skamieniala.pl
01.10.09, 14:03
Często rozmawiasz o samotności.
Opowiem Ci o swojej. O samotności porzuconej kobiety. O pragnieniu pustki
miast bólu. O strachu i bezsilności. O uczuciu, które nocą nie pozwala na sen
i na uśmiech za dnia.
Chcesz usłyszeć jak to jest walczyć ze sobą, żeby wstać? I przegrywać tę walkę?
Opowiem Ci jak to jest, kiedy umiłowany człowiek odwraca się, a ze słownika
znika słowo MY.
Zostajesz sam, wiesz?
Nie słyszysz rodziny, znajomych, bo nikt nie brzmi ukochanym głosem. Zamykasz
się w ciszy, próbując jeszcze raz przywołać najsłodsze: "tak, słyszę". I znów
czujesz ten szarpiący ból.
Cicho, serce, cicho...
Próbowałeś modlić się o zapomnienie?
Ja tak.
Każdej nocy modlę się o sen.
I każdego ranka przeklinam Boga za powrót świadomości.
Bo mnie już nie ma. Odeszła kobieta z uśmiechem pełnym łagodnej miłości. Mój
dzień znaczą palące łzy, a nocami zapijam rozpacz. Nie będzie dobrze.
Skamieniałam.
Chcę umrzeć.