finka9
18.11.09, 13:52
Taka mnie naszła ostatnio refleksja .A może by się zmienić,trochę
poudawać,potrzepotać rzęsami,zbywać kąśliwe uwagi żartami,być miłą i
uprzejmą nawet gdy nerwy mi puszczają? Ludzie pisaliby:" Finka,dawno
Cię nie było,fajnie ,że jesteś..." A co jeśli ja tak nie potrafię,bo
to wbrew mojej naturze? To nie znaczy ,że nie szukam akceptacji,nie
zależy mi na ludziach.Wręcz przeciwnie,chcę być akceptowana taka
jaką jestem.Dla mnie udawanie kogoś kim się nie jest to jak
zaprzedanie duszy diabłu,nic na to nie poradzę...