aglajaaa
27.11.09, 21:58
Noooo dobrze, niech będą już i te fantazje... na weekend...
Przyznam, że to nie dla mnie temat, ale przy okazji o coś zapytam... tak nieco klucząc na obrzeżach tematu, bo nie wejdę w sam jego środek, bo nieśmiała jestem i braki mam

Dooooobra, bo zaraz zapomnę co to ja chciałam...
aaaa... zapytać...
Czy jest możliwe takie dwa w jednym(?)
Ktoś niesamowicie ciepły i wrażliwy posiadający pokłady uczucia, którymi chce się dzielić, dający poczucie bezpieczeństwa wewnętrznego w związku, takie przeświadczenie, że nigdy nie zrobi ukochanej osobie krzywdy a jednocześnie taki silny "facet" dający poczucie bezpieczeństwa zewnętrznego, taki potrafiący walczyć ze światem(?)
Bo to musi być albo miś albo brutal(?)
A może ten delikatny i subtelny przemieniać się w takiego dominującego.. samca(?) brzydkie okreslenie, chyba

Ale ta brutalność – być może tylko sztuczna i kontrolowana – jest zarezerwowana na jakieś wyjątkowe okazje...
Może przecież, nieeee(?) I to wcale nie będzie żadne rozdwojenie tożsamości, nieee(?)
I proszę sobie nie mysleć, że ja tak na poważnie pytam

Nieee, ja tak tylko...
Dziewczyny poleciały dzisiaj ambitnymi wątkiami... więc pozostało mi tylko takie cóś
Ale Wy o tych fantazjach możecie jechać, nie wstydźcie się...
/w ogóle wiecie o czym ten wątek miał byc w zamysle(?) ogarniacie jeszcze... moje mysli(?) zamiar był inny, wyszło inaczej, a zapewne jeszcze inaczej to odczytacie... zdolna jestem

/