Nowa męska manipulacja?

25.09.09, 12:13
Znalazłam interesujacy tekst na temat pewnej strategii, ktorą podobno stosuja
mężczyzni.
Źródło: www.partnerforlife.pl/porada-online,kryzysowa-narzeczona,18/
cytuję:
Mężczyźni w większości nie cierpią na żadną związkofobię, natomiast często
stosują strategię „przetrwania”, którą nazywam: „kryzysowa narzeczona”. Zanim
na horyzoncie męskiego wzroku pojawi sie ONA, panowie zazwyczaj nie czekają na
nią w samotności, ale wiążą się przejściowo z kimś, kto umili im czas
oczekiwania na kobietę ich życia. Ten ktoś, to właśnie taka „kryzysowa
narzeczona”. Taka partnerka wzbudza naturalnie ich sympatię, lubią z nią
pogadać i spędzić trochę wolnego czasu, nie wyłączając oczywiście namiętnego
seksu. Kobiety często interpretują to jako rozwijające się uczucie. Niestety
jest to na ogół tylko jednostronne, kobiece uczucie. Mężczyźni tak naprawdę
nie kochają „kryzysowych narzeczonych” i związki z nimi kończa się albo w
momencie pojawienia się na męskim horyzoncie JEJ, albo w momencie gdy
„kryzysowa narzeczona” za bardzo się zaangażuje. Czy to egoizm? Z punktu
widzenia kobiety tak, z męskiego punktu nie. Mężczyzna na ogół nigdy nie mówi
„kryzysowej narzeczonej” o swojej miłości, nie snuje z nią planów na
przyszłość, nie uważa więc, że w jakikolwiek sposób zwodzi ją lub okłamuje.
Daje jej trochę zainteresowania, trochę seksu, trochę wolnego czasu i oczekuje
tylko tego samego. Fifty – fifty. Problem wynika stąd, że to kobieta
interpretuje jego zachowania jako przejaw wielkiego uczucia do niej. I również
oczekuje tego samego. A poza sympatią i seksem, żadnej wielkiej miłości ze
strony mężczyzny nie ma. W takim związku zakochana kobieta po jakimś czasie
czuje się wykorzystana – dała wszystko, a otrzymała tylko trochę.
Żeby nie uprawiedliwiać żadnej ze stron, dodam, że niektórzy mężczyźni
doskonale zdają sobie sprawę z tego, że kobieta się angażuje i nie ma pojęcia
o tym, że pełni jedynie przejściową rolę w jego życiu...i z czystym sumieniem
z tego korzystają...

Czy rzeczywiscie faceci stosuja strategie „kryzysowej narzeczonej”???????
    • uny Re: Nowa męska manipulacja? 25.09.09, 12:35
      nie wiem czy faceci mają taką strategię, ale powiem Ci że kobiety tak. tylko to sie nazywa "kryzysowy narzeczony"
      • blue_bear Re: Nowa męska manipulacja? 25.09.09, 13:26
        żadna nowość, stosują to obie strony... faceci może tylko
        wykorzystują to bardziej bezwzględnie...


    • tapatik A kobiety? 25.09.09, 13:46
      Spotkałem się z kobietami, które robią to samo.
    • finka9 Re: Nowa męska manipulacja? 25.09.09, 14:50
      Myślę ,że to kobiety częściej padają ofiarą takiego układu.Są z
      natury bardziej wrażliwe, mają skłonność do idealizowania,często
      zbyt wiele obiecują sobie i snują daleko idące plany już na początku
      znajomości.
    • kawamija Re: Nowa męska manipulacja? 25.09.09, 15:17

      cóz mozna napisać......fast food zaczął obowiązywac tez w relacjach
      miedzy ludzmi.....na chwile, szybko i bez
      zobowiązań............chociaż jak przeczytalam pierwszy post to
      przedstawia on dosyć "wyrafinowana" formę " zabawy" w my
      dwoje............milutko, sympatycznie, robimy sobie dobrze i
      czekamy na lepszy kąsek........

      echh..........strach sie bać.....sad

      -*-*-*-
      .....a jeśli patrzysz na ludzi z góry leżąc w rowie ????
    • raf.1 Re: Nowa męska manipulacja? 25.09.09, 17:38
      może to i tak jes, ale jak się trafia taka głupiutka i naiwna, co tego nie
      wyczuwa i brnie na ślepo, to przecież chyba nie jest to winą tylko edukacji hehe wink
      • czarny.onyks Re: Nowa męska manipulacja? 25.09.09, 21:08
        a może nie głupiutka i ślepa...tylko głupio zakochana kobieta
        tak czekająca na miłość, że łatwo wpada w sidła takiego ...kochasia

        faceci potrafią perfidnie omotać....
        • raf.1 Re: Nowa męska manipulacja? 25.09.09, 21:20
          tak przeczytałem wąteg główny, to jeszcze mnie taka myśl naszła.. ktoś ma
          pretensje, że chodzę do tego sklepu, a nie innego.. kur.. przecież nikt nikogo
          do niczego nie zmusza.. zakochać się można, a że w podstępności i obłudzie przez
          pomyłkę? może jeszcze przez coś.. najlepiej, to Onyksie zwalić na kogoś..
          Prawie, że tak: dała dupy, a teraz wrzeszczy, że ją zgwałcono.. typowe..i żałosne..
          Jeśli jednak chcemy czegoś prawdziwego, to mniemam w ogóle nie będzie jakiś
          shizów, typu: "Łomotał! Podły!" nie będzie procesów, żądań i rozpatrywania win..
          każdy w swoim życiu płaci własne rachunki, a baczna obserwacja pozwala
          zredukować niepotrzebne koszty wink
          P.S. ja też kilka razy zostałem ufoludkiem.. wink
          • czarny.onyks Re: Nowa męska manipulacja? 25.09.09, 21:42
            nie chodzi o zwalanie winy na kogoś....

            kobieta zakochana jest głupia...nie widzi wielu rzeczy
            nie jest dobrym obserwatorem
            nie wierzy przyjaciołom....
            i zostaje zraniona...
            ale Ty nie zrozumiesz tego...bo jestes facetem....
            inaczej podchodzicie do wielu rzeczy....

            tak, każdy płaci swoje rachunki, ale i wśród nas i Was mężczyzn są ludzie podli....
            i nie chodzi o obwinianie

            a gwałt jest gwałtem.....
            nie jest żałośny.....dla wielu to koniec czegoś....osobista tragedia....
            • raf.1 Re: Nowa męska manipulacja? 25.09.09, 21:52
              "ale Ty nie zrozumiesz tego...bo jestes facetem....
              inaczej podchodzicie do wielu rzeczy...."


              jesssuuu .. dziecko.. przerażasz mnie..
              Ty naprawdę czytasz wszystko wspak?
              przecież ja nie pisałem o żadnym gwałcie..
              przerobie trochę Twój txt:
              Mężczyzna "zakochany" jest głupi, nie widzi wielu rzeczy,
              ale Ty tego nie zrozumiesz, bo jesteś kobietą..
              koniec przeróbki.
              no normalnie..
              nie jesteś racjonalną osobą stwierdzam..
              czaem łapiesz.. ale to czasem, to za mało..
              • czarny.onyks Re: Nowa męska manipulacja? 25.09.09, 22:09
                tatusiuwink
                to właśnie te róznice
                ja widzę jedno, Ty drugie...

                ja się zgadzam z przedmówczynią...
                a Ty ...nie chcesz uwierzyć, zrozumieć...zgodzic się....

                łapię, co chcę złapać.....
                za mało dla Ciebie...nie będę z tego powodu ronić łez
                normalnie udusić...
                • raf.1 Re: Nowa męska manipulacja? 25.09.09, 22:22
                  aa.. zrozumiałaś ciut.. big_grin
                  cieszę się.. smile
                  • czarny.onyks Re: Nowa męska manipulacja? 25.09.09, 22:29
                    pozwól, że zapytam...a Ty odpowiesz...lub pewnie niewink

                    Ty lubisz być wredny i złośliwy?
                    a może raczej lubisz udawać takiego....
                    taka maska?
                    czy to prawdziwe ja?
                    • raf.1 Re: Nowa męska manipulacja? 25.09.09, 22:42
                      jaki wredny?? i jaki złośliwy??
                      o co Ci chodzi?? co znowu za fazkę.. wink
                      gdzie admin! niech Cię upomni.. obrażasz mnie.. wink
                      • czarny.onyks Re: Nowa męska manipulacja? 25.09.09, 22:45
                        taaa...najlepiej niech klapasa da;P

                        wrażliwość schowana pod maską gburawink
                        • raf.1 Re: Nowa męska manipulacja? 25.09.09, 22:48
                          jeszcze raz mnie wyzwij, a udam, że Cię nie przeczytałem.. bo jak zaczniesz mnie
                          irytować, to dojdę do wniosku, że.. tu juz profilaktycznie zakończę wpis.
                          • czarny.onyks Re: Nowa męska manipulacja? 25.09.09, 22:51
                            ok, odchodzę...i nie będę drażnić więcej....

                            szkoda czasu na irytację
Pełna wersja