potrafilibyście być z kobietą, która jest...

29.10.09, 17:56
Potrafilibyście być z kobietą, która jest od Was... głupsza(?)

Takie ogólne pytanie... nie tylko do panów... chodzi o to jak to postrzegacie...

Załóżmy, że kobieta pragnie mężczyzny mądrzejszego od siebie, niesamowicie
inteligentnego... Noooo ale w takim razie to ona będzie tą „niższą” osobą... z
brakami..
Czy drażniłyby Was te oczy w Was wpatrzone... i nierozumne(?)


Ja na przykład szuka(ła)m filozofa... pragnęłam "mistrza" na którego mogłabym
patrzeć z zachwytem gdy będzie próbował mi wyłożyć idealizm transcendentalny
Kanta... albo będzie mówił o czymś czego nie rozumiem, w czym mam braki...
szeptał wiersze, których ja nie znam... bo mimo mojego zainteresowania
filozofią, poezją braki mam nawet w tych dziedzinach...

I tak sobie myślę... że ze mną to nawet filozof by nie wytrzymał big_grin
    • romantico19 Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 18:03
      A tam! Ja bym wytrzymał z każdą...no dobra jest pewna granica choć przyznam
      ciężko mi określić gdzie się kończy wink

      Ale myślę, że bym potrafił być z tą ujmijmy to w cudzysłów "głupszą" wink
      No choć oczywiście jest pewna granica jak pisałem wcześniej wink)
      • maria.van.wyngarden Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 01.11.09, 18:25
        Ej romantico tak Ci sie tylko wydaje. Ja tez tak myslalam
        kiedys...Ale uznalam-wole byc sama niz sie meczyc z kims glupim,
        chociaz glupota to nie jest najgorsza cecha-najgorsze jest
        cwaniactwo. Dla mnie wazniejsza jest inteligencja emocjonalna,
        madrosc zyciowa, zaradnosc- a do tego nie trzeba miec studiow.
    • zarovich Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 18:07
      Hmmm ja mam taki problem, że nie mam szczególnie dużych pokładów inteligencji.
      Konsekwencje są dwojakie - po pierwsze nie zainteresuję sobą kobiety (na temat
      aparycji nie chce mi się już pisać) a po drugie.....chyba nie tak łatwo znaleźć
      kobietę która jest ehmmmm głupsza ode mnie.
      Dodam jeszcze że mi taki układ by nie odpowiadał na dłuższą metę, bo wolałbym
      kobietę która będzie dla mnie interesująca i będzie znała dziedziny z którymi ja
      jestem zupełnie nieobeznany.
    • frip0 Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 18:20
      A może Ty dla kogoś będziesz mistrzyniąsmile Agla dlaczego Ty nie
      wierzysz w to, że jakis facet może się Toba zainteresować pommiomo
      tych braków z filozofii i poezji. Czasem mam wrażenie, że Ty głowe
      nosisz tak wysoko w chmurach, że mogłas juz niejednego wartościowego
      faceta przegapic...
    • fuks0 Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 18:33
      To zależy do tego na ile duża byłaby to różnica. Preferuję kogoś na
      zbliżonym poziomie intelektualnym do mojego.
    • frip0 Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 18:35
      > Czy drażniłyby Was te oczy w Was wpatrzone... i nierozumne(?)

      Agla, że niby te Twoje oczy sa nierozumne??? No weź
      przestań..........
      • aglajaaa Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 18:48
        Nioooo... jak mi informatyk poleci wiązanką techniczną... to patrzę na niego...
        nierozumnie co najmniejwink

        Ale co zrobić jak lubię słuchać kogoś kto zna się na czymś o czym ja nie mam
        pojęcia(?) Ja chyba nie chcę być mistrzem... ja potrzebuję "mistrza"

        Fuks, załóżmy... masz doktorat z filozofii a panna jest po jakichś tam bidnych
        studiach... Nie jest to zbliżony poziom...

        Zaro.. pozwolę sobie dopytać, bo nie zrozumiałam wink
        "Dodam jeszcze że mi taki układ by nie odpowiadał na dłuższą metę, bo
        wolałbym kobietę która będzie dla mnie interesująca i będzie znała dziedziny z
        którymi ja jestem zupełnie nieobeznany."

        Załóżmy, że są takie o których może opowiadać godzinami ale Ciebie to
        niekoniecznie interesuje.. a ona woli słuchać Ciebie... Masakra, prawda?
        • frip0 Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 18:51
          Agla wyjedźmy do norwegii studiowac automatykesmile
        • fuks0 Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 19:44
          > Nioooo... jak mi informatyk poleci wiązanką techniczną... to
          patrzę na niego...
          > nierozumnie co najmniejwink

          I właśnie po to tej "wiązanki" używa, żeby Ci zaimponować, pokazać
          że ma większą wiedzę smile. Gdyby chciał to by, tak to wytłumaczył,
          żeby osoba niewtajemniczona miała możliwość zrozumienia tego co
          mówi. Nie obraź się aglajaa, ale mi się wydaje, że Ciebie to ciągnie
          do takich pseudointelektualistów popisujących się, tym że znają parę
          terminów, których większość osób nie rozumie.

          > Fuks, załóżmy... masz doktorat z filozofii a panna jest po jakichś
          tam bidnych
          > studiach... Nie jest to zbliżony poziom...
          >

          Ale doktoratu nie mam i mieć nie będę - do niczego mi w życiu
          potrzebny nie jest smile, karierą naukową zainteresowany nie jestem
          chociażby ze względu na niskie zarobki (w Polsce). Co do filozofii
          to miałem na studiach... jako przedmiot dodatkowy, taki potocznie
          zwany "odchamiacz" smile

          W każdym razie przechodząc do meritum... doktorat świadczy jedynie
          o dosyć dużej wiedzy dotyczącej jakiejś dziedziny wiedzy, nic
          więcej. Ktoś może mieć rozległą wiedzę o pierwotniakach i
          jednocześnie mieć nikłą na inne. Coz a tym idzie, ta panna po tych
          bidnych studiach może mieć rozleglejszą wiedzę niż ten doktor, mimo
          że ma tylko magistra, licencjata czy też inżyniera.

          Dwa to, to że jak w wypadku humanistów jeszcze jakoś tam
          można "mierzyć" zawodowe dokonania tytułami naukowymi czy też
          publikacjami, tak u absolwentów studiów technicznych zdecydowanie
          nie. Często ten doktor ma mniejszą wiedzę niż inżynier, który kilka
          lat wcześniej (niż w momencie porównywania ich wiedzy) uzyskał tytuł.

          Trzecia kwestia to te bidne studia jak rozumiem... nooo przyznam
          kierunek studiów jakieś tam znaczenie również ma, nie decydujące,
          ale jednak jakieś tam jest. Często po kierunku studiów (oraz
          stosunku danej osoby do niego) można poznać czy ktoś ma/miał jakiś
          pomysł na swoje życie, czy poszedł na nie tylko
          po "papierek"/przedłużyć sobie młodość (w wypadku studiów dziennych).
          • rumunska_ksiezniczka Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 20:02
            zgadzam się z fuksem w stu procentach.
            stosunkowo niedawno weszłam w nowe środowisko zawodowe i musze przyznać, że przezyłam szok.
            na studiach nie uczono mnie o rzeczach, których się ode mnie wymaga, ba - nikt chyba nigdzie tego nie uczy. pracują/tworzą u nas studenci, którzy mogliby robić wykłady profesorom mnie wczesniej uczącym.

            postęp technologiczny - inie tylko, jest tak szybki w obecnym świecie, że trzeba aktualizowac swoją wiedze w kazdej dziedzinie. opiera sie to w dużej mierze na inteligencji ale nie jest ona mierzona jakimkolwiek papierkiem, a umiejętnosciami. człowiek nabywa doświadczenie przez pracę, styczność z wieloma nowymi sytuacjami, pomysłami, projektami. skończona szkoła - typ i kierunek - ma tu mało do rzeczy, a tytuł tym bardziej.
          • aglajaaa Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 23:23
            "Nie obraź się aglajaa, ale mi się wydaje, że Ciebie to ciągnie
            do takich pseudointelektualistów popisujących się, tym że znają parę
            terminów, których większość osób nie rozumie."


            Nie, nie ciągnie mnie do pseudointelektualistów popisujących się kilkoma terminami... Ale do tych, którzy potrafią o tym co ich pasjonuje opowiadać godzinami... którzy wiedzą o czym mówią i potrafią swoją wiedzą zarażać innych...
            • fuks0 Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 23:41
              No ok, tylko że jako osoba niewtajeminczona nie jesteś za bardzo w
              stanie ocenić tego, czy oni "wiedzą o czym mówią".
    • rumunska_ksiezniczka Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 18:52
      ciekawe pytanie wink
      wstrzymam się jednak od odpowiedzi na nie, z wiadomych powodów wink nie gustuję w paniach wink

      cos jest jednak w tym, co napisał fuks0 - chyba szukamy osób zbliżonych intelektualnie do nas samych... bo co to znaczy "głupszy", "mądrzejszy"?

      są tysiące dziedzin, na których się nie znam osobiście, jednak chęć ich poznawania już świadczy o jakiejś tam inteligencji, otwartość na nowości, gotowość do poznawania nieodkrytych "lądów"...

      przecież wiadomo, że nikt nikogo nie dyskwalifikuje z powodu nieznajomoście danej dziedziny, a rodzajów inteligencji jest wiele. kobieta, która nie ma informatycznego polotu może urzekać doskonałą znajomością tajników kuchni tajskiej.

      i na odwrót. pan, nie mający zielonego pojęcia o motywach przewodnich literatury renesansowej, może oczarować recytacją najlepszych gatunków win francuskich.

      rozumiem jednak, że twoje pytanie dotyczy relacji mistrz-uczennica vel mistrzyni-uczeń... cóż, rzadko kiedy relacje międzyludzkie sa jednostronne. chcemy czerpać ze źródła ale i sami dawać i wiedzieć, że druga strona chce brać.

      myślę, że słowem kluczowym jest: uzupełnianie się.

      i - nie. nie potrafiłabym zainteresować się kimś "głupszym" od siebie. cokolwiek to słowo znaczy. (ale piszę to ogólnie - w odniesieniu do kobiet i mężczyzn)
    • petea1 Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 18:59
      normalka, nie chcesz glupszego od siebie a- czytając Twoje posty-nie
      każdy z Panów hmmm przewyższy Cię...
      • aglajaaa Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 19:10
        Ojjjj, nie Petea... przewyższyć mnie jest łatwo, bo ja dość guuuupia jestem... Łatwo mnie oczarować płynnym wejściem w moje braki...

        Dzięki Rumuńska... Bo jestem egoistą i zawsze pragnę mieć obok siebie ludzi od których mogę się czegoś dowiedzieć, nauczyć... takich "mądrzejszych" ode mnie. Nie chodzi o wykształcenie, ale o wiedzę... Może "mądrzejszych" tylko w pewnym wycinku, a niejednokrotnie całościowo...
        Ale z drugiej strony... Ci inni także mogą chcieć otaczać się tymi "mądrzejszymi" i po co wówczas ja z tymi moimi brakami(?)

        Znów chaotycznie poleciałam i pogubiłam myśli po drodze.. ale nic towink
        • rumunska_ksiezniczka Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 19:23
          tak, własnie chodzi o wypełnianie swoich wzajemnych braków. w różnych relacjach, nie tylko damsko-męskich. generalnie na tym przecież opiera się życie społeczne. dlatego kogos lubimy lub nie.
          ja nie przepadam za osobami podobnymi do mnie. i nie chodzi tu wcale i inteligencję. czasem usposobienie człowieka znacząco kryje jego niedociągnięcia w różnych dziedzinach i tyle. a nikt z nas nie jest doskonały z każdej dziedziny.

          jednak dobija mnie podejście typu: o czym ja z nim będę rozmawiać, przeciez on nic nie wie o temacie x.

          osobiście uwielbiam rozmawiać na tematy mi nieznane. straszliwie mnie kręcą rzeczy, o których nie mam pojęcia. wtedy następuje u mnie lawina skojarzeń i nakręcam się linkowaniem tego nowego obszaru do mojej osobistej bazy danych ;-D
      • frip0 Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 19:11
        Dobrze, że Ty to napisałas bo mi Agla nie wierzysad
    • listopad02 Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 21:36
      Nie ma głupszych, poziom, rodzaj wykształcenia, nie świadzcy o inteligencji, bardzo wielu rzeczy mozna nauczyć się od ludzi którzy doświadczyli czegoś innego niż my.
      Każdy potrafi zaskoczyć drugą osobę i pokazać nowe obszary życia itd.
    • robert.83 Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 22:49
      > Potrafilibyście być z kobietą, która jest od Was... głupsza(?)

      Miłość wiąże się z fascynacją. Fascynacja wiąże się z imponowaniem czymś.
      Mądrość to jakaś wielka ściema, mgła.

      Potrafiłbym być z kobietą nie posiadającą takiej wiedzy jak ja.
      • rumunska_ksiezniczka Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 22:56
        Fascynacja wiąże się z imponowaniem czymś.
        w sumie wyklucza resztę tego, co napisałeś.
        bo czym mozna imponować poza mądrością? wszystkim co ulotne i
        przemija... a jak przeminie, to czym tu się fascynować? ;-D
        • robert.83 Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 23:19
          Można imponować wrażliwością, pięknem (tak! pięknem - tym przemijającym,
          nietrwałym, ulotnym, bezczelnie wzniecać zwykłą zwierzęcą żądzę), wiernością
          wartościom, dociekliwością, uporem...
          Kto Ci bardziej imponuje: zblazowana pani X habilitowana trzy razy czy młoda
          matka walcząca z całym złym światem o dobro dla swojego dziecka? Że pierdyknę
          sobie taki patetyczny przykład...

          Czym dla Was jest ta cholerna mądrość?
          • rumunska_ksiezniczka Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 23:20
            to jest mądrość życiowa, panie drogi wink
            • robert.83 Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 23:27
              Pan Drogi... Lord of The Road...

              Coool smile.
    • kawamija Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 23:18

      być z kimś czy kochać Kogoś ? kochać - głupszego ? a kto to ma
      oceniać, a gdzie obiektywne miarki ?

      W Miłości jest też nienazwanie....jak będziemy przykładać do miarki,
      oceniać IQ, mierzyc co się da -no nadgarstki winki tym podobne , i
      liczyć.....mierzyć....to wchodzimy w układ a nie Kochamy.....




      • robert.83 Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 23:22
        No! Jesteś jak zawsze niezawodna! Moja wiara w Twoją... mądrość właśnie... jest jak dotąd niezachwianasmile.

        Weź im przetłumacz, kurdesmile.
      • aglajaaa Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 23:31
        Kawa... bo podobno to kochanie po pewnym czasie mija i wówczas dostrzega się
        człowieka... (ja sie nie znam, tak mówią... według mnie jak się kocha to na
        wiecznośc, ale ja głupi idealista jestem)
        • kawamija Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 29.10.09, 23:47

          Myśle sobie tak....

          Owo kochanie jak piszesz to podstawa, fundamenty....jak Kochasz to
          widzisz i wady i zalety i to co mówi ciekawie i jakie popełnia
          błędy.....ale Kochasz....

          problem jest w tym ze owo Kochanie to podstawa a na niej dopiero
          budujesz....uzywając szacunku, uczciwości, prawdy w słowach i
          czynach, jakże zapomnianej odpowiedzialności.....

          wiesz jeszcze jakiś czas temu miałam takie swoje tłumaczenie czemu
          po 10 latach się z nim rozstałam....i wmawiałam sobie ze przestałam
          kochać....dziś wiem.....kochałam ale głupio i naiwnie zakochałam sie
          w pracy, wydawało mi się ze tak wiele ,to nie musze juz prać,
          gotować i .....przestałam zauważać osobę ktora krązyła po moim
          domu....ostatnio sobie pomysłałam ile razy powiedziałam mu chociażby
          dziekuje, ile razy przytuliłam.....rozumiesz ?....

          kochać to dar,sztuka,moc.....ale nawet Ją można
          zniszczyc....kłamstwem, brakiem szacunku, egoizmem.....

          p.s. Robert wink
    • mrk000 Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 01.11.09, 17:10
      Nie. Głupsze się szybciej obrażają jak czegoś nie rozumieją. Fochy i szlochy to
      najgorsze co jest u bab.
      Chciałbym mądrą po studiach humanistycznych.
      Zadowala cię taka odpowiedź?
    • czarny.onyks Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 01.11.09, 17:34
      Aglajooo....

      ideał dla kogoś dla Ciebie nudziarz...
      głupia dla jednego..idealna dla drugiego...
      te oczy wpatrzone w siebie jeden pokocha...drugi...odejdzie znudzony....

      jeden będzie nauczycielem i pokocha....i wytrzymasmile
    • bialostoczanka35 Re: potrafilibyście być z kobietą, która jest... 01.11.09, 19:14
      Tylko co to znaczy osoba głupsza ode mnie. Przecież ludzie zazwyczaj uzupełniają
      się. Jedni są dobrzy w tej dziedzinie a inni w innej plus bagaż doświadczeń...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja