Jerzy Palka - poszukiwany nauczyciel

30.12.03, 18:49
Dzien Dobry,

Mam nadziej ze beda mi Panstwo w stanie pomoc w
odszukaniu poszukiwanej osoby. Otoz szukam mieszkanca
Czestochowy, Jerzego Palki. Moj znajomy pragnie mu
wytoczyc proces o uwodzenie dwoch nieletnich corek. Mam
nadzieje ze po przeczytaniu ponizszych informacji
zrozumieja Panstwo ta skomplikowana i wazna sprawe i
zechca mi w miare mozliwosci pomoc. Byc moze ktos z
Panstwa znajomych zna tego czlowieka lub cos o nim slyszal.

Jerzy Palka jest z wyksztalcenia nauczycielem
fizyki. Ukonczyl LO im. H. Sienkiewicza oraz
czestochowska WSP w latach ok. 80-tych. Teraz bedzie
mial ok 44 lat. Jerzy Palka byl wysokim blondynem, ok.
183 cm wzrostu, duze okragle niebieskie oczy, dlugi
orli nos. Z tego co wiem to jego brat ma na imie Adam
Palka i jest technikiem dentysta.

Jak juz wspomnialam, Jerzy Palka, ok. roku 1984-86 pracowal w szkole
podstawowej w
Zarkach, kolo Myszkowa. Wtedy mial 26-27 lat.

Poniewaz byl troche przystojny i w tamtych latach
mlody (26-27) to
uczennice 'podkochiwaly' sie w nim. Glownie dziewczyny
z klas 6-8. Palka postanowil to wykorzystac; zapraszal
dziewczynki do swojego gabinetu ktory miescil sie przy
pracowni fizycznej, niby pod pretekstem sprzatania lub
przygotowania skrzetu do eksperymentu na lekcje
fizyki. Ale tak naprawde to je calowal. No coz,
zaduzone dziewczyny, jak to zwykle w tym wieku bywa,
wierzyly mu. Byly wiec Marleny, Grazyny, Beaty,
Wiolki, Kaski, itd.

Czasami zapraszal je do swojego mieszkania w
przyszkolnej kawalerce; tu znow pod pretekstem
sprzatania lub przygotowania kanapek dla niego i dla
kolegi. Dla takiej nastolatki byla to gradka nie lada,
no bo to wlasnie ona stawala sie 'wybranka' pana Palki
i mogla sie pochwalic kolezankom. Dopiero jak
dziewczyny zaczely sie przeciwstawiac nauczycielowi bo
sie 'odkochaly', albo jak mu sie jakas po prostu
znudzily, wtedy zaczely sie sypac dwoje, czeste
odpytywania, gnebienie na klasowkach, itd.

Wkrotce Palka Jerzy ozenil sie z kobieta o imieniu
Natalia (droba, piegowata) i podobno mial syna,
Dominika. Ale nie jest to dokladnie sprawdzone.
Wyprowadzil sie spowrotem do Czestochowy. Nie jestem
pewien ale slyszalem rowniez niedawno ze zmienil
nazwisko na Jerzy Nawrocki, ale nie wiem do konca czy
jest to prawda.

Aha, chodzily Plotki ze zanim zaczal prace w Zarkach
to go wyrzucili z jakiejs innej szkoly bo tam podobno
uczennica zaszla z nim w ciaze. Ale nikt tego do konca
nie potwierdzil.

Bardzo prosze o pomoc w odnalezieni tego czlowieka.
Nie wiem czy go znacie, albo czy cos o nim
slyszeliscie. Moze ktos z Panstwa znajomych co o nim
wie. Uwazam ze jesli ten czlowiek nadal uczy to nie
powinien.

Jezeli macie Panstwo jakies pytania to prosze do mnie
napisac na adres: starysmyk@gazeta.pl

Z uszanowaniem,

Szymon Smyk
Pełna wersja