aglajaaa
08.10.09, 21:58
Załóżmy, że po latach odzywa się do Was ktoś, kto był przyjacielem (nie tylko z nazwy, ale wierzyliście, że takim prawdziwym). W którymś momencie jednak zawiedliście się na nim... ale Wy także nie byliście w porządku, bo zbytnio daliście mu odczuć, że boli Was to, że go nie było, że nie miał dla Was Czasu, nie miał Słowa kiedy tego bardzo potrzebowaliście... Obustronny żal, poczucie niezrozumienia, krzywdy... Zamilknięcie na lata...
I teraz próba nawiązania kontaktu... Wchodzicie w to(?)
Możliwe jest takie zjawisko odkurzonej przyjaźni(?) Czy to może byc jeszcze przyjaźń czy jednak coś o mniejszym znaczeniu(?)