markus123 13.10.03, 20:52 czy owoce są jadalne ? a jeżeli tak to jakie mają warości Wiem że czeremcha amerykańska jest jadalna podobnie jak Prunus avium czyli zwyczajna nie wiem natomiast nic o pospolitej i jak rozróżnić owoce od pozostałych ??? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
puma002 Re: Prunus Padus czyli czeremcha pospolita 14.10.03, 17:13 Owoce czeremchy zwyczajnej próbowałam jeść na surowo, ale ich smak błeee nie budzi entuzjazmu, przy tym większość owocu stanowi pestka, a miąższu jest bardzo mało. Literatura podaje, że z owoców przyrządza się likiery, nalewki, a ich sok służy do farbowania win na kolor ciemnoczerwony. Na Syberii owoce czeremchy są powszechnie wykorzystywane do jedzenia, gdzieś mam przepisy na różne specjały z czeremchy, jeśli kogoś to interesuje to postaram się odnaleźć. Czeremcha amerykańska (Padus serotina, synonim: Prunus serotina) jest u nas ostatnio nawet bardziej pospolita niż nasza swojska czeremcha zwyczajna. Jej owoce są jadalne, a w zależności od konkretnego egzemplarza krzewu (czy drzewa) na którym wyrosły - albo słodkie i smaczne, albo mniej lub bardziej gorzko-cierpkie. Czeremcha amerykańska nadaje się na przetwory; świetne wino kiedyś piłam zrobione z tej czeremchy, ciężkie, bardzo słodkie, ale o niezapomnianym smaku. I nalewkę. Indianie używają czeremchy amerykańskiej jako leku. Owoce czeremchy (zwyczajnej i amerykańskiej) zawierają m.in. glikozydy cyjanogenne, garbniki, cukry, kwasy organiczne (jabłkowy, cytrynowy). Czym się różni czeremcha amerykańska od naszej krajowej czeremchy zwyczajnej: Czeremcha zwyczajna: - rośnie w wilgotnych lasach liściastych i zaroślach, w dolinach rzek, w starych parkach, najchętniej na glebach żyznych i wilgotnych; - liście z wierzchu matowe, od spodu niebieskawe, po roztraciu nieprzyjemnie pachnące; - kwiaty białe zebrane w luźne zwisające grona, o silnym charakterystycznym zapachu; kwitnie w maju; - owoce dojrzewają w czerwcu-lipcu i dość szybko opadają albo są zjadane przez ptaki; Czeremcha amerykańska: - rośnie na różnych rodzajach gleby, często w miejscach suchych, na ubogim piaszczystym podłożu; - liście z wierzchu błyszczące, od spodu wzdłuż głównego nerwu rudawo owłosione, po roztarciu bez zapachu; - kwiaty białe, prawie bez zapachu, w gronach wzniesionych do góry; kwitnie późno, w końcu maja albo w czerwcu, 2-3 tygodnie po kwitnieniu czeremchy zwyczajnej - dlatego czeremcha amerykańska nazywana jest często czeremchą późną; - owoce dojrzewają w końcu sierpnia i we wrześniu, długo pozostają na gałęziach (do późnej jesieni - wciąż nadają się do jedzenia). Pozdrawiam:) Odpowiedz Link
agkz Re: Prunus Padus czyli czeremcha pospolita 24.10.03, 08:56 Ja poproszę o te syberyjskie przepisy na czeremchę :) Odpowiedz Link
puma002 Re: Prunus Padus czyli czeremcha pospolita 31.10.03, 07:36 agkz napisała: > Ja poproszę o te syberyjskie przepisy na czeremchę :) Już jestem, witam Was po długiej nieobecności, spowodowanej awarią komputera. Cieszę się, że forum żyje. Oto syberyjskie przepisy na czeremchę. Dotyczą raczej zwyczajnej czeremchy, ale moim zdaniem spokojnie można ją zastąpić amerykańską, której owoce wciąż dzielnie wiszą na drzewkach. Tak jak pisał Berluk trzeba je starannie umyć przed użyciem, bo są przylepne i w związku z tym strasznie brudaśne. Tłumaczę żywcem z rosyjskiego, więc z góry przepraszam za językowe lapsusiki. CZEREMCHA ŚWIEŻA (dotyczy czeremchy zwyczajnej). Nie można zjeść na raz wiele świeżo zebranych owoców czeremchy ze względu na to, że obfitują w garbniki (powodują nieprzyjemne ściągające uczucie w ustach, pewnie wiecie o co chodzi). Jednak wystarczy zostawić czeremchę w koszyku na 10-15 godzin lub na dobę, a staną się bardziej delikatne i smaczne. SYROP CZEREMCHOWY. Świeżo zebrane owoce czeremchy zostawić na 24 godziny w temperaturze pokojowej. Następnie zalać niewielką ilością wody, podgrzewać do 80-90C w ciągu 5-7 minut i energicznie zamieszać, żeby oddzielić miąższ od pestek. Później przetrzeć przez sito, dodać 1 litr wody i 1 kg cukru na 1 kg miąższu, gotować do pożądanej gęstości i przelać do butelek. (tyle oryginalny przepis, ja osobiście nie dodawałabym aż tyle wody i cukru - wypróbuję w przyszłym sezonie). Można taki syrop dodawać do blinów, kaszy manny itp. Mieszkańcy Syberii wysuszone owoce mielą na proszek i wykorzystują jako nadzienie do pierożków, dodają sproszkowane owoce do zwykłej mąki (w proporcji 1 szklanka mączki czeremchowej na 1-2 kg mąki pszennej) przy wypieku chleba i ciast, co bardzo poprawia smak wypieków. KWAS Z CZEREMCHY. Świeże umyte owoce czeremchy zasypać cukrem, zostawić na 10- 12 godzin, starannie wymieszać, zalać ciepłą wodą (przegotowaną), dodać drożdże, zostawić do fermentacji na 10-12 godzin, przecedzić przez sito i zostawić w szklanym 3-litrowym słoju jeszcze na 1-2 dni. Proporcje składników: na 3 szklanki świeżych owoców czeremchy 300 g cukru, 5 g drożdży, 3 litry wody. To tyle na razie pumka Odpowiedz Link
agkz Re: Prunus Padus czyli czeremcha pospolita 03.11.03, 14:37 Bardzo dziękuję za całkiem nowe przepisy Agnieszka Odpowiedz Link
puma002 Re: Prunus Padus czyli czeremcha pospolita 14.10.03, 17:39 Zdjęcia: www.grzyby.pl/rosliny/gatunki/Prunus.htm Odpowiedz Link
berluk Re: Prunus Padus czyli czeremcha pospolita 23.10.03, 23:27 Czeremcha jest jadalna! Na surowo jednak raczej nie, choc mozna znalezc drzewko, ktorego owoce beda calkiem calkiem (sa duze roznice pomiedzy nawet sasiednimi drzewami). Najlepiej przetworzyc, tj. zrobic sobie dzem, sok, przecier, wino albo tak jak ja dzisiaj - pyszny kompot :-). Zwlaszcza wino polecaja. Podobno winko czeremchowe "straśnie poniewiero". Z czeremcha trzeba uwazac z jeszcze jednego wzgeldu: jej pestki i inne czesci (kora, liscie) zawieraja substancje o nazwie amygdalina (choc jej ilosc podobno tez zalezy od drzewa. Jedna badaczka dowiodla nawet, ze amygdaliny w czeremsze jest tyle co w wisniach!). Wprawdzie nadaje ona lekko migdalowy zapach, ale w brzuszku zamienia sie w kwas pruski. Ten zas w wiekszych ilosciach jest trujacy. Ale spokojnie, ja zyje po kilku sloikach dzemu (pestki wywalilem) i solidnym dzbanie dzisiejszego kompotu (tu petki zostawilem, ale nie jadlem, bo kto by tam jadl pestki :-). W twoim pytaniu jest jakas niescislosc nazewnicza: Prunus padus to to samo, co Padus avium (a czeremcha pospolita to to samo co czeremcha zwyczajna). Z kolei uzupelnie: czeremcha amerykanska (Prunus albo Padus serotina) nosi tez polską nazwe czeremcha pozna. To wlasnie z niej robilem kompot, bo jeszcze zdarzaja sie drzewka obficie pokryte owocem. Najlepiej wiec sprobowac z kilku drzewek, wybrac najslodsze, zebrac i zabrac sie za pichcenie. :-) Pozdrawiam. Odpowiedz Link
blenkitka Re: Prunus Padus czyli czeremcha pospolita 24.10.03, 09:22 berluk napisał: > W twoim pytaniu jest jakas niescislosc nazewnicza: Prunus padus to to samo, co > Padus avium (a czeremcha pospolita to to samo co czeremcha zwyczajna). > Z kolei uzupelnie: czeremcha amerykanska (Prunus albo Padus serotina) nosi > tez polską nazwe czeremcha pozna. tak to prawda prunus padus wystepuje pod synonimami prudus avium znalazlam jeszcze padus racemosa i padus vulgaris z kolei czeremcha amerykanska zwana jest czesto wisnia duszaca gdyz jedzona na surowo bez pestek oczywiscie w zbyt duzych ilosciach zalepia gardlo co moze powodowac uduszenie. moze podzielisz sie z nami przepisami? Pozdrawiam :) Odpowiedz Link
berluk Re: Prunus Padus czyli czeremcha pospolita 24.10.03, 20:57 jeden fajny przepis znajdziesz tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=7812142&a=8159238 natomiast Tobie dam prosty przepis na kompocik: 1. Zbierz troche owocow czeremchy (ja uzylem jakies 4 solidne garscie), usun szypulki. 2. Bardzo dokładnie opłucz kiklka razy silnym strumieniem wody. Zwlaszcza jesli pozno zbierzesz owoce beda one po prostu brudne jak szatan. 3. Zblanszuj owoce we wrzątku (na sitko i do wrzątku na 1-2 minuty). 4. Zagotuj syrop cukrowy (ja na swoje 4 garscie wzialem litr wody i 5 czubatych lyzek cukru. 5a. Wrzuc czeremche do wrzacego syropu, gotuj kilkanascie minut, ostudz i popijaj :-) 5b. Zalej wrzacym syropem owoce w wyparzonych sloikach, mozesz dodac do sloika po 1-2 gozdziku. Pasteryzuj 10-15 min. Bedziesz miec smaczny, dziki kompot na zime, np. na Wigilie :-) Cukrem szafuj do smaku. Staraj sie tez nie jesc, a zwlaszca nie rozgryzac pestek. Nie zapomnij napomnknac o tym podczas Wigilii :-) Odpowiedz Link
berluk Re: Prunus Padus czyli czeremcha pospolita 26.10.03, 15:36 blenkitka napisała: > ... czeremcha amerykanska zwana > jest czesto wisnia duszaca gdyz jedzona na surowo bez pestek oczywiscie w zbyt > duzych ilosciach zalepia gardlo co moze powodowac uduszenie. Ja bym raczej nazwe "duszaca" wiazal z zapachem kwiatow czeremchy. Czeremcha pachnie milo, ale niesamowicie intensywnie, mozna powiedziec: ma zapach odurzajacy. Znam takich, ktorzy tego nie moga zniesc. Dla niektorych organizmow zapach ten jest nawet zabojczy. Wsrod roznych olejkow eterycznych i aromatow sa substancje po prostu zabijajace niektore owady. Stad moze bierze sie taka niepokojaca nazwa. Ale dlaczego amerykanska? Przeciez akurat ona najmniej pachnie. Slyszalem, ze nazwa "czeremcha duszaca" stosowana byla np. przez lud bialoruski na dlugo przed sprowadzeniem gatunkow amerykanskich. Odpowiedz Link
blenkitka Re: Prunus Padus czyli czeremcha pospolita 26.10.03, 18:53 pewnie dlatego ze wiazesz nazwe duszaca z zapachem.. i nie twierdze ze nie masz racji w nazwie "czeremcha duszaca" czeremcha amerykanska ma prawie bezwonne kwiaty.. przytoczylam tylko ze czeremcha amerykanska byla zwana "wisnia duszaca" i napisalam ze nazwa wiaze sie ze szczegolna wlasciwoscia owocow ktore oblepialy gardlo i podobno mogly doprowadzic do uduszenia. podwojna etymologia czesto sie zdarza :) nie przeszkadza to czeremsze zwyczajnej wywadzacej swoja nazwe od bardzo intensywnego zapachu byc nazywana "czeremcha duszaca" poprostu :) swoja droga nie wiedzialam do tej pory o tej nazwie czeremchy zwyczajnej.. hmm zapytam moze przy okazji o cos co mnie od kilku dni meczy.. wydaje mi sie ze kiedys czytalam ze rozgniecione grona kwiatow czeremchy smierdza albo przynajmiej maja nieprzyjemny zapach.. eksperymentowal ktos.. heh tyle razy spacerowalam wsrod czeremch a nigdy jakos nie pomyslalam o rozgniecieniu kwiatostanow.. ale zapytac zawsze mozna moze ktos.. wie :) heh mam przepis na zapiekanke ktora nie jest zapiekanka do jedzenia.. lecz do picia :) zreszta z procentami jesli ktos chce moge wykopac przepis :) oczywiscie nawet ladny zapach w zbyt duzych dawkach moze powodowac przynajmiej na poczatku bardzo nieprzyjemne doznania.. kiedys pod moim oknem rosly tawuly w duzych ilosciach mimo ze zdarzaja sie o nieprzyjemnym zapachu ta miala ladny choc slodki.. (nie poznalam nigdy nazwy odmiany tam wysadzonej) w upalne wiosny zapach byl tak intensywny i wrzechobecny ze bolala mnie w pierwszym roku od nich glowa.. a mimo to do dzis z melancholia wspominam piekny aromat w pokoju czasem mozna przyzwyczaic sie i nawet polubic zapach za ktorym nie przepadamy.. heh choc do tej pory raczej unikam kminku :) pozdrawiam :) Odpowiedz Link
berluk Ech ten smak (zapiekanki... z duszącej wisni?:-) 28.10.03, 00:17 Jesli to bedzie przepis na zapiekanke z rozgniecionych kwiatkow czeremchy, to prosze :-) Ale co zrobimy z tym rzekomo przykrym zapachem? Moge sie odwdzieczyc przepisem na wino z kwiatow czarnego bzu. Słyszałem ze z cienkich galazek czeremchy mozna przyrzadzic uspokajajaca herbatke. Ciekawe czy uspokaja zawarta w surowcu amygdalina :-) Jakos wiosennie sie zrobilo. A tu mrozik mily. Mozna sie wybrac... na jarzebine :-) Odpowiedz Link
blenkitka Re: Ech ten smak (zapiekanki... z duszącej wisni? 28.10.03, 08:09 niestety zapiekaneczka ukrainska w skladzie nie ma nic z czeremchy :) a o tym przykrym zapachu po rozgniecieniu to poprostu pytalam czy to prawda.. bo sama nie mam pojecia czy tak jest :) oto jako ciekawostka bo ktoz teraz posiada piece chlebowe hmm chyba zeby wykorzystac piekarnik ;) zapiekanka ukrainska: do kamiennego garnka nasypac dojrzlych sliweczek derenia, przesypujac cukrem w ilosci wynoszacej polowe wagi owocow. zalac spirytusem lub mocna wodka. garnek nakryc dobrze dopasowana pokrywka, okleic ciastem chlebowym, aby para nie uchodzila, i wstawic na dziesiec godzin w goracy piec po chlebie. nazajutrz gdy garnek ostygnie, z;ac nalewke, a owoc wycisnac. mozna zaraz uzywac ;) Odpowiedz Link
berluk Re: Prosi sie o dereniowe forum :-) 28.10.03, 20:09 Ale super :-) jak wyhoduje derenia (min. 3 lata) a potem poczekam az zaowocuje (ok 6 lat) to na pewno sprobuje. Mam jednak tylko piekarnik :-( A propos. Moze wiesz, gdzie derenie kepami rosna i owocuja corocznie? ja znam tylko jedno takie miejsce: ogrod botaniczny w P-niu :-( Odpowiedz Link
blenkitka Re: Prosi sie o dereniowe forum :-) 29.10.03, 14:30 od czegos trzeba zaczac.. wiec zasadzenie nie jest zlym pomyslem ;) niestety wydaje mi sie ze w stanie naturalnym nie natknelam sie podczas spacerow na derenia.. albo nie zwrocilam na niego uwagi.. moze ktos inny wie? Odpowiedz Link
puma002 Re: Prosi sie o dereniowe forum :-) 31.10.03, 08:02 Mieszkam niedaleko wielkiego parku, w którym rośnie kilka starych owocujących dereni jadalnych. W parku bywam regularnie na spacerach z psem, i od kilku lat tradycyjnie z innymi psiarzami spotykamy się przed świętami na tzw. psiej Wigilii i psiej Wielkanocy. Każdy przynosi jakieś wigilijne (lub wielkanocne) smakołyki i te legendarne naleweczki przepyszne: z parkowego derenia i czeremchy amerykańskiej. Ucztujemy sobie na świeżym powietrzu i jest fantastycznie. A w stanie naturalnym dereń jadalny u nas nie rośnie, raczej zdziczały. No i oczywiście można sobie posadzić w ogrodzie dereń. Pozdrawiam Odpowiedz Link
berluk Prosba o przepis na czeremchowa naleweczke 31.10.03, 17:58 Skoro o takiej piszesz, od razu pisz, jak zrobic. Prosimy, prosimy :-) Odpowiedz Link
puma002 Re: Prosba o przepis na czeremchowa naleweczke 31.10.03, 20:21 Sęk w tym Berluku, że ja tylko degustuję te naleweczki. Przepis podam, kiedy spotkam i przepytam osobę zajmującą się produkcją specjału. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link
berluk Re: Prosba o przepis na czeremchowa naleweczke 31.10.03, 21:28 Poczekam :-), ale mam prosbe. Dla porzadku dopisz ja, prosze, do watku "nalewki" stworzonego bodaj czy nie przez *blenkitke* :-) Odpowiedz Link
agkz Czeremchówka wuja Gienia 03.11.03, 14:43 Czeremchę zbieramy pod koniec sierpnia. Musi być całkowicie dojrzała. Owoce powinny być czarne i miękkie. Trzy litry owocu czeremchy myjemy i zasypujemy jednym kilogramem cukru. Słój lub butlę przykrywamy gazą. Po 2 - 3 dniach przegotowujemy jeden litr wody, schładzamy i letnią wodą zalewamy czeremchę. Znów pojemnik przykrywamy gazą. Kilkakrotnie mieszamy, aż cukier całkowicie się rozpuści. Po 3 - 4 dniach zalewamy całość dwoma litrami spirytusu i szczelnie zamykamy !. Odstawiamy na cztery tygodnie, od czasu do czasu mieszając. Po tym czasie zlewamy pierwszą nalewkę do osobnego słoja i zakręcamy. Z pozostałymi owocami postępujemy tak samo jak poprzednio i znów otrzymujemy nalewkę tylko znacznie mniej gęstą. Obie nalewki mieszamy ze sobą i zlewamy po paru dniach do butelek. I tak sobie może stać aż do zimy. A potem ......................... Przepis pochodzi w forum łowieckiego, przekopiowałam na "wszelki wypadek", a tutaj reszta: www.lowiecki.pl/forum/read.php?f=14&i=486&t=486 Co prawda jeszcze nie robiłam, ale na pewno zrobię w przyszłym roku :) Odpowiedz Link
puma002 Re: Czeremchówka wuja Gienia 03.11.03, 21:54 Dzięki za przepis na czeremchówkę wuja Gienia, brzmi bardzo apetycznie. Szkoda, że owoce czeremchy opadły po przymrozkach. W przyszłym roku zaszalejemy. A ja mam już obiecany przepis na parkową czeremchówkę, jak tylko dostanę to sie podzielę. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link
berluk Re: Czeremchówka wuja Gienia 03.11.03, 23:35 Super.Juz czuje smak obu trunkow :-) Odpowiedz Link