Dodaj do ulubionych

Trądzik androgenny - ciąg dalszy

04.03.04, 13:08
Obiecałam napisać, jak sobie z nim poradziłam, żeby i inni mogli skorzystać.
Nie pozbyłam się problemu do końca, ale jest dużo lepiej z moją twarzą, a
właściwie brodą.
Zastosowałam kilka różnych metod - mozna powiedzieć, że była to walka na
wielu frontach;-)
Poszłam do homeopatki i dostałam kilka różnych leków. Efekty nie były tak
spektakularne, jak bym sobie życzyła, ale też nie tak nijakie, jak się
obawiałam. Przestały się pojawiać pęczniejące wielkie ropne krosty, zostały
tylko zaskórniki w okolicach kącików ust. Zwłaszcza z prawej strony (nota
bene interesujące zjawisko, którego przyczynę chętnie bym poznała...).
Ktoś inny doradził mi codzienne okłady z ciasta z mąki gryczanej (trochę
mąki, trochę wody i na pół gozdziny na chorowite miejsca). Pacykuję się tak
już dwa tygodnie i muszę przyznać, że niemal widać, jak krostki schną.
Polecam zwłaszcza tym, którzy mają ropne wypryski.
Jeszcze ktoś inny polecił mi mieszankę z pięciu ziół na oczyszczenie jelita
grubego (wg med. chińskiej zaburzenia w tym organie są przyczyną problemów z
cerą). Te zioła to: arcydzięgiel, hyzop, drapacz, znamiona kukurydzy i
prawoślaz. Miesza się je w równych proporcjach, 2 łyżki wrzuca na litr zimnej
wody, doprowadza do wrzenia (i tu jest potem problemik, bo ja gotuję trzy
minuty, cedzę i wypijam, a koleżanka, która ma straszne, czerwone ropne
wypryski po bokach twarzy i na szyi gotuje 15 minut, potem cedzi i wypija).
To chyba zależy od nasilenia dolegliwości.
Mam nadzieję, że innym cierpiącym na trądzik te rady też pomogą.
Pozdrawiam,
D.
Obserwuj wątek
    • deczi Re: Trądzik androgenny - ciąg dalszy 04.03.04, 13:13
      Ha! Zapomniałam dodać istotnej rzeczy odnośnie tej mieszanki ziołowej: pije się
      ją codziennie przez dwa tygodnie (raz dziennie), potem tydzień przerwy i znowu
      picie przez dwa tygodnie. To podobno bardzo ważne.
      Jak widać, na sklerozę nie pomagają;-)
      D.
      • deczi Re: Trądzik androgenny - ciąg dalszy 02.03.05, 13:16
        Korzeń. Najczęściej stosuje się korzeń, liście i kwiaty rzadko.

        Nie była u mnie żadnego nasilenia, ale czy u Ciebie objawy są podobne? Zależnie
        od rodzaju trądziku sposoby parzenia (i skład meiszanki) mogą się różnić.

        Kawa też nie jest wskazana, podobnie jak mleko i przetwory mleczne. Jeśli już
        musisz, to raczej mała filiżanka czarnej niż kawa z mlekiem, i rzadko. A
        jeszcze lepiej zastąpić ją kawą zbożową.

        Wszystko jednak zależy od Twojego ogólnego stanu zdrowia, stanu poszczególnych
        narządów, te wskazówki są b. ogólne.

        Pozdrawiam,
        D.
        • narnijka Re: Trądzik androgenny - ciąg dalszy 30.12.05, 14:14
          Deczi a czy to ważny jest czas picia ziólek?tzn.po posilku przed,rano
          wieczorem,cieple zimne-ile one musza odstać zanim się wypije?czyli 2 lyzki ziol
          wrzucamy na PÓŁ litra wody a nie LITR?Czy mialas rowniez zaskorniki i pozbylas
          sie ich dzieki tej mieszance?ja mam stwierdzony zespol jelita wrazliwego-mma
          nadzieje,ze to bezpieczne.Jakby co to pisz na maila:niteczkar@wp.pl
          Bede bardzo wdzięczna:-)
            • narnijka Re: Trądzik androgenny - ciąg dalszy 31.12.05, 00:26
              Dobrze:-)Zaczynam od dzisiaj:-)
              Musze tu wspomnieć że w smaku nie sa za porzyjemne-baardzo gorzkie(chyba od
              arcydziegla bo ma zadanie "goryczowe")
              Polecam picie olejow zimnotloczonych:lnianego,wiesiolkowego,z pestek dynii
              Pilam kiedys regularnie dzien, w dzien przez miesiac i pierwszy ra zw zyciu nie
              mialam bolesnje miesiaczki:-)poza tym cera...nie trzeba stosowac zadych
              kremow-swietnie nawilzona i napieta,zadych problemow:-)
              u mnie te krostki przez rozstroj hormonalny(chwilowy mam nadzieje) i klopoty z
              jelitem grubym(oto glowny sprawca!)
              Bede na bieżąco!
              Trzymajcie kciuki!
              • bzzzk Re: Trądzik androgenny - ciąg dalszy 01.01.06, 23:25
                trzymam, trzymam:) mam nadzieję, że pomoże:)
                ja też mam hormony rozwalone, nadmiar testosteronu i prolaktyny, leczę się u
                endokrynologa, ale ponoć po kuracji i tak często problem wraca, więc już na
                przyszłość chciałabym zorientować się jak działają takie naturalne metody. a z
                jelitem mam problem od 5 lat, teraz już coraz rzadziej, ale jak już się
                odezwie, to ostro:/ więc trochę się ziółek obawiam... u mnie, to chyba jelito
                nie ma wpływu na cerę, raczej ten testosteron, jelito po prostu reaguje na
                stres.
                a u Ciebie nie było żadnego problemu z jelitem, jak piłaś olej? może też
                spróbuję...
                pozdrawiam i powodzenia!
                pisz co i jak:)
                • kamyk_zielony4 Re: Trądzik androgenny - ciąg dalszy 06.01.06, 14:03
                  ja sie jutro tez wybiore na poszukiwanie ziolek-bo mnie strasznie obsypalo :(.
                  Mam po drodze sklep ze zdrową zywnoscią i moze bedą tam i ziola...i mam pare
                  pytan odnosnie tej mieszanki:

                  po posilku przed,rano
                  wieczorem,cieple zimne-ile one musza odstać zanim się wypije?czyli 2 lyzki ziol
                  wrzucamy na PÓŁ litra wody a nie LITR?na ile mniej wiecej starcza jed

                  jak wygladal stan twojej cery przed a jak po kuracji?Oprczocz tego co
                  wymienilas stosowalas jescze jakies kosmetyki lub przestrzegalas specjalnej
                  diety?

                  wspomnialas ze kolezanka tez gotowala ziolka ale dluzej-jakie i gdzie miala
                  wypryski moze mam podobne problemy do niej

                  po czym poznalas ze masz trądzik androgenny?po ropnych wypryskach?jesli tak to
                  ja sie kwalifikuje
                    • deczi Re: Trądzik androgenny - ciąg dalszy 06.01.06, 22:27
                      Tutaj znajdziesz odpowiedź na większość pytań:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12345&w=10193879&v=2&s=0
                      A zioła powinnaś dostać w każdym dobrze zaopatrzonym sklepie zielarskim, ew. w
                      aptece.

                      Koleżanka, która miała gotowac zioła 15 minut, miała duże, rozlane ropne
                      wypryski po bokach twarzy. Ja miałam "zainfekowaną" tylko brodę.
                      Polecam też olej w kapsułkach, zwłaszcza kukurydziany, do dostania w aptece.
                        • bzzzk Re: Trądzik androgenny - ciąg dalszy 08.01.06, 16:09
                          Kamyku, może żeby mieć pewność zrób badania hormonów, będzie wiadomo, czy
                          akurat to trzeba leczyć:)
                          u mnie to jest skrajny przypadek, ale wygląda tak- na policzkach, na linii
                          żuchwy, trochę na brodzie i na szyi ropne wypryski, w zasadzie takie podskórne
                          duże nacieki, bardzo bolesne, znikają tygodniami, pozostawiają ciemne, duże
                          ślady i wygłabienia tzw. blizny zanikowe. jak zresztą nazwa wskazuje, dość
                          często widuję taki trądzki u młodych facetów;) przypatrzyłam się też i nieco
                          dorosłych już mężczyzn ma wgłębienia na policzkach, takie jak ja. więc ten
                          trądzik jest charakterystyczny, jak myślę, dość łatwo go rozpoznać. oczywiście
                          nie musi to być takie stadium jak u mnie, ale pwenie niektóre elementy są
                          wspólne.
                          pozdrawiam i życzę powodzenia:) daj znać za jakiś czas jak tam kuracja:)
                          • deczi Re: Trądzik androgenny - ciąg dalszy 09.01.06, 10:26
                            Do Kamyka - czas liczę od momentu wrzenia wody.

                            Do Bzzzk - właśnie nie wiem, jak to jest z tym badaniem hormonów, bo kiedy
                            pytałam p. dermatolog o nie, to odpowiedziała, że takie badanie niewiele by mi
                            dało, bo to chodziło o nadmierną aktywność androgenów, a nie ich nadmiar w
                            organizmie. A że nie miałam innych objawów nadmiaru hormonów męskich,
                            zarzuciłam pomysł badania. Teraz wrócił, bo kilka miesięcy temu znowu zaczęły
                            się zaburzenia i to takie bardziej "wszechstronne" (zaburzenia cyklu, zmiany
                            mastopatyczne i inne pomniejsze), ale po kilkunastu tygodniach dbania o siebie,
                            łykania oleju i piciu ziół cykl się uregulował.

                            pozdr.
                            D.
                            • bzzzk Re: Trądzik androgenny - ciąg dalszy 10.01.06, 12:34
                              hmmm, no to nie wiem, z tymi hormonami to skomplikowana sprawa, jak się
                              okazuje... u mnie było akurat wszystko jasne- testosteron mam mocno wybujały,
                              poza problemami z cerą męczy mnie też nadmierne owłosienie, nadmierna
                              potliwość, bardzo tłuste włosy... no, po prostu widać, że dość blisko mi do
                              faceta, he he, i badania to potwierdziły;) ale wiesz co- pamiętam, że
                              endokrynolog wysłała mnie na badania do szpitala, bo mówiła, że takie wykonane
                              ambulatoryjnie nie dają pełnego obrazu, bo czasem jest problem tego typu, że
                              poziom hormonów zmienia się w ciągu doby i właśnie z powodu tych 'skoków' mogą
                              być zaburzenia, które nie wyjdą na normalnym jednorazowym badaniu. może o to
                              chodzi?
                              pozdrawiam
                              • deczi Re: Trądzik androgenny - ciąg dalszy 11.01.06, 09:36
                                Na pewno nie jest to bez znaczenia, ale zaburzenia androgenów widocznie
                                polegają nie tylko na wzroście ich poziomu. Z opisanych przez Ciebie objawów
                                miałam tylko przetłuszczanie cery i włosów, i to może przez 2 miesiące w
                                zeszłym roku. Dermatolożka powiedziała mi wyraźnie, że problem polega na
                                wzroście aktywności androgenów w mieszkach włosowych (a może gruczołach
                                łojowych... nie pamiętam).
                                pozdr.
                                D.
                                • kamyk_zielony4 Re: Trądzik androgenny - ciąg dalszy 24.01.06, 18:24
                                  deczi pomaga!!!tzn ostastni prawdziwy wysyp pryszczy miaslam chyba w na
                                  początku grudnia, dermatolog przepisal zineryt, zaczelam przestrzegac zalecen
                                  dietetycznych i pije polecaną przez ciebie ziola i jest dobrze!!!!!tylko mam
                                  blizny po tradziku-pisalas gdzies ze tez je mialas-po jakim czasie ci sie
                                  zagoily??no i caly czas boje sie ze mnie z powrotem wysypie-ty nie mialas
                                  zadnych nawrotow trądziku odkad pijesz te ziloa??Ja pije 2 tygodnie a od
                                  poniedzialku mam tygodniową przerwe.i potem 4 tyogonie picia, 1 tydizen przerwy
                                  4 tygodnie picia tak?aha i czy przestrzeganie czasu gotowania ziol jest wazne,
                                  bo ja zawsze po tych 3 minutach gotuje jeszcze pare minut dla pewnoscii i raz
                                  gotuje dluzej a raz krocej
                                  • deczi Re: Trądzik androgenny - ciąg dalszy 26.01.06, 09:34
                                    Skoro pomaga, to tylko się cieszyć.
                                    Ja, niestety, miałam nawrót po roku. Ale to się zbiegło w czasie z pewnymi
                                    zmianami u mnie w życiu, stresem - dopadły mnie dość ostre zaburzenia
                                    hormonalne. W tej chwili mam już spokój - bardzo pomaga mi regularne łykanie
                                    olejów w kapsułkach.
                                    Blizny znikają same po pewnym czasie. Po jakim - to indywidualne. U mnie nawet
                                    dość szybko, choć nie stosuję żadnych peelingów. Mam wrażenie, że odkąd nie jem
                                    cukru, to nawet nieco szybciej.
                                    Pozdrawiam i cieszę się razem z Tobą
                                    D.
    • asiccka Re: Trądzik androgenny - ciąg dalszy 21.05.06, 17:44
      znam dobre mikstry sprawdzone na tradzik androgenny:
      Rp. 1.
      Ziele lub korzeń wilżyny - 3 części
      Nasiona wiesiołka – 1 część
      Nasiona kozieradki – 1 część
      Ziele nawłoci – 1 cz.
      Ziele jemioły – 1 cz.
      Kwiat dziewanny – 1 cz.
      Kora lub gałązki lub liść kaliny – 1 cz.
      Kwiat lub owoc głogu – 1 cz.
      Korzeń lub ziele mniszka – 1 cz.
      Ziele tasznika – 1 cz.
      Kłącze perzu – 1 cz.
      Ziele rdestu ostrogorzkiego lub ptasiego – 1 cz.
      Liść, gałązki lub kora brzozy – 1 cz.
      Zioła wymieszać. 1 łyżkę mieszanki zalać szklanką wody; zagotować i odstawić na 30 minut pod przykryciem; przecedzić. Pić 2 razy dz. po 1 szklance. Terapia trwa do 6 miesięcy bez przerwy, przy czym po 3 miesiącach wywar można przyjmować tylko raz dziennie, np. rano lub wieczorem. Równocześnie wywarem przemywać skórę trądzikową.
      Rp. 101.
      Ziele rdestu chińskiego, ostrogorzkiego lub ptasiego – 2 cz.
      Kłącze perzu – 1 cz.
      Kłącze tataraku – 1 cz.
      Kwiat lub ziele wrzosu – 1 cz.
      Ziele lebiodki lub nawłoci – 1 cz.
      Ziele drapacza – 1 cz.
      Liść lub gałązki czarnej porzeczki
      Korzeń lub ziele wilżyny – 2 cz.
      Zioła wymieszać. 1 łyżkę mieszanki zalać szklanką wody; zagotować i odstawić na 30 minut pod przykryciem; przecedzić. Pić 2 razy dz. po 1 szklance. Terapia trwa do 6 miesięcy bez przerwy, przy czym po 3 miesiącach wywar można przyjmować tylko raz dziennie, np. rano lub wieczorem. Równocześnie wywarem przemywać skórę trądzikową.

      Co drugi dzień wraz z mieszanką 100 lub 101 przyjąć doustnie następujący preparat:

      Rp. 2
      Nalewka z miłorzębu – 15 ml
      Intrakt lub sok z kasztanowca – 15 ml
      Sok z krwawnika – 15 ml
      Betasol lub sok z brzozy – 15 ml
      Sok z babki – 15 ml
      Nalewka arnikowa – 30 ml
      Sok (intrakt) z dziurawca – 15 ml
      Płyny zmieszać. Miksturę zażywać 2 razy dz. po 10 ml w 100 ml wody. Stosować co dwa dni wraz z mieszanką 100 lub 101.
        • kaczulka20 Re: Trądzik androgenny - cudo 22.05.06, 11:24
          ja mam zamiar od wtorku stosowac mieszankę deczi,jutro odbiorę zxamówine zioła i
          zobaczymy,chciałabym żebyście napisali ci co używali tej mieszanki czy wam też
          pomagła,bo po odstawieniu diany 35 nie widzę dla siebie innego ratunku,a buzioa
          coraz w gorszym stanie:(
          • asiccka Re: Trądzik androgenny - cudo 22.05.06, 15:22
            witam tą mieszanke która przedstawiłam wyglada naprawde na mieszanke nie do zdobycia ale produkty sa łatwo dostepne w zielarskich sklepach to tylko tak wyglada a naprawde działa :) mieszanka DR Henryka Różańskiego
          • asiccka Re: Trądzik androgenny - zero chemi blizej natury 22.05.06, 15:43
            Napiszę jeszcze o chemi która nas otacza, otóz radze wszystkim którzy maja problemy z tadzikiem wyzbyć się wszelkiej chemi jaka was otacza tzn. kremów z drogerii maseczek piilingów itp itd. Dlaczego? Otóż w każdym z tych kosmetyków jest chemia związki takie jak
            1,4-dioxane

            Dioksan
            Substancja pełniąca funkcje rozpuszczalnika dla wielu innych składników w kosmetykach. Łatwo przenika przez nabłonki i skórę do krwi wywołując działanie ogólne. Działa drażniąco na skórę i błony śluzowe, wywołuje stan zapalny i przesuszenie tkanki. Uszkadza strukturę lipidowo-białkową błon komórkowych, niszczy surfaktant pęcherzyków płucnych. Wykazuje wysokie powinowactwo do układu nerwowego, płuc, serca, wątroby i nerek. Powoduje niewydolność tych organów i martwicę (marskość). Przenika do mleka matki i do płodu w razie ciąży. Działa embriotoksycznie i teratogennie, rakotwórczo i oftalmotoksycznie (uszkadza narząd wzroku). Przy dłuższym stosowaniu na skórę powoduje świąd i dermatozę.
            (C4H8O2), pochodna glikolu etylenowego

            AHA

            alpha hydroxy acid
            Stosowane są do wyrobu kosmetyków keratolitycznych, czyli złuszczających chemicznie naskórek. Niestety stosowane przez dłuższy czas wysuszają naskórek, powodują stan zapalny, a następnie pękanie skóry; zaburzają wydzielanie łoju i potu oraz gospodarkę kwasowo-zasadową skóry.

            Sodium Lauryl Sulfate

            Sodium Laureth Sulfate

            Ammonium Lauryl Sulfate

            Sodium Myreth Sulfate

            Laurylosiarczany sodu

            Sodium Lauryl Sulfate = SLS

            Sodium Laureth Sulfate = SLES
            Typowe detergenty syntetyczne, stosowane od dawna w przemyśle do odtłuszczania i mycia urządzeń oraz pomieszczeń. Obecnie są niemal w każdym toniku, balsamie, żelu myjącym, zmywaczu, szamponie i płynie do kąpieli. Powodują przesuszenie skóry, zaburzają wydzielanie łoju i potu, upośledzają czynności gruczołów apokrynowych, podrażniają skórę, wywołują świąd i wypryski. Przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst ropnych (w tym prosaków). Szczególnie szkodliwie działają na skórę dzieci, niemowląt oraz na skórę w okolicach narządów płciowych. Powodują podrażnienie oczu i zapalenie spojówek. W razie dostania się do jamy nosowej, np. podczas mycia powodują nieżyt nosa. Przenikają ze skóry do krwi wywołując działanie ogólne. Ulegają kumulacji w ustroju. Są metabolizowane w wątrobie. Uszkadzają układ nerwowy i układ odpornościowy skóry. Obniżają stężenie estrogenów, mogą wzmagać niekorzystne objawy menopauzy. Wcierane w piersi i narządy płciowe mogą indukować nowotwory i uszkadzać spermatogenezę oraz owogenezę. Uszkadzają osłonki włosów powodując łamliwość i rozdwajanie włosów.

            SLS i SLES wchodzące w skład kosmetyków mogą być zanieczyszczone rakotwórczymi dioksanami (dioxane).

            SLS są mutagenami uszkadzającymi materiał genetyczny.

            Nazwy handlowe składników sugerują, że są to naturalne produkty, a tak nie jest. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

            i wiele innych. BYłam swego czasu w Tybecie rozmawiałam z mnichami dawali mi cenne wskazówki i zaznaczyli ze na poczatku odstawienia calej chemi z twarzy orgaznim sie odtruwa i nastepuje wysyp potem jest duzo lepiej az w koncu tradzika sie pozbedziemy bez chemii bazujac na naturlanych produktach bo jeszcze takie sa i bazując na ziołach :)
              • emma_24 Re: Trądzik androgenny -Poldanen i zioła?????? 05.06.06, 17:18
                Witam Trądzikowców!męczę się z trądzikiem androgennym z przerwami już ze dwa
                lata. Przez kilka miesięcy było switnie, wychodziły tylko pojedyncze guzki, ale
                ostatnio zawirowania hormonalne w organizmie spowodowały prawdziwy wysyp(mam za
                duzo testosteronu, progesteron wariuje a estrogenów niewiele, choc w normie).
                Kiedyś brałam diane35 potem minulet, ale to jeszcze przed najgorszym więc mam
                podejrzenia że hormony wywołały u mnie ten okropny trądzik.Postanowiłam że
                nigdy wiecej hormonów! Co do postów tu zawartch mam dwa pytania:
                1.Co sądzicie o Poldanenie?czy brała go jakas kobieta i czy pomógł?Ja biore go
                od kilku dni i mam mieszane uczucia czy sobie nie zaszkodzę, ale przeciez to
                preparat naturalny, nie to co hormony.Na jednym forum znalazłam że jakas
                dziewczyna stosowała i chwaliła sobie ale to pojedyncza opinia, nic wiecej nie
                znalazłam.To jak z tym Poldanenem z Herbapolu?
                2.Skąd wytrzasnąć te wszystkie zioła o których piszecie?? Zwłaszcza te
                działające antyandrogennie Różańskiego(sa w internecie na jakiejs jego str)??
                Niektóre są wręcz nie do dostania.Kurcze przciez nie bedę ich uprawiać na
                parapecie..a może..,tylko skąd nasionka wziąć?Nie znam sie na ziołach wiec nie
                zbiore ich z natury a jakiś koleś w zielarni może mnie oszukać i dać byle co.
                Z góry dziekuję za odpowiedzi i pozdrawiam!!!
                • deczi Re: Trądzik androgenny -Poldanen i zioła?????? 12.06.06, 14:15
                  Poldanen brała pewna moja znajoma, ale jest to dość drogi preparat, a trzeba go
                  stosować długo, więc zrezygnowała.
                  Większość ziół dostaniesz w porządnie zaopatrzonym sklepie zielarskim, a
                  niektóre faktycznie trzeba zebrać samodzielnie lub zakręcić się wokół kogoś z
                  dostępem. Te, które ja stosowałam, kupowałam zawsze bez problemu. Różański nie
                  handluje ziołami, z tego, co mi wiadomo, ale podobno o. Bonifratrzy chętnie
                  służą pomocą w kompletowaniu mieszanek. Namiary znajdziesz w google.pl
                  pozdrawiam
    • shizmaa Re: Trądzik androgenny - ciąg dalszy 14.06.06, 18:00
      wszystko pieknie tylko nich mi ktos powie czy moge stosowac ziola karmiac
      piersia ... moj problem z twarza wrocil wraz z pierwszym okresem po urodzeniu
      dziecka ... mam 11 miesiecznego synka i ostatnio zauwazylam pojedyncze
      nasilajace sie chrostki na jego twarzyczce ... pewnie to wina hormonow
      przekazywanych w mleku ... nie wiem czy kuracja ziolowa mu niezaszkodzi !!
      • asiccka Re: Trądzik androgenny - Serenoa repens 30.06.06, 12:37
        Nowe rozwiązanie w trądziku androgennym i wygodne nie tanie ale warto
        zainwestowac.Trądzik androgenny, hirsutyzm (wirylizm u kobiet) i
        hiperandrogenizm można wyleczyć za pomocą preparatów Serenoa repens (Bartram)
        Small (Brahea serrulata (Michx.) H. Wendl., Corypha repens Bartr., Serenoa
        serrulata (Michx.) Nichols.), rodzina Arecaceae.
        Obecnie istnieją gotowe preparaty zawierające standaryzowany ekstrakt z tej
        rosliny (np. Fitoprost 5 tab. dziennie)
        Serenoa repens zawiera silne inhibitory androgenów, dzięki czemu hamuje efekty
        działania testosteronu, dihydrotestosteronu i 17-ketosteroidów oraz im
        podobnych hormonów. Hamuje 5-alfa reduktazę testosteronową. Działa
        przeciwzapalnie, antyagregacyjnie, pobudza regenerację nabłonków i mięśni,
        stabilizuje błony komórkowe i śródbłonki. Wywiera wpływ przeciwwysiękowy i
        przeciwalergiczny.
        Roślina jest wykorzystywana również do leczenia przerostu gruczołu krokowego z
        dobrym skutkiem.
        Składnikami czynnymi Serenoa repens są fitosterole (beta-sitosterol,
        stigmosterol, kampesterol, cykloartenol), ponadto farnezol, lipazy, lupeol,
        żywice, taniny i wolne kwasy tłuszczowe (laurowy, mirystycynowy, palmitynowy,
        kapronowy, oleinowy), kempferol, kwercetyna, izokwercytryna, roifolina, kwasy
        uronowe, arabinoza, galaktoza i polisacharydy z nich zbudowane, karotenoidy.
        Skuteczne dawki ekstraktu Serenoa repens wahają się w granicach 800-1200
        mg/dobę. Niemcy niekiedy zalecają dawki 2 g/dobę. Terapia trwa przynajmniej 4-6
        miesięcy.
        • vestalinka Re: Trądzik androgenny - Serenoa repens 14.08.06, 16:10
          Witajcie!Od dziewięciu miesięcy łykam Poldanen-jedną tabletkę dziennie.Efekt
          zaczął być zauważalny po trzech miesiącach zażywania.Męczyłam się z trądzikiem
          androgenowym przez siedem lat,brałam Diane 35,antybiotyki,nic nie pomogło.
          Poldanen nie dość że nie wywołuje u mnie skutków ubocznych to wyleczył mi
          cerę,przetłuszczające się włosy i troszkę powiększył piersi(ma działanie
          estrogenne).Beta-sitosterol działa!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka