Dodaj do ulubionych

zapalenie zatok

17.09.03, 09:06
Wiem, że są mieszanki ziołowe na tę dolegliwość, ale nie pamietam nazw.
Może wy je znacie, albo wiecie o jakimś innym ziółku, ktorym można się
wyleczyć. O inhalacjach wiem, ale chodzi mi o zioła do picia.
Z góry dziękuję
D.
Obserwuj wątek
    • puma002 Re: zapalenie zatok 17.09.03, 12:15
      Napisałam i wcięło mi post, więc jeszcze raz w skrócie.
      Do picia napar z rozgniecionego anyżu, albo ze zmielonej kozieradki, albo z
      ziela fiołka wonnego - upłynniają zalegającą wydzielinę. Może pomóc napar z
      pokrzywy - pić po łyżce jak najczęściej, nawet co pół godziny.

      Sposób na chore zatoki (szczególnie przy stanach przewlekłych) rodem z Tybetu,
      propagowany ongiś przez znaną lekarkę warszawską panią doktor Jadwigę Górnicką -
      płukanie ust olejem słonecznikowym (w oryginale jest to olej sezamowy, ale
      słonecznikowy u nas łatwiej dostępny). Wziąć trzeba do ust 3/4 łyżki jak
      najświeższego oleju słonecznikowego i ssać przez 15-20 minut jakby się płukało
      zęby, później wypluć do ubikacji i wypłukać usta wodą. Powtarzać dwa lub trzy
      razy dziennie, najlepiej przez kilka miesięcy. Naprawdę skuteczne,
      wypróbowałam. Dr Górnicka radzi też przykładać do czoła (na noc) świeży liść
      kapusty.

      Pozdrawiam :)
      • deczi Re: zapalenie zatok 17.09.03, 12:39
        puma002 napisała:

        > Napisałam i wcięło mi post, więc jeszcze raz w skrócie.
        > Do picia napar z rozgniecionego anyżu, albo ze zmielonej kozieradki, albo z
        > ziela fiołka wonnego - upłynniają zalegającą wydzielinę. Może pomóc napar z
        > pokrzywy - pić po łyżce jak najczęściej, nawet co pół godziny.
        >
        > Sposób na chore zatoki (szczególnie przy stanach przewlekłych) rodem z
        Tybetu,
        > propagowany ongiś przez znaną lekarkę warszawską panią doktor Jadwigę
        Górnicką
        > -
        > płukanie ust olejem słonecznikowym (w oryginale jest to olej sezamowy, ale
        > słonecznikowy u nas łatwiej dostępny). Wziąć trzeba do ust 3/4 łyżki jak
        > najświeższego oleju słonecznikowego i ssać przez 15-20 minut jakby się
        płukało
        > zęby, później wypluć do ubikacji i wypłukać usta wodą. Powtarzać dwa lub trzy
        > razy dziennie, najlepiej przez kilka miesięcy. Naprawdę skuteczne,
        > wypróbowałam. Dr Górnicka radzi też przykładać do czoła (na noc) świeży liść
        > kapusty.
        >
        > Pozdrawiam :)

        Ten sposób z olejem znam. Próbowałam go, ale nie miałam za dużo cierpliwości.
        Po miesiącu odpuściłam;-( Może warto wrócić, ale pół roku...
        Może napiszę jeszcze, że nie mam zatkanego nosa. "Wydzielina" jest dosyć płynna
        chyba, bo cały czas spływa mi do gardła i to mnie drażni. Czy te ziółka, które
        poleciłaś, oradzą sobie z takim czymś?
        D.
        • puma002 Re: zapalenie zatok 17.09.03, 12:57
          Deczi podaj więcej szczegółów. Czy to zapalenie ostre czy przewlekłe, infekcja
          czy alergia, od kiedy to masz, czym się konkretnie objawia itd.

          Mnie olej naprawdę pomógł, odblokował zatoki, czułam jak to wszystko co
          zalegało spływa w dół. Dość szybko zadziałał w moim przypadku. Często wracam do
          tej dziwnej kuracji bo odnoszę wrażenie że w jakiś sposób oczyszcza organizm.
          • deczi Re: zapalenie zatok 17.09.03, 14:00
            puma002 napisała:

            > Deczi podaj więcej szczegółów. Czy to zapalenie ostre czy przewlekłe,
            infekcja
            > czy alergia, od kiedy to masz, czym się konkretnie objawia itd.

            To przewlekłe zapalenie zatok. Objawia się tym, ze cały czas spływa mi coś z
            zatok do gardła (prawdopodobnie flegma wymieszana z ropą). Niezbyt
            przyjemnie "pachnie" i powoduje czasem podrażnienie gardła. Wykrztusić tego nie
            mogę, bo spływa po tylnej ściance. No i trwa to od dawna. Nasila się chyba
            (jeszcze nie wybadałam tego do końca) w zimne dni, albo jak organizm mam
            osłabiony.

            >
            > Mnie olej naprawdę pomógł, odblokował zatoki, czułam jak to wszystko co
            > zalegało spływa w dół. Dość szybko zadziałał w moim przypadku. Często wracam
            do
            >
            > tej dziwnej kuracji bo odnoszę wrażenie że w jakiś sposób oczyszcza organizm.

            Górnicka podaje wiecej dolegliwości, na które ssanie oleju pomaga.
            Chyba wrócę do tego. Chinka, od której dostałam zioła, proponowała wprawdzie
            akupunkturę, ale musiałabym wydać ponad sto zł. Butelka oleju słonecznikowego
            kosztuje ok. 10...
            D.
            • puma002 Re: zapalenie zatok 17.09.03, 14:19
              Spróbuj jeszcze raz z olejem. Mam wrażenie, że to ssanie oleju musi być bardzo
              energiczne, jeśli wiesz o co mi chodzi - wtedy lepiej działa, szybciej spływa
              ta flegma z zatok. Kozieradka - na moje oko - też powinna pomóc. Plus jakieś
              ziółka czyszczące krew dla szybszego odtrucia, np. właśnie bratek.

              Pozdrawiam :-)

              • deczi Re: zapalenie zatok 17.09.03, 14:28
                puma002 napisała:

                > Spróbuj jeszcze raz z olejem. Mam wrażenie, że to ssanie oleju musi być
                bardzo
                > energiczne, jeśli wiesz o co mi chodzi - wtedy lepiej działa, szybciej spływa
                > ta flegma z zatok. Kozieradka - na moje oko - też powinna pomóc. Plus jakieś
                > ziółka czyszczące krew dla szybszego odtrucia, np. właśnie bratek.
                >
                > Pozdrawiam :-)
                >


                Dzięki za zainteresowanie i pomoc.
                D.
                • puma002 Re: zapalenie zatok 20.09.03, 09:21
                  Dodam że ssanie oleju pomogło mi rzucić palenie. Papierosy nie smakowały i
                  dusiło mnie w płucach.

                  Z ziółek jeszcze napar z rumianku ma działanie wysuszające. Pozdrawiam:)
              • nenne Re: zapalenie zatok 29.09.03, 08:55
                Witam
                Mam rowniez problem z zatokami, uaktywnia sie jak mnie przewieje albo zmarzne w
                glowe. Probowalam tez metody z olejem, ale dostawalam strasznego slinotoku :) i
                nigdy nie udawalo mi sie wytrzymac tak dlugo jak dr Gornicka zalecala. :( Ale
                moze sprobuje, skoro widze ze Wam sie udawalo.
            • justa_79 Re: zapalenie zatok 24.03.04, 13:39
              deczi, a skąd masz pewność, że to zapalenie zatok? robiłaś prześwietlenie,
              lekarz stwierdził? bo niektóre objawy, które opisujesz, tzn. rzadka wydzielina
              (przezroczysta) i nasilanie w zimne dni są charakterystyczne dla
              naczynioruchowego nieżytu nosa.
              • deczi Re: zapalenie zatok 24.03.04, 14:17
                Nie robiłam badania. Dawno temu, jeszcze jako dziecko, miałam jakieś wymazy z
                gardła i nosa, dostałam na to antybiotyki. Nie pamiętam jednak ani tego, co to
                było, ani tego, czy mi kuracja pomogła.
                Przypuszczam, że to zatoki, bo nic innego nie przychodzi mi do głowy. To cos
                spływa właśnie z góry (jakby z zatok), ale nawet nie wiem, jak to wygląda, bo
                nie da się tego wykrztusić. Czuję tylko, że w zimne dni jest rzadsze, rano
                bardziej gęste (gęstnieje tez pod wpływem słodyczy i prod. mlecznych - to moje
                ostatnie spostrzeżenie). Czasami trochę wypluję, ale rzadko. Wtedy widzę, że
                bywa zielonkawe, przezroczyste albo białe.
                Czy to schorzenie, o którym piszesz objawia się właśnie w ten sposób?
                Niestety nie mam możliwości skontaktowania się z dobrym laryngologiem. W
                przychodni jest lekarz uprawiający "tumiwisizm", a na prywatnego na razie nie
                mam pieniedzy, bo się spłukałam na leczenie trądziku.
                Pozdrowienia,
                D.
                • justa_79 Re: zapalenie zatok 25.03.04, 09:25
                  deczi, ja się leczę u laryngologa w przychodni, na początku narzekałam, bo
                  szukał u mnie alergii, żadne testy jej nie wykazywały, ja wydawałam na nie
                  pieniądze... a on miał firmę, w której musiałam prywatnie robić testy. ale
                  ostatnio w końcu trochę do niego dotarło, że nie jest to raczej alergia. inny
                  lekarz zasugerował właśnie naczynioruchowy nieżyt nosa. objawia się to reakcją
                  nosa na zimno, na zmiany temperatur. a więc mam katar głównie na dworze,
                  najsilniejszy zimą, bo najzimniej. również przy jedzeniu gorących rzeczy. przez
                  noc niestety spływa do gardła i powoduje czasami problemy z nim. tego nieżytu
                  nie da się całkiem wyleczyć, można jedynie łagodzić objawy (spray do nosa plus
                  tabletki antyhistaminowe). dlatego zaczęłam się interesować medycyną naturalną,
                  żeby może w niej znaleźć jakieś rozwiązanie. poproś tego lekarza o skierowanie
                  na prześwietlenie zatok, bez tego nie ma sensu ich leczyć. może Ci da bez
                  problemu. ja mam zatoki czyste, więc wiem, że nie w nich leży problem. ale
                  skoro u Ciebie gęstnieje pod wpływem określonych produktów spożywczych, to może
                  masz alergię? w takim wypadku laryngolog powinien Ci dać skierowanie do
                  alergologa. bo jeśli nie znasz prawdziwej przyczyny, to możesz sobie stosować
                  naturalne oczyszczanie zatok itd., a może to wcale nie jest przyczyną kataru.
                  • deczi Re: zapalenie zatok 30.03.04, 11:41
                    Ale ja nie mam kataru. Przynajmniej nie taki "zwykły" katar wymagający używania
                    chusteczek. Jeśli można to tak określić, to jest to raczej "katar do wewnątrz",
                    tzn. to tajemnicze coś spływa mi po tylnej ściance gardła do przełyku. Nie jest
                    to więc z pewnością ten nieżyt naczynioruchowy (poczytałam o nim i to na pewno
                    nie to). Nie ma uczucia zatkania nosa, więc możliwe, że prześwietlenie zatok
                    nic by nie wykazało. Bóle głowy mam tylko na wietrze, nawet niezbyt silnym. Ale
                    skąd to coś może spływać, jeśli nie z zatok?
                    Jak już pisałam, poprawiło mi się po homeopatii, ale zanim się wyleczyłam,
                    zaczęłam niemal nałogowo objadac się jogurtami, słodyczami... tak się jakoś to
                    zbiegło ze sobą, że znowu mi się pogorszyło. Zamierzam wypróbować mieszankę
                    ziół opisywaną w którymś z wątków (bratek, rumianek i świetlik). Podobno na
                    takie objawy, jakie mam, może być pomocna. Dziś kupię sobie te zioła.
                    Pozdrawiam,
                    D.
      • kinn26 Re: PUMA002 PROSZĘ O POMOC 02.12.04, 19:18
        OD 2 LAT MĘCZĘ SIĘ Z ZATOKAMI,CHODZE PO RÓZNYCH LARYNGOLOGACH ALE
        ONI NIE POTRAFIA MI POMÓC,WYDAJĘ MASĘ PIENIĘDZY NA LEKI ALE ONE NIE
        POMAGAJĄ,JESZCZE TROCHĘ I ZBANKRUTUJE :(
        BARDZO PROSZE O POMOC.
        NA POCZĄTKU MIAŁAM ZATKANY NOC I BÓL MIĘDZY OCZAMI,ALE TO
        MINRĘŁ,NAJWIĘKSZY PROBLEM MAM ZA WYDZIELINA KTÓRA SPŁYWA MI Z ZATOK
        DO GARDŁA,PRZEZ TO MĘCZY MNIE KASZEL I CIĄGAM NOSEM JAK STARY
        PIJAK,NIE MOGE SOBIE Z TYM PORADZIĆ,TO MNIE WYKAŃCZA.
        NIE MAM ALERGII BO ROBIŁAM TESTY.
        NOS MAM ODETKANY I Z NOSA MI NIE LECI.
        JEŚLI MOŻESZ PROSZE POMÓZ MI,BĘDE WDZIĘCZNA.

        POZDRAWIAM
        KINN26
    • m.i.c.h.o Re: zapalenie zatok 30.09.03, 14:49
      Witam
      Dołączam się do was. Od jutra płuczę olejem usta
      Może znajdziecie jeszcze jakiś inny sposób
      Mam dość bolącej głowy, rozrywania zatok i antybiotyków co chwilę
      Pozdrawiam Monika
      • deczi Re: zapalenie zatok 30.09.03, 14:59
        m.i.c.h.o napisała:

        > Witam
        > Dołączam się do was. Od jutra płuczę olejem usta
        > Może znajdziecie jeszcze jakiś inny sposób

        Polecam inhalacje, np. z Septosanu (wypróbowane, przynosi ulgę)
        albo okłady z lisci kapusty (nie próbowałam),
        a jak masz kase, to akupunkturę (zamierzam wypróbować - tylko trzeba mieć
        kontakt z dobrym lekarzem med. chińskiej).
        D.
        • puma002 Re: zapalenie zatok 30.09.03, 15:59
          W miesięczniku "Poradnik Uzdrawiacza", w biezącym październikowym numerze,
          podają kilka sposobów na chore zatoki. Głównie rzecz polega na poprawianiu
          odporności organizmu, eliminowaniu toksyn. Polecam.

          I pozdrawiam:)))
    • m.i.c.h.o chyba mam lekarstwo 08.10.03, 12:43
      Witajcie,
      Od dwóch dni leczę się:
      sinupretem w tabletkach 3 x 2 tabl.
      kroplami LEHNING 40 3 x 20 kropli na wodę
      i kroplami do nosa Euphorbinum compositium S - nie mam zatkanego nosa ale to
      ładnie oczyszcza zatoki.
      I czuję się o wiele lepiej.
      To wszystko homeopatia i zioła
      Do tego od tygodnia ssę olej - wczoraj był jakiś kryzys, wszystko mi spływało
      po gardle, ból głowy okropny. Ale dzisiaj juz ok.
      Polecam chociaż sporo zapłaciłam w aptece - ok 60 zł
      Oby tak dalej:-)
      Teraz tylko mnie oczy pieką
      Pozdrawiam Monika
        • doomicella Czy to zatoki? 24.03.04, 09:16
          Witam!
          Od wielu lat mam problemy ze spływającą po tylnej ścianie gardła wydzieliną.
          Najczęściej jest zielona, ale też i żółta. Piszecie, że przy zatokach jest
          silny ból głowy. Mnie głowa boli sporadycznie. Za to ciągle boli mnie gardło.
          Mam wielkie migdały i, wiem to od kilku dni, trzeciego migdała. Właśnie szykuję
          się to wszystko wyciąć. Na zdjęciach rtg żaden laryngolog nie dopatrzył się
          chorych zatok. Ale trzeciego migdała też nikt mi nigdy nie badał.
          W przychodni mam jakieś dziwne laryngolozki. Jedna mi mówiła, ze ściekająca
          flegma, zielona, z pasemkami krwi świeżej lub brązowej to "naturalne sposoby
          oczyszczania dróg oddechowych" i tak mam mieć.
          Ostatnio coraz częściej przechodzę anginy.
          Dziewczyny poradźcie coś bo już nie mam siły na kolejne antybiotyki i pieniędzy
          na prywatne leczenie:(((
          Pozdrawiam
          • deczi Re: Czy to zatoki? 24.03.04, 10:09
            To najprawdopodobniej są zatoki. Też na to cierpię (od paru lat, głowa boli
            mnie rzadko, najczęściej podczas wiatru). Pomogły mi leki homeopatyczne, ale
            zanim wszystko się wyleczyło, to zaczęłam objadac się jogurtami i serkami i
            znowu mam problem. Może wyeliminuj z diety produkty mleczne, jeśli takowych
            używasz, wypróbuj też polecaną przez kogoś w innym wątku miksturę (chyba
            wątek "czy to działa?"). Sama się do niej przymierzam, bo okropnie mi teraz
            doskwiera to ściekające coś. Dobrze działa tez ssanie oleju (równiez opisywane
            w innym wątku). Sama je zarzuciłam, bo zaczęłam brać homeopatię. Leczenie
            olejem trwa jednak długo i wymaga systematyczności.
            Co do migdałków, to ja bym z tym poczekała, chyba że jesteś zdecydowana i
            sądzisz, ze Ci to naprawdę pomoże.
            Dużo zdrowia,
            D.
          • puma002 Re: Czy to zatoki? 24.03.04, 19:59
            Moja przyjaciółka przez długi czas miała poważne problemy z migdałami, w końcu
            umówiła się z laryngologiem na wycięcie migdałów. Wskutek mojej interwencji na
            kilka tygodni przed zaplanowaną operacją zaczęła wytrwale i systematycznie,
            kilka razy dziennie, płukać gardło roztworem octu jabłkowego (1 łyżka octu
            jabłkowego na szklankę letyniej wody - zamiast octu może być świeżo wyciśnięty
            sok z cytryny). Pomogło rewelacyjnie. Laryngolog, który ją później badał,
            stwierdził, że migdały są w najlepszym porządku. Polecam ocet jabłkowy.

            Pozdrawiam:)
            • 1szylider Re: Czy to zatoki? Ocet jabłkowy 12.04.04, 13:35
              puma002 napisała:

              > Moja przyjaciółka przez długi czas miała poważne problemy z migdałami, w
              końcu
              > umówiła się z laryngologiem na wycięcie migdałów. Wskutek mojej interwencji
              na
              > kilka tygodni przed zaplanowaną operacją zaczęła wytrwale i systematycznie,
              > kilka razy dziennie, płukać gardło roztworem octu jabłkowego (1 łyżka octu
              > jabłkowego na szklankę letyniej wody - zamiast octu może być świeżo
              wyciśnięty
              > sok z cytryny). Pomogło rewelacyjnie. Laryngolog, który ją później badał,
              > stwierdził, że migdały są w najlepszym porządku. Polecam ocet jabłkowy.
              >
              > Pozdrawiam:)


              Witam!

              Ocet wykonany z wina jabłkowego, czy spirytusowy nalewany na jabłka?

              Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...  Katalog Oriflame
              Pozdrawiam i zapraszam!
    • allissima Re: zapalenie zatok 30.03.04, 10:43
      Znalazłam swój wątek, ponieważ właśnie teraz jestem chora i próbuje, co tylko
      można zrobić, aby nie brać antybiotyków. Wcześniej przy każdym zapaleniu zatok
      lekarz eksperymentował na mnie ładując mi właśnie antybiotyk. Później
      przeczytalam książkę (nie pamiętam niestety tytułu), gdzie piasło,że zapalenie
      zatok bez i z antybiotykiem trwa tyle samo. Zaryzykowałm jeden raz, ale wtedy
      niestety trzeba leżeć w łóżku.Pomagaja inhalacje, a septosan jest rzeczywiście
      najlepszy, można też z cebuli, ale to dla amatorów silnych wrażeń (cebula
      działa bakteriobójczo, soki (ciepły sok pom + cytryna), olejek miętowy,
      eukaliptusowy do kominka - od razu można inaczej oddychać. Krople Tizine
      szczególnie na noc, mnie pomagaja bardzo. Tez zauważyłam, że jedzenie słodyczy
      i picie mleka nasila dolegliwości zatokowe. Przyczyna zapalenia zatok moga być
      zęby i zapalenie zatok szczękowych przebiega trochę inaczej.
      Czytalam gdzieś, że ssać olej należy rano przed śniadaniem i wieczorem przed
      pójściem spać. Olej nie powinien byc łagodnie przeuszczany przez przednie zęby,
      bez nadmiernego wydymania policzków. Wiem też, że olej ma wskazanie przy
      paradontozie.
      Dobra wiadomość - jest juz cieplej, słońce łagodzi objawy i wiosną łatwiej żyć.
      Trzymajcie się zdrowo ! allissima
      • doomicella Re: zapalenie zatok 09.04.04, 11:31
        I co wyleczyłas sie bez antybiotyku?
        Ja mam ifekcje juz trzeci tydzień. Najpierw chrypka z zanikiem głosu wręcz,
        teraz od tygodnia zapchany nos, ból gardła juz minął, ale katar jest gęsty,
        żółty i oczywiście cały czas mi to gęste leci po tylnej ścianie gardła. Ale też
        przy kaszlu (od kilku dni dołaczył sie kaszel) odchrząkuję. Byłam wczoraj u
        internisty, a On do mnie z antybiotykiem. Nie mam gorączki. On twierdzi, ze to
        samo nie przejdzie. A jak jest u Was. Przechodzi czy trzeba antybiotyk?
        Wesołych Świąt!
        • ines_35 Re: zapalenie zatok 09.04.04, 12:21
          I mam jeszcze od kilku dni tak jakby zapchane uszy i troche kreci mi sie w
          głowie. Myslałam, że to przez zmiany ciśnienia atmosferycznego. A moze to byc
          od zatok?
          • doomicella Re: zapalenie zatok 09.04.04, 13:22
            Mnie nie pytaj bo jeśli chodzi o zatoki, to jestem laik. Ja mam rtg w porządku,
            ale mówił mi internista, ze nie zawsze na rtg widać. Chodziło mu chyba o
            przewlekłe zapalenie. Mówił, że trzeba zrobić rezonans zatok i to wszystko
            wyjaśnia, ale kto da na to skierowanie? Powinien laryngolog, ale wątpię:((( Ja
            nie mam funduszy.
            Oj, widze, że tu dziś nikogo ze stałych bywalców i bardziej zorientowanych dzis
            nie ma. Wiadomo, święta idą:)
            Pozdrawiam i wezmę chyba te antybiotyk. Niestety czwarty w tym sezonie
            chorobowym:(((((
        • deczi Re: zapalenie zatok 09.04.04, 14:23
          Cóż, znam jedną osobę, której antybiotyk pomógł, ale znam więcej, którym wcale
          nie pomógł. Jeżeli to już któryś z kolei, to zmień lekarza - powinien zrobić Ci
          posiew, a nie wciskać coś na chybił-trafił, to nie totolotek!
          Zajrzyj tez do wątku o przewlekłym katarze, może to wynik przerostu candida
          albicanis?
          Na zatkany nos zalecałabym inhalacje ziołowe, albo z olejków eterycznych (np.
          lawendowy, z drzewa herbacianego). Z cieknącym czymś sama mam problem, piję od
          kilku dni bratek z rumiankiem i świetlikiem. Problem nadal jest, ale udało mi
          się parę razy wykrztusić coś wreszcie.
          W aptece można poza tym kupić homeopatyczne lekarstwo na zapalenie zatok -
          Cinnabaris chyba, ale są tez inne. Moja bratowa bardzo zachwalała, myślę, że na
          ostre zapalenie może być OK. Nie zaszkodzi spróbować, to nie są drogie
          lekarstwa.
          Górnicka poleca z gotowych mieszanek na zatoki Fitolizynę (ta pasta jest
          zasadniczo na nerki, ale według Górnickiej to złe funkcjonowanie nerek jest
          przyczyną gromadzenia się toksyn w zatokach. Wkażdym razie Fitolizyna jest
          najlepszym lekiem, jaki znam, na zapalenia dróg moczowych. Czasami mam
          wrażenie, że już sam jej "zapach" mi pomaga;-))
          Życzę zdrowia,
          D.
    • 1szylider Re: zapalenie zatok:olejki eteryczne 12.04.04, 13:33
      Witam!

      Ja też mam skłonność do zatok.

      Kiedyś w dzieciństwie leczono mnie wielkim dozami antybiotyków i sulfonamidów,
      lampy itp...

      Oczywiście jak się domyślacie wyniki były takie sobie i na dodatek zwiększały
      moja wrażliwość na zapadanie na zapalenie oskrzeli, do czego wystarczał mi
      lekki katar..

      W pewnym czasie zbuntowałem się i odstawiłem antybiotyki i sulfonamidy, których
      do dzisiaj jestem zapzysięgłym wrogiem!

      Odpornośc moja poprawiła się.

      Teraz na stany silnego niezytu grożącego donowieniem się zapalenia zatok
      stosuje olejki.

      Experymentowalem z roznymi, ale nalepsze wyniki daje herbaciany, jałowcowy lub
      OLbas...

      Herbaciany ( tee tree) ok 10% jest na tyle lagodny, że mogę go wprowadzać
      bezposrednio do zapchanych zatok ( jałowcowy lub olbas na to za ostre), momaga
      znakomicie, więc po 2-3 dniach przechodzi.

      Oczywicie do picia wszystkie rozgrzewające jak malina ( rowniez lićie) oraz
      goździki do ssania do herbaty.

      Pozatem delikatne płukanie ( popijanie) stęzonego ginu, najlepszy Gordonsa, ale
      nasz lubuski też dobry ( odradzam seagramsa, bo sałabo iglasty).

      Też drinki z olejkami, ale tu jest kłopot, bo nie wiem które olejki są
      przeznaczone do spozycia, np Treatment Oil Oriflame str 28 katlogu (link w
      sygnaturce) przeznaczony jest do zastosowań zewnetrznych ( nalewałem do na
      wódkę, ale jako odpowiedzialny konsultant przypiminam iż jest on do celów
      kosmetycznych zewnetrznych).

      Na przeziębienia polecam również szklanke ciepłej wody z łyżka miodu, ale UWAGA
      miód niepasteryzowany, a woda nie cieplejsza niż 50C, bo wtedy miód tarci swoje
      wlasności.

      Antybiotyki na samym końcu, gdy juz rzeczywiście jest groźnie!


      Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...  Katalog Oriflame
      Pozdrawiam i zapraszam!
      • lenkas Re: zapalenie zatok:olejki eteryczne 14.12.04, 15:33
        Witam!
        Wykopałam ten watek z poprzednich stron w posukiwaniu porad na zatoki bo właśnie razem z zimą powrócił do mnie ten paskudny problem.
        I ucieszyłam sie niesamowicie bo znalazłam w tym watku swoje wypróbowane metody:))))
        Przestudiowałam ksiązeke Górnickiej pod tym wzgledem i sposób z olejem sprawdziłam w zeszłym roku..działa tylko trzeba wytrwałosci.Parowki z septosanu równiez polecam-ułatwiaja oddychanie. Natomiast dla tych którzy cierpia na zatoki i maja czeste nawroty polecam zainwestowanie w "czerwona" lampke do nagrzewania zatok, mozna je kupić w sklepie medycznym kosztyje około 60 złoty(tzn kosztowała 2 lata temu). Swienie wygrzewa zatoki ipowoduje,ze wszystko gładko schodzi:)
        Pozdrawiam serdecznie
        • allissima Re: zapalenie zatok:olejki eteryczne 17.12.04, 09:50
          Watek dla zatokowców o tej porze jakże aktualny. Wrociłam do niego, bo z moimi
          zatokami jest po prostu strasznie. Brałam teraz Cirrus, Sinupred, Acc i chodze
          na zabiegi, laser i jonoforezę. Jeśli na zdjeciu radiologicznym nie bedzie
          poprawy, to trzeba bedzie otworzyc lewą zatokę. Okropnie sie boje - narkozy,
          bólu, jakichś komplikacji, Mam wrażenie, że nic wiecej juz nie moge zrobić.
          • lenkas Re: zapalenie zatok 17.12.04, 13:34
            Allissima, bardzo Ci współczuje:(((
            Ja za takich problemow nie mam zwykle konczy sie na nagrzewaniu lampka , inchalacjach z septosanu, w ekstremalnych przypadkach biegne do lekarza po Acc 600.
            Trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieje ze wszystko sie dobrze poukłada
            Pozdrawim i zycze powrotu do zrowia:)
            • allissima Re: zapalenie zatok 18.12.04, 10:48
              Dzieki z dobre słowo.
              Też miałam juz lampy (niebieskie światło)i chodziłam na diadermię. Polecam ci
              ten Sinupred to ziołowy lek, który nadaje się do długotrwałej terapii, myslę,
              że szczegolnie w tych miesiącach jesienno-zimowych.
              Zatoki to też troche "choroba duszy" To opinia mojego laryngologa. Zreszta jak
              każda choroba ma jeszcze jakieś swoje drugie dno.
              Pozdrawiam serdecznie
              allissima
                • monik555 Re: zapalenie zatok 14.03.05, 21:50
                  Witam!
                  Od ponad 3 miesięcy leczę przewlekłe zapalenie zatok. Cały czas spływa mi coś
                  do gardła, z nosa lekki katar i cały czas stan podgorączkowy. Brałam 2
                  antybiotyki, nic nie pomagały, zużyłam 1 opakowanie sinupretu, w ogóle leków
                  nałykałam się cała masę. Rezultatu nie widać. Czasem lepiej czuję się przez 2
                  dni i potem dolegliwości sie nasilają. Wymieniacie tu różne metody leczenia...
                  Homeopatia nie pomaga, brałam z miesiąc kalium bgonchicum, teraz zaczęłam lek
                  na zatoki dagometu. Wdycham olejki, dziś zaczęłam naświetlania
                  Mam już tej choroby okropnie dość, nie mam już pomysłów co dalej robić. Może
                  najlepiej byłony odstawić wszystkie leki i poprostu czekać?!
                  Wiekszość tych wypowiedzi jest z przed wielu miesięcy.
                  Jeśli wyleczyliście się z tych okropnych zatok, to napiszcie czym i ile trwała
                  ta kuracja.
                  A i jeszcze jedno, czy mieliście stany podgorączkowe?
                  Po jakim czasie widać efekty naswietleń, jeśli w ogóle są i jak często się
                  naswietlać.
                  Jeśli coś Wam naprawdę mogło i najlepiej w krótkim czasie to odezwijcie się,
                  proszę.
                  I dziękuję za sugestie.
                  • deczi Re: zapalenie zatok 16.03.05, 09:41
                    Ja mam ciągle ten sam problem, ale, jak się okazało, to nie zatoki. Zatoki mam
                    w porządku, tylko ciągle "coś" mi spływa do gardła. Stanów podgorączkowych nie
                    zauważyłam, nie leczyłam się jakoś specjalnie. Teraz jestem pod opieką
                    specjalisty od med. chińskiej i dowiedziałam się, z czym to ma związek, ale to
                    dosyć zaskakująca informacja. Zobaczę, co da kuracja.
                    Jeśli chodzi o "klasyczne" zapalenie zatok, to wiele osób chwali sobie zabiegi
                    akupunktury (raczej potrzebna by była cała seria), ale myślę, że terapię
                    powinien dobrać ktoś obeznany i dostosować ją do Twoich warunków. O
                    naświetlaniach słyszałam, że działają na krótką metę, nie leczą właściwie,
                    tylko łagodzą na jakiś czas objawy, ale może coś się tu zmieniło.
                    Obawiam się jednak, że błyskawicznie nie da się z tego wyleczyć. I jeszcze
                    sugerowałabym, żeby antybiotyków nie przyjmować tak "hop-siup", tylko, jeśli
                    już, po odpowiednich badaniach pod kątem obecności bakterii i ich wrażliwości
                    na dany lek. Antybiotyki przepisywane po 10-minutowej wizycie, beż żadnego
                    badania, mogą więcej złego narobić.
                    Pozdrawiam,
                    D.
                      • deczi Re: zapalenie zatok 17.03.05, 11:26
                        Nieee, to nie jest tajemnica:-) Tylko robi to dziwne wrażenie.
                        Otóż wszystkiemu winna jest śledziona, która wg med. chińskiej odpowiada za
                        produkcję śluzu. Słuchałam tych wyjaśnień, ale dokładnie ich nie pamiętam, więc
                        nie chciałabym czegoś przekłamać. W każdym razie o prawdziwości tej teorii
                        przekonam się, kiedy moja terapia się skończy i cały organizm wróci do
                        równowagi. Na razie skupiam się na nerkach, bo z nimi mam największy problem,
                        ale ponieważ wg TMC narządy działają we wzajemnych powiązaniach, powoli
                        wszystko powinno się normować. Przede mną długa droga, napiszę o efektach.
                        Zaznaczam, że tak to wygląda w moim przypadku, nie musi tak być u Ciebie.
                        Pozdrawiam,
                        D.
                        ps. Odstawienie mleka i większości mlecznych produktów naprawdę łagodzi objawy.
                        To samo dotyczy słodyczy.
                        • ibir1 Re: zapalenie zatok 23.03.05, 17:17
                          Ja w przypadku nasilania się bólu stosuję AMOL, którym nacieram czoło, kark i
                          za uszmi. Również wdycham opary AMOLU. Nasączony wacik przykładam do otworów
                          nosa / ostrożnie bo Amol jest na spirytusie / i wdycham . Na jakiś czas pomaga.
    • monik555 Re: zapalenie zatok 02.04.05, 20:35
      No i ja nadal jestem chora. Do objawów zatok, doszły jeszcze ciągłw infekcje
      gardła. Próbowałam prawie wszystkiego.Od dziś zaczynam ssanie oleju. Tylko czy
      to musi być koniecznie olej słonecznikowy? I po jakim czasie są widoczne
      efekty? Jesli są?
      Deczi jak twoja kuracja?
      • deczi Re: zapalenie zatok 04.04.05, 11:28
        Olej słonecznikowy jest wg mnie najlepszy w smaku. Niektórzy stosowali oliwę z
        oliwek, ale ja nie zdzierżyłabym jej zapachu i smaku. Możesz spróbować. Kuracja
        jest długotrwała, nawet do 6 miesięcy, ale jeśli stan jest ostry, to pierwsze
        zmiany moą nastąpić bardzo szybko.
        Ja właśnie też męczę się z jakąś infekcją gardła i krtani. Nic z tym nie robię,
        samo przechodzi, chociaż bardzo powoli. Kuracja też jest powolna. Skończyłam
        tydzień temu zioła, teraz chodzę na zabiegi raz na tydzień, za krótko to trwa,
        żeby cokolwiek stwierdzić. Wydaje mi się, że nie cieknie mi tak już w gardle,
        ale na 100% stwierdzę to dopiero po tym, jak przestanę kaszleć.
        Widziałąm Twoje posty na innych forach. Wygląda na to, że wykorzystałaś już
        większość popularnych sposobów. Stan podgorączkowy wskazuje na to, że sprawa ma
        dość ostry przebieg. Koniecznie powinnaś spotkać się z lekarzem - takim, do
        którego masz zaufanie, konwencjonalnym lub innym. Ja zachęcam do wypróbowania
        akupunktury, ale sama musisz zdecydować.
        Na infekcje gardła mogą pomóc tabletki propolisowe, tylko jeśli to wszystko ma
        związek z zatokami, to trzeba zajać się przyczyną wszystkiego, nie samymi
        objawami. Jak konkretnie wyglądają Twoje dolegliwości? I co z dietą?
        D.
        • monik555 Re: zapalenie zatok 05.04.05, 22:38
          No cóż, rzeczywiście wykorzystałam już wiele środków.. Antybiotyki, sollux,
          zioła... Gdzies wyczytałam, ze nakładanie gorczycy na nos i czoło, zmniejsza
          stan zapalny zatok, chyba spróbuję.
          Chodze do laryngologa od dawna, tyle, że on juz nie wie jak może mi pomóc. Z
          resztą pewnei sama wiesz... lekarz przepisuje antybiotyk i jak on nie pomoże to
          moze tylko następny wypisać. Myślałam o odwiedzeniu innego i chyba tak zrobię.
          Moje objawy to: stan podgorączkowy!!!! I to jest najgorszym utrapieniem, boli
          czasem w okolicach nosa ale słabo, a do gardła coś mi scieka....
          Próbowałam nie jeść słodyczy i mleka ale nie zawsze się udawało a jak się
          udawało, to róznicy specjalnej nie było.
          Gardło juz mi przeszło, psikałam bioparoxem.
          Robiłam wymaz z gardła, z nosa - i nic.
          W przyszłym tygodniu ide na testy alergiczne chociaż jestem przekonana, ze to
          nie alergia.
          No i jeszcze jedno, załamuję się psychicznie, w weekend miałam kompletnego
          dołka, cały dzień plakałam, bo przez tą chorobę moję zycie jest do bani!
          Teraz wiem, ze Zdrowie jest najwazniejsze!
          Gdybyś miała jakiś pomysł na moje choróbsko, to daj znać.
          Pozdrawiam!
          • deczi Re: zapalenie zatok 06.04.05, 09:36
            Hmmm...
            Czy "nic" dotyczące wyniku wymazu znaczy, że nie wykryto żadnych bakterii?
            Twoje objawy są bardzo podobne do moich, tyle że ja nie mam stanu
            podgorączkowego. Nie masz zatkanego nosa? Tylko ten stan podgorączkowy,
            cieknąca wydzielina i lekkie bóle głowy (u mnie szczególnie podczas wiatru i
            suchej pogody, kiedy idę gdzieś dalej, albo w mieście wśród spalin)?
            W moim przypadku sprawdza się niejedzenie mleka i słodyczy (zauważ, co się
            dzieje, kiedy coś z tej grupy zjesz - śluz w gardle, zwłaszcza po mleku i
            czekoladzie) oraz ssanie oleju. Tylko że to musi trwać jakiś czas, po 3 dniach
            nie będzie specjalnej różnicy. Jeśli podejść do tego od strony medycyny
            chińskiej, to dobrze unikać surowych warzyw i owoców, zwłaszcza owoców
            południowych. Jeść dużo gotowanych zup warzywnych (byle nie na kostce
            rodsołowej), kasze, brązowy ryż, używać rozgrzewajacych przypraw (cynamon,
            imbir) i przypraw ziołowych.
            Ja przynajmniej staram się tak robić, ale też wiem, że poprawa to kwestia
            raczej tygodni niż dni. Żyję z tym już od tylu lat, że długie czekanie na
            efekty nie przeraża mnie.
            Ten stan podgorączkowy jest niepokojący, ale nie zbijałabym go na siłę. Zmień
            rzeczywiscie lekarza, bo wyraźnie przydałoby się jakieś świeże oko i umysł.

            Pozdrawiam,
            D.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka