finka9
13.11.09, 23:29
Oglądałam program dokumentalny o transwestytach.Na co dzień prowadzą
normalne życie.Mają własne firmy,domy ,żony ,dzieci.Noszą dobrze
skrojone garnitury,chodzą z synami na mecze piłki nożnej,piją piwo z
kolegami.Stu procentowi faceci.A jednak ,kiedy zapada zmrok taki
Piotr ,czy Krzysztof zakłada sukienkę ,robi makijaż i przemienia się
np.w Annę.Czasami zdarza się ,że gdy nie ma w domu dzieci mąż
zasiada z żoną do porannej kawy mając na sobie halkę i
szpilki.Zastanawiam się jak daleko może się posunąć nasza (kobieca)
tolerancja w imię miłości?