Jak to jest płakać?

10.12.09, 23:50
Człowiek leży sobie w łóżku. Jest cicho, spokojnie, ciepło. A po policzkach powoli płyną łzy. Takie ciepłe, słone. Wydawało mi się, że spotkałam mądrego człowieka. Znowu - wydawało mi się. Niby się na takiego kreuje. A nie może zrozumieć głębi tego, co chce mu przekazać druga osoba. Nie rozumie słowa pisanego? Ale to już nie mój problem.

Jakie są pozytywne strony płaczu? A takie, że z człowieka wyciekną resztki jakiś bezsensownych nadziei. Złudzeń? Czuję się oczyszczona. Teraz jest ciężko. Słono. Ale jutro rano wstanę. I będzie lepiej.

I w końcu powiem sobie dość. W końcu.
    • hellish.monster to lepiej mi pasuje teraz 11.12.09, 00:21

      Zdecydowanie lepiej...

      Winna
      • srebrnalza Re: to lepiej mi pasuje teraz 11.12.09, 00:24
        nie wiem czy lepiej..ale bardzo często słucham tej piosenki..
        • hellish.monster Re: to lepiej mi pasuje teraz 11.12.09, 00:31

          Są noce kiedy nie chce się żyć


          i spać też nie.
          "ta bezsenność męczy mnie"

          ale położę się do łóżka. popłaczę dalej i może zasnę. może.
          • hesse.1 Re: to lepiej mi pasuje teraz 11.12.09, 00:38
            a "znaj łaskę pani" to ze Shreka? (ulubionego)? wink

            Zmysłowa
            • hellish.monster Re: to lepiej mi pasuje teraz 11.12.09, 06:15
              hesse.1 napisał: "a 'znaj łaskę pani' to ze Shreka? (ulubionego)? wink"

              oczywiście.
              tylko wiesz, to chyba nie ten wątek... ale z Chylińską Ci się udało wpasować suspicious

              Umieram po to, by rodzić się znowu
              Nie wiedzieć jak było
              Jak cierpiałam
              Dlaczego więc, kiedy widzę Cię
              Wiem, ze Cię znałam, spotkałam
              Kochałam...


              Dzisiaj na dzień dobry to. Znasz? suspicious

              Znać to jedno, a zrozumieć - to drugie. Ludzie mają problem z rozumieniem. Szczególnie ci, którym się wydaje, że tacy mądrzy suspicious


              Chociaż - jak zaśpiewam głośno TO kilka razy, to będzie mi lepiej.

              Idealny tekst:
              Jesteś zerem, dobrze wiesz!
              Jesteś zerem, czy ty naprawdę
              Jeszcze o tym nie ...

              ...wiesz, że któregoś dnia twój los
              Wbije w plecy twe takie same zło
              Tak już jest, tak już jest
              Tak w życiu jest...


              aż uśmiechnęłam się sama do siebie.
              dobrze, że w życiu "tak już jest" suspicious
              • raf.1 Re: to lepiej mi pasuje teraz 11.12.09, 07:13
                Znam nawet tą ostrzejszą wersję.. hehe wink
                a na Dzień Dobry.. ? Może to:
                Mam
                • hellish.monster Re: to lepiej mi pasuje teraz 11.12.09, 07:19
                  raf.1 napisał: "Znam nawet tą ostrzejszą wersję.. hehe wink"

                  ale pytanie - czy rozumiesz? "List"? suspicious


                  a to - no cóż...

                  "Jestem taki szczęśliwy bo niczego mi nie brak
                  może poza nieszczęściem żeby w szczęście je zmienić
                  jestem taki radosny bo niczego mi nie brak
                  może poza rozpaczą bym mógł szczęście docenić

                  Mam wszystko jestem niczym

                  Mam dom pełen wiatru rudy płomień na dachu
                  nie ma ścian pętla zwisa z sufitu na haku
                  mam litr wódki i bułkę i trującą ampułkę
                  i w kieszeni mam garście niepotrzebnych miedziaków

                  Mam wszystko jestem niczym

                  Pełno we mnie złej śmierci co oczami wypływa
                  i kołuje jak ptaki nim je deszcz spłucze z nieba
                  i czasu mam zbyt wiele żeby z czasem coś zrobić
                  więc się z nudów zabijam nic mi więcej nie trzeba

                  nic mi więcej nie trzeba
                  mam wszystko jestem"


                  żeby tylko siebie... z nudów...
              • ljaguszka Re: to lepiej mi pasuje teraz 11.12.09, 08:42
                posłuchałam tych piosenek Chylińskiej uważnie i aż się zaczęłam histerycznie
                śmiać. wszystkie mi pasują doskonale do nastroju.
    • hellish.monster Ale już wiem! 11.12.09, 06:58

      A wszyscy mówią - odpuść sobie, to nie ten


      i jak to sobie wbić do głowy? suspicious
      ech, życie... wink
    • hellish.monster chciałabym 11.12.09, 07:51


      być silna
      • magl-owa Re: chciałabym 11.12.09, 07:59
        Kochana, może to oklepane ale ta słowa piosenki są jakże prawdziwe.
        na pocieszenie (szkoda tracić czas)

        nie tracić czasu smile
    • listopad02 Re: Jak to jest płakać? 11.12.09, 10:40
      Kobiety myślą, że są jasnowidze.
      Może niewyraźnie piszesz.
      • hellish.monster Re: Jak to jest płakać? 11.12.09, 10:56
        listopad02 napisał:

        > Może niewyraźnie piszesz.

        rzeczywiście! że też nie wzięłam tego pod uwagę! suspicious
    • aglajaaa Re: Jak to jest płakać? 11.12.09, 11:14
      "W obecnym stanie wiedzy tylko łzy fałszywe nadają się do obróbki i dalszej
      produkcji. Łzy prawdziwe są gorące, wskutek czego bardzo trudno oddzielić je od
      twarzy. Po doprowadzeniu do stanu stałego okazało się, że są bardzo kruche. Nad
      problemem eksploatacji łez prawdziwych głowią się technolodzy.

      Łzy fałszywe przed mrożeniem poddaje się zabiegowi destylacji, gdyż z natury są
      mętne i doprowadza się je do stanu, w którym pod względem czystości nie ustępują
      prawie łzom prawdziwym. Są bardzo twarde, bardzo trwałe i nadają się nie tylko
      do ozdób, ale także do krajania szkła."

      Hmmm... te Twoje, te prawdziwe nie są "cenne" ale pozwalają na oczyszczenie,
      wyrzucenie z siebie pewnych obrazów, pewnych uczuć, przynoszą ukojenie(?) To
      pomaga... pomaga powstać...

      A słowo pisane... niezrozumienie... W wypowiadanych również sporo
      niezrozumienia... Czasami chyba szkoda niektórym poświęcić chwili na
      przemyslenie, na oderwanie się od schematu własnych myśli i takie prawdziwe
      wejrzenie w drugiego człowieka i jego mysli... wypowiedziane...
      • hellish.monster Re: Jak to jest płakać? 11.12.09, 11:22
        aglajaaa napisała:

        > A słowo pisane... niezrozumienie... W wypowiadanych również sporo
        > niezrozumienia... Czasami chyba szkoda niektórym poświęcić chwili na
        > przemyślenie, na oderwanie się od schematu własnych myśli i takie prawdziwe
        > wejrzenie w drugiego człowieka i jego myśli... wypowiedziane...

        niektórym szkoda w ogóle czasu na myślenie. przemyślenie. dlaczego? bo jest zbyt cenny? a może - nie chce się. a tak by było pięknie - gdyby chwilkę, chwilunię zastanowić się nad jedną kartką, drugą, trzecią. wystarczy odrobina szczerych chęci. ale takie coś? w dzisiejszych czasach? "a łyżka na to - niemożliwe!"

        albo jak listopad zauważył - pewnie niewyraźnie piszę.

        ale nie... wydaje mi się, że zdolności intelektualne tej drugiej osoby wyolbrzymiłam sobie! suspicious
Pełna wersja