Grzech nas pocieszył:(

08.10.09, 23:51
Grześ na żegnajcie napisał
"Nigdy nie znajdziecie szczęścia na żadbych netach, forach, gg,
kawiarenkach netowych, pokoikach i cholera wie gdzie jeszcze.
To zwykła ułuda. A wy sie dajecie temu zmamić"


Myślę, że to zależy, co dla kogo jest szczęściem, zależy to od
naszej uczciwości,przyzwoitości, i od tego czy chcemy tylko po
szpanować i zaistnieć w necie, czy być wysłuchanym, skożystać z
doświadczeń i rad innych forumowiczów.Mając nastawienie pozytywne,a
nie jak wilk i zając, można znaleść sympatyków i przyjaciół, a nie
wykluczone, że i miłość,ale to nie jest zależne od neta jak wspomina
Grześ, ale tylko i tylko od nas samych
To pisze Wam zawsze optymistyczny adameksmilesmile
    • listopad02 Re: Grzech nas pocieszył:( 09.10.09, 13:16
      Bo to prawda, ja się z nim zgadzam.
    • vegetariana Re: Grzech nas pocieszył:( 09.10.09, 13:42
      Też się z Nim zgadzam.
      Wszystko zależy od nas samych.
      • li_sa_li Re: Grzech nas pocieszył:( 09.10.09, 14:50
        Jak sie ma tak wielkie oczekiwania i wierzy sie ze to co nie dostało
        sie od zycia realnego, chce sie dostac w swiecie netowym ...to
        faktycznie ma racje.
        A tak serio, netowy swiat to nie wrózka i nie spełnia naszych
        oczekiwan bo my tak chcemy! To co oczekujemy moze sie zdarzyc
        wszedzie nawet tu z takim samym prawdopodobienstwem jak wygrana w
        toto.Jesli ktos sie łudzi na dzien dobry to nic dziwnego, ze nie
        jest usatysfakcjonowany bytnoscią tu tym samym nie umie znalesc
        zadowolenia i czerpac z tego co najlepsze. Wtedy lepiej zostac
        wolontariuszem i w szpitalach dzieciaczkom czytac
        bajki...przynajmniej dzieci skorzystają, a ten ktos moze zobaczy ze
        mozna czerpac satysfakcje z róznych poczynan i tych małych i tych
        wielkich.Satysfakcja pewnie nie ominie .
        Nieliczni dostają to o czym nawet nie sniło sie.Wiec albo zejdzmy na
        ziemie albo ...miłych złudzen.

        "Jedyne co masz to złudzenia, ze mozna miec własne pragnienia.Jedyne
        co masz to złudzenia, ze mozesz je miec."...wiec albo sie z tym
        godzisz albo gorzchniejesz i wegetujesz,pozbawiony wszystkiego.Wybór
        ma kazdy.
    • kawamija Re: Grzech nas pocieszył:( 09.10.09, 15:46
      adamek-2 napisał:

      > Grześ na żegnajcie napisał
      > "Nigdy nie znajdziecie szczęścia na żadbych netach, forach,
      gg,
      > kawiarenkach netowych, pokoikach i cholera wie gdzie jeszcze.
      > To zwykła ułuda. A wy sie dajecie temu zmamić"


      oczywiście i tak i nie....

      juz pisałam ale mam ochotę dziś to powtórzyć...więc...

      po pierwsze pytanie czego sie TAM szuka
      po drugie jak sie rozgranicza czas na real i net
      po trzecie jak często sie spotyka z ludzmi z wirtualnego swiata
      po czwarte rózne są etapy zycia....i czasem potrzeba ciszy własnego
      pokoju....czasem z właczonym ekranem komputera

      mnie bardzo to forum pomogło, sama widze jak sie tutaj zmieniałam,
      czasem szukałam odpowiedzi, czasem chciałam sie pośmiać...poznałam
      wiele osób....więc nie jest to dla mnie ułuda....a z drugiej strony
      net ma sie róznic od reala - i ta aura tajemniczości osoby po
      drugiej stronie ekranu jest fantastyczna.....i już wink
    • aglajaaa Re: Grzech nas pocieszył:( 10.10.09, 10:16
      Znaleźć przyjaciół w necie(?)
      Oczywiście, że ułuda...
      Nigdy nie wiesz kim naprawdę jest ten Ktoś... Nie wiesz w jaki sposób wykorzysta ciebie i tę "znajomość"... Nie masz pewności czy ten, który się do ciebie uśmiecha nie obmawia za plecami i nie wymysla fascynujących opowieści...
      Nie piszę o szczęściu, jedynie o uczciwości, przyzwoitości...
      Czasami udaje nam się poznać drugą twarz (prawdziwą twarz?) kogos, czasami mylimy się w postrzeganiu ludzi i ktoś kogo skreśliliśmy na początku okazuje się być kimś Prawdziwym, a ten którego uważaliśmy za "przyjaciela" okazuje się..., czasami dowiadujemy się sporo o sobie...

      Teoretyzuję, oczywiście...
      • kawamija Re: Grzech nas pocieszył:( 10.10.09, 10:42

        echh.....Agla a czy to co napisałaś róznie dobrze nie może dotyczyć
        reala ???

        w realu tez bywa nieprzyzwoicie, nieuczciwie....ale bywa tez
        zupełnie inaczej...
        spokojnie...my tworzymy to miejsce pamiętając ze "jak sobie
        pościelisz tak się wyśpisz "....no właśnie....a poza tym ile można
        udawać ??
        • aglajaaa Re: Grzech nas pocieszył:( 10.10.09, 10:52
          Wrrrrr... zła jestem, walczę z drukarką a miałam mieć weekend, prawdziwy(!)

          Napisałabym coś jeszcze, ale będzie za mocno...
          Wiem tylko na pewno, że nie chcę poznawać ludzi... Bo jak ktoś nie ma do tego nosa to powinien sobie odpuścić...
          Ale "ta aura tajemniczości osoby po drugiej stronie ekranu jest fantastyczna....." z tym trudno sie nie zgodzić...
          • kawamija Re: Grzech nas pocieszył:( 10.10.09, 12:19
            aglajaaa napisała:
            > Napisałabym coś jeszcze, ale będzie za mocno...
            > Wiem tylko na pewno, że nie chcę poznawać ludzi...

            alez pisz mocno...czasem wink

            e tam...czy jak 100 osobników dowolnej płci jest be to znaczy ze
            wzyscy sa be ???

            spokojnie.....

            oby nam się chciało chcieć.....oby.....smile
    • gyubal_wahazar Re: Grzech nas pocieszył:( 10.10.09, 12:46
      > Grześ na żegnajcie napisał
      > "Nigdy nie znajdziecie szczęścia na żadbych netach, forach, gg,
      > kawiarenkach netowych, pokoikach i cholera wie gdzie jeszcze.
      > To zwykła ułuda. A wy sie dajecie temu zmamić"


      Grześ objawił się jako wyrocznia. Żadnych wątpliwości, trybów warunkowych,
      zmiękczaczy ('raczej', 'moim zdaniem').

      Żadnych tłumaczeń na czym opiera swój pogląd. Pozazdrościć pewności własnej
      nieomylności.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja