Dodaj do ulubionych

Zwyczaje firmowe

11.02.10, 07:27
To znaczy mówienie sobie per Ty.

Czy muszę się na to godzić? W sensie czy muszę do kogoś zwracać się po imieniu, skoro mi zaproponowano? Ja nie chcę. Ta osoba niech se mówi do mnie po imieniu, ja nie będę. Zostanę przy "panie dyrektorze" [ale to taki nowoczesny dyrektor, co to z całą firmą jest po imieniu. będę się wyróżniać... wink]
Obserwuj wątek
    • user0001 Re: Zwyczaje firmowe 11.02.10, 07:32
      Jeśli w całej firmie jest taki zwyczaj to wydaj mi się, że musisz.

      Ja przechodziłem z obsługi firmy w której był zwyczaj mówienia per Pan/Pani, do
      obsługi firmy w której wszyscy mówili sobie po imieniu, na początku często
      wyskakiwało mi "Pani" przed imieniem. Od kadrowej i głównej (obie starsze ode
      mnie tylko o kilka lat) dostawałem ochrzan, że staro się z tym czują wink
      • hellish.monster Re: Zwyczaje firmowe 11.02.10, 07:36
        e tam. ja to nic nie muszę wink
        źle się czuję mówiąc po imieniu do faceta, który mógłby być moim ojcem, a poza tym do osoby, która jest bardzo bardzo ważna w firmie. Nie i ch...
        suspicious
        • robert.83 Re: Zwyczaje firmowe 11.02.10, 16:51

          U mnie wszyscy są po imieniu. I to odpowiada relacjom i sposobowi pracy (akurat
          w tej firmie).
    • kawamija Re: Zwyczaje firmowe 11.02.10, 16:10

      moim zdaniem to dosyc głupawe jak słysze gdy ktos krzyczy Wojtus na
      korytarzu na mojego szefa.........mnie się to nie podoba...myslę, że
      praca to praca, jesli ktoś jest szefem to najlepiej go nazywać
      zgodnie z zajmowaną pozycją........a tzw kumpelstwo da sie spokojnie
      wyrazić w zachowaniu w stosunku do pracownika, dbaniu o niego a nie
      w sztucznym mówieniu sobie po imieniu lub co sie czasem u mnie
      zdarza używając zdrobnienia imienia ....


      *****************
      "gdybyś był a nie bywał
      gdybyś miał a nie miewał"
      *****************
    • d3144 Re: Zwyczaje firmowe 11.02.10, 17:02
      Nie nie musisz.
      Sam osobiście stosuję trochę intuicji na bazie własnych doświadczeń. Do
      współpracowników domyślnie jest zwrot per Pan/Pani + imię a w przypadku wyższego
      szczebla per Panie dyrektorze. Ewentualnie gdy jest to kierownik działu to może
      być Pan/Pani + imię.
      A teraz parę modyfikacji w zależności od zasad firmy.
      W obrębie bliskich współpracowników (+ inni bliscy współpracownicy) w dziale
      łącznie z jego kierownikiem można używać samego imienia ale bez zdrobnień.
      Przy zwrocie do dyrektora nie będącego bezpośrednim przełożonym (jeśli jest
      przełożonym to też nie) nie wypada publicznie zwrócić się po imieniu.
      W większym gronie Panie dyrektorze, w mniejszym np. bliscy współpracownicy +
      dyrektor można Pan/Pani + imię.
      W rozmowie bezpośredniej bez osób postronnych można użyć imienia tyle, że
      dyrektor musi to zaproponować.
      Wykluczone jest jakiekolwiek "darcie" się na korytarzu po imieniu.
      Dodatkowo dochodzi kwestia wieku i płci. W przypadku zwrotu do kobiety lub osoby
      starszej wiekiem wypada użyć zwrotu Pan/Pani. I gdy osoba zaproponuje przejście
      na samo imię. Ale z zastrzeżeniem, że nie dotyczy to dyrekcji (poza rozmową na
      osobności).
      Jeszcze mógłbym dopisywać warianty.

      Na początku lepiej używać bardziej formalnych zwrotów i np proponować przejście
      na mniej formalne. Czasami przejście na "ty" może nastąpić automatycznie (i
      znowu nie dotyczy to przełożonych i kobiet).
      Kobiecie nie zawsze wypada pierwszej proponować przejście na "ty" chyba, że jest
      przełożoną.
      Nie każdemu może pasować zwracanie się po imieniu. Polityka firmy nie może tego
      narzucać (chociaż są firmy, które próbują narzucać tzw. bardziej rodzinną
      atmosferę).

      Chyba da się to jakoś przeczytać. Pokręcone ale mam nadzieję, że czytelne.




      • d3144 Re: Zwyczaje firmowe 11.02.10, 17:04
        Kurcze dużo tego nasmarowałem. uncertain Chyba powoli zboczenie zawodowe zaczyna się
        pojawiać.
      • robert.83 Re: Zwyczaje firmowe 11.02.10, 17:18

        A ja powiem, że nie ma reguły. Opisałeś zasady obowiązujące w naszym kręgu
        kulturowym, zgodne z polskim wychowaniem.

        Niestety firmy stosują różne kody, często zamerykanizowane. Jeśli w firmie
        starszy stażem pracownik mówi, że mówimy sobie wszyscy po imieniu to... mówimy
        sobie wszyscy po imieniu. Można się z tym nie zgadzać lub walczyć, ale osobiście
        nie widzę sensu na dłuższą metę z staniu okoniem. Co możnaby osiągnąć poza
        staniem się legendarnym kontestatorem?

        W firmach zarówno kod językowy jak i sposób pracy może być różny. Ważne, żeby
        był spójny i nie dezorientował. Nie ma złotych reguł.

        Przenoszenie zasad między firmami amerykańskimi a japońskimi (zgodnie z książką
        lub ściągawką na dłoni) skończy się źle.

        U mnie od samej góry do dołu wszyscy są per Ty, odzywka per "Pan" jest
        praktycznie oznaką wrogości i manifestowania dystansu. Więcej! Darcie japy przez
        korytarz w sytuacjach podbramkowych lub śmiesznych się zdarza. Zdrobnienia się
        zdarzają we wszystkie możliwe strony...

        I cóż... jeśli ktoś się z tym czuje źle - powinien się rozejrzeć za czymś dla
        siebie lepszym.
        • d3144 Re: Zwyczaje firmowe 11.02.10, 22:16
          Tak, chodziło mi o zasady w warunkach polskich. Bardziej na początku pracy niż
          później.
          Zresztą co ja będę się rozpisywał, potrzeba sporo intuicji (przynajmniej na
          początku).


    • piorex12 Re: Zwyczaje firmowe 11.02.10, 17:19
      Ja wole niestety mowic per pan
    • magl-owa Re: Zwyczaje firmowe 11.02.10, 19:02
      U mnie sprawa jest dosc jasna: pani prezes, pan prezes; delegacje:
      Herr/Frau + nazwisko;
      reszta po imieniu bo jesteśmy wszyscy prawie w jednym wieku +-5 lat.
    • fuks0 Re: Zwyczaje firmowe 11.02.10, 19:39
      Godzić się nie musisz, natomiast musisz sobie zdać sprawę, że będzie to niemile
      widziane i prawdę mówiąc nie widzę jakiegokolwiek sensu, by stawać okoniem.

      Pracowałem już w kilku firmach (mimo relatywnie niedużego doświadczenia
      zawodowego) i w każdej współpracownicy zwracali się do siebie po imieniu/na ty.
      W 1-2 z nich, do osób znacznie starszych niektórzy dodawali jeszcze Pan/Pani.
    • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: Zwyczaje firmowe 12.02.10, 16:04
      To tak, żebyś poczuła, że jesteś częścią wspólnoty. Do tego dochodzą wyjścia na pifko, wyjazdy integracyjne, karnet na siłownie i na basen, obiady z szefem. Integrujesz się i utożsamiasz się z grupą, z którą pracujesz, coraz ciężej pracujesz.

      Tęgie głowy w HR nie dostają kasy wyłącznie za rekrutację i naliczanie płac. Oczywiście w pakiecie są jeszcze indywidualne plany rozwoju, ocena co pół roku i impreza świąteczna dla całej firmy. W pewnym momencie zaczyna brakować Ci już wspólnych tematów z ludźmi spoza firmy.

      Myślę, że okoniem stawiać nie warto... ale zachować dystans do wszystkiego jak najbardziej. Niewidoczny dystans, szkoda tracić możliwości rozwoju i awansu, mimo wszystko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka