rodzaj męski, nigdy ...

03.01.10, 18:31
... go nie zrozumiem, wystarczy odmówić, nie pozwolić i powiedzieć to głośno, a już się taki odsuwa ... nie odzywa, pisząc wcześniej, że szanuje to, a potem, ani widu ani słychu ...
pewnie to trawią i strawa okazuje się niestrawna wink.

PS. Spostrzeżenie z obserwacji wink
    • giulia1987 Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 18:51
      Ja tez nigdy tego rodzaju nie zrozumiem a zwłaszcza tej cześci która kłamie wykorzystuje i mysli że kobieta jest idiotka i sie nie zorientuje.
      • fuks0 Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 19:00
        giulia1987 napisała:

        > Ja tez nigdy tego rodzaju nie zrozumiem a zwłaszcza tej cześci
        która kłamie wyk
        > orzystuje i mysli że kobieta jest idiotka i sie nie zorientuje.


        No i z tego co sobie czytam fora, to wiele kobiet się nie orientuje
        (czy też po prostu nie chce się zorientować) ...
        • giulia1987 Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 19:04
          W czym sie nie orientuje?
          • fuks0 Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 19:08
            W byciu okłamywaną i wykorzystywaną smile
            • giulia1987 Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 19:13
              Bo kochają? I wola wierzyć że sie mylą? Nie wiem tak myśle...
              • fuks0 Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 19:15
                Ale tak kochają od pierwszego wejrzenia?
    • kawamija Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 19:06

      ........Beja ja już się nie staram zrozumieć.....

      .....bo czy da się zrozumieć niezrozumiałe w to na wielu
      płaszczyznach....a potem jeszcze to jakoś wyrazić( pewnie w jakiś
      całkach lub innych rózniczkach ) tak żeby powiedzieć lub pokazać co
      już sie zrozumiało big_grin

      uczciwym trza być i tyle.......co tu rozumieć.
      • beja_81 Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 19:10
        no tak ... Kawamija, słuszne podejście. A moje w każdym razie pierwsze i ostatnie ...
      • robert.83 Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 19:36
        > uczciwym trza być i tyle


        Kawa. Głupio mi, bo sobie obiecałem że przestanę... ale...
        znów chylę czołasmile.
    • robert.83 Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 19:16

      Ehh... bo to jest tak:

      Liczy się to kim jesteś i to czego chcesz. To dwie różne rzeczy.

      Wyobraź sobie taką sytuację: poznajemy się, dobrze nam się rozmawia, wszystko fajnie, coś zaczyna wisieć w powietrzu... zbliżamy się do siebie. (Czyli to "kim jestem" odpowiada Tobie i vice versa). Zaczynamy wokół siebie krążyć... i snujemy różne plany.

      I nagle zaczyna wychodzić na jaw, ze idziemy w różnych kierunkach - że chcemy różnych rzeczy. Na przykład Ty chcesz czegoś na dłużej a ja chcę się zabawić. Albo na odwrót - ja chcę czegoś poważniejszego niż Ty jesteś gotowa mi dać.

      Mówisz mi "facet, przystopuj". Ja to szanuję. Nadal mogęCię lubić, uwielbiać... Ale coś się zmienia.

      Mimo całej sympatii, "lubienia" siebie wzajemnie... możemy nie mieć o czym specjalnie rozmawiać. Chcemy od siebie różnych rzeczy. Znajomość albo zmienia charakter, albo się kończy.

      Skoro Ty masz prawo mówić "nie" - daj prawo szukać kogoś kto powie "tak".

      Przybliżyłem?
      • beja_81 Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 19:27
        masz sporo w tym racji ... i tak to właśnie widzę, niech sobie szuka takiej co
        mu powie "bierz mnie" ... tylko niech drugi już raz nie przychodzi po nową
        szansę ...

        on naprawdę długo to trawił ... teraz okazuje się że trzymam dystans i jestem
        nieufna ... wiadomość z ostatniej chwili ... ło matko
        • robert.83 Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 19:33

          To nie zawsze działa w tą stronę. Nie zawsze chodzi o seks, nie zawsze chodzi o
          napalonego faceta. Ale wspólne tempo i wspólny kierunek - bez tego się nie da.

          Nie wiń gościa tylko za to, że chce czegoś innego niż. Wiń jeśli przy tym
          był zakłamanym kutasemsmile.
          • beja_81 Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 19:40
            w sumie to go nie winie ... to tylko takie nasze nie zrozumienie się ...
            założyłam, że się już nie odezwie ...
            wiem przynajmniej, że wreszcie poruszyłam coś co mnie osobiście męczyło ...
          • magl-owa Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 19:40
            Lol, Robert! Mocne słowa z Twoich ust (klików). smile
        • aglajaaa Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 20:15
          boszsz... a ja nigdy zaczęłam odmieniać przez rodzaje i kombinuję.. ona nigda, ono nigdo, on nigdy...

          "teraz okazuje się że trzymam dystans i jestem nieufna"

          nooo booo to sie widzi chyba, nieee(?) To że ktos do nas lgnie albo nie... nooo i ten dystans faktycznie nie jest przyjemny dla kogoś kto już jest na sto procent całym sobą z kimś, przy kimś...
          Moooże w jego odczuciu zbyt długo czekał na to "bierz mnie", jestem twoja i dla ciebie... Podczas gdy on czuł, Ty jeszcze trawiłaś... to teraz podobnie ale odwrotnie...

          /przypomniało mi się z czym ja przyszłam na to forum pierwszy raz.. hahaha smile/
          • robert.83 Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 20:25

            I to prawda też jest. Fajnie ganiać za kłułikami, ale jeśli kłułik ma zabawę z tego, że nigdy nie miał zamiaru być złapany... To niech się gonismile.
          • beja_81 Re: rodzaj męski, nigdy ... 04.01.10, 20:03
            Niby coś w tym jest co piszesz, ale powiem Ci, że ja się dopiero uczę, a że
            trafiło na niego wink ... jedno wiem na pewno, nie zamierzam robić czegokolwiek
            przeciw sobie ... ani przeciw tej drugiej osobie ...
            a lgnienie się widzi to fakt ...
            a zresztą, kij z tym, na razie niby wszystko wróciło do normy. Oboje to
            trawiliśmy, każde w swoją stronę ...

            Ale faktem jest, że króliczka to fajnie się goni, po złapaniu króliczek jest
            wykończony i czasem pada na serce wink
    • raf.1 Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 19:22
      a potem, "ANI WIDU, ANI SłYCHU"

      A co Ty byś jeszcze chciała??
      Może gwiazdkę?? ( nie, nie ta z nieba.. Szeryfa.. wink )
    • beja_81 Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 19:54
      Dziękuję za zainteresowanie wątkiem ... może nie będzie tak źle ... w każdym
      razie dam radę wink
      • giulia1987 Re: rodzaj męski, nigdy ... 03.01.10, 20:23
        Pewnie że dasz rade. Podobno czas leczy rany, mi to powtarzaja bliscy. Choć ja nienawidze słowa CZAS...
    • aga.andro Re: rodzaj męski, nigdy ... 04.01.10, 08:04
      Beja - Będzie dobrze smile

      A mężczyznę tak samo trudno zrozumieć, jak kobietę wink Akceptować jeśli już - ale do tego trzeba naprawdę wielkiej sympatii (co najmniej)

      Ściskam optymistycznie!
      • beja_81 Re: rodzaj męski, nigdy ... 04.01.10, 19:54
        nie no spoko...wydaje się, że jest już dobrze, w każdym bądź razie będę forsować
        swoje - zresztą wiedział kogo "brał", a że teraz ubrałam to w słowa ...
        Co ma być to będzie ...
        Aga ... również ściskam ciepło smile
    • listopad02 Re: rodzaj męski, nigdy ... 04.01.10, 08:31
      Normalne, jakiekolwiek odrzucenie boli, a ktoś chce się wyleczyć i
      żyć wasnym życiem, dalej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja