Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać?

10.10.09, 19:54
Takich wątków jak ten pewnie już były setki, ale ja ten temat jeszcze raz poruszę z wielką nadzieją, że znajdą się na forum osoby (szczególnie płci męskiej), które mi coś podpowiedzą...
A więc, mam 29 lat i szukam partnera/męża/kogoś na całe życie. Jestem normalną dziwczyną, inteligentną, ładną, porządną, może trochę nieśmiałą. Tak mi się w życiu ułożyło, że jestem sama, ale bardzo bym chciała mieć rodzinę: dom, męża, dzieci itp...
Tylko pozostaje jedno: jak go spotkać?
Na prawdę, zupełnie nie mam pojęcia, gdzie pójść, żeby spotkać kogoś sensownego?
internet - odpada, niestety na portalach randkowych za dużo jest oszustów, zresztą jakoś nie potrafię nawiązywać znajomości na chatach,
kurs tańca, kurs językowy itp. - gdzie nie pójdę, same kobiety
imrezy u znajomych - moi znajomi to same pary sad
wyjście z przyjaciółką na kawe - w warszawie nie ma zwyczaju, że nieznajomi się do siebie dosiadają więc zupełnie nie wiem, jak w trakcie takiego wyjścia kogoś poznać.
kluby, dyskoteki - takie miejsca mnie męczą, zresztą to nie mój klimat
W takim razie zostaje mi tylko czekać na to, że mnie jakiś książe z bajki zaczepi na ulicy? Jak tak, to chyba całe życie będę sama
I stąd moje pytanie: gdzie mam wyjść, żeby kogoś spotkać?

    • raf.1 Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 20:04
      uwaga, adekwatne tylko do tytułu wątku. wink
      ,ale dziękuję za przypomnienie/skojarzenie tej piosenki.
      andante.wrzuta.pl/audio/4jPnD9nP7x3/2_1_-_isc_w_strone_slonca
    • zarovich Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 20:12
      No to mamy podobny problem. Ale z tego co mi wiadomo atrakcyjne kobiety nie są
      samotne więc coś tu jest nie tak.
      • raf.1 Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 20:22
        Zarovich, nie bądź złośliwy big_grin
        • czarny.onyks Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 20:27
          może w tej złośliwośvci jest problem...

          i w braku wiary,ze atrakcyjna kobieta też może być samotna...
          • zarovich Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 20:31
            Jak powszechnie wiadomo, kobiety są: atrakcyjne, samotne, zrównoważone (dwie
            cechy możliwe) wink

            Ok, trafiają się zapewne czasem bardzo fajne panie, samotne i atrakcyjne ale z
            racji swoich walorów raczej mają niemałe wymagania i ja się zwyczajnie nie
            załapię. Tak mi się przynajmniej wydajesmile
            • czarny.onyks Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 20:46
              chciałoby sie napisać, jak powszechnie wiadomo...
              ale to chyba prawda ukryta...

              złosliwość, obrażanie innych...brak wiary w siebie...jęczenie...
              nie wychodzenie z inicjatywą...
              to zraża kobiety....
              • zarovich Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 21:28
                czarny.onyks napisała:

                > złosliwość, obrażanie innych...brak wiary w siebie...jęczenie...
                > nie wychodzenie z inicjatywą...
                > to zraża kobiety....

                Ależ oczywiście. Można zawsze odwrócić kota ogonem. Zaszufladkować kogoś i
                stwierdzić że wszystko się o nim wie, chociaż nigdy na oczy nie widziało. Cóż,
                raczej się nie spotkamy, choć chętnie bym Ci pokazał jak bardzo się mylisz. Ale
                jak chcesz to możesz sobie uważać że jestem taki czy inny, to chyba nie ma
                wielkiego znaczeniasmile

                • czarny.onyks Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 22:12
                  a czy Ty choc raz.....mógłbys wysłuchać?
                  zrozumiec, że czasem ktos chce Ci dać dobrą radę?
                  tyle razy pisały tu rózne osoby i zwracały uwage na wiele rzeczy
                  ale Ty i jeszcze jedna żabcia ciagle w kółko to samo....
                  tak kobiety nie zdobędziecie....

                  zaszufladkować?
                  widzisz, co chcesz widziec....
                  nikogo nie szufladkuje, nie oceniam...
                  zwłaszcza tutaj ....bo tutaj pokazujemy tylko czastkę siebie
                  i widzimy, co chcemy widzieć...lub co nam jest dane...
                  • zarovich Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 22:36
                    Ależ ja zawsze z uwagą wysłucham wszelkich uwag, porad itp itd
                    Mam jednak wrażenie, że porady jakie się pojawiły, były autorstwa forumowych
                    panów, a nie pań. Panie zazwyczaj stwierdzały, że nie mam racji, że jestem w
                    straszliwym błędzie, że kobiety są wspaniałe, a ja jestem okropny i marudzębig_grin
                    A nie marudzę tylko stwierdzam fakty i próbuję coś robić. Podejmować jakieś
                    działania, żeby nie zarzucić samemu sobie, że niczego nie zrobiłem.
                    Być może z żabcią narzekamy i odgrywamy tę samą płytę. Ale widocznie tak się
                    jakoś złożyło że ktoś tę płytę nastawił, a ona się z lekka zacięła. W życiu nie
                    marudzę, a jakoś kobiety znaleźć nie mogę. Z pewnością Ty teraz stwierdzisz , że
                    kobieta intuicyjnie wyczuwa, że choć nie marudzę to jednak marudzęwink
                    Forum to właściwie jedyne miejsce gdzie mogę podzielić się tymi problemami. Nie
                    każdy ma przyjaciół którzy mogą go wesprzeć, poradzić, pomóc.


                    • czarny.onyks Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 11.10.09, 20:23
                      bo marudzisz, narzekasz...stawiasz siebie w złym świetle....

                      a my czasem jesteśmy wspaniałe....a czasem wspaniałe inaczej;P
                      mam pytanie:
                      uważasz siebie za atrakcyjnego faceta?
                      w jakikolwiek sposób...nie myśle o wyglądzie...

                      człowiek nie zyje na pustej wyspie...więc ten brak przyjaciól troche dziwi...
                      • zarovich Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 11.10.09, 22:35
                        Jak widzę nawet na forum dla samotnych nie mogę liczyć na zrozumienie. Tak moja
                        droga, nie posiadam i nie posiadałem żadnych przyjaciół ani bliższych znajomych.
                        I co z tego że nie mieszkam na bezludnej wyspie? Otaczają mnie ludzie których w
                        ogóle nie znam, mijam codziennie jakieś osoby, czasem te same, zazwyczaj ciągle
                        inne. Czy to coś zmienia? Jestem przyjaźnie nastawiony do ludzi, można się ze
                        mną dogadać, mam spore poczucie humoru, a na co dzień (może Cię to zdziwi)
                        pogodny sposób bycia. I nie marudzę. Co z tego wynika? Nic.

                        Gdybym był atrakcyjnym facetem to bym miał powodzenie u kobiet. A że go nie
                        mam.....odpowiedz sobie sama. Naprawdę nie ma żadnego znaczenia za co bądź za
                        kogo się uważam.
                        • czarny.onyks Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 11.10.09, 23:07
                          wbrew pozorom...rozumiemywink

                          może masz pecha ??

                          a może warto sie zastanowić, co robisz nie tak..że brak wokół Ciebie ludzi, których nazwać byś mógł przyjacielem...

                          znam wielu nieatrakcyjnych facetów, którzy maja powodzenie u kobiet...
                          to nie w urdzie tkwi siła powodzenia...
                          ona moze pomóc...
                          ale jesli jej nie ma trzeba sobie radzić....
                          i Ci panowie sobie radzą.....

                          to jak o sobie myslisz ma znaczenie, nawet nie wiesz jak duże....
                          to widac....

                          a atrakcyjnośc.....można tutaj sporo zmienic....
                          fajny ciuch, fryzura, apre kg mniej lub więcej....to może odmenić niejednego faceta....
                          • zarovich Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 11.10.09, 23:20
                            Może. Zastanawiałem się nad tym niemało. I to jest trochę jak z ubieganiem się o
                            jakąś posadę. Z jakiegoś powodu odpadasz na rozmowie kwalifikacyjnej. Ale
                            dlaczego? Był ktoś lepszy? Rekrutacja była fikcją? Miałaś pecha? A może
                            popełniłaś jakiś błąd/błędy? Tylko jakie? Tego nie wiesz i nikt Ci tego nie
                            powie. I co gorsza możesz je popełnić ponownie.

                            Widzisz, ja sobie nie radzę. I też nie wiem dlaczego. Nie wiem co powinienem
                            zrobić żeby sobie zacząć radzić. Nikt mi nie powiedział - słuchaj, to i to jest
                            źle, powinieneś to i tamto zmienić. Cały czas się błąkam jak we mgle, cały czas
                            coś robię ale to strzały na oślep.

                            Tak to ma znaczenie co o sobie myślimy. Ja kiedyś myślałem dobrze. Także w
                            kwestii wyglądu. Dlaczego to się na przestrzeni lat zmieniło nie muszę Ci chyba
                            mówić. Mało przyjemne historie to byłysmile
                        • siamese67 Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 11.10.09, 23:19
                          I tu się chyba chłopie mylisz. Bo to dokładnie od tego, co o sobie sam sądzisz, zależy, jak jesteś postrzegany przez innych. Twoja podświadomość, twoja niska samoocena w tym względzie być może jednak rzutuje na Twoje zachowanie. A Ty sam o tym nie wiesz... Może masz coś takiego w oczach, w spojrzeniu?

                          Ile kobiet, tyle gustów. Jednej podoba się chudy i wysoki, innej niski i krępy. To nie o to chodzi.
                          To chodzi o to, jakim jesteś człowiekiem. Napisałam Ci o tym na samym początku Twojego, bliźniaczego wątku i jeszcze raz powtarzam.
                        • gyubal_wahazar Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 11.10.09, 23:19
                          Jak widzisz możesz liczyć na więcej niż zrozumienie - na rady co zrobić z
                          nastawieniem które obecnie nie ułatwia Ci znalezienia kobiety.

                          Wolałbyś przeczytać 'no nie, dupa, nie masz szans, lepiej kup dmuchaną lalę albo
                          przerzuć się na chłopaków' ?

                          Pracujesz w finansach ? Przecież tam jest 3/4 babek (z wyjątkiem paru dość
                          wąskich dziedzin).

                          Niech Cię wyślą na jakiś 2+dniowy kurs zamiejscowy (wybierz taki którego nie
                          organizują w Twoim mieście). Wieczorem zawsze jest jakiś wieczorek rozpoznawczy.

                          Dasz radę, tylko nie napinaj się, że to musi się odbyć góra pojutrze
                          • zarovich Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 11.10.09, 23:37
                            Mówisz o mnie? Nie pracuję w finansach tylko branży gdzie jest 90% facetów. I na
                            żadne szkolenie nie mogę liczyć, chyba wiesz jak to jest w małych firmach gdzie
                            się oszczędza na pracownikach jak tylko się dasmile
      • kawamija Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 20:23
        zarovich napisał:

        > No to mamy podobny problem. Ale z tego co mi wiadomo atrakcyjne
        kobiety nie są samotne ..............


        Oj Zaro przemyśl wypowiedź raz jeszcze.....big_grinbig_grinbig_grin

        taka sobie samotna Kawa wink
      • aglajaaa Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 20:29
        Zaro, jak możesz...
        Przecież ustaliliśmy, że takie mają nie po kolei w głowie, nooooooo
        big_grin
      • valentina-vava Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 20:41
        To co napisałam było szczere. Jeśli mi nie wierzysz, to cóż, każdy ma prawo mieć swoje zdanie. Nie szukam na tym forum "drugiej połówki" więc nie będę wchodzić w temat mojej atrakcyjności.

        Prosze tylko o pomoc w nurtującym mnie pytaniu: gdzie można spotkac wartościowego, samotnego, trzydziestoletniego mężczyznę?
        To czy jestem kogoś takiego warta, oceni on sam, gdy go poznam, ale najpierw muszę mieć taka szansę smile
        • zarovich Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 21:22
          Jak znajdziesz rozwiązanie problemu to daj znać, może to samo będzie się odnosić
          także do kwestii znalezienia kobiety. Widzisz, ja też jestem w podobnym wieku i
          nurtuje mnie właściwie to samo pytanie.
          • sorrento_8 Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 21:26
            Zaro, mam wrażenie, że facetowi łatwiej.
            Miejsce gdzie mozna spotkać tabuny kobiet smile
            - studia podyplomowe
            - kurs językowy
            - joga
            - siłownia
            - taniec brzucha, kurs jakikolwiek tańca (zawsze brakuje mężczyzn)
            - dyskoteka
            - kino, teatr, wystawa
            gdzie nie pójdę, same laski, a orientacji zmieniać nie chce big_grin
            • zarovich Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 21:35
              sorrento_8 napisała:

              > Zaro, mam wrażenie, że facetowi łatwiej.
              > Miejsce gdzie mozna spotkać tabuny kobiet smile
              > - studia podyplomowe
              Finanse, finanse. Miałem w tym roku zacząć ale nie wyszło.......zresztą kierunek
              typowo męski.
              > - kurs językowy
              Przerabiałem i to nie raz. Zresztą zaraz znowu zaczynam. Ale znam przypadek
              sprzed lat, że na takim kursie dwie osoby płci przeciwnej bardzo sobie do gustu
              przypadły.
              > - siłownia
              Same laski na siłowni? O matko!!!
              > - taniec brzucha, kurs jakikolwiek tańca (zawsze brakuje mężczyzn)
              Serio? A to dlaczego ja mam ciągłe problemy z brakiem partnerki tanecznej?
              Chodzę na drugi stopień i jest to samo.
              > - dyskoteka
              No cóż........nie każdy lubi
              > - kino, teatr, wystawa
              Tam ogólnie jest dużo ludzi, ale samotnych kobiet nie widuję. Kino zresztą
              odwiedzam często i kobiety przeważnie przychodzą a facetami. Za to panów bez
              towarzystwa jest sporo.
              > gdzie nie pójdę, same laski, a orientacji zmieniać nie chce big_grin
              Prawda, same laski. Szkoda że niekoniecznie samotnebig_grin
              • sorrento_8 Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 21:41
                Ze finanse kierunek typowo męski? Nie, absolutnie nie.
                Ok, dyskotekę Ci daruje, ale jak idę do kina (sama) to mam czas na
                obserwację, ostatnio 5 samotnych kobiet w wieku pomiędzy 25 a 30, na
                siłowni 50/50 z rozmów w szatni wynika, że 1/2 jest poszukująca.
                W takim razie zapraszam do Szczecina, skoro u siebie nie widujesz wink
                • zarovich Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 21:48
                  Nie nie, finanse czyli: studia podyplomowe są obecnie poza moim zasięgiem
                  finansowym.

                  Może chodzę na niewłaściwe filmy, ale naprawdę bacznie obserwuję otoczenie i
                  widzę że samotnych panien to nie masmile

                  Siłownię na razie sobie podaruję, chociaż w Toruniu jest jedna bardzo przyzwoita
                  dla normalnych ludzi. Acz trochę droga. Zastanawiam się nad nią od dłuższego
                  czasu, ale moja muskulatura na poziomie szczupłego 12latka może wywołać niemałą
                  konsternację wśród tamtejszej klienteli, a płci pięknej w szczególnościbig_grin
                  • sorrento_8 Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 21:52
                    Powiem Ci szczerze na co kobiety zwracają uwagę na siłowni, nie na
                    muskulaturę, absolutnie nie, ale na to w co facet jest ubrany.
                    Uwierz mi, zdarzają sie takie fajne kombinacje ubraniowe (z
                    sandałami włącznie), że czasami człowiek (czytaj: kobieta big_grin) nie
                    moze się powstrzymać i śmieje się jak głupi smile

                    Na jakie filmy chodzisz? Ja chodzę wyłącznie do kina studyjnego.
                    • zarovich Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 22:40
                      W mojej mieścinie zbyt wielu kin nie ma. Właściwie jeden multipleks i jakieś
                      niewiadomoco. Kiedyś były ale padły. Więc chodzę na to co grają. Ostatnio nieco
                      rzadziej bo mój budżet jest zbyt napięty niestety.
      • b.wicia Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 11.10.09, 17:19
        oj Zaro, Zarosmilepopadaszsmile pisać coś takiego na forum, gdzie mnóstwo ATRAKCYJNYCH
        i równocześnie SAMOTNYCH kobietwink))
    • sorrento_8 Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 20:35
      żebyśmy my to wiedzieli, to byśmy tu nie siedzieli w sobotni
      wieczór big_grin
    • gyubal_wahazar Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 20:39
      Na początek, na poprawę samopoczucia polecam Ci wątek :

      forum.gazeta.pl/forum/w,12359,100697831,100697831,Z_cyklu_Jak_kogos_poznac_.html
      Teraz widzisz, że faceci mają dokładnie takie samy problemy a są w o tyle
      trudniejszej sytuacji, że to oni muszą prawie zawsze wykonać ten pierwszy krok.

      Piszesz że w Wawie nie ma zwyczaju, żeby się dosiadać ? OK, nie zdarza się to
      może co chwila, ale jeśli siedzą bez obstawy 2 fajne dziewczyny i rozglądając
      się od czasu do czasu zdradzają oznaki znudzenia, zdarza się że jacyś faceci się
      zaczynają nimi interesować.

      Hmmm w sumie przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Wybierz się z koleżanką do
      knajpy z bilardem. Widok rozpaczliwie nieporadnie próbującej dźgnąć bilę
      dziewczyny zmiękcza facetów w ułamku sekundy i zaraz trafia się oferta darmowej
      lekcji. Tylko nie rób postępów za szybko !

      Jak się nie trafi, to przyjdźcie kolejny raz. Z reguły jest tam sporo
      regularsów, więc za kolejnym razem szanse rosną.

      Niezłym pomysłem jest przejść się do knajpy w dniu jakiegoś meczu. Dziewczyn tam
      wtedy na lekarstwo a dla facetów fajna dziewczyna a do tego interesująca się
      choć trochę piłką to senne marzenie.

      Jak kluby, dyskoteki odpadają (i dobrze - mnie też męczą), to zapisz się do
      jakiejś sekcji sportów walki. Może nie zaraz kyokushin, ale kung-fu czy
      samoobrona - są w sam raz.

      Powodzenia i skrobnij jak Ci poszło smile




      • gapuchna Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 20:41
        Krav maga jest ok smile - tylko ze tam walą człowiekiem o podłogę, jak workiem
        treningowym i nikt nie chce patzreć, ze to kobieta!
        • gyubal_wahazar Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 20:49
          A oczekiwałaś konwalii i pieszczot niewerbalnych ? wink
          • gapuchna Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 21:44
            Konwalii to nie, ale piesczoty jak najbardziej! po pleckach zwłaszcza smile
      • valentina-vava Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 20:49
        dziękuję gyubal, właśnie o takie, konkretne rady mi chodziło!
        Bar z bilardem - coś w tym jest, chyba namówię kolezankę smile
    • tapatik Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 21:40
      Na tym forum od czasu do czasu pojawiają się informacje o spotkaniach
      forumowych. Na takich spotkaniach możesz poznać ciekawych ludzi.
      • siamese67 Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 10.10.09, 22:23
        No właśnie, a jakieś spotkanie to się szykuje?
        A co z wyjazdem nad morze? Zdechło?
        A może by tak nad to morze w listopadzie? Też mogłoby być fajnie. I jest nawet jakieś święto wtedy... Można by wziąć 2 dni urlopu i mieć 5 dni wolnego...
        Co wy na to?
        • bialostoczanka35 bilard 11.10.09, 13:56
          siamese67 napisała:

          > No właśnie, a jakieś spotkanie to się szykuje?
          > A co z wyjazdem nad morze? Zdechło?
          > A może by tak nad to morze w listopadzie? Też mogłoby być fajnie. I jest nawet
          > jakieś święto wtedy... Można by wziąć 2 dni urlopu i mieć 5 dni wolnego...
          > Co wy na to?


          Listopad jeszcze daleko, ale po przeczytaniu licznych porad nabrałam chęci na
          bilard, tak po prostu. Cel relaksowy, niekoniecznie poznawczy. Siamese masz
          ochotę? Może w następny weekend?
          A może ktoś jeszcze mieszka w oklicy?
          • siamese67 Re: bilard 11.10.09, 18:33
            A na ten bilard to w tym celu?
            "Widok rozpaczliwie nieporadnie próbującej dźgnąć bilę
            dziewczyny zmiękcza facetów w ułamku sekundy i zaraz trafia się oferta darmowej lekcji. Tylko nie rób postępów za szybko! "

            Bo obawiam się, że widok mojej osoby, próbującej rozpaczliwie i nieporadnie trafić w bilę, nie zmiękczy żadnego faceta wink
            Hihi...
            • bialostoczanka35 Re: bilard 11.10.09, 19:14
              siamese67 napisała:

              > A na ten bilard to w tym celu?
              > "Widok rozpaczliwie nieporadnie próbującej dźgnąć bilę
              > dziewczyny zmiękcza facetów w ułamku sekundy i zaraz trafia się oferta darmowej
              > lekcji. Tylko nie rób postępów za szybko! "
              >
              > Bo obawiam się, że widok mojej osoby, próbującej rozpaczliwie i nieporad
              > nie trafić w bilę, nie zmiękczy żadnego faceta wink
              > Hihi...
              >
              Ten bilard to w zupełnie bilardowym celu smile Czytając nabrałam ochoty.I
              ostrzegam-nie będę nieporadna. Zamierzam wygrać smile
              • siamese67 Re: bilard 11.10.09, 19:17
                Dobra. Obiecuję Ci, że się z Tobą wybiorę. Może być sobota?
                Ale za to w piątek Filharmonia. Ma być Mahler. Idziesz? Mogę jutro kupić bilety jak będę wracać z pracy...
                • bialostoczanka35 Re: bilard 11.10.09, 19:20
                  siamese67 napisała:

                  > Dobra. Obiecuję Ci, że się z Tobą wybiorę. Może być sobota?
                  > Ale za to w piątek Filharmonia. Ma być Mahler. Idziesz? Mogę jutro kupić bilety
                  > jak będę wracać z pracy...

                  To lubię smile Jeszcze stary weekend nie zakończony a następny zapięty na ostatni
                  guzik. Do filharmonii z przyjemnością, a może po prostu wejściówki?Myślisz, że
                  tyle będzie ludzi?
                  • siamese67 Re: bilard 11.10.09, 19:25
                    Noo. Ostatnio był na Mahlerze całkiem spory tłumek. W każdym razie warto zajrzeć do kasy jutro i przekonać się naocznie, jak z tymi biletami.
                    A poza tym - jak kupię, to prawie na pewno pójdę. A tak - mogę się w ostatniej chwili wykręcić.
                    No i jeszcze jedno: robimy się na bóstwa? Oczywiście w miarę naszych możliwości...
                    • bialostoczanka35 Re: bilard 11.10.09, 19:31
                      siamese67 napisała:

                      >
                      > No i jeszcze jedno: robimy się na bóstwa? Oczywiście w miarę naszych możliwości
                      > ...

                      OK zgadzam się na wszystko. To zerknij na te bilety w powrotnej drodze po pracy.
                      Idę szykować kreację smile Pa
                      A może ktoś jeszcze ma chęć na klasyczny piątek ? W filharmonii ma się rozumieć
                      albo bilard w sobotę?
                      • tapatik Re: bilard 11.10.09, 21:02
                        Laski, załóżcie nowy wątek z bilardem. Taki jak o spotkaniach warszawskich były
                        robione. Z podaniem miejsca, godziny i sposobu rozpoznania reszty delikwentów. smile
                        • bialostoczanka35 Re: bilard 11.10.09, 21:21
                          tapatik napisał:

                          > Laski, załóżcie nowy wątek z bilardem. Taki jak o spotkaniach warszawskich były
                          > robione. Z podaniem miejsca, godziny i sposobu rozpoznania reszty delikwentów.
                          > smile

                          YES SIR !
                          MÓWISZ-MASZ smile

                          YES S
    • listopad02 Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 11.10.09, 14:58
      Spotykaj się z innymi, nawet tymi w parach, zawsze ktoś inny samotny może też przy nich być, lub po prostu może poznasz nowych ludzi.
    • antekcwaniak BIBLIOTEKA 11.10.09, 18:43
      Idź do biblioteki. Tam możesz znaleźć sensownego faceta.
    • rzeka.chaosu Re: Gdzie mam wyjść żeby kogoś spotkać? 11.10.09, 21:34
      Faceci gromadami biegają i jeżdżą na rowerach wzdłuż Wisły. W Warszawie jest
      dużo ciekawych kawiarni i klubów, w których można posiedzieć, posłuchać muzyki,
      poczytać, napić się czegoś lub zjeść w samotności. Zawsze jest szansa, że ktoś
      się przysiądzie. Jeśli masz czas to posiedź w Empiku czy Trafficu, poczytaj, a
      nuż się ktoś tobą zainteresuje. Jeśli jesteś ładna to ktoś na pewno zwróci na
      ciebie uwagę wink Jeśli nie lubisz siłowni - polecam wspinaczkę - tam faceci
      chętnie pomagają nowicjuszkom. Hehe - no nie wiem - ruszasz się po mieście -
      obserwuj pasażerów komunikacji miejskiej - podobno (a nawet na pewno) Metro
      zbliża ludzi (czasem za bardzo).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja