Nowa kolezanka

10.12.03, 10:16
Dzisiaj w pracy pojawila sie u nas nowa kolezanka.
Trudno jeszcze powiedziec o niej cos wiecej, ale zaczela od poprzestawiania
wszystkiego - bez pytania - w naszym "kaciku kuchennym", a na dokladke na
szafce obok faksu, ktora stoi niestety przy jej biurku, ustawila jakas
ceramiczna figurke, akurat w miejscu, gdzie nasza zaloga zwykla byla od lat
klasc wysylane faksem dokumenty. Najsmieszniejsze jest to, ze obok jest
mnostwo innych miejsc, gdzie mozna postawic te figurke.
Rany boskie.
Mam nadzieje, ze pierwsze sliwki robaczywki,a le jakos nie nastraja to
optymizmem.
    • babik Re: Nowa kolezanka 10.12.03, 10:26
      Szybko sprowadzić do parteru i ustawić odpowiednio w szeregu.
      Inaczej wlezie na głowę i będzie się szarogęsić , a zbuntowana bab to gorzej od
      trzęsienia ziemi i sztormu razem wziętych.
    • sasha_m Re: Nowa kolezanka 10.12.03, 10:28
      A może ta koleżanka ma szerokie plecy i dlatego tak sie szarogęsi?
      Lepiej uważac na poczatku :-)
      • leeshy Re: Nowa kolezanka 10.12.03, 10:35
        Owszem, to zdaje sie znajoma szefowej.
        • sasha_m Re: Nowa kolezanka 10.12.03, 10:40
          Zbuk znaczy sie ;-) Nie ruszać!!! Bo smrodu narobi...
        • lee-lu Re: Nowa kolezanka 10.12.03, 15:16
          No tak, z takimi to najgorzej, zwykle najmniej
          potrafia i trudno je wyrzucic,
          tylko nie obrabiaj dupy szefowi w obecnosci kolezanki..
          bo moze zajmie Twoje miejsce:)))
          • babik Re: Nowa kolezanka 10.12.03, 15:34
            Ewnetualnie Leeshy szybciutko trzeba zerżnąć , aby koleżanka była "pro".
            • sasha_m Re: Nowa kolezanka 10.12.03, 18:34
              Koleżanka z tych do rżnięcia czy ze szkarad raczej? ;-)))
              • leeshy Re: Nowa kolezanka 12.12.03, 12:05
                sasha_m napisała:

                > Koleżanka z tych do rżnięcia czy ze szkarad raczej? ;-)))

                Raczej z tych drugich, a poza tym kategoria wiekowa poza obszarem mojego
                zainteresowania.
                Figurka przestawiona w inne miejsce, kacik kuchenny odbudowujemy metoda faktow
                dokonanych.
                • sasha_m Re: Nowa kolezanka 12.12.03, 12:30
                  Ja jestem z tych, co to wiekszosc spraw zalatwiaja sposobem. Moze to i brak
                  asertywnosci, ale co tam, najwazniejsze, ze dziala :-) Metoda malych kroczkow,
                  z uporem maniaka, przestawialabym wszystko na dawno ustalone miejsca. Tylko
                  wyjatkowy tlumok nie zorientowlby się, o co chodzi :-) A z grubej rury akurat w
                  tym wypadku lepiej nie...
    • agas71 Re: Nowa kolezanka 11.12.03, 09:25
      Ja tam zawsze wygarniam co mi na wątrobie leży. Kulturalnie, asertywnie (hehehe
      kiedyś na szkoleniu pani psycholog stwierdziła, że z asertywności nie
      potrzebuję szkolenia :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja