Dodaj do ulubionych

Świat według finki...

18.11.09, 13:52
Taka mnie naszła ostatnio refleksja .A może by się zmienić,trochę
poudawać,potrzepotać rzęsami,zbywać kąśliwe uwagi żartami,być miłą i
uprzejmą nawet gdy nerwy mi puszczają? Ludzie pisaliby:" Finka,dawno
Cię nie było,fajnie ,że jesteś..." A co jeśli ja tak nie potrafię,bo
to wbrew mojej naturze? To nie znaczy ,że nie szukam akceptacji,nie
zależy mi na ludziach.Wręcz przeciwnie,chcę być akceptowana taka
jaką jestem.Dla mnie udawanie kogoś kim się nie jest to jak
zaprzedanie duszy diabłu,nic na to nie poradzę...
Obserwuj wątek
    • ane-tal Re: Świat według finki... 18.11.09, 14:02
      " Dla mnie udawanie kogoś kim się nie jest to jak
      zaprzedanie duszy diabłu,nic na to nie poradzę..."
      To sobie odpowiedziałaś - NIC Z TEGO.
      Masz swoja charakterystyczną osobowość, tu na forum ja ją
      wyczuwam. No chyba ze popaliłaś mosty i musisz sie zmienić mimo
      woli.Ale nie sadzę żeby tak było.smile
    • salsa13only Re: Świat według finki... 18.11.09, 14:18
      Finka co Ty z takimi refleksjami wyjeżdżasz?
      Zawsze trzeba być sobą i jest Ok
      A tak swoją drogą to i niby po co Miałabyś udawać kogoś innego?
      Finka jest jedna i taka ma być!
      aaa zapomniałabym dodać: i koniec i przecinek i kropkabig_grin
    • aglajaaa Re: Świat według finki... 18.11.09, 22:53
      Finka napisała: "Ludzie pisaliby..."
      A może lepiej by ludzie mówili, że "fajnie, że jesteś"... ale nie dlatego, że próbujesz być kimś kim nie jesteś ale dlatego, że Cię lubią taką realną, prawdziwą.. bez sztucznych zmian...

      Niektórzy po prostu są mili i uprzejmi, taka ich natura, nie muszą tego udawać...
      inni natomiast tego nie potrafią...
      Nie wiem czy jest sens w dokonywaniu w sobie zmian, które miałyby być tylko pozorem, którego celem miałoby stać się polubienie Ciebie przez innych... Najważniejsze byś sama lubiła siebie taką jaka jesteś... wówczas z pewnością i inni Ciebie polubią... tak to chyba właśnie działa...
    • claire.ampres Re: Świat według finki... 19.11.09, 17:00
      Proponuje zadac sobie pytanie: czy ja, bedac "innymi ludzmi", lubilabym siebie i akceptowalabym taka jaka teraz jestem?
      Jesli tak - to chyba nie ma powodu do zmartwien (nawet z roznymi wadami, bo przeciez kazdy je ma), jesli nie - pare rzeczy chyba mozna w sobie dopracowac. Ale to kwestia doskonalenia sie jako czlowiek, rozwijania sie w wymiarze ludzkim. Sztuczne naginanie sie dla innych nie ma sensu, dopoki nie krzywdzisz rozmyslnie.
      • ruda_deidre Re: Świat według finki... 22.11.09, 14:56
        > To nie udawaj i bądź sobąwink każdy z Nas jest indywidualistą i to chyba jest pię
        > knesmile ludzie powinni Nas cenić za to, jakimi jesteśmy naprawdę.

        a jednak niektórzy przystają do reszty bardziej, niektórzy mniejwink
    • ruda_deidre Re: Świat według finki... 22.11.09, 14:55
      Jesteś inna i w jakiś sposób ludzie nie przyjmują Cię jako "swoją".
      Jesteś dobrze nastawiona, a jednak nie akceptowana.
      Brak akceptacji wywołuje smutek, zniechęcenie.
      W końcu nie cierpisz tych ludzi.
      Nie lubisz ich - oni to widzą i nie lubią Ciebie.
      I koło się nakręca. W nieskończoność?

      Uproszczone i z mojego punktu widzenia. z mojego doświadczeniasmile
      co jakiś czas szukam powodów dlaczego się izoluję, a może jestem izolowana.
      jeszcze tego nie wiem.

      pozdrawiamwink
    • robert.83 Re: Świat według finki... 22.11.09, 15:15
      Ludzie szukają w innych podobieństw. Każde odstępstwo od normy wiąże się z...
      odstawaniem. Pytanie tylko co Ty od tym odstawaniu myślisz.

      Odkąd pamiętam zawsze czułem się trochę z boku. Czasem byłem z tego zadowolony i
      robiłem to celowo... czasem chciałbym poczuć tą akceptację, o której mówisz.

      Szukanie porozumienia to nie koniecznie utrata własnej odrębności. Szukanie
      porozumienia za wszelką cenę - już tak.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka