męskość...

09.10.09, 10:06
Czy męskość musi być utożsamiana z siłą, pewnością siebie, ukrywaniem łez(?)
Czy odnajdujemy w niej miejsce na słabość... delikatnośc, wrażliwość,
głębokość uczuć(?)

Elementy "kobiecości" w mężczyźnie... Odrzucamy, kochamy, śmieszą nas czy moze
właśnie ich szukamy(?)


Pierwszy wątek weekendowy(?)
    • robert.83 Re: męskość... 09.10.09, 10:37
      Chętnie poczytam co to jest ta męskośćsmile.
      • finka9 Re: męskość... 09.10.09, 10:48
        Jeśli wrażliwość to tylko jeden z elementów męskości to w
        porządku.Byle w granicach rozsądku . Co za dużo to nie
        zdrowo.Płaczące ofermy jakoś mnie nie pociągają.
      • w_jak_wruda Re: męskość... 09.10.09, 10:50
        Dla mnie meski mezczyzna to taki, ktory jest silny, pewny siebie (przykro mi
        wink), zdecydowany i w jakis sposob szlachetny (nie wiem, cos w rodzaju honoru wink).

        Jesli do tego potrafi nie chowac uczuc i jest wrazliwy to tym lepiej wink.
        • mary171 Re: męskość... 09.10.09, 11:02
          Pewny siebie ale nie za pewny wink
          decyzyjny ale nie tyran wink
          staktujący kobiete jak płeć słabszą ale jednocześnie jak partnera
          równego sobie wink
          potrafiący okazywac i mówić o uczuciach ale w granicach rozsadku wink
          potrafiący przyznać się do błedu smile
          and last but not least ....intelignety, zaradny, dowcipny i
          błyskotliwy wink
          no to pojechałam ostro...bajkowo bym rzekła wink
          • brunet67 Re: męskość... 09.10.09, 11:32
            To nie jest bajka. Są tacy mężczyźni. Powiem więcej, są takie kobiety, którym i
            to nie wystarcza.
          • dona_76 Re: męskość... 09.10.09, 11:38
            Mary ujęłaś to doskonalesmile Nie muszę się już wypowiadaćwink
          • ciamciak-2 Re: męskość... 09.10.09, 12:45
            Nooo całkiem niezły obraz męskiego mężczyzny smile
            Mnie pasuje.
            • czarny.onyks Re: męskość... 09.10.09, 13:12
              ta Twoja sygnaturka ciamciaku....

              dlaczego wszystko będzie OK???wink
              • ciamciak-2 Re: męskość... 09.10.09, 13:42
                A bo to dowcip miał być, ale cuś długi i się w całości nie zapisał :-
                (

                ---
                Idzie strapiony i zafrasowany facet przez las. Nagle na drogę
                wyskoczyła mała zielona żabka i mówi ludzkim głosem:
                - Czym się tak martwisz?
                - A, bo życie jest do dupy. Dom się wali, żona brzydka, auto w
                rozsypce,kasy brak... Ogólnie lipa.
                - Nie martw się. Idź do domu a wszystko będzie OK.
                Facet wraca, patrzy a tu chata pięknie odstawiona, żona piękna jak
                Cindy Crawford, pod bramą garażu stoi Maybach a w skrzynce na listy
                wyciąg z konta, który po prostu powalił go na kolana. Jak już
                doszedł do siebie, postanowił podziękować żabce za to, co dla niego
                zrobiła i wrócił do lasu. W tym samym miejscu spotkał żabkę i mówi:
                - Żabko, jak mogę Ci się odwdzięczyć za twe dobre serce?
                - Nigdy nie kochałam się z nikim...
                - Rozumiem, ale ty jesteś żabką. Jak to możemy zrobić?
                - Mogę zamienić się w kobietę. Jednak większość mocy czarodziejskiej
                zużyłam na dobry uczynek dla ciebie, więc mogę przemienić się
                najwyżej w 12-13letnią dziewczynkę.
                - Rób żabko, co chcesz. Zawdzięczam Ci tak wiele, że nie będzie mi
                to przeszkadzać.
                - ... i tak to było, Wysoki Sądzie a nie tak, jak gada ta gówniara.
                Roman P. (...)
    • b.wicia Re: męskość... 09.10.09, 12:38
      Męski- pewny siebie, wrażliwy, troskliwy, uroczy, zmysłowywink oj nie wiem, po prostu prawdziwy mężczyzna ..rozumie się samo przez sie, czyż niesmile?
    • kawamija Re: męskość... 09.10.09, 12:45

      ...a ja myśląc o męskości mam nadzieję na odmienność
      ....spojrzenia na konkretną sytuację - czasem większej odwagi
      nie moja, czasem zatrzymania mnie gdy sie za bardzo rozpędzam. Nie
      potrzebuje drugiej baby w domu smile.......i tego oczekuję od
      Faceta....

      coraz więcej dookoła "męskich" kobiet i "babskich" facetów.....i
      uniseksów.....brrrrr....
      • czarny.onyks Re: męskość... 09.10.09, 13:14
        czyli takiego dopełnienia siebie z dodatkiem męskiego pierwiastka...

        dziwisz się, że tyle męskich babek??
        ja juz chyba nie...skoro mężczyzni niewieścieją....

        takie małe pomieszanie ról...
        • li_sa_li Re: męskość... 09.10.09, 14:22
          Czy męskość musi być utożsamiana z siłą, pewnością siebie,
          ukrywaniem łez(?)
          Czy odnajdujemy w niej miejsce na słabość... delikatnośc,
          wrażliwość,
          głębokość uczuć(?)

          Wszytko to oprócz ukrywanie łez.Oczywiscie zadna beksa, nie
          popadając w skrajnosci zadne ale kiedy facet płacze bo np: stracił
          kogos bliskiego jak najbardziej.Poza tym wszystko co uczłowiecza go
          jest jak najbardziej wskazane. Kiedy trzeba umie sie postawic, kiedy
          trzeba przytuli, a i obroni to co kocha najbardziej itd.Poza tym
          jest przede wszyskim człowiekiem , inteligentnym , jak trzeba
          wrazliwym i delikatnym.Wszystko w równowadze.Taki "słodki dran" tez
          jak najbardziej ( z naciskiem na "słodki" )wink
        • kawamija Re: męskość... 09.10.09, 14:45
          czarny.onyks napisała:
          >
          > dziwisz się, że tyle męskich babek??
          > ja juz chyba nie...skoro mężczyzni niewieścieją....

          hmmm..coraz mniej sie dziwie....niestety...ale brzydkie słowo w
          kierunku ich matek czasem poleci....jako była żona jedynaka, któremu
          sie mamusia robiła za dobrze .....echh........moge sobie na to
          pozwolic...

          a tak z drugiej strony jako mama panienki stawiam przed soba trudne
          zadanie, pokazać jej z jednak pomieszanie baby z facetem w jednym
          ciele nie jest mixem doskonałym.....wink

          a tak na marginesie....i tak bardziej fizycznie....męskość to
          zapach....echh....
          • li_sa_li Re: męskość... 09.10.09, 14:55
            Kawamija napisała:
            >...męskość to
            > zapach....echh....

            O tak, pomieszany z piżmowo - korzennym ...ech;-D
        • robert.83 Re: męskość... 09.10.09, 14:51
          > dziwisz się, że tyle męskich babek??
          > ja juz chyba nie...skoro mężczyźni niewieścieją....

          No to jednak się odeezwęsmile.

          Ustalmy pewne fakty.
          Jakiś czas temu kobiety i mężczyźni żyli sobie w różnych światach. Podział był
          nierówny - mężczyźni dominowali, decydowali i generalnie uważali kobiety za tępe
          kucharki i "piętaszki"...

          Kobiety upomniały się o swoje prawa. Chciały mieć możliwość wyboru, chciały móc
          wkroczyć w nasz świat na równych prawach.

          "OK" - powiedział pewnie jakiś wzruszony samiec... i się zaczęło...

          Teraz kobiety mają absolutnie te same prawa co my... Ale narzekają na zmiany w
          nas - mężczyznach. Że nie jesteśmy tacy męscy (jako plemię) jak niegdyś.

          To jak to jest, Drogie Panie? Mężczyznę zapytałbym "czego Ty właściwie chcesz!
          określ się". Ale... jesteście kobietami i z Wami się tak nie dasmile.

          Chcecie móc być mężczyznami, ale nie musieć. Chcecie cieszyć się prawem
          wyboru, równoprawnym traktowaniem... a w chwili grozy uciec pod płaszczyk
          kruchej kobiety.

          I ok. No dobrze... dostarczymysmile. Tylko nie dziwcie się, że facetów godzących w
          jednej osobie taki wachlarz zachowań jest mniej niż byście sobie tego
          życzyły.
          • li_sa_li Re: męskość... 09.10.09, 15:24
            Robus, to ze chcemy miec mozliwosci takie jak Wy nie oznacza ze
            wyrzekamy sie tym samym Waszego wsparcia na ramionach
            waszych ...silnych ...meskich ....;p

            Poza tym idziecie na łatwizne wrzucając wszyskie kobiety do jednego
            worka.To takie wygodne - nie? Ktos Wam zabronił nadal
            byc "pełnokrwistymi facetami"?;-D...nie, - leniewink
            • robert.83 Re: męskość... 09.10.09, 16:15
              Pozwoliłem sobie pominąć stopkę z zastrzeżeniami, że "powyższe informacje stanowią satyryczne i subiektywne ujęcie sytuacji nacechowane niereprezentatywnymi uproszczeniami, symbolizmem i seksizmemtongue_out".

              Kobiety i mężczyzn dzieli coraz mniej, a ostatnią różnicą jaka upadnie będzie podejście do LOGIKI!smile
              Widzisz... dla Ciebie jedno nie wyklucza drugiego ale ja - nędzny samiec - muszę sobie poskracać ułamki i "po męsku" przetłumaczyć. Tak już mam.

              A WYYY chcecie mieć dwóch facetów!

              Jeden ma być misiem do przytulania, rozumienia, współodczuwania, głaskania, miziania, rozmawiania...

              A drugi ma przyjść, złapać, wziąć, zdobyć, posiąść, działać, decydować, ochraniać, opierdzielić i bezwzględnie w nocy wymiętosić.
              • li_sa_li Re: męskość... 09.10.09, 16:38
                Robus, jestes w błedzie .Kobiety potrzebują zdrowych na umysle hehe,
                a nie z rozdwojona jaznia faceta...i nie dwóch na razwink - bez
                przesady( chociaz...rózne sa zboczenia;p )

                Te cechy sie tez nie wykluczają i w jednym osobniku mozna znalesc.
                Kazdy moze miec gorszy dzien i uzewnetrzniac cechy insze od tych
                co "wczoraj" To tylko cechy charakteru, które w odpowiednim (lub
                mniej odpowiednim ) miejscu i czasie sie uaktywniają
                • robert.83 Re: męskość... 09.10.09, 16:56

                  Li, mówimy o dwu różnych rzeczach.

                  JA nie narzekam na zniewieściałych facetówsmile. Osobiście mam gdzieś to jacy są mężczyźni wokół mnie - pod warunkiem, że to nie wpływa na współpracę. Ja mam z kim się wiązać - nie lamentuję o tym, że dzisiejsze kobiety to nie to samosmile.

                  Po prostu wiem jakie wymagania są stawiane mężczyznom i wiem dlaczego to może być problematyczne. I myślę, że sam jestem bardziej litościwy dla kobietsmile. Nie potrzebuję wiele... nie potrzebuję pomocysmile...

                  To o czym marzę u kobiet da się ująć w jednej linijce nawet na tym na forumsmile.
              • brunet67 Re: męskość... 09.10.09, 16:53
                Czuły Barbarzyńca big_grin
                PS. To taki lokal w Wa-wie.
                • robert.83 Re: męskość... 09.10.09, 17:07
                  No wiemsmile. Nawet mieli kiedyś w soboty pasmo na radiu Pin. Program o nowościach
                  wydawniczych (to się chyba nazywało radioczuły barbarzyńca).
              • aglajaaa Re: męskość... 09.10.09, 19:06
                "A WYYY chcecie mieć dwóch facetów!
                Jeden ma być misiem do przytulania, rozumienia, współodczuwania, głaskania,
                miziania, rozmawiania...
                A drugi ma przyjść, złapać, wziąć, zdobyć, posiąść, działać, decydować,
                ochraniać, opierdzielić i bezwzględnie w nocy wymiętosić."


                Ooooooo właśnie(!)
                Tylko bez tego decydowania, może...
                A to sie nie da w jednym MISIU zmiksować(?) nieeee nooooo, niemożliwe... Musi
                się dać... bo to burzy mój porządek świata... big_grin
                • gapuchna Re: męskość... 09.10.09, 19:29
                  Dla mnie największym przejawem męskości w mężczyźnie, jest jego czułość. Niech
                  ma wiele wad. Ale błagam, niech bedzie czułym! Ja bez tego umieram...
          • kawamija Re: męskość... 09.10.09, 15:36
            robert.83 napisał:

            > I ok. No dobrze... dostarczymysmile. Tylko nie dziwcie się, że
            facetów godzących w jednej osobie taki wachlarz zachowań jest
            mniej niż byście sobie tego życzyły.

            Panie Robercie to i ja słowko wink

            po pierwsze podoba mi się owo dostarczymy..........no i tego sie
            trzymac będę...

            po drugie cóż pozostaje nam przypominac sobie zachowania naszych
            praprapra..... i czekać na takiego co tez sobie przypomni jak to
            sie kiedys kobietami zajmowało....oczywiście jak się już kawał
            bawołu do jaskini przyniosło...oooo !!

            po trzecie....czytam teraz ksiązkę o tym jak się nowe lądy
            zdobywało....i sie swietnie czyta...jak to on wiosłował a ona na
            niego patrzyła....jak on odpoczywał a ona mu jakies rozgotowane
            zielsko do jedzenia podawała....bo nic innego nie było....aaa i
            potem razem na jakiejs skrzypiącej szalupie.....echh....
            • brunet67 Re: męskość... 09.10.09, 15:50
              A mi się to podoba:
              www.youtube.com/watch?v=t7_4gcjwbhk
              • robert.83 Re: męskość... 09.10.09, 16:00
                A mi to:

                Modern MAN
            • robert.83 Re: męskość... 09.10.09, 17:05

              Facet, który przynosił bawolą ćwiartkę do jaskini nie rozmawiał z kobietami o wzorkach na firankach, nie przedyskutowywał planów na wakacje... nie konsultował zmiany posady, nie zdejmował jej płaszcza z ramion... To raczej nie był gentleman wsłuchany w jej podszepty duszysmile.

              Przypominam, że samo słowo "kobieta" pochodzi od koba (kobyła) i kob (chlew - zajmowanie się nim było kobiecą pracą). Naprawdę tęsknisz do tamtych czasów?smile

              Uważam, i niniejszym mówię serio, że bez względu na stan rzeczy, kobiety będą kręcić nosem.

              Na szczęście nie wszystkiesmile.
              • li_sa_li Re: męskość... 09.10.09, 17:41
                Nie no prosze WAS bo zaraz wszyscy wyladujemy na drzewie w tej
                rozmowie hehewink
    • kawamija Re: męskość... 09.10.09, 18:12

      a właśnie i tu chyba dochodzimy do meritum, wcale nie wchodząc na
      drzewa i rozmawiając ze sobą nie tylko o firankach....wink

      bo ta owa męskość naszych marzeń to pewnie kilka cech które nas
      kręcą.....to samo moznaby napisac o kobiecości - albo dana
      pusztysto - niepuszysta istota kogoś kręci albo nie.....i juz...

      tylko takie stwierdzenia konczyłyby watki wszelakie.....więc
      zapomnijmy o tym .....che,che.....i rozmawiajmy dalej..

      p.s. a tak w miedzyczasie zrobiłam sobie przegląd tego, co mnie
      fascynowało w facetach....którzy byli mi bliżsi niż inni - tak to
      ogólnie napiszmy wink ......i szukając jakiś wspólnych cech
      pomyślałam owa fascynująca męskość to mądrość, rozróżnianie spraw
      ważnych od błahych, bezpieczeństwo, swiadomość ze ja sie jest z
      jedną kobietą to nie da się jednoczesnie robic dobrze innej (
      teściowa !!! ), a i lubie byc czasem przez faceta zdominowana - choc
      akurat do tego nie powinnam sie pewnie
      przyznawać...che,che.....czasami powiadam big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja