m Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 10:52
                              Żadna tam koalicja i solidarność jajników :-) Po prostu my bardziej umiemy się
                              wczuć w sytuację drugiej strony. Obiektywne spojrzenie, ot co!
                              • sasha_m Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 10:54
                                Babik, zwerbuj kilku kolegów, bo tu same baby ;-) Męskich głosów brakuje :-)
                                • babik Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 11:01
                                  Nie muszę werbować , bo wiem , że racja jest po mojej stronie :)))
                                  A najbardziej do szewskiej pasji doprawadza mnie to ,że jeszcze pyskuje zamiast
                                  stulić uszy i się nie odzywać. Ale jest zadziora i zakapior , no i w końcu się
                                  doigra. Łomot spuszczę jak nic.
                                  Chociaż szalenie ze mnie spokojny człowiek.

                                  • agas71 Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 11:11
                                    Babik szanuj żonę swoją...
                                    • sasha_m Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 11:33
                                      ... bo Cię Pan Bóg pokarze gorszą po stokroć..
                                • agas71 Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 11:07
                                  Chcemy chłopów i igrzysk!!!
                                  • sasha_m Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 11:24
                                    Właśnie, żeby o chłopów się prosić na męskim z założenia forum, to skandal!
                                    • babik Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 12:01
                                      Co jest baby ciurlać się chcecie czy co ??
                                      Jam Wam wierny.

                                      I starczyć powinno.
    • babik Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 08:17
      Słowo "kocham" nie powinno służyć do wycierania sobie buzi. W związku z tym nie
      można go nadużywać bo traci swoją wagę.
      Takie jest moje zdanie i będę się go trzymał.
      • agas71 Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 10:12
        Wcale nie służy do wycierania, jeśli adresowane jest do jednej osoby a nie
        pięciu na raz.
        A wyjaśnienie baaaardzo wygodne.
    • agas71 Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 10:21

      • kukuryku51 Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 11:11
        wiem,ze to duzo. ale czuję,że to jest wymuszone. ja mówię "kocham cię", a
        on "ja ciebie też'. czyli niby mkówi, ale jaka to ma wartość rzeczywiście? tak
        na odczep sie.
        • agas71 Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 11:29
          To nie ma sensu. Nie proś go o deklaracje, patrz lepiej co robi i jak się
          zachowuje w stosunku do Ciebie, Jesli się troszczy, to słowa są nieważne. Jeśli
          się nie troszczy, to słowa też są nieważne.
        • lee-lu Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 13:06
          Mi tez sie wydaje, ze prosby nie maja sensu, moze tez typ tak ma,
          ja bym przyjela, ze kocha i tyle.
          Moj maz tez nie obsupuje mnie kwaiatami ktore tak kocham, a kiedys potrafil.
          Ale wiem, ze mnie kocha i tyle.
          • babik Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 13:31
            No pierwsza jakaś rozsądna wypowiedź :)))

            Pamiętajcie , że nie jesteśmy robotami.
            • lee-lu Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 13:44
              Po prostu nauczylam sie czegos przez te kilka lat. A rada dla malzowinki,
              to praca na pol etatu. Ja tak pracuje, biore sobie zlecenie raz na jakis czas,
              kasy z tego nie ma wielkiej ale poczucie, ze cos robie i wielkie zadowolenie,
              no i jak kiedys trzeba by bylo zakasac rekawy to nie bede miala oporow.
              A moj maz jest zachwycony, ze jestem w domu, sam robi wszystko, zebym nie
              poszla do obcych. Bo jak on przyjdzie wkurwiony z roboty to przynajmniej ja to
              rozladowuje. No ale ludzie sa rozni.:))
              • babik Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 13:48
                O Dżizas nie ma takich kobiet.

                Gdzieś Ty była jak mi się żeniaczki zachciało , no gdzie :)))))

                Moja dzisiejsza irytacja osiąga apogeum , już krzyczę na wszystkich i winnych i
                niewinnych.
                Właśnie zjebałem koleżankę z pokoju , bo miała pretensje ,że nie takie hasło
                wymyśliłem.
                Kurwaaaaaaa , kurwa i jeszcze raz kurwa
                • sasha_m Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 14:03
                  Idź się wyżyj na forum "Kobieta" lub "Psychologia", bo marny los Twojej
                  małżonki dzisiaj będzie :-)
                  • babik Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 14:06
                    No będzie mnie jeszcze prowokować.
                    To jest właśnie Wasza empatia i zrozumienie bliźniego.

                    Zartów się zachciało.
                    • sasha_m Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 14:09
                      Kiedy ja tak z dobrego serca radzę, naprawdę :-) Żadne tam żarty, po prostu
                      zauważyłam, że tam jeden drugiego zbluzga i zmiesza z błotem i nie jest to nic
                      nadzwyczajnego. Wiec chyba można? Aha i logować się nie trzeba :-)
                      • babik Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 14:16
                        Dobra , przecież wiem że mnie lubisz :)))))

                        Ale jakoś dzisiaj jestem zły .
                        Chętnie napiłbym się krwi.
                        • agas71 Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 14:17
                          PMS ;)))
                          • babik Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 14:18
                            No właśnie żonie się spóźnia , to może na mnie teraz padło.
                            Idę zmienić wkładzik :)))))
                            • agas71 Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 14:25
                              No i może to jest przyczyna? :))
                              a) żona wkur... przez PMS, przenosi na Ciebie frustrację
                              b) a może .... ciąża???
                              Powody się znajdują same...
                            • lee-lu Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 14:29
                              Babik, to juz wszystko jasne, nabroiles i sie boisz.
                              A nie ma czego, w koncu bedziesz kochal jak wlasne.
                              A mowia, ze tylko kobiety maj okres......
                              • babik Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 14:32
                                A to jest jakaś alternatywa ??
                                Można kochać jak cudze ??

                                Oj chandra jakaś , powinnyście przytulić a nie wyżywać się na biednym Maciusiu.
                                Będą mnie tu analizowały , a może to ,a może tamto.
                                Siamto sramto
                                • lee-lu Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 14:41
                                  Dobra zrobimy Ci oklad z mlodych piersi, wszyskie naraz:))
                                  lepiej?
                                  • sasha_m Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 14:56
                                    No ja jak obłożę swoimi, to Wasze się już nie zmieszczą ;-)))))))))))))))))
                                    • lee-lu Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 15:05
                                      To wszystko zalezy ktora bedzie pierwsza:)))
                                      no i co bedziemy okladac:)))
    • leeshy Re: mężczyzna i uczucia... 03.12.03, 21:49
      Nozesz qrnaaa!
      Przeciez ci chyba kiedys powiedzial, ze cie kocha - i co? Zapomnialas????

      Jak mam na imie powiem raz i zapamieta, a o tym, ze ja kocham, zapomina po
      dwoch minutach i kaze sobie powtarzac!!!!!!!!
      Lecytyne sobie kupcie, taka wasza mac!
      • sasha_m Re: mężczyzna i uczucia... 04.12.03, 09:14
        O, proszę, wreszcie jakieś solidne argumenty. Teraz rozumiem :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja