Kobieta, pscylogia, pieniądze ;)

16.09.09, 11:26
Hmmm. Dość ciekawy artykuł.

zdrowie.onet.pl/1574950,2041,0,1,,toksyczna_kobieta,psychologia.html
    • salsa13 Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 11:41
      Ciekawy...
      Mam w swoim otoczeniu kobietę bluszcz
      a właściwie miałam... Na szczęście to już przeszłość.
      Choć jest ich coraz więcejsad
    • finka9 Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 11:53
      Jak dla mnie to poprostu luksusowa dziwka.A jej ofiary to durnie do
      sześcianu.
      • antekcwaniak Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 12:25
        Oj coś się ostatnio ordynarna zrobiłaś sad
      • ane-tal Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 12:33
        Jak dla mnie to ambitna dziewczyna- ma cel w życiu , daży do niego-
        to ja uszcześliwia.Ma inne piorytety niż moze większość z nas -
        ale "dzwika" to bym ją nie nazwała.
        • m-i-a-3 Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 12:50
          słowo dziwka już wyszło z użytku .. podobno
          teraz taka "pani do towarzystwa" to nie praca a styl życia jak widać ambitny zresztą
          • ane-tal Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 13:02
            taki ma cel i daży do niego - czy to nie ambicja? Nie mówe, że
            pochwalam coś takiego , ale moge pochwalić dażenie do celu.
        • tapatik Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 13:22
          ane-tal napisała:

          > Jak dla mnie to ambitna dziewczyna- ma cel w życiu , daży do niego-
          > to ja uszcześliwia.Ma inne piorytety niż moze większość z nas -
          > ale "dzwika" to bym ją nie nazwała.

          Śpi z kimś dla pieniędzy. Moim zdaniem słowo "dziwka" pasuje.
          • ane-tal Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 13:29
            a dla nie NIE - żyją razem to nie są jednorazowe numerki za kase- a
            że miłośc nie jest dla niej ważna to już jej broszka.
            • ane-tal Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 13:30
              a dla mnie NIE - miało być
            • s_mag_s Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 13:50
              to sie 'kurtyzana' kiedyś nazywało, oznaczało luksusową, ale jednak
              wciąż dziwkę, co to za cel i gdzie tu ambicja - gdyby szukała
              najbogatszego, z najbardziej znanej firmy to by było ambitne, a ona
              nie chce tylko biedy zaznać - wygodnictwo ot i wszystko, żadnego
              wyższego celu w tym nie ma
              • ane-tal Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 13:59
                "kurtyzana" nie żyła z facetem tylko go "zabawiała" kiedy miał na
                to ochote i za to jej płacił - z artykułu wynika - że ona jest
                zaręczona i planuje ślub.Dla mnie jest ambitna bo stawiła sobie cel
                i do niego dażyła i tyle- to jest moje zdanie.
                • s_mag_s Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 15:12
                  Zabawiała to kochanka, kurtyzana pozostawała do jego dyspozycji za
                  pieniądze i tak się ma w tym przypadku, a to, że jest zaręczona i
                  planuje ślub to oczywiste, obrączka teoretycznie jest wiekszą
                  gwarancją, ze on z nią zostanie, co nie zmienia faktu, że ona robi
                  to, żeby zagwarantować sobie stały dochód za świadczone usługi -
                  taka dziwka na kontrakcie długoterminowym.Poza tym w jej przypadku
                  to bardziej instynkt samozachowawczy a nie ambicja - ona robi to, bo
                  chce od czegoś uciec, a nie coś osiągnąć.Ot i moje zdanie.
                  • ane-tal Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 15:16
                    s_mag_s napisała:

                    > .Ot i moje zdanie.

                    Masz prawo do niego- jak każdy tutaj.
    • frip0 Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 13:07
      Nie od dziś wiadomo, że pieniądze przyciągaja kobiety jak magnezsmile
      Ja bym dodał jeszcze do tego wygląd faceta. Ładne dziewczyny myślą,
      że za urode im sie wszystko należy...no i może maja racje bo
      zazwyczaj potrafią sie ustawić życiowobig_grin A facet jak ma kase to
      czego potrzebuje?? seksu i ładnej zony , ktora pauje do willi i
      fajnej brykibig_grin
      Sad but truesad
      • ane-tal Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 13:13
        Frip O- nie uogulniaj - nie każdą kobietę kasa przyciaga jak
        magnez.Ja nie mma żadnej koleżanki, która w ten spobób by myślała
        no ale my małomiasteczkowi to inaczej może wychowani jesteśmy...
        • frip0 Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 13:24
          Pewnie , że oprócz kasy i wyglądu liczy sie jeszcze charakter. Ale
          ni uwierze, że wzięciem ciesza sie małozarabiający i słabo pod tym
          względem rokujący na przyszłośc faceci. No ale będąc przystojnym
          biedakiem można se pobzykać za darmobig_grin Ludzie są zepsuci sad
          • ane-tal Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 13:35
            Każda kobieta myśle ma inne wymagania co do mężczyzny- i coś innego
            może jej sie spodobać - to wszystko kwestia gustu, oczekiwań
            itp. "Ludzie są zepsuci"- niektórzy zapewne tak.
            • frip0 Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 13:43
              Zgadzam się, ale z biedakiem mało która będzie chciała sie związaćsmile
              Chyba , że samam ma pieniądze a facet jest przystojny. Ja nie mam za
              złe kobietom, ze patrzą(między innymi) na zasobnośc portfela faceta.
              Dla mnie to jest logiczne postępowaniesmile A miłośc przeminie i co
              wtedy zostanie??? Szarpanie sie od pierwszego do pierwszegosad
              • m-i-a-3 Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 13:53
                dziś można być u szczytu sławy, kariery, opływać w luksusy etc. a jutro można
                znaleźć się po drugiej stronie
              • ane-tal Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 14:00
                zapewne tylko to sad
              • finka9 Miłość przeminie ?! 16.09.09, 16:55
                Miłość nigdy nie przemija,o ile rozmawiamy o miłości jako uczuciu a
                nie transakcji handlowej.Mówi się uroda przeminie .I co wtedy ?A no
                wtedy pan bogacz podrapie się po głowie i stwierdzi_"a po co ja mam
                stare pudło utrzymywać ,skoro młodych chętnych lasek mogę mieć na
                pęczki".I kopnie swą przedsiębiorczą żonkę tam gdzie słoneczko nie
                dochodzi. Nasza podstarzała gwiazda z sflaczałym tyłkiem i obwisłymi
                cyckami raczej już nie znajdzie sponsora.A żyć jakoś trzeba.Ale jak
                tu żyć,skoro jedyny talent jaki się posiada to wysysanie krwi z
                innych ?To jest dopiero smutne...To myślę jest morał tej historyjki.
                • uny Re: Miłość przeminie ?! 16.09.09, 18:54
                  bingo!
      • finka9 Oczywiście 16.09.09, 16:44
        Taka ekskluzywna żonka pasuje do willi i do bryki.Ale oprócz tego
        bzyka się zapewne z ogrodnikiem i z szoferem,bo z mężem starym
        dziadem lub paszczurem to tylko z przykrego obowiązku małżeńskiego.A
        ten frajer jeszcze za wszystko płaci nieświadomie.Również za
        najdroższego szampana ,którym ona upija się z kochankiem i zaśmiewa
        do łez że jelenia dorwała.
        • robert.83 Re: Oczywiście 16.09.09, 16:52
          Mój najorszy sen. Zastanawiam się jaka część kobiet do tego
          dąży/jest do tego zdolna. Jeszcze mam nadzieję, że mniejsza niż
          większa... ale wszyscy wiemy czyją matką jest nadzieja.
      • siamese67 Magnez czy magnes??? 16.09.09, 23:08
        Fripku, serce moje: jak magnes. Przez "S". Z "Z" na końcu słówko to oznacza cenny pierwiastek śladowy, którego niedobór wpędza w rozmaite choróbska...

        --
        No może i nie mam idealnego stanika... Ale kota idealnego tak... wink
    • aglajaaa Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 14:02
      Napisałabym coś, ale ja zazwyczaj „wznoszę się wyżej”... za wysokobig_grin
      Więc odpuszczam sobie... Mogem napisać tylko, sze dzifka to hypa niee, tfoszom jakiś tam sfionsek, myslom o fspulnej pszyżlosci... jest im dopsze se sopom... a sze prak miłości... Cusz, najwidoczniej nie dla kaszdeko jest ona waszna...
      • ane-tal Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 14:05
        no i tak jest dokladnie w jej przypadku.Dla mnie to żadna kurtyzana
        i dziwka- tez nie .
        • antekcwaniak To nie DZIWKA 16.09.09, 14:32
          Dla mnie to też nie jest DZIWKA. Dla mnie to jest coś gorszego niż
          dziwka. To jest gorsze niż pasożyt. To jest śmierdzący leń i nierób.
          Ta kobieta jest moim zdaniem na samym końcu łańcucha w hierarchii
          ludzkości. Dodać jeszcze należy, że to bardzo inteligentny pasożyt smile
          • m-i-a-3 Re: To nie DZIWKA 16.09.09, 14:50
            len? nierób? no jak Antku możesz
            a ty wiesz ile to pracy kosztowało szanowną Panią aby złowić takiego Pana? i
            zatrzymać go skutecznie przy sobie? i nakłonić do ożenku?
            do złożenia przysięgi !! przecież dla niektórych panów samo słowo małżeństwo
            odstrasza jak pszczoła latem
            więc proszę docenić starania niewiasty i pomyśleć o niej nieco cieplej tongue_out
          • aglajaaa Re: To nie DZIWKA 16.09.09, 14:59
            eeee tam.. pasoszyt i nierup... zaradna dziefczynabig_grin
            "Jedne rzucają się w wir pracy, odnoszą sukcesy zawodowe i finansowe, to
            rekompensuje nieumiejętność radzenia sobie z życiem emocjonalnym. Inne, którym
            może brakuje talentu, pasji, albo zapału do pracy, swoje poczucie bezpieczeństwa
            opierają na zasobach materialnych mężczyzny."

            Dziefczyna nie ma pasji i zapału... i tyle..
            Drógi sposup.. jakiś taki mało satyswakcjonujoncy się wydaje... To nie jest
            poczócie bespieczeństwa a usalesznienie... Bidóla, kiedyś sostanie sama i co(?)
            sginie marnie.. ktoś łodyszki podetnie..
            I pofieccie czy nie ma facetuf, ktuszy potopnie pothocom do sfionsku(?) Mosze
            nie liczom fłaśnie na kase, ale tesz szadko kiedy ofiarofują óczócie...

            Pomimo całego apsórdó sytóacji, smótne to...
          • uny Re: To nie DZIWKA 16.09.09, 18:55
            bingo x2!
      • robert.83 Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 14:56
        Pogło?

        Czytać się tego nie da, Kobito.
        • m-i-a-3 Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 15:01
          oj tam od razu pogło
          troszkę dystansu do tematu i przymrużenia oka jeszcze nikomu nie zaszkodziło
          • robert.83 Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 16:00
            AAaale ja nie mam zastrzeżeń do luzu, do formy jeno. Mózg mnie
            swędzi jak "tcheee-tahm tack-yeah Lee-Turkey".
        • aglajaaa Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 15:02
          Nie czytajbig_grin
          Guuuuuupoty piszę.. szadnymi "móndrymi" reflekcjami jósz nie bende sie tu dzielić...
          mosze i pogłobig_grin
          • finka9 Agla ? 16.09.09, 17:05
            Co dobrego pijesz i dlaczego nie częstujesz ?!
            • aglajaaa Re: Agla ? 16.09.09, 17:10
              Tak to ja...
              śle się czóję, hypa pszesaciłam z tym piciembig_grin
              Ejjjjj, noooooo(!) Ja abstynentem jestem (od pewnego czasu) całkowitym...
              Nafet kieliszkuf nie fonham...

              Firtóalnie nie czenstóje... Jak pszyjedziesz to dostaniesz... ale mosze Ci saszkodzićbig_grin
          • raf.1 Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 17:10
            Buaahahahahaa.. big_grin Agla.. jestem pełen UZNANIA, zachwyciło mnie to
            "słowotwórstwo"!! big_grin Mogę i ja spróbować? Mogę?,
            Tylko, że ja kurcze tak pewnie nawet nie umiem umieć wink
            , a chciałbym trzymać "poziom", a może pion? hahahaha..


            a może zacząć pisać takimi BUKWAMI? o sztywności i miłości? big_grin
            • aglajaaa Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 17:16
              Dzienkuję... ofacja na stojonco rozumiem bendziebig_grin
              Mósisz się napić, by posionśc takom sztukę... jak ja.. posiadłambig_grin
              I ztfoszysz poemat o miłości...
              Nieee, sorki... spadam już..
              Przepraszam wszystkich, ktuszy... tfffuu.. którzy odczuli dyskomfort czytania
              mnie...
              Ale nie powiem, że to się więcej nie powtórzybig_grin
              • raf.1 Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 17:26
                Aglaja napisała: "musisz się napić..." etc.
                Podejrzewam, że to te chiba by nic nie dało big_grin, ale kiedyś spróbuję i na pewno
                nie będzie to herbata (zielona). wink
                • aglajaaa Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 17:33
                  big_grin
                  A mosze fłaśnie to ta zielona herbata tak na mnie działa(?)

                  Stepowy napisał: "na pewno nie będzie to herbata (zielona)"
                  Zabrakło Ci(?) biedactwo... Mogę wysłać jakiegoś tira w tamte stronybig_grin
                  • raf.1 Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 19:38
                    A. napisała: "Mogę wysłać jakiegoś tira w tamte strony".
                    ale.. tira.. ee.. czego?

                    ja ju mie cznie brać na poezję.. to se sam napędzę czegoś wink
                    i o.. uprzejmie oznajmiam, że następny atut samotności odkryty.
                    bo baba, to zawsze łe i ee. i nawet tak może być:
                    bula07121994.wrzuta.pl/audio/7MjVFc8TmrM/piersi_-_rodzina_slowem_silna
                    wink
                    • aglajaaa Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 22:22
                      Stepowy napisał: "ja ju mie cznie brać na poezję.. to se sam napędzę czegoś wink"
                      Sztuka opanowana, widzęwink Pierwszej części nie rozumiem (standardbig_grin)
                      a druga jest tak oczywista, że aż mi wstyd (że rozumiem)wink
                      A w Zielonej Stolicy Wina.. winobranie było (mnie nie było)
                      Nic to... postanowiłam w tym roku zrobić wino z winogron (prawie własnych) ale... nie wiem jak się do tego zabrać... chociaż improwizacja zawsze mi dobrze wychodzismile
                      • raf.1 Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 17.09.09, 00:05
                        jak już mnie zacznie brać na poezję.. itd..

                        Wino z winogron "prawie własnych". A to ci dopiero.
                        pono najlepiej smakuje.. hmm.. kradzione? wink
                        Ale podoba mi się ta metafora: "Wino z winogron prawie własnych."
                        i ta też: "A w zielonej Stolicy Wina.. winobranie było (mnie nie było)."
                        (słyszane jakby gdzieś?)
                        Z tą "improwizacją", to może zbytnio nie przesadzaj, może googla popytaj, big_grin no
                        i trochę rzeczywiście racjonalnej inwencji, to może i chętni na cóś takiego się
                        znajdą, a to miłe bywa dla producenta czasami, jeśli przypadkiem zbyt dużo nie
                        wypiją jednorazowym pragnieniem wink
                        dobra spadam spać, bo już śpię oficjalnie od godziny wink
                        • aglajaaa ktoś się wybiera w weekend... 17.09.09, 13:15
                          ... w okolice Zielonej Stolicy Wina(?)

                          eeee tam googla... ja jutro fachowców popytamsmile
                          I zostanę mistrzem w robieniu winabig_grin
                          Jak to się fachowo nazywa jeszcze nie wiem... jeszczesmile

                          A chętni.. bardzo chętnie... ale tacy, którzy nie mają zbyt dużego pragnienia... a wolą sycić się smakiem.. aromatemsmile
    • uny Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 19:01
      kiedyś pracowałem dla takiego inwestora. facet był mały gruby łysy i
      generalnie panie raczej nie zwracały na niego uwagi do chwili kiedy
      wyjmował portfel. sam zresztą mawiał, że jak staje na swoim portfelu
      to jest dużo wyższy. raczej był widywany w towarzystwie bardzo
      urodziwych pań.
    • kawamija Re: Kobieta, pscylogia, pieniądze ;) 16.09.09, 19:36

      Przeczytałam wiekszość wpisów i taka reflekcja na szybko..........bo
      musze zaraz zmykać......

      bardzo boje się w swoim zyciu schematów.....prawd ustalonych z
      góry....jak bogaty to brać, jak biedny to kopa w doopę.....jak
      wysoki to super, jak niski to nawet nie patrzeć na jego stronę....
      a jak bogaty zbankrutuje ? a jak biedny zacznie zarabiac i takie
      tam ?
      a może (tak mi teraz przyszło do głowy) juz mam odwagę być chociażby
      w małych fragmentach poza schematem......

      cóż .......mądrośc polega na tym by wiedzieć z kim nam będzie
      dobrze....trzymać się takich swoich pewników i mieć gdzieś te
      prawdy komu z kim i dlaczego.....a czy ktoś kogoś wykorzytał ? a
      może ta dla niego za ładna ? a ten dla tej to coś tam.....
      a ta co wyrwie bogatego to tylko dla kasy ? a ta co jest z biednym
      to z litości i dlatego ze nikt inny jej nie chce ?

      takie myśli przychodzą do głowy a jakże.......ale najważniejsze
      miedzy ludzmi jest to co mało widoczne ....a może bardzo widoczne w
      spojrzeniu, dotyku .......

      a pieniądze ? nieważne a jakże wink.......zwłaszcza jak można sobie
      za nie sporo kupic....

      a czy ta pani to dziwka czy nie ? mnie akurat bardzo mało
      interesuje.....

      -*-*-*-
      .....a jeśli patrzysz na ludzi z góry leżąc w rowie ????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja