kiedyś byłam wariatką

03.01.10, 19:15
kiedyś byłam wariatką...

myślę że jeszcze jakaś część we mnie ciągle wariuje...tylko ciszej...i wtedy
tak gilgocze gdzieś w dole brzucha....czasami

kiedyś byłam wariatką....

teraz bardziej mnie przygiótł byt mój ...doczesny(?)...doświadczenia
stresu....słów nieprzyjemnych...nieprzemyślanych

kiedyś byłam wariatką...

teraz potrafię rozłożyć nawet kulkę na części...części z których nic nidgy nie
wynika...i nie wynikło

kiedyś byłam wariatką...

teraz jestem bliżej siebie...rozumiem lepiej siebie....niby rozumiem...niby
jest lepiej

a jednak

postanawiam....więcej żyć sobą...dla siebie...niż pracą...co bardzo skutecznie
testowałam przez ten miniony rok...skutki opłakane....efekt większe zamknięcie
się na wszystko i wszystkich...brak równowagi...miedzy....a między (pozdr Kawa)

postanawiam....być pogodną i radosną....w każdej chwili i tyle ile się da...na
przekór samej sobie

postanawiam...nigdy więcej nie oszukiwać innych...po to żeby
zagadać...zapełnić swoją samotność...nigdy

postanawiam...wyjaśnić...wytłumaczyć...przeprosić...tych którzy na to
zasługują....a którym od dawna tego prawa odmawiam....to świnswto
wielkie...oszustwa..większe czy mniejsze...świnstwo

i mimo wszystko...postanawiam dalej wierzyć...że

znowu będę mogła balansować na granicy szaleństwa....
...jak kiedyś
dla kogoś...


mimo wszystko chciałabym pozostać tą wariatką
smile
    • mappi Re: kiedyś byłam wariatką 03.01.10, 19:16
      podobno postanowienia trzeba gdzieś spisać....
      spisałam
      smile
    • kawamija Re: kiedyś byłam wariatką 03.01.10, 19:27

      Maaaaaaaaaaaaappiiiiiiii..........nie !!!, nie możesz pozwolić na
      to....przestać " być wariatką " ???? - jak ja lubie to okreslenie....
      Mappi nieeeeeeee..........

      Wiesz ja wewnętrznie umrę jak przestane tańczyć, pić za duzo pifka
      i zachowywac się jak lubie, jak chce, robic tak jak mi w danej
      chwili do głowy strzeliło....dla Ciebie coś innego może być
      Twoim "świrowaniem "...ale jak się to wydarzy i stracimu te
      nasze "swiry", to tylko pozostaje nam ześwirować naprawdę i mięc na
      to papiery....nieeeeee Mappi....NIE.

      Wiele dobrych postanowień napisałaś...i dobrze...ale pozwól sobie na
      błądzenie, gubienie się, pytanie po raz kolejny o to
      samo.....cholera to gilgotanie na dole brzucha jest zajebiste....nie
      trac tego....


      zasmuciło mnie co napisałaś.....echhh.......sad

      • mappi Re: kiedyś byłam wariatką 03.01.10, 19:40
        och Kawa...to nie tak....to nie jest smutne...ja już się nie chcę smucić....ja
        chcę latać...wąchać kwiaty...przytulać drzewa...i te wszystkie sprawy

        może powinnam wkleić swój pierwszy post z forum...bo o to mi chodziło

        forum.gazeta.pl/forum/w,12359,89178122,,chyba_jakas_wariatka_.html?v=2
        bo mi właśnie siebie takiej brakuje....

        w tym kontekście ja się nie zmienię...nie da się tego wymazać ze mnie..nie da
        się...bo nie chcę

        trzeba po prostu kilka rzeczy dopracować....i mieć trochę więcej odwagi

        dopowiem
        Odwagi Mappi...odwagi

        i to byłoby na tyle...
        a za rok znowu sięgnę do tego wątku...przypomnę sobie
        będzie czas na refleksje
        smile
        • mappi dla Kawy 03.01.10, 19:45
          pozdrowienia z Palmiarnii

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ha/uj/nvd3/8TouievOZCoKxVBkyX.jpg

          i

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ha/uj/nvd3/XDKcvwaqM167x0eWPX.jpg

          bo

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ha/uj/nvd3/F42OEHg5LOGPyEaoSX.jpg

          smile

          p.s. nie mogłam się do Ciebie dodzwonić...wiesz?
          • kawamija Re: dla Kawy 03.01.10, 21:04

            aaaaaaaa za pozdrowienia dziekuje smile
            aaaaaaaa telefon na okoliczność Sylwestra nie działał,
            bo.............zapomniłam ładowarki z pracy i nie chciało mi się po
            nia jechać
            aaaaaaaa do Kortowa zawsze i chetnie....echh dawno nie byłam na
            Mazurach.....zaniedbałam się w tym względzie !!! big_grin
        • robert.83 Re: kiedyś byłam wariatką 03.01.10, 19:46

          > chcę latać...wąchać kwiaty...przytulać drzewa...i te wszystkie sprawy

          A mrufki? Po drzewach chodzą mrufki. Nie po wszystkich... Zwykle po tych co chcesz przytulić.

          wink
          • mappi Re: kiedyś byłam wariatką 03.01.10, 19:59
            własne...prywatne...formicarium????

            i tylko moje????


            nie mam nic przeciwko smile
            • robert.83 Re: kiedyś byłam wariatką 03.01.10, 20:22

              Właśnie przeczytałem o tym jajcusmile.

              smile

              smile

              smile

              big_grin Mappi, jesteś nie z tej Ziemismile.
              • mappi Re: kiedyś byłam wariatką 03.01.10, 20:56
                z tej Ziemi...właśnie z tej Ziemi

                o ja nieszczęsna smile
    • aglajaaa Re: kiedyś byłam wariatką 03.01.10, 20:05
      Mappi, wariatko smile
      Pierwszy raz przeczytałam ten wątek z pisanką sprzed roku (bo wtedy mnie jeszcze
      na forum nie było) i kurczę, ze ja nie czytałam tego wcześniej smile
      Ty jesteś zakręcony ludź... i drzewa wąchasz, też(?)
      Nieeee noooo, ja Ciebie muszę poznać smile
      • mappi Re: kiedyś byłam wariatką 03.01.10, 20:09
        oj tam...w tym roku nie mam na koncie żadnego spektakularnego wyskoku...może
        poza kilkoma mniej udanymi wyprawami do kina wink

        ja Cię zapraszam...zapraszałam...i zapraszam ciągle i bezustannie
        moja droga A.
        smile

        no to kiedy?
        daleko nie masz...sprawdzałam jużsmile
        • aglajaaa Re: kiedyś byłam wariatką 03.01.10, 20:27
          Tyyyy, to ja Ciebie na kajaki zapraszałam smile
          Daleko nie mamy... z jakies 350 kilo... pffff.. co to jest wink
          • frip0 Re: kiedyś byłam wariatką 03.01.10, 20:30
            Agla dla chcącego........smile
          • mappi Re: kiedyś byłam wariatką 03.01.10, 21:00
            Ty mnie kilometrami nie strasz...bo ja mam tego rodzaju ograniczenia głęboko w
            ...........





            poważaniu

            znaczy że mnie to kompletnie nie obchodzi...i nie uznaje tego za jakąkolwiek
            wymówkę...a kajaki już i tak będą
            bo się słowo rzekło
            a co jak co....ale ja jestem cholernie słowna
            do bólu słowna

            tyle że ja chciałam jakoś wcześniej

            pomyśl

            a żeby udowodnić...że powaznie mówię...nie wklejam żadnego uśmiechu
            oooo.....
    • frip0 Re: kiedyś byłam wariatką 03.01.10, 20:22
      Mappismile ulubiona ma Warmianko smile
      Przecież możesz nadal być wariatkąsmile Proponuje rozebrac sie do naga
      i rundke po Kortowie zrobić, ja będe towarzyszył bo samemu to tak
      głupio by mi było sie obnażaćsmile Przyłączysz się?? A może i inni sie
      skuszą big_grin
      • mappi Re: kiedyś byłam wariatką 03.01.10, 20:51
        smile
        mogę się pomylić....coś nie po kolei zrobić....zamiast najpierw..to ja zrobię
        potem....eee...Fripens musisz mi to najpierw pokazać...
        jak to się biega na Kortowie
        znaczy ja wiem jak się biega po kortowie...ale nie wiem
        jak się biega nago po kortowie

        ja się przyłączę...a i pewnie..przyłączę...tylko jak się nauczę
        dobra???

        to kiedy?
        wink
    • czarny.onyks Re: kiedyś byłam wariatką 05.01.10, 14:42
      jak ja lubię takich pozytywnie zakręconych ludzi!
      jestem Twoją fanką! Mappi!!nie znałąm Cię od tej stronybig_grin

      pisanka - super prezentbig_grinDD
      pielęgnuj w sobie takiego wariata....
      dostarczasz radości innym ludziom, a to jest bezcennesmile

      a może on myślał, że to jakiś przekaz....
      wiesz ...pisanka....nowe życie....tongue_out
      • robert.83 Re: kiedyś byłam wariatką 05.01.10, 15:05
        > a może on myślał, że to jakiś przekaz....

        Taki delikatny sygnał, że Mappi jest jajorodna? big_grin
        • czarny.onyks Re: kiedyś byłam wariatką 05.01.10, 15:12
          jajorodna kobieta?

          biologi w szkole nie było;>
          czy zajęty byłeś czym innymtongue_out
          big_grin
          • mappi Re: kiedyś byłam wariatką 05.01.10, 15:41
            WŁAŚNIE!!!!

            p.s.1 Onyksie..popatrz że nie pomyślałam w ten deseń...no dobra ale jak inne
            wytłumaczyć rzeczy...hmmm....
            p.s.2 i proszę się ze mnie nie nabijać!!!!! smile
            • czarny.onyks Re: kiedyś byłam wariatką 05.01.10, 21:32
              wytłumaczenie jest jedno: facet nie miał poczucia humoru
              a bez tego....
              co Ci po takim kimś..???


              i gdzieżbym śmiała się nabijaćwink

              ja tylko śmieję się jak wariatka wyobrażając sobie pisankę i jego;D
              dziękuję za poprawienie nastroju smile
              • robert.83 Re: kiedyś byłam wariatką 05.01.10, 21:33

                Ej no!smile Serio! Facet, który źle reaguje na takie coś, który się nie rozczuli...
                jest jakiś tępy chybasmile. Mnie by to rozmontowało.
              • mappi Re: kiedyś byłam wariatką 05.01.10, 21:34
                taaaaaaaaaaaaaaaa............. wink

                smilesmilesmilesmile

                do usług
Pełna wersja